Dodaj do ulubionych

Na światłach na luzie?

24.11.08, 10:00
Pokłóciłam się wczoraj o to ze swoim ślubnym - czy stojąc na
światłach powinnam wrzucać luz, noga ze sprzęgła i czekać na zielone?
Instruktor uczy - wrzuć jedynkę i czekaj na zielone. Kto ma rację?

Na mój chłopski rozum rację mają obaj - sprzęgło cały czas pracuje,
po co je dodatkowo eksploatować, ale wrzucona jedynka może pomóc,
gdy zdarzy się coś nieprzewidzianego i trzeba szybko uciekać.
Pomocy, bo mam ciche dni. :-))
Obserwuj wątek
    • Gość: MagDe Re: Na światłach na luzie? IP: 82.160.30.* 24.11.08, 10:05
      Mnie instruktor zawsze uczył, żeby czekać na zielone , na luzie.Jedynkę kazał
      wrzucać jak światła zmieniały się z czerwonych na pomarańczowe....tzw
      przygotowanie do jazdy...Stosuję tę zasadę cały czas...jest dobrze..
    • Gość: kate Re: Na światłach na luzie? IP: *.chello.pl 24.11.08, 10:10
      Mnie też tak instrutor uczył ale potem powiedział że jak widze że dojeżdzam do
      skrzyżowania i właśnie zminiło się na czerwone to wrzucam luz i czekam
    • Gość: Emilia Re: Na światłach na luzie? IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 24.11.08, 10:25
      Jeździłam z dwoma instrukorami i każdy z nich uczył mnie inaczej.
      Wniosek: jeśli stoisz długo, wrzucaj luz. Jeśli krótko, możesz dać
      jedynkę.
      A jak będziesz jeździć sama, zrobisz jak zechcesz i co komu do tego?
      Poza tym jak potrenujez, opracujesz własny sposób.
      • aniamamamarty Re: Na światłach na luzie? 24.11.08, 20:34
        a tak na ten chłopski rozum, to ta noga Ci nie wchodzi nie powiem w
        co jak jedziesz dłuższy czas przez miasto i nie dajesz jej odpocząć
        na światłach, tylko trzymasz to sprzęgło ciągle ?
        • Gość: Emilia Re: Na światłach na luzie? IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 25.11.08, 08:03
          Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski. Kto napisał, że trzyma nogę
          CAŁY CZAS na sprzęgle???
          A ręce Ci nie wchodzą nie wiem gdzie, gdy je tak trzymasz cały czas
          na kierownicy?
          A tyłek Cię nie boli, gdy tak siedzisz cały czas w fotelu????????
          • aniamamamarty Re: Na światłach na luzie? 25.11.08, 17:52
            Gość portalu: Emilia napisał(a):

            > Wyciągasz zbyt daleko idące wnioski. Kto napisał, że trzyma nogę
            > CAŁY CZAS na sprzęgle???
            > A ręce Ci nie wchodzą nie wiem gdzie, gdy je tak trzymasz cały
            czas
            > na kierownicy?
            > A tyłek Cię nie boli, gdy tak siedzisz cały czas w fotelu????????


            otóż nie :))) Natomiast noga bolała jak jezdziłam na początku ze nie
            wrzucałam luzu na światłach, stąd moje PYTANIE nie wnioski ... poza
            tym skąd tyle agresji w Twojej wypowiedzi ? Wrzuć na luz nie tylko
            na światłach ;)
            • Gość: staś Re: Na światłach na luzie? IP: *.idc.net.pl 25.11.08, 18:59
              I o co się kłócicie?
              Rozsądnie jest tak , jak już któraś z Pań napisała:
              - wiem, ze zaraz pojadę - mam jedynkę włączoną, sprzęgło oczywiście wciśnięte,
              - wiem, że będę długo stała - skrzynia biegów na luz, sprzęgło zwolnione.
              A pomiędzy tymi dwoma stanami jest jeszcze całe mnóstwo stanów pośrednich :-)
              Tak jak w życiu, rzadko jest coś "czarno-białe".
              P.S.
              Jeżeli nasze światła wyświetlałaby sygnał : czerwony z żółtym (przygotowanie do
              jazdy) odpowiednio długo to byłoby łatwiej: na czerwonym skrzynia biegów na luz.
              Niestety zwykle ten sygnał świeci się bardzo krótko. A może tylko ja mam takie
              doświadczenia?
              • mdrive Re: Na światłach na luzie? 25.11.08, 21:19
                ...sygnał żółty według norm świeci się od 2-ch do 3-ch sekund. Daje to
                wystarczająco dużo czasu kierowcy na włączenie 1-go biegu. Jest on sygnałem -
                kierowco przygotuj się do ruszania. Trzymanie jedynki na czerwonym uważamy za
                błąd, nie eliminujący na egzaminie, ale błąd. Niepotrzebnie pracuje oporowe.
                Samo w sobie tanie jest, ale wymiana już trochę droższa. A po za tym odpoczynek
                lewej nogi jest w moim mniemaniu ważny:)
                • Gość: sekunda Re: Na światłach na luzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 21:42
                  3 s świeci się w naszych normach (podobno - nie widziałęm źródła)
                  światło żółte po sygnale zielonym zabraniające wjazdu.
                  Po czerwonym światło żółte zapala sią na 1 sekundę a potem zielone.

                  Warunkiem zmniejszania korków i dobrego wykorzystywania tego co mamy
                  jest sprawne ruszanie wszystkich na zielonym.

                  Można bez trudu przygotować się do tego wcześniej i nie być
                  zawalidrogą.

                  pozdr
                • Gość: staś Do mdrive IP: *.idc.net.pl 25.11.08, 21:42
                  I oby tak było!
                  Amen.
                  • Gość: staś Re: Do mdrive IP: *.idc.net.pl 26.11.08, 13:46
                    Oczywiście oby tak było jak pisze mdrive.
                    Bo jest bez sensu, czyli tak jak pisze "sekunda".
                    Dlaczego tak ustawiają, nie wiem.
                    Znalazłem dwa powody:
                    1.Zwiększyć nerwowość kierowców,
                    2.Pogorszyć płynność ruchu.
                    Wina oczywiście będzie i tak tylko kierowców
            • Gość: Emilia Re: Na światłach na luzie? IP: *.vlan356.dengo.lubman.net.pl 25.11.08, 19:13
              Dziewczyno, czy Ty wiesz jak wygląda agresja i co w ogóle znaczy to
              słowo?? Nie używaj słów, których znaczenia nie pojmujesz.
              Napiszę jeszcze raz i pozostanę przy swoim, co zresztą potwierdziły
              już dyskusje tu na tym Forum: jeśli postój na światłach zapowiada
              się na dłuższy, na pewno luz. A jeśli będzie to chwilka, można
              wrzucić bieg. Napisałam dokładnie to samo, co wcześniej. Masz jakieś
              obiekcje?
              I może siłownia, jesli po chwili trzymania nóżki na sprzęgle już
              bolą mięsnie...
              • aniamamamarty Re: Na światłach na luzie? 26.11.08, 22:12
                Gość portalu: Emilia napisał(a):

                > Dziewczyno, czy Ty wiesz jak wygląda agresja i co w ogóle znaczy
                to
                > słowo?? Nie używaj słów, których znaczenia nie pojmujesz.
                > Napiszę jeszcze raz i pozostanę przy swoim, co zresztą
                potwierdziły
                > już dyskusje tu na tym Forum: jeśli postój na światłach zapowiada
                > się na dłuższy, na pewno luz. A jeśli będzie to chwilka, można
                > wrzucić bieg. Napisałam dokładnie to samo, co wcześniej. Masz
                jakieś
                > obiekcje?
                > I może siłownia, jesli po chwili trzymania nóżki na sprzęgle już
                > bolą mięsnie...


                Obawiam sie Emilia, że w moim wieku to i siłownia nie pomoże ;)
    • Gość: Siniorita Re: Na światłach na luzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 19:18
      Luuz ;]
    • permanentne_7_niebo n/t - o/t Na światłach na luzie? 25.11.08, 21:42
      n/t na luzie - nie zużywa się wówczas sprzęgło i noga odpoczywa
      (wszyscy trzej)

      o/t nie warto mieć cichych dni... nawet, jeśli kwestią cichych dni
      jest sprzęgło najwspanialszego aut... no dobra, warto. walcz o luz!
    • Gość: życzliwy Re: Na światłach na luzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.08, 22:23
      Nie jest to powód do rodzinnej sprzeczki.
      Osobiście szkolę aby kursant trzymał to sprzęgło i pojechał kiedy
      przyjdzie na to czas - niżby po zapaleniu się zielonego szarpał się
      jeszcze z tym biegiem nie uważając na to co się dzieje na
      skrzyżowaniu.
      Mam pewność ruszania wraz z zielonym po sprawdzeniu wcześniejszym
      warunków wjazdu.
      Łożysko wyciskowe sprzęgła jest teraz tak robione, że tą niewygodę
      bez trudu wytrzymuje. Aktualnie szkoląc na Punto mam 200 tys km bez
      jego wymiany.
      Sprzęgło natomiast wymieniałem 5 razy.

      Nawet gdyby trzeba było wymienić to łożysko to możnaby zrobić to bez
      trudu przy wymianie sprzęgła i koszt jest groszowy w porównaniu do
      tarasowania drogi niesprawnym ruszaniem.

      Na drodze wymagana jest coraz lepsza sprawność i pewność działań
      stąd takie postępowanie.
      Przy dłuższym oczekiwaniu - wiadomo przecież kiedy i gdzie spokojnie
      też można luzować i wg rozwoju sytuacji przygotowywać się do jazdy.
      W miarę wzrostu umiejętności będziesz działać wg tego schematu.

      pozdrawiam życząc szerokiej drogi!
      • mdrive Re: Na światłach na luzie? 26.11.08, 21:09
        ...łożysko oporowe a nie wyciskowe.
        • Gość: Tomek Re: Na światłach na luzie? IP: *.chello.pl 27.11.08, 20:36
          W każdym razie wg. mnie to wrzucenie jedynki nie trwa jakoś super długo nawet
          jeśli nadjeżdża jakiś pojazd uprzywilejowany to słychać go już wystarczająco
          długo a żeby ociekać ;P także lepiej i bezpieczniej jest wrzucić na luz i puścić
          sprzęgło szczególnie przy takiej pogodzie jak teraz jest (morko) mamy mokre
          podeszwy butów przez co wzrasta prawdopodobieństwo zsunięcia sie nogi ze
          sprzęgła wtedy autko nam wyrwie do przodu i możemy spowodować kolizje i narazić
          się na spory wstyd ;)
          • Gość: blondynka Panowie, powiedzcie blondynce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 22:30
            ja na czerwonym trzymam sprzęgło i mam zarzuconą jedynkę... (nie
            mogę się, cholera, odzwyczaić)

            Nowy fusion (parę miesięcy jeżdże)
            Nikt na mnie nie krzyczy - bo auto moje (uff... jaki komfort:)

            Ale jakby co - to na ile, i za ile mnie szarpnie po kieszeni..?
            Nie robię zbyt dużo kilometrów, ale jazda głownie po mieście.

            poproszę o życzliwą opinię...
            Dzięki

            p.s. ale spod świateł ruszam pierwsza ;) hm, zupełnie jakbym jakąś
            beemką jeździła ;)

            • Gość: Hieronim Re: Panowie, powiedzcie blondynce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 12:19
              Przy dziennym 5 minutowym trzymaniu sprzęgła to łożysko oporowe
              wytrzyma 100 lat !
              pozdrawiam
              • Gość: blondynka Re: Panowie, powiedzcie blondynce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 21:36
                dzięki :)
                to nie będę zmieniać nawyków...

                pozdrawiam
                • Gość: ss Re: Panowie, powiedzcie blondynce... IP: *.aster.pl 12.12.08, 18:41
                  zmieńcie na automatyczną .
                  • Gość: K. To jest niebezpieczne i męczące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 20:02
                    tzn. trzymanie nogi na sprzęgle podczas postoju na światłach...

                    Poza tym, to jest niebezpieczne, niech się noga obsunie i samochód skoczy do
                    przodu?? Co wtedy? Może się tak zdarzyć - mnie się tak zdarzyło na parkingu.
                    Omało nie wskoczyłam w żywopłot.

                    Mój instruktor uczył, że nawet jak w korku stoimy, to należy wrzucać luz.

                    Pozdrowionka
    • Gość: pozdrawiam Re: Na światłach na luzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 01:25
      Jak widze idiotów co dopiero jak się robi zielone wrzucają bieg to
      mam chęć ich wyciągnąć z samochodu i naprawić. Właśnie przez takich
      się robią korki. Zamiast wrzucić bieg i trzymać sprzęgło aby szybko
      ruszyć to taki bezmózg trzyma mogę na hamulcu i razi tego z tyłu. A
      teksty o zużywającym się sprzęgle to chyba piszą te oszołomy dla
      których silnik się musi dotrzeć jak samochód jest nowy. Chyba dalej
      mają wiedze techniczną z lat 80-tych
      • Gość: bebe Re: Na światłach na luzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 11:14
        > Jak widze idiotów co dopiero jak się robi zielone wrzucają bieg to
        > mam chęć ich wyciągnąć z samochodu i naprawić.

        Ha ha ha ha. Ja miałam taką metodę: Wiadomo instruktor znał na pamięć miasto i
        ile na poszczególnych skrzyżowaniach świecą światła, to zawsze go pytałam, "czy
        tu długo trzyma?", jak długo to luzuję, jak krótko to czekam zwarta i gotowa!
        (Przecie boli ta noga jak tak 8 min. bez ruchu na sprzęgle, ludzie nie
        oszukujcie, że nie boli)
        I chociaż eLka to ruszałam prawie zawsze razem z innymi ;)

        A jak będę miała plastik? No cóż, kiedyś sama się nauczę ile gdzie "trzyma".
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka