Dodaj do ulubionych

Jazda z Doda

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 21:10
Moze ktos oglada?Wg.mnie porazka!Staram sie ogladac,zeby posluchac
instruktora,moze powie jak w koncu wykonywac ten nieszczesny luk i cala
Polska juz bedzie wiedziec ;)ale na luku Doda patrzyla caly czas do tylu-
tzn.w tylna szybe-jak widac to jeszcze inny sposob ;)A powaznie jak dla mnie
ten program to pelna rezyserka-nic ciekawego orpocz gwiazdki,ktora chce sie
wypromowac,a instruktor oprocz tego,ze zalewa z jej kretynskich zarcikow cos
przydatnego dla "szarego kursanta" powie raz do dwoch na caly program :/
Obserwuj wątek
    • linia.frontu Re: Jazda z Doda 22.04.07, 22:33
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=60199027
      • Gość: magda Re: Jazda z Doda IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.04.07, 17:52
        nudny ten program z Dodą jak "flaki z olejem". A sama Doda .... to też mogłaby
        zmienić swój "repertuar", bo też wieje nudą. Te jej powiedzonka!!!! W sumie nic
        ciekawego. Instruktor do bani.Jakieś slalomy jej wymyśla. Gdzie tak uczą?
        • Gość: Linzy Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 19:04
          Ona chyba dzieki temu programowi chce wypromowac swoja nowa plyte czy cos?Bo po
          co te urywki koncertow pokazuja?Ja chce zobaczyc jak jezdzi,a glownie jak ten
          instruktor uczy!A oni pokazli luk w przyspieszonym tempie!I co z tego mozna sie
          dowiedziec?NIC!Fajna byla nauka jazdy z tym Slazakiem i ta babka-niestety juz
          tego nie pokazuja.
          • Gość: gość Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 21:01
            porażka i tyle, szkoda marnować czas na ogladanie tych wypocin. Nie jest to
            program edukacyjny a w czołówce "nasza gwiazda" wygląda jak tania tirówa z
            trypelplacu :))
        • no-comments Re: Jazda z Doda 24.04.07, 22:57
          Gość portalu: magda napisał(a):

          > nudny ten program z Dodą jak "flaki z olejem". A sama Doda .... to też mogłaby
          > zmienić swój "repertuar", bo też wieje nudą. Te jej powiedzonka!!!! W sumie nic
          >
          > ciekawego. Instruktor do bani.Jakieś slalomy jej wymyśla. Gdzie tak uczą?

          Ejjjjj a ja bym właśnie taki slalom chciała!!! Serio mówię, zwłąszcza ten do
          tyłu między pachołkami no po prostu marzenie coś takiego zrobić.
          A co do programu to aż drży moja duma na myśl, że Doda zda egzamin w szybszym
          tempie niz ja:/ Jakieś to trochę demotywujące...
          • linia.frontu Re: Jazda z Doda 26.05.07, 18:30
            E, ale chodzi Ci o taki normalny slalom? To ja robiłam, nie robiłam natomiast
            niczego na... jak to Doda ujęła... "śliskiej podłodze".
      • patrycja.ros Re: Jazda z Doda 24.04.07, 21:10
        Nie widziałam żadnego odcinka programu z Dodą w całości, tyle tylko co na necie.
        Stwierdzam,że powstał dobry program instruktażowy jak nie należy jeździć, który
        zarazem potwierdza ograniczenie Dody- tępa haczka!!!!
        • piotr33k2 Re: Jazda z Doda 25.04.07, 00:27
          a ta doda po mieście już jezdziła? bo nie mam tego kanału i nie
          widziałem ,znajac jej temperament na egzaminie zj... egzaminatora na dzień
          dobry a ten ze strachu da jej najbardziej mozliwe fory np. odpowiednią
          bezproblemową i na dodatek mało ruchliwą trase i zda w cuglach, he he.
        • Gość: koberka exeeee Re: Jazda z Doda IP: 212.2.100.* 25.04.07, 01:05
          Instruktor jest kiepski...czyta z ksiązki na wykładacj, opowiada jakies banały,
          manewry wykonuje za Dodę...To jest Film Instruktażpwy jak nie nalezy uczyć!
          Jak dostaniecie takiego Instruktora to lipa...nic was nie nauczy

          Pozdrawiam
      • mazu2 Re: Jazda z Doda 25.04.07, 14:35
        A kiedy jest ten program z Dodą i na którym kanale?
        • Gość: Linzy Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 14:46
          W niedziele o 20:30 na TVN Turbo.Doda jezdzila po miescie-otworzyla okno i sie
          darla:"Puscie mnie!Chce jechac!"a instruktor z tego zalewal :/ wg.mnie ten
          instruktor jakis podstawiony-przypomina mi kolesia ktory kiedys prowadzil
          program-niestety nie pamietam tytulu,ale laski wybieraly jakis najlepszych
          kolesi czy cos takiego.Doda mnie w ogole oslabila tekstem kiedy instruktor
          pokazywal jej co jest pod maska,a ona:"Nic z tego nie pamietam,bo myslalam
          wtedy czy nie pomalowac sobie paznokci u nog na czarno,bo czarny kolor jest
          modny"Istotnie jest modny,bo ona ma czarna dziure w mozgu!
          • novalijka1 Re: Jazda z Doda 25.04.07, 19:06
            Znajac zycie to zda za pierwszym razem.
            • patrycja.ros Re: Jazda z Doda 25.04.07, 20:05
              kretynom i tępym haczkom zawsze sie udaje o zgrozo!!!!!!!!!!!!
              • Gość: mapa Re: Jazda z Doda IP: *.aster.pl 03.05.07, 22:30
                Doda właśnie leci na turbo...porażka to mało powiedziane, ale przynajmniej
                można się pośmiać:)))
              • no-comments Re: Jazda z Doda 03.05.07, 23:05
                patrycja.ros napisała:

                > kretynom i tępym haczkom zawsze sie udaje o zgrozo!!!!!!!!!!!!

                Kurcze znaczy, że mam szansę:D
                • patrycja.ros Re: Jazda z Doda 04.05.07, 12:59
                  no-comments napisała:
                  > Kurcze znaczy, że mam szansę:D
                  No nie nie zgadzam się cobyś tak o sobie mówiła!!!!!! Tyś mądra, ciekawa
                  świata, przebojem idąca przez życie i przebojem zdająca egzaminy na prawko -
                  ZDASZ !!!!!kiedyś musi się udać:))))))
                  Pozdrawiam:))))
                  • no-comments Re: Jazda z Doda 04.05.07, 16:03
                    patrycja.ros napisała:

                    > no-comments napisała:
                    > > Kurcze znaczy, że mam szansę:D
                    > No nie nie zgadzam się cobyś tak o sobie mówiła!!!!!! Tyś mądra, ciekawa
                    > świata, przebojem idąca przez życie i przebojem zdająca egzaminy na prawko -
                    > ZDASZ !!!!!kiedyś musi się udać:))))))
                    > Pozdrawiam:))))

                    AAAAAA już mialąm na forum nie włazić, ale kurcze odpisać muszę. Bo z tym
                    przebojem przez życie to nie przesadzajmy, no może co najwyżej wybojem
                    (ewentualnie krawężnikiem,....kurcze znowu głupie skojarzenia), zwłąszcza z tym
                    przebojem na egzaminie może być ciężko....przebojem to ja umiem tylko wchodzić w
                    zakręty, że włos siwieje i rozjeżdzać słupki na łuku. I co bym nie myślała to za
                    wsparcie dziękuję, czasem warto przeczytać, że ktoś wierzy zwłaszcza, że jak się
                    już samemu wierzyć przestało, no ale ZDAM, pewnie zdam- DOda moze to i ja mogę!!
                    I na dodatek nie mam czym kusić egzaminatora ;) i też zdam....kiedyś....chyba.

                    Baaaaarddzzzzooo cieplutko i wdzięcznie pozdrawiam:*)
                    • patrycja.ros do no-comments 04.05.07, 19:17
                      Nie ma kiedyś tam, chyba!!!!! ZDAM i już, uda się na pewno i nie może być
                      inaczej!!! Krawężnik jeszcze nie raz zaliczysz, zamiast pachołka to w słupek
                      palniesz albo latarnia właśnie wyrośnie:))) - cuda się zdarzają hi hi. Walnij se
                      herbatkę z melisy przed egzaminem na ukojenie nerwów i prężnie z modlą pierwsią
                      ruszaj - jedź :))) i ZDAJ!!!!
                      Kontynuuje pozdrowienia :))))
                      • no-comments Re: do no-comments 04.05.07, 23:40
                        patrycja.ros napisała:

                        > Nie ma kiedyś tam, chyba!!!!! ZDAM i już, uda się na pewno i nie może być
                        > inaczej!!! Krawężnik jeszcze nie raz zaliczysz, zamiast pachołka to w słupek
                        > palniesz albo latarnia właśnie wyrośnie:))) - cuda się zdarzają hi hi. Walnij s
                        > e
                        > herbatkę z melisy przed egzaminem na ukojenie nerwów i prężnie z modlą pierwsią
                        > ruszaj - jedź :))) i ZDAJ!!!!
                        > Kontynuuje pozdrowienia :))))

                        ...modlą pierwsią....kurcze jakoś dziwnie dwuznacznie zabrzmiało;), ale nie ma
                        co już tylko modlitwa została, bo do herbatki z melisy się organizm przyzwyczail
                        i już na nim wrażenia nie robi (uboczny efekt kursu z JW;), ale co tam, biorę
                        się w garść i jadę, znaczy na razie jeszcze czołgam zaledwie (a przynajmniej
                        moja wiara czołga się za chęciami;), w końću z takim forumowym poparciem to nie
                        ma na mnie mocnych...nie no sama nie wierzę, w to co piszę:/ Również pozdrawiam
                        poraz kolejny nie mniej mocno i nie mnie serdecznie:)

                        linia.frontu napisała:

                        > Kocham cię! Mamy te same skojarzenia:D
                        > Egzaminatora zagniesz wdziękiem i poczuciem odpowiedzialności, a nie
                        > zderzakami! Ja też nie mam czym kusić... egzaminatora, a zdać zamierzam i to w
                        > tym podejściu! I nie obchodzi mnie, że mi Instruktor dziś powiedział: "Nie
                        > przejmuj się, nikomu nie powiedziałem, że beznadziejnie jeździsz" i że mi
                        > zaleca zdawanie w Łomży, bo na Warszawkę za cienki ze mnie driver. No_Comments,
                        >
                        > wszystkiemu wbrew! Ale spotkamy się kiedyś na browarze z plasticzkiem w łapce.
                        > I bez instruktorów:).
                        >
                        Chylę czoła przed niezachwianą wiarę - w końću nic tak gór nie przenosi jak
                        wiara i dlatego się uda Linio Frontu, a że "WBREW" to już nie kto inny, jak
                        własnie Ty wiesz, że ja lubię "wbrew" bo jakby nie było "wbrew" to by nie bylo
                        warto;) ale nawet to wbrew ma czasem swoje granice, można się próbować
                        wygrzebywać nawet z najbardziej głębokiego dołu ale kiedy poraz kolejny dostaje
                        się piaskiem w twarz (choćby wtedy kiedy ostatni bastion cię wyh...:/ i to w
                        takim momencie:,() to niestety człowiek z kamienia nie jest (a szkoda), ani z
                        marmuru;) (ja tym bardziej nie) i w końću się tym piaskiem zachłysnąc musi, a
                        nic mnie tak cholernie nie boli jak pippippip typowo ludzka bezsilność...nie ma
                        gorszego uczucia od bezsilności...
                        no i powiało pesymizmem... i to w wątku o Dodzie - heh
                        • linia.frontu Re: do no-comments 06.05.07, 02:12
                          no-comments napisała:

                          > nie ma gorszego uczucia od bezsilności...

                          Jest. Poczucie niewykorzystanej okazji. Nie mylić z poczuciem zmarnowanej
                          szansy. Jeszcze by się parę znalazło, ale może lepiej spać pójdę, cholera!
                          • no-comments Re: do no-comments 06.05.07, 07:23
                            linia.frontu napisała:

                            > no-comments napisała:
                            >
                            > > nie ma gorszego uczucia od bezsilności...
                            >
                            > Jest. Poczucie niewykorzystanej okazji. Nie mylić z poczuciem zmarnowanej
                            > szansy. Jeszcze by się parę znalazło, ale może lepiej spać pójdę, cholera!

                            Hmmm dla mnie niewykorzystana okazja zawsze równa się zmarnowanej szansy.
                            Dlaczego? Bo skoro nie wykorzystalo się okazji na coś/ do czegoś, skąd możemy
                            wiedzieć czy nie była ona dobrą szansą na osiągnięcie czegoś, a zawsze ilekroć
                            "nie wiemy" albo może ilekroć JA "nie wiem" - dla mnie zawsze okazja staje się
                            wtedy niewykorzystaną szansą - przez sam fakt domniemywania, że mogłoby być....
                            coś/ cokolwiek ale mogłoby być i wtedy pojawia sie to uczuccie bezsilności, że
                            straconego czasu się nie cofnie, że nie można już zmienić raz podjętych albo
                            jeszcze gorzej - nie podjętych decyzji, że jak bardzo by się nie chciało nie da
                            sie walczyć z pewnymi rzeczami - można się okłamywać, można okamywać innych,
                            można udawać, robić dobrą minę do złej gry, ale jesteśmy ludźmi i pewnych rzeczy
                            (czy to w kontekście prawka czy jakiejkolwiek innej dziedziny) nie przeskoczymy
                            - tego poczucia bezsilności nienawidzę. A bezsilność jest jeszcze większa,
                            kiedy zdaje sobie człowiek sprawę, że nie potrafił wykorzystać szansy, ani
                            okazji i że fakt zaprzepaszczenia tych szans jest tylko i wyłącznie jego winą i
                            choćby nie wiadomo jak się starał nie przeskoczy własnego ja.
                            • linia.frontu Tośmy sobie wybrały wątek na te zwierzenia... :/ 06.05.07, 18:38
                              no-comments napisała:

                              > przez sam fakt domniemywania, że mogłoby być.... coś/ cokolwiek ale mogłoby
                              być i wtedy pojawia sie to uczuccie bezsilności, że straconego czasu się nie
                              cofnie, że nie można już zmienić raz podjętych albo jeszcze gorzej - nie
                              podjętych decyzji, że jak bardzo by się nie chciało nie da sie walczyć z
                              pewnymi rzeczami - można się okłamywać, można okamywać innych, można udawać,
                              robić dobrą minę do złej gry, ale jesteśmy ludźmi...

                              No właśnie, tylko ludżmi, omylnymi, słabymi, głupimi istotkami. I właśnie
                              dlatego mamy świadomość popełnianych błędów, niewykorzystanych szans,
                              zaprzepaszczonych okazji. Pytanie, co zrobimy z tym błędem? Czy będziemy
                              próbowali go przeskoczyć, naprawić, czy wstaniemy i po prostu zaczniemy od
                              nowa, czy też zostawimy to wszystko, bo nie warto, bo się nie nadaję, bo to, bo
                              tamto... Jonathan Carroll napisał jakoś tak, że jeśli się już upada, pada
                              plackiem i jeśli ten upadek jest nieunikniony, to trzeba nauczyć brać z życia,
                              jak najwięcej, zanim upadniemy. A każde takie upadanie uczy, jak nie upaść w
                              przyszłości. Albo jak upadać, żeby nie bolało.
                              Kurcze, warto zawsze. Chociaż próbować.
                              • no-comments Re: Tośmy sobie wybrały wątek na te zwierzenia... 07.05.07, 22:52
                                linia.frontu napisała:

                                > No właśnie, tylko ludżmi, omylnymi, słabymi, głupimi istotkami. I właśnie
                                > dlatego mamy świadomość popełnianych błędów, niewykorzystanych szans,
                                > zaprzepaszczonych okazji. Pytanie, co zrobimy z tym błędem? Czy będziemy
                                > próbowali go przeskoczyć, naprawić, czy wstaniemy i po prostu zaczniemy od
                                > nowa, czy też zostawimy to wszystko, bo nie warto, bo się nie nadaję, bo to, bo
                                >
                                > tamto... Jonathan Carroll napisał jakoś tak, że jeśli się już upada, pada
                                > plackiem i jeśli ten upadek jest nieunikniony, to trzeba nauczyć brać z życia,
                                > jak najwięcej, zanim upadniemy. A każde takie upadanie uczy, jak nie upaść w
                                > przyszłości. Albo jak upadać, żeby nie bolało.
                                > Kurcze, warto zawsze. Chociaż próbować.
                                >

                                "Jest tylko jedna rzecz gorsza od niepowodzenia - brak usiłowania" autora nie
                                pamiętam ale mial rację. Wiem, że bezsilność wynikająca z niepodjętych decyzji
                                i niepodwziętych planów jest gorsza od bezskutecznego usiłowania. Niby nie
                                robiąc nic - nic nie tracimy - ani sily, ani nakładu pracy, ale czasem im więcej
                                tej pracy się włoży, im więcej kamieni na drodze się pojawi tym bardziej potem
                                smakuje sukces. Szkoda tylko, że my ludzie potrafimy jednocześnie być tak silni
                                (pokonując przeciwności nie do pokonania), a jednocześnie tak słabi. Własnie tej
                                naszej ludzkiej słabości nie znoszę, choć gdybyśmy byli silni i we wszystkim
                                dobrzy....kurde ale byśmy byli nudni wszyscy!!!!
                    • linia.frontu Re: Jazda z Doda 04.05.07, 20:59
                      no-comments napisała:


                      > Bo z tym przebojem przez życie to nie przesadzajmy, no może co najwyżej
                      wybojem (ewentualnie krawężnikiem,....

                      Kocham cię! Mamy te same skojarzenia:D
                      Egzaminatora zagniesz wdziękiem i poczuciem odpowiedzialności, a nie
                      zderzakami! Ja też nie mam czym kusić... egzaminatora, a zdać zamierzam i to w
                      tym podejściu! I nie obchodzi mnie, że mi Instruktor dziś powiedział: "Nie
                      przejmuj się, nikomu nie powiedziałem, że beznadziejnie jeździsz" i że mi
                      zaleca zdawanie w Łomży, bo na Warszawkę za cienki ze mnie driver. No_Comments,
                      wszystkiemu wbrew! Ale spotkamy się kiedyś na browarze z plasticzkiem w łapce.
                      I bez instruktorów:).
                      • no-comments Re: Jazda z Doda 04.05.07, 23:43
                        no kurde przepraszam za ten post wyżej, no wcale nie chciałam go pisać, a już
                        tym bardziej wysyłać, no ale siła wyższa jakaś mnie zmusila wbrew rozsądkowi;)
                        Zmykam, nie marudzę, nie ględze, nie zaczynam znowu od nowa, no i jeszcze pare
                        nie...i w ogóle już nie, jeju no-comments idź spać wreszcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: apolonia Re: Jazda z Doda IP: *.chello.pl 04.05.07, 11:57
      Najpierw program Jazda z Dodą, potem egzamin z Dodą, wypadki z Dodą, u blacharza
      z Dodą, u lakiernika z Dodą, w ubezpieczalni z Dodą, wymiana opon z Dodą, itp.
      Nie ma to jak lans....Doda kiepsko śpiewa, jeszcze gorzej jeździ autem, ale dla
      mnie debilem totalnym jest właściciel szkoły, który ją uczy jeździć.
      Zielony listek najgorszą szkołą jazdy w kraju.
      Oczywiście egzamin też ma Doda zapłacony, a ja się ku....a męczyłam trzy razy.
      PORAŻKA, muszę uważać jeżdżąc po stolycy.
      • Gość: madame view Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 19:41
        Co wy tu piszecie! Przecież nasza zawodniczka ma IQ 150! Z takim IQ napewno zda
        z palcem w ... ;))) hehe
        • Gość: martyna Re: Jazda z Doda IP: *.aster.pl 06.05.07, 19:12
          co by nie mówic ale dobrze śpiewa
    • Gość: hela Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 10:19
      Nie macie wrażenia,że ten instruktor Dody ledwo ją znosi ale stara się byc miły?
      BOsheeeee jak ona przeklina:O
      • Gość: Lizny Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 19:00
        Ja mam wrazenie,ze ten nowy ma jej dosc.Ona mu opowiadala o swojej sypialni,a
        on powiedzial,ze nie moze sie skupic i zeby przestala mowic.Ale w koncu poszli
        na lody dla ich przelamania.Niestety ten program pokazuje jedynia jak Doda
        jezdzi,a zalezalo mi na zobaczeniu jak jest ona uczona.No coz w koncu to "Jazda
        z Doda",a nie "Nauka jazdy Dody" czy "Jak Doda sie uczy jezdzic"Chyba widac
        roznice.
        • piotr33k2 Re: Jazda z Doda 07.05.07, 23:28
          z tego co ostanio widziałem to doda zablokowało powaznie duże skrzyżowanie w
          warszawie łacznie z tramwajami i autobusami ,fakt ze skrzyzawanie było
          skomplikawane i zatloczone ,a co do tego śpiewu i jej reperuaru to dla mnie
          osobiscie to wiocha ,takie niby rockowe discopolo, he he.
    • Gość: wiola783 Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 14:33
      A najlepsze to ma buty - 10 centymetrowe szpile. Jak Ona wbija sprzęgło???
      Ja zdałam za 1-m razem 2 m-ce temu i raz próbowałam jechać w takich szpilkach :-
      (((. Dobrze, że miałam drugie w samochodzie-płaskie. Może jak nabiorę wprawy,
      to da się jechać w takich butach, ale nauczyć się jeździć to się nie da.
      • Gość: :0 normalnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 15:56
        trzeba umiec jezdzic w kazdych butach ;)
        • Gość: kobieta Re: normalnie IP: *.aster.pl 12.05.07, 18:33
          Popieram , mozna w kazdych butach jeździć, również w szpilkach, to przeciez
          atrybut kobiety a złej baletnicy wadzi rąbek u spodnicy...
    • Gość: Dod Re: Jazda z Doda IP: *.chello.pl 12.05.07, 18:10
      Ogladam pierwszy raz. Pelna kleska... Doda probuje zagadac, ale nikt sie nie
      smieje. Z samej nauki nie widzialem jeszcze nic, zadnej porady, nic w tym stylu...

      Jeden z najbardziej sztucznych programow jakie ogladalem.

      Wywalila cycki, wsiadla do szpanerskiego samochodziku jakichs dresow. Wow...

      Przelaczam na inny kanal
      • Gość: Linzy Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 18:35
        No wlasnie!Brakuje porad,jakis wskazowek jak ma wykonywac manewry,a ona szlaja
        sie po sklepach i przymierza ciuszki-porazka!Skoro ma czas na lody,ciuchy i
        inne pierdoly to kiedy sie wszystkiego nauczy?Traci czas swoj i instruktora
        jesli podczas godzin jazdy zalatwia swoje sprawunki.
        • Gość: tylkoja Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:29
          ale to nie real! to tylko program edukacyjny, a że poszli na lody...nie
          wiedziałaś, że doda to stara lodziara? ;)
          • Gość: tylkoja Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.07, 23:33
            udany "człowiek mucha"-instruktor, nieźle dziamdzia mordką jak zuje gumę :)
            fajowy, tez chce takiego :)) skąd oni go wzieli?
            • linia.frontu przerwa na reklamy i na fajka 26.05.07, 18:16
              Eeeeee, mi się INJ nie podoba, ale względnie potrafi się wysłowić przed kamerą.
              To nie z programem jest problem, tylko z naszymi oczekiwaniami. Ja bym wolała
              eLeczki pooglądać i dowiedzieć sie czegoś, a nie patrzeć, jak Doda k.rwi. Z
              takiego programu niewiele można wywnioskować, bo nauki sensu stricto jest tam
              niewiele (wiecie, że na mojej uczelni, to nawet pół godziny jest "sensu
              stricto"...), nikt by tego wówczas nie oglądał (oprócz nas). Zabójczą ma katanę.
            • linia.frontu Re: Jazda z Doda 26.05.07, 18:25
              Neeeeeee no z takim podejściem do nauki, to ona daleko nie zajedzie:).
              • Gość: odwołujący się Re: Jazda z Doda IP: *.aster.pl 26.05.07, 22:27
                W dzisiejszym odcinku drogówka ją zatrzymała i chcieli jej dać mandat w wysokości 250 zł za zajechanie innemu pojazdowi drogi
                A ona na to : "przecież ja nie mam prawa jazdy" lol
                Zaczeła się wygłupiać przy nich i kazali jej dmuchać w balonik , instruktorowi uwierzyli na słowo (chyba) bo tego nie pokazali żeby dmuchał
                Ale była wkurzona na policjantów że musi zapłacić 250 zł haha
                Ciekawe jak ona zda ten egzamin ... mam coraz większe wątpliwości
                ale podobno szykują się jakieś zmiany :P prawdopodobnie instruktor nie daje rady
                • Gość: egzam Re: Jazda z Doda IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 26.05.07, 22:29
                  znajac zycie ... zda za pierwszym podejsciem
                • linia.frontu Re: Jazda z Doda 26.05.07, 22:32
                  Gość portalu: odwołujący się napisał(a):

                  > Zaczeła się wygłupiać przy nich i kazali jej dmuchać w balonik

                  Ne, sama chciała, wcześniej trajkotała, że instruktor nie jest trzeźwy.
                  Wyraźnie zniecierpliwiony. Doda w ogóle nie słucha, co ten facet do niej mówi.
                  Szczerze mu współczuję, tragiczna kursantka.
                  • Gość: odwołujący się Re: Jazda z Doda IP: *.aster.pl 26.05.07, 22:47
                    Podobno nie zdała za 1 razem ! ... nie wiem czy to tylko plotki czy prawda
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=63124946
                    Jeśli prawda to zapomnieli podać na czym oblała (egzaminator za surowy?)
                    i kiedy znudzi się jej zdawanie
                    Mając takiego pecha jaki był u mnie i nadal takie zwariowane podejście to spodziewam się że długo będzie trwać jej droga do plasticzku na Odlewniczej ;)
                    • instruktor15 Re: Jazda z Doda 27.05.07, 11:19
                      Naprawdę jest to żenujące...
                      Nie powinno się pokazywać takich programów w TV.
                      Gdybym ja tak uczył i miał takie kursantki - to z pewnością długo bym nie
                      pociągnął...;-)
                      • no-comments Re: Jazda z Doda 27.05.07, 13:24
                        instruktor15 napisał:

                        > Naprawdę jest to żenujące...
                        > Nie powinno się pokazywać takich programów w TV.
                        > Gdybym ja tak uczył i miał takie kursantki - to z pewnością długo bym nie
                        > pociągnął...;-)
                        >

                        Zdarzaja się dużooooo gorsze kursantki:D (coś o tym wiem;) i instruktorzy chcąc
                        nie chcąc muszą to przeżyć:)
                        • Gość: odwołujący się Re: Jazda z Doda IP: *.aster.pl 27.05.07, 13:46
                          Instruktorzy potrafią sobie poradzić z takimi kursantami.
                          Jeżeli mu nie pasuje , pozbywa się takiej osoby albo powiedzie żeby poszukała sobie innego instruktora.
                          Najgorsze rozwiązanie dla kursanta to wciskanie mu kitów przez instruktora i napewno nie zda egzaminu . Instruktor będzie miał z tego niezłą zabawę. Niektórzy są leniwi i wszystko jedno jaki kursant się trafi - niczego nie nauczy bo po co , za małą ma wypłatę a jazdy są często dorywczą pracą.
    • cris80 Re: Jazda z Doda 01.06.07, 22:36
      Patrzcie na ten fragment Jazdy z Dodą i komentujcie
      www.youtube.com/watch?v=nVq2erCXXfI
    • Gość: m Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 20:29
      Dziś na TVN TURBO mówili, że Doda zdała...
      • Gość: Monika Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 21:16
        Myślałam, że drugi termin egzaminu ma 17 lipca?
        • Gość: Linzy Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 21:23
          A jaka to roznica?Na 99,9 % to wszystko jest z gory ustawione dla TV.Ktory
          zdajacy i ktory egzaminator ma przyczepiony mikrofon i kreci to kilka kamer?
          Podobno luk mogla powtorzyc,a zwykly zdajacy najezdzajac na linie,lub pacholek
          ma przerywany egzamin!Jak nie zda 2 terminu tzn.ze chca pokazac jacy sa
          surowi ;)ale wtedy na pewno zda 3.Do ilu razy sztuka jak obstawiacie?
          • Gość: ktosia Re: Jazda z Doda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 18:10
            Mylisz się, nic nie jest z góry ustawione, ona miała prawdziwy egzamin i przez
            głupotę go nie zdała. Co do mikrofonów i kamer - przecież ona ma umowę z TVN,
            robi kasę, po co piszesz o innych zdających ?
            • paulinaa Re: Jazda z Doda 07.06.07, 19:24
              np. niesprawiedliwe jest, ze ona drugi egzain miała po 2 tygodniach;/ ja na
              drugi musialam czekac ponad 2 miesiące;/ i gdzie tu sprawiedliwosc....
              • miss10 Re: Jazda z Doda 07.06.07, 21:26
                To jest skandal - wszyscy czekają 2 miesiąca, a ona 2 tygodnie! Niech mi nikt
                nie mówi że to jest sprawiedliwe. Powinien się ktoś tym zająć, jak do
                państwowego egzaminu dopuszcza się osoby poza kolejnością. H... w d...ę
                dodzie!!!
                • Gość: odwołujący się Egzamin Dody - niezdany IP: *.aster.pl 08.06.07, 00:42
                  www.youtube.com/watch?v=ALCZnWx1WUA
                  www.youtube.com/watch?v=QaFcQMSkb50
                  www.youtube.com/watch?v=NYKx_cXpwZo
                  Mniej głupich pytań będziecie zadawać po obejrzeniu prawdziwego egzaminu.
                  Instruktor z kwiatami - wybacz mu Doda. lol
                  • Gość: fgdfg Re: Egzamin Dody - niezdany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 21:03
                    nie sprawdzila sygnalu dzwiekowego!!!!!!!!
                    poza tym ja plynne ruszanie mialem od razu na luku, wczesniej nie moglem jechac
                  • deeedeee Re: Egzamin Dody - niezdany 09.06.07, 08:34
                    moze dlatego byla taka wk***wiona jak ja wczoraj widzialam w Gdyni. wysadzili ja
                    z samochodu na srodku swietojanskiej, weszla do tally wejl, wyszla i tak chamsko
                    wepchnela siatke a zakupami swojemu ochroniarzowi.... pozniej przeszla metr kolo
                    mnie... powialo chlodem... z twarzy nie wygladala na szczesliwa ;) raczej
                    cholernie wk***wiona
                    • Gość: gosia Re: Egzamin Dody - zdany IP: *.skynet.net.pl 09.06.07, 09:25
                      Ale wczoraj to ona byla już po zdanym egzaminie
                      www.pudelek.pl/artykul/3488/doda_zdala_egzamin_na_prawo_jazdy/
                      • deeedeee Re: Egzamin Dody - zdany 09.06.07, 13:35
                        aaaa to moze ona zawsze taka wk***iona na zakupy chodzi ;)
                      • Gość: czuczi Re: Egzamin Dody - zdany IP: *.171.152.101.crowley.pl 09.06.07, 19:59
                        Zastanawia mnie dlaczego nie musiała czekać tak długo na egzamin jak każdy z
                        nas.Jakby poczekała sobieponad dwa miesiące na egzamin to może zrobili by
                        wreszcie coś w tej sprawie.Jak zwykle biednemu wiatr w oczy.
                        • watashi79 Re: Egzamin Dody - zdany 09.06.07, 21:47
                          Gość portalu: czuczi napisał(a):

                          > Zastanawia mnie dlaczego nie musiała czekać tak długo na egzamin jak każdy z
                          > nas.Jakby poczekała sobieponad dwa miesiące na egzamin to może zrobili by
                          > wreszcie coś w tej sprawie.Jak zwykle biednemu wiatr w oczy.

                          może dobrze umotywowała przyspieszenie terminu, choć tego się nigdy nie dowiemy.
                          w jednym na pewno miała łatwiej
                          • paulinaa Re: Egzamin Dody - zdany 10.06.07, 18:21
                            ja ktokolwiek inny by napisał takie podanie jak ona to nawet by go nie
                            przeczytali tylko od razu wywalili...
                            ja pisała podanie o zmiane godziny-musiałam oficjalnie pieknie wszystko napisac
                            i osobiscie do dyrektora zaniesc a nie zostawic w tym okienku....
                            • Gość: doda Re: Egzamin Dody - zdany IP: *.acn.waw.pl 10.06.07, 18:57
                              ale łuk Doda robiła perfekcyjnie. Widać, że nie liczyła obrotów kierownicą jak
                              to robi większość kursantów. Bierzcie przykład z Dody.
                              • paulinaa Re: Egzamin Dody - zdany 10.06.07, 19:59
                                skoro perfekcyjnie to dlaczego musiała powtarzac? :]
                                • Gość: Linzy Re: Egzamin Dody - zdany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 20:10
                                  Moze na tym drugim podejsciu zrobila idealnie?Zreszta na egzaminie trzeba byc
                                  perfekcyjnym.Moim zdaniem to troche chore,ze za blad uwaza sie zbyt wczesne
                                  danie kierunkowskazu,lub jak sie jedzie srodkiem pasa,a nie blisko prawej
                                  krawedzi-rozumiem kodeks,przepisy itd.ale po zdaniu egzaminu i tak na 99%
                                  bedziemy popelniac drobne bledy,bo nawet rutynowy kierowca je robi.A w koncu
                                  nikt nie jest idealny
                                  • Gość: doda Re: Egzamin Dody - zdany IP: *.acn.waw.pl 10.06.07, 20:54
                                    za pierwszyn za blisko stanęła. Ale cały łuk przejechała bez liczenia obrotów
                                    kierownicą i liczenia pachołów. Jechała płynnie i na wyczucie czego WY tu w
                                    wiekszości nie potraficie. Co niektórzy nawet zatrzymuja się do przodu na
                                    jakieś punkty na szybie, wycieraczkach. Uczcie się łuku od DODY.:):):)
                                    • Gość: uważna Chyba nie perfekcyjnie IP: *.toya.net.pl 10.06.07, 21:29
                                      Gdy cofała to spojrzała na kierownicę (czyli liczyła te obroty)
                                      • linia.frontu Re: Chyba nie perfekcyjnie 10.06.07, 21:36
                                        Gość portalu: uważna napisał(a):

                                        > Gdy cofała to spojrzała na kierownicę (czyli liczyła te obroty)

                                        Można się nauczyć tak, że patrzysz tylko w tylną szybę, a i tak robisz na
                                        sposób. Proponuję jednak uczyć się nie od DODY, a od INSTRUKTORA, który uczy na
                                        wyczucie.
                                        • paulinaa Re: Chyba nie perfekcyjnie 11.06.07, 11:29
                                          a w ogole to sie zastanawiam po co sie robi ten łuk na egzaminie? prawko mam
                                          juz od pol roku, dosc duzo jezdze i nie zauwazylam, zeby taki luk przydal mi
                                          sie w codziennej jeździe
                                          • Gość: Lizny Re: Chyba nie perfekcyjnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 12:06
                                            Ja tez,bo czy po ulicy jezdzi sie na polsprzegle?NIE!No i nie ma pacholkow,na
                                            ktore bysmy liczyli tzn.patrzec na ktorys tam slupek,8/7 obrotow kierownica
                                            itd.Jestem za zlikwidowaniem luku!
                                            • Gość: posiadaczka_prawka Re: Chyba nie perfekcyjnie IP: *.warszawa.dialog.net.pl 11.06.07, 15:48
                                              Nie ma co. Doda jeździ beznadziejnie, nie wie, czy na danym skrzyżowaniu może
                                              zawracać, czy też nie!!! I to ma być IQ 150??? Wykuła się pytań, co każdy dureń
                                              potrafi, w krótszym, czy dłuższym czasie, a na praktycznym dała ciała. Każdego
                                              innego już dawno egzaminator by przesadził na miejsce pasażera, albo by sie
                                              wydarł jakim cudem zdała teoretyczny, jak nie wie gdzie wolno, a gdzie nie
                                              wolno zawracać!!!!! I po co ten lans po całej Warszawie, jak nie nauczyło się
                                              biedactwo skrzyżowań wokół ośrodka na Odlewniczej... ŻENADA!!! Trzymajcie się
                                              wszyscy, posiadający prawo jazdy, bo nadjeżdża Doda, której nie dałabym
                                              hulajnogi do jazdy po Polach Mokotowskich....
                                    • Gość: ola Re: Egzamin Dody - zdany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 22:58
                                      Nie rozumiem jak można na łuku liczyc obroty kierownicy i pachołki :))) Ja to
                                      robie na czuja, zerkam bardziej do tyłu niz w lusterko :) wychodzi
                                      rewelacyjnie. Podobnie jest z parkowaniem - bez "punktów", po co sobie mieszać
                                      w głowie ;)
                                      • Gość: odwołujący się Re: Egzamin Dody - zdany IP: *.aster.pl 14.06.07, 16:14
                                        www.pudelek.pl/artykul/3590/majdan_stracil_prawko/
                                        Majdan stracił prawo jazdy i teraz ktoś go będzie musiał wozić - czyżby Doda ? i w ten sposób wrócą do siebie ? Zaczął jej psy wyprowadzać na spacer
                                        Może jeszcze Majdanowi egzamin na prawo jazdy przyspieszą że zda w tydzień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka