Dodaj do ulubionych

moj egzamin

IP: 10.103.1.* / 64.0.99.* 20.04.01, 22:10
ja zdawalem na prawo jazdy w 1990 roku i udalo mi sie to dopiero za 3 razem,ale
bylo to z mojej winy bo po prostu nic sie nie uczylem za 1 razem,przy 2
przeczytalem ksiazke raz,a za 3 razem przeczytalem 2 raz knizke i zdalem!!!
moj instruktor byl bardzo fajnym facetem nigdy nie wspominal o zadnych
lapowkach,a gdy oblewalem bardzo go to martwilo.sadze ze jak w kazdej profesji
w ktorej czlowiek ma mozliwosc zarobic na lewo to zdarzaja sie nieuczciwi
egzaminatorzy bo ludzie ci nie zarabiaja duzych pieniedzy,a ludzie zarabiajacy
ogromne pieniadze i tak potrafia byc przekupni,bo niektorym bedzie zawsze malo.
mimo to w tym przypadku sprzedawanie prawka jest wysoce ryzykowne bo osoba
ktora kupila papiery moze byc fatalna w jezdzeniu autem i spowodowac tragiczny
wypadek,a to juz nie powinno miec miejsca bo to handel ludzkim zyciem.
zycze wszystkim samych dobrych chwil za kolkiem!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Zuza Re: moj egzamin IP: *.caen.iufm.fr 21.04.01, 17:38
      Moj egzamin...Mialam treme jak diabli,nogi mi sie trzesly jak galareta,ale
      poszlo znakomicie-zdalam za pierwszym razem.Egzaminator okazal sie bardzo milym
      facetem i mimo paru bledow wpisal P(do dzis pamietam,a bylo to ze cztery lata
      temu).O lapowce nie bylo nawet mowy.No i instruktor sie cieszyl,bo podwyzszylam
      mu srednia.Zreszta nie tylko ja.Zdawalo nas siedem osob(tych ktore on uczyl) i
      wszystkie pozytywnie.Szkoda tylko,ze nie wszedzie sa tacy dobrzy instruktorzy i
      mili egzaminatorzy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka