Gość: idiotka
IP: *.kgb / *.75.62.218.ostrow62.ptc.pl
04.09.04, 18:04
Zdaję maturę z historii na poziomie rozszerzonym, bo zadne inne wyjscie sensu
nie ma.W chwili obecnej mam wrazenie,ze nie umiem kompletnie nic, i to
niespecjalnie mija sie z prawda.Mam przed soba kilka grubych podrecznikow i
jestem zalamana.Zaczynam je czytac i zalamanie sie poglebia.Nie podolam.Od
czego ja mam zaczac?Czy to w ogole ma sens?Nie wiem na czym sie skupic, jak
rozplanowac nauke,nie umiem sie skupic,niczego zapamietac,srednio mnie to
interesuje...a chcialabym....nic z tego chcenia...Nie dam sobie rady-i co ja
mam zrobic?