Dodaj do ulubionych

UJ- co za ludzie...

08.07.05, 15:30
Pisałam ostatnio egzamin na UJ i... co zobaczylam... Prawie samych
mamisynkow, ktorych mamusie odprowadzaly na przystanki (na niektorych cale
rodziny czekaly przed uczelnia) mózgi - ktore stały na przystankach i ryły
jakieś encyklopedie, albo jeszcze lepsi - ARYSTOKRACI ( mozna poznac po
wysoko uniesionej glowie i sposobie wypowiadania sie o innych:))
Musze przyznac, ze u innych ludzi zawsze zwracam uwage na wyglad i poziom
inteligencji, ale.. poczucie humoru, otwartosc, chec imprezowania :D tez jest
bardzo wazna. A patrzac na tych ludzi ktorzy przyszli na egzaminy mialam
wrazenie ze tych cech im ewidentnie brak i wiekszosc to narcyzy, zakochane w
sobie :/ I jak tu studiowac w milej atmosferze? :/

Pozdrawiam wszystkich normalnych ludzi!! a takich wiem, ze na UJcie tez nie
brakuje ;)
Obserwuj wątek
    • dagmarra Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 15:34
      summer, a na co zdawalas?
      ja na filologie romanska... zachowanie pewnych osob nieco mnie zdziwilo, ale
      wole nie pisac o tym :(
      • Gość: bsd Re: UJ- co za ludzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 15:45
        true true... obrazki niedoszlych prawnikow z mamusiami w autobusie, ktore w
        polowie podrozy wyciagaja z megareklamowki termos z herbata i pojemniki
        prozniowe z udkami z kurczaka urzadzajac sobie piknik w zdezelowanym autosanie.
        tak samo jak i zrozpaczone matki szukajace w napierajacym na sale na
        olszewskiego tlumie kilkuset osob swoich pociech i krzyczace 'kupilam ci krzysiu
        dwa cienkopisy'.
        • Gość: natka Re: UJ- co za ludzie... IP: *.olsztyn.mm.pl 08.07.05, 16:16
          czyzby to był egzamin na prawo??? bo chyba to samo widziałysmy :)
          • drorka Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 16:23
            ZNOWU jestem szczęściara?;)

            otóz na psych stos było (jak na egzamim;)) bardzo przyjemnie i miło:)
            mili ludzie, miła komisja (nie podlizuje sie;P) i nie - miły test, ale to juz
            inna bajka...;)

            pozdrawiam!
          • Gość: avery Re: UJ- co za ludzie... IP: *.aster.pl 09.07.05, 14:19
            aaaaaaaaaaaaaaaaaa!to samo widziałam i odczułam,dostałam sie na to nieszczesne
            prawo,ale daj Boże,zebym tam nie musiala isc bo takiej bandy zadufanych w sobie
            maminsynków,narcyzów i prostaków jak wtedy Krakowie to w życiu nie spotkałam!
            Oaza chamstwa!Doznałam szoku!Gdzie się podziali normalni krakusi????!!!!
            A na Warszawe narzekaja!Phi!Wstyd!Kraków,miasto,które zawsze stanowiło ostoję
            kultury!WSTYD!100 razy bardziej wolę swoją piękną stolicę!!!
        • Gość: prawie jak ja Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 19:07
          moja kolezanka mówi do mnie niedawno, przed egzaminem:ty lepiej tam nie idz,
          tam same snoby są.A jak juz tak bardzo chcesz isc to nie masz innego wyjscia
          jak udawac snoba..
          Bo ja snobką nie jestem..ani kujonką czy arystokratką.Z mamą i owszem byłam,
          ale dlatego, ze ona sie bała,ze ja uciekne(co mam w zwyczaju robic w podobnych
          sytuacjach) i byc moze jestem dziwna i moze nawet niezbyt normalna, ale na
          imprezy to chodzę:).Bo tzreba wiedziec kiedy trzeba wyluzowac.Ludzie opisani
          przez autorke widac nie wiedzą, wiec współczujmy im bo nie iwedzą co tracą..
          i pozdrawiam
      • Gość: summer18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 08.07.05, 16:21
        zdawałam na europeistyke. A jezeli chodzi o to wasze prawo to slyszalam ze na
        dziennych ludzie chodza na zajecia w garniturach :x porazka... ;)
        • Gość: natka Re: UJ- co za ludzie... IP: *.olsztyn.mm.pl 08.07.05, 16:23
          no co ty?????jejku wypisuje sie :P
          • Gość: tka Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 16:26
            ja na psych stos te same odczucia fajni ludzie tylko ja sie nie dostanę:(ew
            wieczorowe...
        • j-cob Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 19:00
          No i co z tego że chodzą w garniturach czy tam w spodniach w kancik? Niektórzy
          wolą chodzić elegancko ubrani, i lepiej sie tak czują niż w trendi lanserskich
          różowych bluzeczkach czy wytartych bojówkach:)
        • Gość: zbita_z_tropu ???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 19:31
          przeczytalam kilka wypowiedzi zaledwie w tym poscie ale tekst zalozycielki tematu w jej pierwszej wypowiedzi zwalil mnie z nog.. dziewucho! ty jakas niepowazna jestes?!??! "chec imprezowania" jest wazna? co ty myslisz ze studia to wieczna impreza?! ja , Bogu dzieki, podczas liceum przeszlam cala droge przez imprezowanie po "wychodzenie" z tryby koncertowo-pubowego zycia, ktoree na dobra sprawe jest gowno warte. Ludzie po studiach nie znajduja pracy? Pewnie tacy jak ty, dla ktorych liczy sie "chec imprezowania i poczucie humoru"... Załamałaś mnie, dziewczątko slodkie... Wbij sobie lepiej do glowy, ze studia to najlepszy czas na rozwijanie siebie jesli nie zdazylo sie siebie rozwinac wystarczajaco dobrz wczesniej.. nigdy nie jest sie rozwinietym wystarczajaco dobrze.. wiedz lepiej bierz sie za jakies inteligentne powiesci zamiast myslec o imprezowaniu.. sama bylam na egzaminie niedawno, na historie sztuki i widzialam tam mnostwo ciekawych ludzi, ludzi z dusza, w ktorych widac chec do robienia czegos.. Do tworzenia, do kreowania.. niestety wiekszosc "grup spolecznych" zawiera zbyt duzo takiego ELEMENTU jak ty co spowalnia prace i efekty ludzi kreatywnych......
          • Gość: ............... Aleś wymyśliła IP: *.devs.futuro.pl 08.07.05, 20:25
            chyba usłyszeliśmy wypowiedź następnego napuszonego snoba, co Ty wiesz o
            poświęceniu się nauce i rozwijaniu, uważasz że imprezowanie jest złe?!! Ja ryłam
            całe trzy lata i teraz mam studia w kieszeni, liczbe imprez na jakich byłam
            policze na placach u jednej ręki i teraz właśnie mam ochote na imprezowanie,
            wszystko jest dobre jak potrafi się to wyważyć, jeżeli bdzie nauka i imprezy to
            super bo właśnie o to chodzi i nie gadaj że jak ktoś lubi imprezy to jest
            niedojrzały i nie ma przyszłości, w takim razie połowa młodych ludzi to tumany
            według Ciebie bo lubią się rozerwać. Miałam w czwartek test predyspozycji na
            studia medyczne i atmosfera i ludzie były tragiczne wszyscy to jedne bufony i
            snoby, same dzieci lekarzy które kontynuują rytuał i podtrzymują rodzinny biznes
            , zarżnęli by CIę wzrokiem, było ohydnie ja bardzo dziękuje za takich ludzi już
            wolę tych tumanów według Ciebie którzy imprezują. Nie praw nikomu morałów, bo
            sama nie jesteś święta, teraz jak doszłaś do wniosku że imprezowanie jest gó..
            warte zaryj się w książki i ucz się żeby mieć pracę, tylko już nie myśl o
            imprezowaniu bo znowu powrócisz do tumaństwa.
            • Gość: do................ Re: Aleś wymyśliła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 23:29
              jak tak ci było źle i "ohydnie" nikt ci nie kaze isc na te studia :]
            • Gość: Aga Re: Aleś wymyśliła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 08:41
              Moja mama jest lekarzem, ale ja nie wybieram się na medycynę. Gdybym jednak
              chciała tam iść, to uważałabyś, że jestem bufonem i snobką? Pfff.....
          • Gość: summer18 Re: ???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.netcontrol.pl 08.07.05, 21:20
            zbita_z_tropu wiesz... człowiek jest istota spoleczna, co oznacza ze poszukuje
            relacji i kontaktow z innymi ludzimi. To ksztaltuje jego czlowieczenstwo i
            nadaje sens ludzkiej egzystencji. A ja jako normalny, zdrowy czlowiek oprocz
            jedzenia, picia i ksiazek do zycia potrzebuje takze przyjaciol, z ktorymi nie
            tylko bede imprezowac, ale tez z ktorymi bede mogla pogadac, ktorzy mnie wespra
            w trudnych chwilach i pomoga jezeli bedzie taka potrzeba (oczywiscie wszystko w
            idzie w obie strony)
            Ale z drugiej strony jest mi wsyd po tym jak przeczytalam Twoja odpowiedz: nie
            zyje po to zeby poswiecic sie nauce, a studia sa mi potrzebne przede wszystkim
            po to, zeby miec za co zyc. WYBACZCIE !!
            POZDRAWIAM WSZYSTKICH SWOICH OBECNYCH I PRZYSZLYCH PRZYJACIOL,WAS, WASZYCH
            PRZYJACIOL, I PRZYJACIOL WASZYCH PRZYJACIOL!!! ;)
          • Gość: inferno Re: ???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.05, 11:13
            Wez sie stuknij w główke i z tymi wywodami to gdzie indziej, kompromitując
            kogoś - kompromitujesz siebie.
            • Gość: inferno Re: ???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.05, 11:16
              to było do tej zbitej z tropu, co za nick wogole boze
          • Gość: UJocianka Re: ???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 11:47
            Cóż muszę się zgodzić. Sama właśnie dostałam się na Jagielloński i ani nie
            jestem snobem, ani arystoktarką czy też nie trzymam się kurczowo spódnicy
            mamusi. Kto chce poszaleć na studiach może marzyć równie dobrze o bezrobociu!
            Na studia idą poważni ludzie, którzy myślą trzeźwo o swojej przyszłości. To
            tylko rozgoryczone dzieciaczki które muszą zerwać z mamusią pyskują i warczą -
            żądają imprez i więcej luzu...
            A tak na boczku - imprezy to też część studiów, ale po sesji, nie co piątek i
            sobotę! No chyba, że ktoś chce po roku wylecieć na zbity pysk!
            • Gość: summer18 Re: ???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.netcontrol.pl 10.07.05, 12:35
              hmm.. w sumie to nie wiem czemu sie tak tych imprez uczepiliscie?? Skoro
              złozylam papiery na UJ to chyba znaczy ze jakas ambicje posiadam i mysle o
              wlasnej przyszlosci. Uczennica w szkole sredniej tez bylam dobra. A o imprezach
              wspomnialam zaledwie raz i to jeszcze z usmieszkiem ----> :D
            • another_story Re: ???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.05, 12:53
              > Na studia idą poważni ludzie

              Swego czasu poznałam takiego "poważnego człowieka", studenta socjologii i
              stosunków międzynarodowych. Nigdy wcześniej nie widziałam kogoś do tego stopnia
              nieżyciowego. Gość zwracał się do wszystkich z dumnie uniesioną głową i
              sprawiał wrażenie, jakby poprzez słuchanie rozmówców okazywał im wielką łaskę.
              Na szczęście wiem, że nie każdy student UJ pozuje na naukowca z nieprzebranym
              dorobkiem badawczym. Snobistycznych clownów spotyka się jednak niestety
              wszędzie.
        • paulinaam do summer18 10.07.05, 11:03
          I jak tam test na europeistyke?? Sama mialam pisac, ale nie wyszlo, byl ciezki??
          Bardziej z unii europejskiej czy ze stosunkow miedzynarodowych??? Masz juz wyniki?
          • Gość: summer18 Re: do summer18 IP: *.netcontrol.pl 10.07.05, 12:41
            Ja się uczyłam tych zagadnien ktore podali na stronie stosunkow
            miedzynarodowych, a tam 2/3 to byla historia, 1/3 Unia Europejska. Postawialm
            na ta historie i ja obrylam, a tu sie okazalo ze jednak na euroepistyce dali
            cale mnustwo Uni europejskiej :/ Postrzelalam sobie w niektorych pytaniach i
            teraz czekam zeby zobaczyc co z tego wyszlo :)
    • Gość: mija Re: UJ- co za ludzie... IP: *.76.classcom.pl 08.07.05, 16:27
      hehe tez bylam przerazona kiedy przed egzaminem zobaczylam wystraszone dziewczatko z mamusia (mamusia skutecznie dopelniala tlumu, bo nie mogla ani na chwile opuscic corusi), chlopca ktory deklarowal ze bedzie prezydentem i opowiadal takie pierdoly, ze glowa boli; albo 'dzieciaczki' (3 wielkich facetow) smiejace sie z czyis nazwisk (nawet tych nie bardzo smiesznych - chyba taki sposob rozladowania emocji); ale potem juz po zajeciu miejsca poznalam calkiem sympatycznych i co najwazniejsze wydaje sie ze normalnych ludzi, a i 2 chlopcow z papierosami czekajacy pod intsytutem po egzaminie tez wydalo mi sie bardzo sympatycznych... wiec roznie to bywa;) mam nadzieje, ze sie dostane na to co chce i ze ta normalniejsza czesc ludzi dostanie sie razem ze mna;)
      • Gość: Blanco19 Re: UJ- co za ludzie... IP: 213.199.194.* 08.07.05, 16:33
        Bylem na egzaminie na stosunki mieedzynarodowe i tez musze powiedzieć że
        dołowal mnie widok ludzi którzy przychodzili z mamusią czy tatusiem.Kompletnie
        nie pasowalem do tego towarzystwa :D Duzo cos tam jeszcze wkuwalo ale dobra :d
        Byli tez normalni . Moze ktos wczoraj zdawal tam gdzie ja ?Budynek Seminarium
        Slaskie :D
        • Gość: hmm Re: UJ- co za ludzie... IP: *.is.net.pl 08.07.05, 16:45
          w sumie to wiecie, jak np ktoś jest z drugiego końca Polski i udało mu sie ze np
          rodzic go przywiozł autem to nie mozna chyba tak od razu naskakiwac ze palant
          maminsynek itd.Rodzice też sie denerwują, czasem bardziej od swoich dzieci.
          Uważam, ze to akurat nie jest obciach wielki. Wole takich ludzi niż zapyziałych
          zarrozumialców, którzy mają minę jakby pozjadali wszytskie rozumy i nie mogą
          otworzyc do nikogo buzi, tylko patrzą z byka na każdego. Aż strach pomyśleć, ze
          miałoby się studiowac z takimi....
          • Gość: C4 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 17:37
            Dobrze mówisz ja tez byłem na egzaminiena UJ na informatyke i na poczatku sie
            troche przestraszyłem bo było okolo 60% osob z rodzicami no 50% , ale po kilku
            minutach dotarło do mnie te jakies 30-40% raczej pochodziło z troszke daleka i
            wydaje misie ze wiecie, papiery wysłali pocztą no i nie znali Krakowa. Wiem co
            mówie bo mnie mama odwooziła jednak pojechała załatwiac swoje sprawy,
            wystarczyło ze mnie wysadziła pod przystankiem. Ale według mnie naprawde duzo
            ludzi przyjechało z rodzicami na moj egzamin bo ten budynek UJ co zdawałem to
            ten nowy kampus, a wiecie gdzie on lezy- nie w centrum tylko troszke na
            obrzezach. Wiec sie nie dziwie ze z rodzicami ludzie byli, choc co niektóre
            matki przeginały z troskliwością no ale cóż rodziców sie nie wybiera.
            • Gość: natka Re: UJ- co za ludzie... IP: *.olsztyn.mm.pl 08.07.05, 17:39
              rodzice jak rodzice...ale zachowanie niektórych...hmmm arystokracja,kto to nie
              oni sa,elita....
              • Gość: bsd Re: UJ- co za ludzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 18:09
                "A jezeli chodzi o to wasze prawo to slyszalam ze na
                dziennych ludzie chodza na zajecia w garniturach"

                To czeka mnie niezly ubaw w pazdzierniku. Nawet na wstepny zawitalem w wytartych
                dzinsach i tszircie, i juz nie moge sie doczekac spotkania z banda zblazowanych
                bananowych dzieci.
                • sharx Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 18:42
                  Bylem na:
                  Egzaminie na prawo UJ- mamusie, tatusiowie, garniturki, ja w bojówkach i
                  podkoszulku - moze dlatego sie nie dostale,:P Ludzie stali, patrzyli na siebie,
                  zero rozmow, a nawet jakiegos usmiechu. Nie wiem, moze to ja jestem jakis inny.

                  Egzamin na prawo UŚ - podobnie, z tym ze mi udalo sie spotkac wyjątkową
                  niewiastę z ktora troche sobie porozmawialem hmhmhmh:D

                  Egzamin na psychologie stosowana UJ - No tu sprawa wygladala inaczej, bardzo
                  miłe koleżanki, czułbym się - w przypadku dostania się - jak sułtan egipski w
                  otoczeniu 85-cio osobowego charemu:D:D:D A tak na powaznie to bardzo mile
                  kobiety, dalo sie z nimi pogadac i przynajmniej bylo widac przepiękne dołeczki
                  w policzkach - czyli non stop uśmiech. Wielki + dla dziewczyn z psychologii!:)

                  Ale prawda jest taka, ze ogolnie Krakow to nie moj swiat... Nie wiem - moze ja
                  do niego nie pasuje, a moze mi sie tylko tak wydaje...
                  Pozdrawiam wszystkich
            • Gość: alf informatyka na campusie IP: *.ists.pl / *.ists.pl 09.07.05, 01:03
              no też mnie rozwalił przekrój przez społeczeństwo polskie na tescie na informatyke na uj (aula na Campusie):
              - od kosmitów matematycznych - obowiązkowy wąsik i sweterek
              - przez gości z afro na głowie
              - po dresików w szelestach

              czasem miałem w swoim garniturku wrażenie wyobcowania :P

              Ale to co mnie pozytywnie zaskoczyło na tym egzaminie to dziewczyny. A mianowicie to że są. Jak zdawałem na AGH to na mojej sali były chyba z 3 na 100 chłopa a tu było chyba z 15 niewiast. Uchh będzie gorąco.

              A tak swoją drogą to ten Campus nieziemsko odjechany jest. Nie dość że jest na strasznym zad...odludziu to jeszcze mają tak pokręconą numeracje sal że swojej P 0.1.1 szukałem 10 minut aż okazało się ze jest to aula.

              Ale nic to. Z wiadomości na stronie www.ii.uj.edu.pl/studia/Rekrutacja.htm wynika ze sie dostałem :)
          • Gość: beaumain Re: UJ- co za ludzie... IP: *.ghnet.pl 08.07.05, 20:10
            Boje się, że to o mnie;) bo ja jak się zdenerwuję to mam minę, że aż wszyscy
            się mnie boją:))))
    • Gość: Twixi Re: UJ- co za ludzie... IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 08.07.05, 19:51
      dokładnie tak.. mnie najbardziej rozśmieszyło jak zobaczyłam chłopa 22 lata na
      egzaminie na prawo z mamą i z babcią.. No bez przesady.
      Nie wiem jak jest na innych wydziałach, bo miałam (wątpliwą) przyjemność być na
      egzaminie na prawo. Przede wszystkim ludzie są w stosunku do siebie bardzo
      nieuprzejmi, niekoleżeńscy. Wyścig szczurów. Wszystko za wszelką cenę. Jeżeli
      przynajmniej połowę rządu polskiego stanowią prawnicy, to już wiem dlaczego ten
      kraj tak wygląda.
      Pozdrawiam.
      • drorka stop nienawiści;) 08.07.05, 20:36
        chyba nie jest az tak xle...

        z jednej strony "bufony", ludzie, których jedynym celem jest zwyciestwo w
        wyścigu szczurów, z drugiej "tłumoki" (czy tez"tumoki";)), dla których ważne
        jest tylko to, żeby sie rozerwać, ale:

        naprawde, może wiekszośc z nich stwarza tylko takie wrażenie... każdy sie chce
        dostać, każdy (w małymi wyjatkami;)) jest zdenerwowany przed egzaminem, i kazdy
        stara sie sobie pomóc, jak tylko może (stad babcie i kurczaki;))

        nie oceniajmy sie po pozorach:)

        (bedziemy jeszcze mieli czas narzekac, ja sie juz dowiemy, z kim trafilismy do
        jednej grupy;))

        pozdrawiam!
        • Gość: kalem Re: stop nienawiści;) IP: *.aster.pl 09.07.05, 14:22
          jest aż tak źle!
          byłam,widziałam
          • Gość: drorka Re: stop nienawiści;) IP: *.is.net.pl 09.07.05, 17:30
            heh, no gdybym ja nie była, to bym nie pisała:p

            na psychologie stos było fajnieeeeeeeee;)
    • Gość: aol Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:33
      Witam Was normalni.
      A teraz ja napisze o śmiesznym doświadczeniu, które mnie spotkało w Krakowie.
      Otóż, jakieś dwa miesiące temu w Collegium Novum odbył się finał Konkursu
      Wiedzy o UJ. Po napisaniu testu, wręczeniu indeksów, nagród itp. wszyscy
      laureaci i finaliści uczestniczyli we wspólnym poczęstunku z organizatorami
      konkursu, władzami uniwerku itd. Ja, skromny człowiek (naprawde) znalazłem się
      w pierwszej dziesiątce. Wspominam o tym by lekko rozjaśnić całe zagadnienie.
      Tak więc stoje sobie z paroma osobami (m-ca poza 20), coś tam zajadamy i
      dyskutujemy ... o czym ? oczywiście o szkole ... Jedna dziewczyna się chwali
      średnią ocen 5.4, inna znów 5.8 i tak dalej. Nagle z uśmiechem na twarzy
      porzekłem "Ja miałem średnią 4.0, ale ciekawi mnie ile litrów piwa potraficie
      wypić ..." Zapanowała konsternacja, a odpowiedzi nie uzyskałem. Nastąpiła
      zmiana tematu i zaczęliśmy rozmawiać o republice rzymskiej !!! (ja tego nie
      rozpocząłem). Reasumując ... wszyscy z nich byli bardzo mili, jednak fajno by
      było, gdyby można pogadać o zwykłym życiu , a nie tylko i wyłącznie o nauce.
      Pozdrowienia dla Marty z Krośnienka, jak i dla Was wszystkich
      • Gość: g. Re: UJ- co za ludzie... IP: *.magma-net.pl 08.07.05, 23:38
        straszliwe osiagnieceie picie piwa na ilosc...
    • Gość: ewa Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 20:57
      też zdawałam na uj na prawo. owszem, wielu było takich, którzy przyszli matulą,
      papulciem i wogóle pół rodu z sobą sprowadzili, ale na egzaminie było miło.
      pogadałam sobie z kilkoma osobami, trochę to pomogło się odstresować :).
      wiadomo, że ludzie w garniturach wyglądają dość poważnie, ale mi się to
      podobało /przecież chłopcy w garniturach wyglądają bardzo przystojnie!/ na
      imprezę pewnie przyszliby inaczej ubrani, ale egzamin to egzamin i uważam że
      nie wypada przyjść w bojówkach i rozciągniętym t-shircie.

      jeszcze a propos ludzi: u nas o 13 zamknęli salę i nie chcieli wpuścić tych,
      którzy się spóźnili /a egzamin miał zacząć się przecież o 13:30!/. to ludzie na
      sali zareagowali i wymusili na pilnujących, żeby ich wpóścili, mimo, ze
      przecież stanowili dla nas jakąśtam konkurencję. więc może z tym wyścigiem
      szczurów to przesada?
    • kaja86 Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 21:27
      heh bez przesady. To, czego ja najbardzej nie lubię to ocenianie ludzi, których
      sie w ogóle nie zna i z którymi sie nigdy nie rozmawiało. wielu z was ocenia ich
      na podstawie tego że:
      a) byli z rodzicami - no więc na prawo w Krakowie zdają ludzie z całej Polski,
      więc pewnie było wielu takich, ktorzy zostali po prostu podwiezieni przez
      rodziców, czy to jest aż takie dziwne
      b) byli w garniturach - jakbym była facetem i zdawałabym egzamin na prawo to tez
      bym poszła w garniturze, dlatego, że tak po prostu wypada. Owiele bardziej
      pasuje do tego garnitur niż tiszert, sorry ale taka jest prawda
      c)wygadali dziwnie (tzn albo inteligentnie albo arystokratycznie) dziwne
      kryterium, ale żeby ocenić kogoklwiek nie wystarczy wygląd.
      Jestem pewna, że było wśród nich wielu normalnych ludzi, pewnie taka byla
      większośc, tylko po prostu trzebaby ich lepiej poznac.
      • Gość: banditierka Re: UJ- co za ludzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 21:31

        i zapewne te "bufony" to samo pomyślały o autorce tematu
      • Gość: summer18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 08.07.05, 21:45
        nie chodziło o arystokratyczny wyglad tylko zachowanie- powtarzam: mozna poznac
        po wysoko uniesionej glowie i sposobie wypowiadania sie o innych. Tak sie
        sklada ze na egzaminie siedzialy za mna dwie dziewczyny ktorym sie wszystko nie
        podobalo i dosyc glosno i z pogarda w glosie kpily z tego ze : ludzie sa
        zdenerwowani i nerwowo bawia sie dlugopisami, albo z tego ze sie wszyscy
        odwrocili zeby zobaczyc komu facet zwrocil uwage. A feee, co to za beznadziejna
        masowa reakcja... :)
        Jezeli chodzi o przychodzenie z rodzicami.. hmm... macie racje, nic nie mam do
        ludzi ktorzy przyjechali z daleka, ale zdaje sie ze nie wszyscy byli z drugiego
        konca kraju :) A przynajmniej ta Pani ktora z gory na dol obczajala wszystkich
        przyszlych znajomych swojego synka wygladala mi na tutejsza :)
        I jeszcze jedno: nie chodzilo tez o przyjscie w garniturze na egzamin, bo to ze
        w takiej chwili nalezy wygladac elegancko to rzecz oczywista. Chociaz moj
        kumpel przyszedl ubrany normalnie i tezgo za to nie potepiam ;)
        • kaja86 Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 21:54
          heh, no ok, ale sama piszesz, że 2 dziewczyny się tak zachowywały, albo ze jakaś
          tam pani. czyli to były wyjątki, jasne, że tacy ludzie są, ale żeby ich spotkac
          wcale nie trzeba zdawać egzaminu na prawo. Tacy byli tez w liceum, czy gimnazjum.
          Co do garniturów, wiem,że Ty o tym nie pisałas, ale ktos inny miał do tego
          zastrzezenia, moim zdaniem bardzo dziwne :)Ogólnie egzamin to jest sytuacja
          stresowa i nie oceniajmy ludzi tylko na podstawie tego jednego zdarzenia. Być
          może jak poznasz ich bliżej zrozumiesz, że wielu, powtarzam wielu a nie wszyscy,
          bo to niemożliwe jest całkiem fajnych i normalnych.
          • Gość: summer18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 08.07.05, 22:02
            Alez wiem o tym doskonale!! mam wielu przyjaciol na UJcie- na prawie, na
            medycynie i na zarzadzaniu. Zreszta teraz tez sie moi znajomi dostali na prawo
            i na anglistyke. Są naprawde w porządku, dlatego pozdrowilam ich na koncu
            pierwszego postu :) Ale to tez od nich wiem ze wielu snobow trafia wlasnie na
            UJ, i to ze tak bedzie i w tym roku przekonalam sie na wlasne oczy :/
            • kaja86 Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 22:12
              heh, no to widze, że się rozaumiemy, parę snobów pewnie bedzie, ale dużo fajnych
              ludzi też. heh, ja bym się chciała dostac na jakieś studia, nawet jakby tam same
              snoby były <lol>
        • Gość: snaefridur Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 23:10
          A moze ktoś nie zadziera nosa,tylko jest poprostu nieśmiały.Wpadłaś na to?
          Żadko wychodzę z inicjatywą by kogoś poznać.Nie dlatego ,ze myślę o sobie nie
          wiadomo co ,lecz li i jedynie z powodu wrodzonej nieśmiałości.A wiele razy
          spodkałam się z opinią,jakobym była snobką.Ech
          • Gość: summer18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 08.07.05, 23:24
            Dobra... nie popadajmy w skrajnosci.
          • Gość: Aga Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 08:52
            też mam taki problem... jestem nieśmiała i nie potrafię zagadać do nieznajomych
            ludzi, dlatego często spotykam się z opinią, że jestem zarozumiała i jest mi
            bardzo przykro z tego powodu... pozdrawiam ;)
            • Gość: mojo jojo Re: UJ- co za ludzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.05, 19:43
              ja też jestem nieśmiała, ale z kłopotu wybawil mnie pewien nie nieśmiały men.
              Pogadaliśmy i od razu się przyjemniej zrobiło. spox
    • Gość: marc Re: UJ- co za ludzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 21:31
      hmm... masz racje... tez nie znosze ludzi nie otwartych, mamisynkow itd.
      Naszczescie zdawalem na dziennikarstwo ... a tam chlopy niczego sobie i
      dziewczyny przedniej klasy!
    • n_nicky Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 22:04
      Co prawda nie UJ,ale UWr.Stałam około 20 minut w kolejce do pokoju,gdzie
      oddawało się teczki na europeistykę.Znalazło się paru takich,co tylko
      postali,oddali i poszli bez słowa,ale jedna dziewczyna zwróciła uwagę chyba
      wszystkich "normalnych"-przez cały czas,na środku korytarza nerwowo przerzucała
      kartki "Polityki" i wielce skupiona udawała,że czyta...nie odezwała się przy tym
      do nikogo ani słowem.Co ona chciała udowodnić??

      Jeszcze jedna sytuacja-z drzwi otwartych na jedną z filologii "orientalnych" we
      Wrocławiu.Po dłuższym monologu kierownik katedry oznajmił "czy mają Państwo
      jakieś pytania?",na co jakiś koleś z tyłu sali-"Tak! Czy ja jestem zwolniony z
      postępowania rekrutacyjnego?".Pada odpowiedź-"A dlaczego???",gościu:"Chodzi o to
      czy muszę przechodzić przez rekrutację,jeśli jestem(zaakcentowane->)posiadaczem
      'Deutschsprachdiplom"(wypowiedziane przesadnie z niemieckim 'r')?".Potem zadał
      jeszcze jakieś 'ambitne' pytania odnośnie języków...morał-niektórym przydałoby
      się więcej luzu;)) pozdr
      • Gość: XYZ Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 08.07.05, 22:15
        A czy zauważyliście, żeby bylo tak na innych uczelniach? Nie?? No ja tez :) A
        co to oznacza? pewnie to ze tylko na takie uczelnie jak UJ dostaja sie snoby w
        takiej ilosci i ze takie zjawisko naprawde wystepuje. Zaznaczam - WIEM ZE NIE
        WSZYSCY, ale troche tego jest.
        • kaja86 Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 22:20
          heh, no więc potwierdzam, że na innych uczelniach tego nie zauważyłam. Tzn mówię
          konkretnie o UŚ, bo tam składalam paiery, pisałam egzamin na socjologię byłam
          równiez na egzaminie na prawo, na teologie, na język rosyjski i widzialam masę
          sympatycznych ludzi :)
          • Gość: blanco19 Re: UJ- co za ludzie... IP: 213.199.194.* 08.07.05, 22:29
            dokladnie to ja widzialem niezlych luzaków co skladali papiery na innych
            uczelniach to juz przy tym sie poznawało spoko gości :D a Na UJ tak jakos
            inaczej .... ale jakbym sie dostal to by sie moze ludzie pozmieniali ... :D
            • Gość: neti egzamin na prawo - wydzial chemii- sala 22!!!!:P IP: 83.238.70.* 08.07.05, 22:58
              Jesli chodzi o atmosfere panujaca wsród ludzi przed wejsciem ...to hmmm calkiem
              normalnie troche stresu, ludzie jak ludzie w wiekszosci na pingwina:D ( poza
              niektórymi chlopcami:P ...swoja droga czesc ludzi -spora czesc- wydawala mi sie
              duzo starsza ...min 22-23 lat :P)wiec zbytnio nie mozna bylo wywnioskowac
              jakiego pokriju sa to istoty:) Ja sobie pogadalam z dwoma dziewczynami: jedna z
              Krakowa , druga z Olsztyna pozdro dla nich !!!!:) i jakos samo wejscie
              wspominam calkiem sympatycznie...smieszny byl tez gosc(z nieodlacznym bananem
              na buzce :P)przydzielony do zaszczytnej funkcji wyczytywania nazwisk -zagadywal
              z jakims dziewczonkami albo to one z nim:P... troche sie wkurzylam jak
              przydzielili mnie do pierwszej lawki :/ - chyba mam jakiegos pecha - na maturze
              tez siedzialam w I lawce:/ ale moze to i dobrze, przynajmniej zbytnio sie
              rozkojarzalam;p pozdro dla pana pierwszego z lewej:P

              za to malutki szok przezylam po egzaminie, kiedy to stojac juz pod budynkiem
              nagle slysze jaki krzyk/lament/placz/istna histerie ...no tak mysle sobie
              komus nie poszlo, mi tez zatem pewnie nie zle poszlo:( - mam tu na mysli takie
              dwie panie blizniaczki :D- ale nie!! nagle slysze znowu krzyk i cos w stylu: "
              Jaaaaakie latwe!!!! Banalne bylo!!! mamy 100%!!! i szlochhhhhhh o_O" i
              dziewczynki w padly w rammion a pokaznej rodzinki:D...hmmm dla mnie ta sytuacja
              byla troche dziwna, spoko fajnie ze dla nich bylo to latwe-egzamin- ALE ZEBY AZ
              TAK SIE TYM EMOCJONOWAC?!? Dziewczynki bylo chyba lekko rozchwiane
              emocjonalnie...:(
              aaaa pozdro jeszcze dla dziewczyny która dala mi skorzystac z komórki:]-
              inaczej do wieczora szukalabym ojca po ty calym krakowie:P

      • Gość: porucznik Grubber Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 22:52
        Nie rozumiem o co ci chodzi. To już nie można sobie poczytać gazety jak się stoi
        w kolejce?
        • n_nicky Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 23:10
          Gość portalu: porucznik Grubber napisał(a):

          > Nie rozumiem o co ci chodzi. To już nie można sobie poczytać gazety jak się sto
          > i
          > w kolejce?


          a może przeczytaj najpierw dokładniej treść postu? chodziło mi o to,że ona
          udawała,że czyta "ambitną" gazetę-co wyglądało komicznie i co większość osób
          stojących w tej kolejce skomentowała...
          • Gość: porucznik Grubber Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 23:18
            A skąd wiesz że udawała?
            • n_nicky Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 23:27
              bo nie da się przeczytać dwóch stron tekstu przez 10-15 sekund

              poza tym-to było po prostu widać,że ona była bardziej zainteresowana tym,ile
              osób na nią patrzy niż tym,co "czyta"...

          • Gość: banditierka Re: UJ- co za ludzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 23:24
            czas na oświecenie: wiele osób czyta "Politykę"
            mają się z tym chować i w miejscach publicznych nie pokazywać?
            a co miała robić w kolejce? gapić się na ludzi i obgadywać ich z innymi?
            • Gość: XYZ Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 08.07.05, 23:31
              nierozumiem o co wam teraz chodzi? Skoro dziewczyna widziala ze ktos czytal
              gazetke na pokaz to widocznie tak bylo, tym bardziej ze zauwazylo to wiecej
              osob. A Ty "oswiecona" skad mozesz wiedziec ze bylo inaczej, co?
              • Gość: banditierka Re: UJ- co za ludzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 23:41
                daruj sobie tę pseudo-ironię
                nie czaję o co w ogóle wam chodzi
                problemy bo ktoś sobie czyta gazetę i obgadywanie, niczym wiejskie baby
                ocenianie ludzi świadczy jedynie o oceniającym, tym bardziej kierowanie się
                takimi kryteriami, super
                • n_nicky Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 23:46
                  tekst "czas na oświecenie" tez świadczy o jego autorze

                  a problem to zrobili wszyscy Ci,którzy nie czają,albo nie starali się zaczaić o
                  co mi chodziło.trudno,kto chciał to zrozumiał
                  • Gość: banditierka Re: UJ- co za ludzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.05, 09:13
                    wiem o co ci chodziło
                    chcę tylko powiedzieć, że to jest bez sensu
                    szczególnie jeśli chodzi o studia, ludzie nieraz przejeżdżają się na swoich
                    pierszych opiniach
                    kandydaci wywodzą się z różnych środowisk, na rekrutację większość, jeśli nei
                    wszyscy, przyjeżdża w konkretnym celu i nie jest to zdobywanie przyjaciół czy
                    znajomości
                    w sytuacjach stresowych (a taką dla niektórych jest nawet stanie w tłumie obcych
                    ludzi) zachowują się nawet i dziwnie
                    chciałabyś, żeby ktoś Ciebie obgadywał w kolejce? np. Ty stoisz na uboczu, bo
                    może jesteś nieśmiała, może zmęczona po podróży i nie masz ochoty na pogawędki z
                    innymi, wyciągasz zatem gazetę, nerwowo ją przeglądasz, a inni "normalni", jak
                    to ujęłaś, zaczynają o Tobie mówić, jak to udajesz, że czytasz, a czemu się do
                    nikogo nei odezwiesz itd.
                    nie zdziwię się, jeśli dostaniecie się obie i okaże się, że to "swoja dusza"
                    tylko tyle
                    oceny są mylące i niesprawiedliwe
                    przepraszam za to "oświecenie", mój błąd
                    pozdro666
            • n_nicky Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 23:33
              to,że wiele osób czyta "Politykę" to ja wiem,bo sama czytam i nie musisz mnie
              oświecać

              oświecić to ja muszę-nie chodziło mi o to,ile osób czyta "Politykę" i co można
              robić stojąc w kolejce,tylko o to po co niektórzy udają przed innymi sama nie
              wiem kogo,a za po wyjściu z budynku są zupełnie inni-robienie czegoś na pokaz-o
              to mi chodziło i to widzieli wszyscy,którzy też czekali
              takie to trudne...:/
          • apocalypsewoman Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 23:33
            polityka iscie wielce ambitna gazeta nie jest, lepiej zeby brawo girl
            czytala ? :P... osobiscie jak jade w busie czy czekam na kogos zawsze jakas
            (jak to moja mamiszka mowi) durna ksiazke czytam, albo jakies nowinki naukowe,
            bo coz robic? siedziec i sie gapic przed siebie.. ale racja... bez przesady
            kiedy tlum ludzi z podobnymi zainteresowaniami stoi obok ciebie wrecz jestes
            zmuszony pogadac, zamienic chociazby jedno zdanie (np wypytac sie o
            wyniki :P ). ja osobiscie gadula jestem wiec z jedyna osoba jaka spotkalam na
            uczelni troche pogadalam (pozdrownienie dla.. a cholera nie pamietam imienia...
            dla tej dziewuchy z uj chemii ktora jeszcze na polibude sklada i jest z
            tarnowa :P)
            a na prawie slyszalam co za ludzie ... he hee... podobno jakiekolwiek poczucie
            humoru mieli tylko biedacy z zaocznych.. moze reszta tak zestresowana byla tym
            ze sie dostala a pozniej aplikacji i tak nie zrobi ze im dech w piersi zaparlo,
            a moze we wlasne szczescie nie wierzyli.. a moze nie mowy ...
            pozdrawiam
      • iwoniaw Re: UJ- co za ludzie... 11.07.05, 15:37
        n_nicky napisała:

        >jedna dziewczyna zwróciła uwagę chyba
        > wszystkich "normalnych"-przez cały czas,na środku korytarza nerwowo przerzucała
        > kartki "Polityki" i wielce skupiona udawała,że czyta...nie odezwała się przy ty
        > m
        > do nikogo ani słowem.Co ona chciała udowodnić??

        A nie przyszło Ci do głowy, że nikomu nic nie chciała udowadniać, tylko:
        a) naprawdę czytała - czytanie prasy w kolejce dla zabicia czasu jest naprawdę
        takie dziwne?
        b) odzywanie się do obcych ludzi w kolejce:
        - peszy ją
        - nie bawi jej
        - jest mniej atrakcyjne niż lektura ww. prasy
        Czy jeśli ktoś się nie socjalizuje z całą kolejką, to znaczy, że jest nienormalny?

        > Jeszcze jedna sytuacja-z drzwi otwartych na jedną z filologii "orientalnych" we
        > Wrocławiu.Po dłuższym monologu kierownik katedry oznajmił "czy mają Państwo
        > jakieś pytania?",na co jakiś koleś z tyłu sali-"Tak! Czy ja jestem zwolniony z
        > postępowania rekrutacyjnego?".Pada odpowiedź-"A dlaczego???",gościu:"Chodzi o t
        > o
        > czy muszę przechodzić przez rekrutację,jeśli jestem(zaakcentowane->)posiada
        > czem
        > 'Deutschsprachdiplom"(wypowiedziane przesadnie z niemieckim 'r')?".

        Co jest dziwnego w tym, że ktoś chce się dowiedzieć, czy posiadane "papiery"
        zwalniają go z czegoś (np. egzaminu)? I co to jest "przesadnie niemieckie" r?
        Prawidłowo (po niemiecku) wypowiedziane, takie, które Tobie się nie podoba, czy
        jakie?

        Potem zadał
        > jeszcze jakieś 'ambitne' pytania odnośnie języków.

        A niby o co miał pytać na dniach otwartych - było nie było - filologii?

        morał-niektórym przydałoby
        > się więcej luzu;)) pozdr

        A owszem, przydałoby się ;-)
    • Gość: Jasmin Re: UJ- co za ludzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.05, 22:42
      Ja sobie dzis mialam egz. na UJ na biotechno..też byl dużo ludzi z
      rodzicami...ale ja sie tym rodzicom nie dziwie..poprostu boja się o dzieci.
      sami pewnie nie maja wyższego wyksztalcenia (przepraszam jak kogos tym urażę) i
      bardzo zależy im na sukcesie dzieci.
      Mnie osobiście boli ignorancja moich rodziców..bo uważają "ty to sie na pewno
      wszędzie dostaniesz : ;/ bo jak oni przezyli stressss ( milion razy wiekszy) to
      ja niech się teraz pomartwię ;/ ech

      a uważanie ludzi za bufonów po wygl;ądzie jest naprawde zbyt pochopne...o moim
      koledze z klasy(totalna niezajara, nigdy sie nie uczył, zawsze sie spuźnial,
      stosowal metodę na ladne oczy, nie wiedzial gdzie to on właściwie się w tej
      chwili znajduje)inny koleś pomyslal na rozp. roku w liiceum "co za kujon"
      Naprawdę możemy się szybko pomylić oceniając ludzi po wyglądzie, może saię
      okazać, że z tym arystokratą czy jak tam autorka wymienia dalej, za parę m-cy
      będziemy pic wino w parku. A więc apeluję o rozsądek!!!!!
      Pozdrawiam!!
      • Gość: Gosia ? IP: *.magma-net.pl 08.07.05, 23:23
        troche nie rozumiem o co autorce tenatu chodzilo? to jak ktos nie biega na
        imprezy i jeszcze nie daj boze elegancko sie ubiera i slucha klasycznej muzyki
        to od razu arystokracja albo snob? nie jestem ani arystokratka ani snobka a
        spelniam wszystkie powyzsze wymogi no i jeszcze czytam gazety co tez chyba jest
        dziwne... a to ze ktos przyjezdza z rodzicami? a ciebie to obchodzi? jak ktos ma
        nadopiekunczych rodzicow to od razu ma zostac skreslony?
        sa rozni ludzie a dyskryminowanie polowy osob zdajacych egzamin na studia bo
        czyms sie od ciebie roznia... ech
        • Gość: summer18 Re: ? IP: *.netcontrol.pl 08.07.05, 23:26
          przeczytaj jeszcze raz a moze zrozumiesz. Jak nie to twoja sprawa, co mnie to
          ochodzi?
    • e_ee Re: UJ- co za ludzie... 08.07.05, 23:11
      a na matematyce dzis bylo bardzo przyjemnie... i ludzie NORMALNI :)
    • Gość: nie rozumiem Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 23:35
      jak tak ci zle to biegnij do dziekanatu i wyciagnij papiery bo jeszcze
      przypadkiem bedziesz z nami studiowac.
      • Gość: summer18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 09.07.05, 00:13
        Taki jestes pewny ze sie dostaniesz? Nie wyciagne papierow bo jak sie dostane
        to moze akurat z normalnymi ludzimi.
        • kaja86 Re: UJ- co za ludzie... 09.07.05, 00:14
          heh ale na prawo na UJ to chyba już wszyscy są pewni:)
          • Gość: summer18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 09.07.05, 00:27
            ale dzieki temu wiadomo tylko tyle ze ze soba studiowac nie bedziemy na tym
            kierunku
            • Gość: do summer18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.net-com.net.pl 09.07.05, 09:08
              nie oceniaj ludzi po wyglądzie, po pozorach i Twoim odczuciu - taka dobra rada
              od doświadczonej koleżanki, która wiele razy tak robiła i się przejechała:), a
              Twoje posty to tylko odpowiedź na stereotypy, jakie krążą wokół uj, wydaje mi
              się, że to taka mała frustracja osoby, która się nie dostała;)
              • Gość: ijoijo Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 09:59
                jammiałam taką sytuację na egz na psycho stosowaną ze jakiś tatusiek stał wśród
                tłumu osób chcących wejść do sali(wiecie jaki to tłok)i jeszcze wszystkich
                uciszał a ja się dopchać nie mogłam jak mnie wyczytali!NMie wiem czy był z
                córką czy synem ale był z dorosłym człowiekiem i bez jajze musiał listy słuchać
                tak jakby jego dziecko nie mogło...Na psych stos rozmawiałam z bardzo fajnymi
                dziewczynami,byłobymiło mięć takie koleżanki na roku,ale ja się nie dostanę
                niestety....
                • sharx W obronie Autorki 09.07.05, 10:40
                  Dostaniesz sie, a co:P
                  Ja bym tu chcial napisac w obronie autorki. Jej chodzilo o to, ze naprawde
                  czesto na takie egzaminy przychodza takie alieny, klony itp No po prostu
                  masakra. Niekumate jak cholera. Tak to wyjasniam na chlopski rozum, mam
                  nadzieje, ze wszyscy to zrozumieją.
                  A co do garniakow... Ja np. nie mieszkam w Krakowie, zeby dostac sie do tego
                  calego Campusu potrzebowalem lacznie 4 godzin... I nie kazdemu chce sie smażyć
                  w garniturze przez ten czas... Na egzaminie nie liczy sie jak wygladasz, tylko
                  1. co masz w glowie 2m.in. komfort dla tego myslenia. Moze niektorzy dobrze sie
                  czuja w garniakach, ja niestety nie....
              • Gość: summer18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 09.07.05, 12:36
                wyniki mam 7, wiec nie wiem czy sie dostalam czy nie. A te stereotypy zostaly
                potwierdzone przez moich znajomych z UJtu. Jak masz zamiar cos komentowac to
                najpierw dobrze by bylo sie zapoznac ze wszystkimi wypowiedziami...
                • Gość: SUMMER18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 09.07.05, 12:48
                  poprawka: wyniki mam miec 12
                • Gość: do summer18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.net-com.net.pl 09.07.05, 14:32
                  jak masz zamiar kogoś komentować to zapoznaj się najpierw z tą osobą;)
                  w ogóle w krakowie mieszka arystokracja:), w warszawie ważniacy, w katowicach
                  złodzieje... potwierdzone przez mieszkańców krakowa, wawy i katowic;]
              • Gość: catherine Re: UJ- co za ludzie... IP: *.aster.pl 10.07.05, 21:19
                oj,i tu sie mylisz-ja sie calkowicie zgadzam z summer,a dostalam sie na UJ,wiec
                bynajmniej nie jestem sfrustrowana
                pozdro
                • Gość: do summer18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.net-com.net.pl 11.07.05, 09:15
                  i catherine, i wszystkich!
                  moja koleżanka była na teście na prawo (uw), gdzie rodziców było całe multum, a
                  jej "teoretycznego" komentarza dotyczącego "przyszłych" prawników chyba każdy
                  może się domyślić:)
                  ale nie zakłada nowego wątku: uw - co za ludzie, nie popisuje się tym, że kocha
                  imprezować (a uwielbia;) i lubi osoby z poczuciem humoru, szalone, które na
                  egzamin przychodzą w pociętych szortach;)
                  po napisanym teście nie komentowała ani publicznie na forum, ani do nikogo
                  innego stroju/zachowania osób, które razem z nią pisały, choć założę się, że
                  nie przypadły jej do gustu;) - ale oprócz faktu, że wszyscy byli w garniakach z
                  rodzicami ani pisnęła, nie wspominała nic też o arystokracji, bo chyba od II
                  wojny światowej takowej w Polsce nie ma:)
                  co chcę powiedzieć: pomimo tego, że Was rozumiem i popieram Wasze poglądy (ach,
                  ci sztywniacy!) myślę, że forum jest nieopowiednie na takie komentarze, po
                  prostu "nieładnie" pisać tak o nieznanych (o znanych zresztą też!) ludziach;)
                  nie potępiam Was, nie krzyczę, nie bluzgam - takie jest moje zdanie - co Wy z
                  tym zrobicie, to Wasza sprawa;)
                  • Gość: XYZ Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 11.07.05, 12:08
                    No nie wypowiadajcie sie na forum na takie brzydkie tematy!! Bierzcie przyklad
                    z kolezanki i siedzcie cicho jak mysz pod miotla. A ze swoimi odczuciami
                    mozecie sie podzielic co najwyzej w domu z mama i babacia... One nikomu nie
                    powtorza... Niech zyje cenzura! yeaah !!
                    • Gość: ironia XYZ;) Re: UJ- co za ludzie... IP: *.net-com.net.pl 11.07.05, 14:36
                      może z tą mamą lub babcią, która trzyma za rączkę pod salą egzaminacyjną?;)
                      cenzura jest spox, w ogóle czasy cenzury były suuuper, bo nie było wówczas
                      forum i "życzliwych" ludzików:)
                      jak Ciebie czytają, tak Ciebie widzą...
                  • Gość: catherine Re: UJ- co za ludzie... IP: *.aster.pl 11.07.05, 15:02
                    hehehehe,uwazaj,co mowisz bo z rodowitą warszawianką rozmawiasz!:P<żartuję>
                    Tez zdawałam na prawo na UW i jakos tutaj takiego wynaturzenia jak w Krakowie
                    nie zauważyłam.Myśle,że w tym przypadku zdający ze mną na UW w większości się
                    zgodzą,bo naprawdę,w Wawie było po prostu normalnie!
                    Natomiast w Krakowie,niestety,musze powiedziec,ze duza czesc ludzi "wyżej
                    sra,niż dupę ma",przepraszam za kolokwializm,ale dobrze odzwierciedlał sytuację
                    pozdrawiam wszystkich
        • Gość: K Re: UJ- co za ludzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.05, 16:51
          ja mieszkam około 200 km od Krakowa. Na egzamin przyjechałem sam. nier
          wiedziałem nawet gdzie jest ten kampus, ale dałem rade. co do lalusiów to
          uważam że oni juz tacy są i się nie zmienią. świetnie obrazował to program
          dzieciaki z klasa na tvn -ie. gdzie dzieci niejako pod presją rodziców musieli
          konkurowac ze sobą. to było bardzo niefajne.
          • Gość: natka Re: UJ- co za ludzie... IP: *.olsztyn.mm.pl 09.07.05, 17:40
            ja mam 600km i tez byłam sama.ale jak ktos woli z rodzicem spoko.irytowałao
            mnie natomiast zachowanie niektórych.ale uj to nic!!!dzisiaj w wawie mnie
            dobili.conajmniej kilka razy słyszała teksty typu:"co te wiesniaki..."
            albo "uczniowie z warszawy powinni miec latwiej w dostaniu sie na uw" itp.
    • Gość: europejka Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.05, 14:34
      tez byłam na egzaminie na europeistykę i naprawde było okropnie... wpadłam tam
      w dziurawych jeansach i az mnie zatkało jak ci ludzie wygladali... nie mowie
      juz o warunkach całego egzaminu który odbywał sie w sali kinowej i trzeba było
      na kolanie pisac a obok mnie siedział jakis smierdzacy skate... znam jednak
      troche ludzi z krakowa i nie jest z nimi tak źle. a co do przyjazdu z rodzicami
      to jak ktos nie ma własnego autka a nie chce bulic za taksowke to musiał
      perzyjechac z rodzicami bo nie wiem jak inaczej miałby sie do tego zamku dostać.
      i własnie summer jak ci poszło?
      • Gość: summer18 Re: UJ- co za ludzie... IP: *.netcontrol.pl 09.07.05, 18:20
        siedzialas w auli w hotelu? bo ja tez :) chyba w 3 rzedzie od konca :] A jak mi
        poszlo? hmm, no coz :) juz sie zastanawiam jaki tekst walnac na odwolaniu ;)
        Nie to zeby mi az tak zle poszlo, ale slyszalam kilka wypowiedzi innych osob,
        ktore twierdzily ze test byl banalny. No a az tak dobrze to u mnie nie bylo :)
        A Ty jak sie czujesz? Myslisz ze sie dostaniesz? :>
        • Gość: jamaica Re: UJ- co za ludzie... IP: *.telsten.com / *.telsten.com 10.07.05, 11:33
          banditierke popieram w 100%... twoj post wyglada jak zebranie bab ze wsi po
          mszy w kosciele i opowiadanie "kto jak sie ubral i jak wygladal".
          dla mnie to co zrobilas w tym poscie jest gorsze od wszelkich zachowan ktore w
          nim opisalas. Wybacz, ale wolalabym uczyc sie wsrod grona snobow czy
          mamisynkow, niz z osobami, ktore w kazdym momencie beda mnie za plecami
          obmawiac bo "nie tak wygladam" czy "nie tak gazete czytalam" ... no comment
        • Gość: europejka Re: UJ- co za ludzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 13:54
          tak właśnie tam pisałam tyle że ja siedziałam w ostatnim rzędzie gdzie nawet
          nóg nie miałam na czym położyć bo do ziemi chyba 2 metry miałam (żarcik).
          trudno mi powiedziec jak test dużo wiedziałam, ale dużo tez strzelałam. zobaczy
          się we wtorek lub srode. strasznie chciałabym sie tam dostac bo moj chlopak
          idzie na prawo do krakowa a ja reszte podan zlozylam gdzie indziej...
          • Gość: hejabanana Re: UJ- co za ludzie... IP: *.dolsat.pl 10.07.05, 22:59
            Siema wszystkim na początek:)
            Ja też byłem na egzaminie na prawo na Olszewskiego i poczęści popieram opinie o ludzikach z UJ.Większość z Nich szczerze mówiąc wyglądała jakby jeszcze pampersa nosiła,ale to jeszcze ok rozumiem.Najbardziej dziwił mnie fakt,że większośc z Nich uważa się za elite(arystokracje,etc) unoszą się dumą i potrafią tylko się wywyższać.Gdzieś czytałem jakieś słowa,ktoś powiedział że kąt między szyją a barkami 180stopni,zgadzam się i widziałem że ogrom osób takich tam jest.Nie potrafią być życzliwi czy uczynni liczą się tylko oni i ta ich nauka.Co do garniaka to nie mam nic przeciwko sam byłem w garniaku,bo uważam że na egzamin wypada założyć.Jeśli chodzi o moje liceum to była jedna wielka zabawa i nauka połączenie imprez z zachowaniem trzeźwości do nauki.Chciałbym bardzo aby moje życie na studiach nie kręciło się tlyko wokół egzaminów i tego co było na wykładach...ludzie od takiego czegoś to można sfiksować jednym słowem.Ja mieszkam 300km od Krakowa na egzamina przyjechałem z dziewczyna pociągiem i zrobiliśmy sobie małą bibke po egzaminie i nocowaliśmy w akademiku.A propo tam doznałem szoku,gdyż w akademiku UJ cisza nawet muzyki nie było słychać,a gdy przeszedłem się pod akademiki AGH to zupełnie inaczej ludzie radośni pogodni bawiący się i przede wszystkim mili!.Ale z komentarzy widze że spotkam w październiku sporo osób,które potrafią dać na luz i korzystać z życia.Pozdro dla wszystkich.
            Małe info dla ludzi z akademika hiihhi mama zamiar wziąć piecyk i gitare elektryczną więc kupcie słuchawki na noc bo będą koncerty:):):)
            Dobra kończe bo się rozpisałem za bardzo.
            • Gość: mojo Re: UJ- co za ludzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.05, 11:20
              A jakiej firmy piecyk i gitara jeśli można wiedzieć? Ciekawam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka