Dodaj do ulubionych

NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja

18.07.05, 13:19
Co sądzicie o porównywaniu wyników podczas rekrutacji na studia na
poszczególnych uczelniach???
Obserwuj wątek
    • atolina Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja 18.07.05, 13:26
      To zupoełnie bezsensowne działanie! Własnie dzis zdawałam egzamin na
      boitechnologię na CM UMK - porażka! A miało byc na poziomie rozszerzonej
      matury. Szok, już przestałam liczyć, że dostane się na te studia ;(

      Ale prawda jest taka, że wszystko zależy od wydziału i uczelni. Są takie, na
      których łatwiej jest się dostać z nową maturą i takie, gdzie jest odwrotnie.
      Tak czy inaczej nie ma mowy, że by odbywało się to w sposób nie budzący
      wątpliwości. Zamieszanie w tym roku z rekrutacją będzie trwało jeszcze jakiś
      czas, ale myślę, że należałoby zacząć działać i pisać (nie wiem jeszcze do
      jakich instytucji) o nierównych szansach.
      Pozdrawiam Wszystkich, którzy próbują się dostać na studia w tym roku,
      niezależnie od rodzaju matury.
      P.S.
      Wydaję mi się, że wątki, w których nawzajem obrzucamy się błotem
      (staromaturzyści kontra nowomaturzyści) są zupełnie nie na miejscu, powinniśmy
      razem działać żeby zmienić cokolwiek.
      • Gość: Velika Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: 80.51.235.* 18.07.05, 13:40
        Trzeba przyznać, że obie strony są w tym roku pokrzywdzone. Nowi maturzyści na
        kierunkach, gdzie dla staromaturzystów obowiązuje konkurs ich świadectw
        maturalnych, a starzy z kolei tam, gdzie muszą pisać egzaminy wstępne, które w
        wielu wypadkach sa trudniejsze od matury. Nie rozumiem jednej rzeczy- dlaczego
        uczelnie nie ustaliły limitów dla obu grup proporcjonalnie do liczby osób
        ubiegających się o przyjęcie? To byłoby najlepsze rozwiązanie i nie krzywdziłoby
        żadnej ze stron. A tak mamy jeden wielki bajzel, wszyscy oskarżają się
        wzajemnie,a przy rekrutacji co jakiś czas wybucha skandal(UMCS, Akademie
        Medyczne). Szkoda że w tym roku wszystko było tak fatalnie przygotowane, a
        ucierplieliśmy na tym właśnie my- maturzyści, nieważne czy starzy czy nowi.
        • atolina Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja 18.07.05, 19:29
          up
        • grakaj Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja 19.07.05, 15:00
          "Nie rozumiem jednej rzeczy- dlaczego
          > uczelnie nie ustaliły limitów dla obu grup proporcjonalnie do liczby osób
          > ubiegających się o przyjęcie?"

          Ja też właśnie tego do cholery nie rozumiem!!!
          Uczeń szkoły średniej już widząc jaka jest stara i nowa matura wie, że tego nie
          można ot tak do siebie porównać, ale dlaczego nie rozumieli tego Ci wszyscy
          doktorzy i profesorzy????

          Imbecylizm albo brak chęci.
          Do komór ich za to!!! ;>
          • Gość: sweetnsour Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: *.osiedle.net.pl 21.07.05, 01:10
            UwB tak zrobiło.
      • Gość: staramat.. Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 21:13
        Ja też wczoraj zdawałam na CM UMK.Myśle ze sie nie dostane.To raczej pewne.
        No cóż! W tym roku rekrutacja wszędzie była pokręcona i nie zawsze sprawiedliwa i dla nowych i dla starych maturzystów.
    • Gość: juxi Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: *.toya.net.pl 18.07.05, 20:45
      Dla mnie, najlepszym rozwiązniem byłby powrót do starych, dobrych czasów- do
      egzaminów wstępnych na studia. Wtedy wszysko odbywałoby się w sposób
      sprawiedliwy, wszyscy mieliby równe szanse. A tak w ogóle to zalecałabym
      również powrót do starej matury (zdawałam ją w tym roku), która nie jest wcale
      gorsza od nowej, ba powiedziałabym, że jest nawet o niebo lepsza i nie było z
      nią takich numerów jak np. teraz są z historią, albo z pomyłkami w ocenach (
      koleżance po odwołaniu dodali 35% z rozszerzonego polaka). Więc sami
      widzicie....
      • mernes Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja 18.07.05, 20:53
        A tak w ogóle to zalecałabym
        > również powrót do starej matury (zdawałam ją w tym roku), która nie jest wcale
        > gorsza od nowej, ba powiedziałabym, że jest nawet o niebo lepsza i nie było z
        > nią takich numerów jak np. teraz są z historią, albo z pomyłkami w ocenach (
        > koleżance po odwołaniu dodali 35% z rozszerzonego polaka). Więc sami
        > widzicie....

        A o zeszłorocznej aferze w Opolu to koleżanka nie słyszała?
        • Gość: juxi Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: *.toya.net.pl 18.07.05, 20:59
          słyszałam, ale to się zdarzało bardzo rzadko, i to nawet bardziej z winy samych
          uczniów, a nie CKE
          • Gość: aga_86 Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 10:35
            ja też jestem za egzaminami wstępnymi- tylko one powinny być podstawą do tego
            czy uczeń sie dostaje na uczelnie czy nie- wtedy byłyby taki sme szanse zarównod
            la nowych jaki starych matur
            • Gość: Lisu Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 10:48
              Wg mnie nowa matura jest świetnym pomysłem w swojej idei, tzn jako od razu wstępny egzamin na studia, oceniana zewnętrznie daje WSZYSTKIM równe szanse. W tym roku wyszło jak wyszło bo nikt nie wpadł na to że ostatni rok techników również musi zdać mature i to starą i że to przejście na nową mature nie będzie bezbolesne. Powinni albo wprowadzić nową dla wszystkich i poinformować o tym Technika juz x lat temu, albo znów opóźnić nowy egzamin. Miało byc dobrze wyszło jak zwykle. Ale samej nowej matury broniłbym przed wstępnymi, bo jednak jest to egzamin państwowy, a wielu szkołach (szczególnie tych które zostały przemianowane z zawodówek) stara matura wyglądała poprostu śmiesznie zdawali prawie wszyscy, a potem matura straciła na wartości bo niewiele trzeba było wiedzieć aby ją zdać. Nowa to zmieni, poza tym nie ma konieczności podwajania egzaminów, no i uczelnie (jak i szkoły) mają utrudnione możliwości przekrętów. Pomyłki niestety tak na starej zdarzały się i zdarzać się będą, wszystko obsługują ludzie, niestety. Ale grunt że np OKE Wrocław potrafiła się przyznać do pomyłki, a powiedzcie mi jak na starej maturze udowodnić nauczycielowi, który Cie np. nie lubi że z Polskiego powinno być 5 a nie 3? Dlatego z całą stanowczością należy bronić idei nowej matury, jednak protestując przeciwko pomyłkom i błędom organizacyjnym, jak również innym niedopatrzeniom. Pozdrawiam
              • Gość: Velika Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: 80.51.235.* 19.07.05, 11:00
                Zgadzam się-idea nowej matury jest dobra. Gorzej z realizacją. Niestety okazało
                się że jest jezcze za wcześnie na taki poważny eksperyment. W ciągu najbliższych
                kilku lat kiedy nie będzie juz staromaturzystów wszystko będzie funkcjonowało
                sprawnie. W tym roku nikt nic nie wiedział i taki mamy efekt. Egzaminy wstępne w
                tym roku byłyby dobrym pomysłem, bo nowa matura- wciąż niedopracowana nie jest
                doskonałym miernikiem wiedzy ucznia(zwłaszcza z polskiego, historii
                rozszerzonej, języka obcego:).
              • Gość: meg Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 09:21
                > Miało byc dobrze wyszło jak zwykle.

                Dobry tekst. Rozśmieszył mnie, ale znowy wraca moja wściekłość, bo przez
                nierówną rekrutację się nie dostałam na AE w kraku!!!!
    • Gość: maciek prawo poznań IP: *.udn.pl 19.07.05, 11:03
      do Poznania na prawo starzy NIE MUSZA zdawać matmy...
      • Gość: samantaa Re: prawo poznań IP: 212.244.54.* 19.07.05, 14:16
        sam fakt ze na UMCS na politolgie stosunki itp dostali sie staro maturzysci a
        prawie wcale nowych mówi o wszystkim. pozatym nie obrażajac nikogo wiekszosc
        tych maturzystów jest z róznych małych miejscowosci, ze słabych szkół. sami
        wszyscy wiem jak ywglądają matury w szkołach na prowincacj - nauczyciele
        pomagają na maturze. sama mam kolege, który powtarzał rok, z matmy w tamtym roku
        był zagrożony a mtaure napisał na 4 (z tego przedmiotu) choc tydzien przed
        maturą płakał bo nie znał wzorów, ale okzało sie, ze panie pilnujące go są na
        tyle uczynne ze rozwiązły mature za pół szkoły i gdzies sprawiedliowosc? to co,
        ze pełno ludzi odpanie po 1 roku, ale do jasnej ch... ja miałam dobrze zdaną
        mature i nic. jak sie nie dostane z odwołania to studia prywatne :(
        • grakaj Re: prawo poznań 19.07.05, 15:04
          Nie rozpędzaj się tak samanto.

          Np. na UMCSie wystarczy aby nowy matyrzysta zdal obydwa poziomy na 50 %
          i juz dyskwalifikuje starego maturzystę, który miał na egzaminie dojrzałości
          5,5,6,6.

          A to dlatego, że starzy maturzyści nie mieli możliwości zdawania rozszerzonej
          matury.
          Nowym maturzystom punkty się sumowały.
          • Gość: re Re: prawo poznań IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 19.07.05, 15:48
            kompletna bzdura... słabo jesteś poinformowany :/
            • Gość: adam_nar Re: prawo poznań IP: 80.51.238.* 20.07.05, 00:19
              Prawda jest taka, że na niektorych wydzialach umcs dostali sie sami nowi, a na
              niektorych sami starzy maturzysci. U mnie niestety dostali sie starzy :( Ale
              nie ma o co sie kłocić. Jedyne za co winie starych maturzystów to to, ze
              skorzystali sobie na złej formie rekrutacji (i np. robią drugi fakultet). Ale
              cóż...co była warta rekrutacja okaże się po pierwszej sesji.
              • Gość: hmmmmm Re: prawo poznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 00:42
                > Jedyne za co winie starych maturzystów to to, ze
                > skorzystali sobie na złej formie rekrutacji (i np. robią drugi fakultet).


                nie chcę zaczynać kolejnej kłótni starzy - nowi, ale... daj spokój. jak to
                winisz ich, że skorzystali? na złość to zrobili czy jak? oszukali? kombinowali?
                były zasady rekrutacji i tyle, wina jest tylko i wyłącznie uczelni. ja poczuję
                się winna, jeśli po pierwszym semestrze zrezygnuję, bo stwierdzę, że mi ciężko
                ciągnąć dwa kierunki. na razie - jestem szczęśliwa, bo będę na ciekawym
                kierunku (do tej pory byłam na 'konkretnym i przyszłościowym')

                tak - jestem jedną z tych, którzy zabrali 'wam' miejsca w konkursie świadectw.
                czy to moja wina, że zdałam polski na sześć ucząc się pół dnia przed maturą?
                czy to moja wina, że dostałam wysoką ocenę za wykorzystanie wiedzy spoza
                szkolnego programu, za przytoczenie książek, których się nie omawiało w szkole?

                współczuję wam, nowi maturzyści, ale przykro czytać, że wszyscy, którzy na
                starej maturze mieli 5 i 6, to głąby! pamiętajcie, że część z wasza rok znów
                stanie do rekrutacji, ciekawe co o sobie usłyszycie od rocznika '87.
                • Gość: adam_nar Re: prawo poznań IP: 80.51.238.* 20.07.05, 17:17
                  Nie mówię, ze starzy maturzyści z piątkami czy szóstkami to głąby, idioci i
                  nieuki. Sądzę jednak, że to, ze uczyłas się na pół dnia przed matura pokazuje
                  zarówno sposób oceniania starej matury, jak i to, ze jestes osobą zdolną.

                  Czy miejsca zostały zabrane na złość? Uważam, że tak! Dlaczego? Wielu starych
                  maturzystów składało dokumenty na 5-10 kierunków, dostali sie niemal wszędzie.
                  Często w ich komentarzach można przeczytać teksty typu 'A ty byś tak nie
                  zrobił', 'To trzeba było sobie iść gdzie indziej' itp. I jak tu nie mieć żalu?
                  A żal jest tym większy, że w tym roku absolwentami liceum był rocznik 1986, a w
                  wielu wypadkach (np. w wypadku politologii i psychologii UMCS) absolwenci z
                  nową matura zostali nie tylko niesprawiedliwie potraktowani, ale dostali też
                  kopa od starych maturzystów.

                  A teraz w odpowiedzi powiem:
                  To moja 'wina', że zdałem ustny polski na 100% przygotowując prezentację od
                  listopada.
                  To moja 'wina', że zdałem rozszerzony ustny angielski na 100% przy całkowicie
                  mi obcej komisji (moja pani profesor wzięła urlop)
                  Ale To nie moja wina, ze moje osiągnięcia uczelnia miała 'gdzieś' :(
                  • Gość: hmmmm Re: prawo poznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 22:24
                    > Nie mówię, ze starzy maturzyści z piątkami czy szóstkami to głąby, idioci i
                    > nieuki.


                    Ty może nie, ale poczytaj sobie te wszystkie wątki typu staromaturzyści to
                    cieniasy. wszyscy piszą, jak to można było ściągać i jak było prosto. Niby
                    racja, ale naprawdę sadzisz, że WSZYSCY ściągali? zapewniam Cię, że nie.



                    Sądzę jednak, że to, ze uczyłas się na pół dnia przed matura pokazuje
                    > zarówno sposób oceniania starej matury, jak i to, ze jestes osobą zdolną.

                    tak, pokazuje, że jak ktoś się uczył cztery lata, to spokojnie taką maturę
                    zdał. a jak się interesował tematem, to nawet na 6.



                    > Czy miejsca zostały zabrane na złość? Uważam, że tak! Dlaczego? Wielu starych
                    > maturzystów składało dokumenty na 5-10 kierunków, dostali sie niemal
                    wszędzie.
                    > Często w ich komentarzach można przeczytać teksty typu 'A ty byś tak nie
                    > zrobił', 'To trzeba było sobie iść gdzie indziej' itp. I jak tu nie mieć
                    żalu?

                    nie zgadzam się. złośliwe mogą być komentarze, ale samo zajęcie miejsc? ja
                    złożyłam papiery na drugi kierunek i teraz będę w pocie czoła;) ciągnąć dwa, na
                    pewno nie dlatego, żeby zrobić wam na złość;) masz rację, tekst 'trzeba było
                    iść gdzie indziej' jest zwyczajnie chamski, ale już 'ty bys tak nie zrobił',
                    raczej nie... sama użyłam w jakimś poście tego sformułowania. po prostu - czy
                    ty nie skorzystałbyś z takiej okazji? żeby zacząć drugi kierunek, żeby po roku
                    zaocznych zacząć dzienne? myślę, że akurat takie pytanie jest bardzo na
                    miejscu.




                    > wielu wypadkach (np. w wypadku politologii i psychologii UMCS) absolwenci z
                    > nową matura zostali nie tylko niesprawiedliwie potraktowani, ale dostali też
                    > kopa od starych maturzystów.

                    nie od maturzystów. od uczelni.
                    > A teraz w odpowiedzi powiem:
                    > To moja 'wina', że zdałem ustny polski na 100% przygotowując prezentację od
                    > listopada.
                    > To moja 'wina', że zdałem rozszerzony ustny angielski na 100% przy całkowicie
                    > mi obcej komisji (moja pani profesor wzięła urlop)
                    > Ale To nie moja wina, ze moje osiągnięcia uczelnia miała 'gdzieś' :(

                    oczywiście, że nie Twoja wina. o tym mówię. to wina uczelni. no i też nie
                    bardzo rozumiem po co są te ustne skoro chyba rzadko są brane pod uwagę (choć
                    jak na staromaturzystkę przystało, złośliwie dodam, że podobnbo nietrudno było
                    z nich dużo punktów zdobyć;) żartuję - ale sam widzisz, tak samo teraz mówi
                    się, że bez wysiłku można było dostać 6 na starej)

                    powtórzę po raz kolejny - to wina uczelni. choć - nie tylko. sytuacja jest
                    trudna do rozwiązania, wiadomo, że najlepiej byłoby robić po prostu wstępne, no
                    ale przecież po to była ta matura nowa, żeby te wstępne zlikwidować...
                    • Gość: nightdream ae krakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 07:53
                      spojrzcie tylko co sie dzieje na akademii ekonomicznej w krakowie
                      tu nie chodzi o zal do staromaturzystow tylko o zal tak ogolnie
                      najlepsi z nowa matura ustalili minimalny prog dostania sie na uczelnie. czyli
                      kto dostal sie przede wszystkim?
                      staromaturzysci...
                      w tej chwili jeszcze nie za bardzo wierze ze sie nie dostalam. z dosc dobrym
                      wynikiem.
                      nie moge obwiniac uczniow ze skorzystali z okazji, ze nie ma egzaminow a oceny
                      sa przeliczane.
                      ale ktos to wszystko do cholery wymyslil!
                      eh...
                      • Gość: meg Re: ae krakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 19:44
                        Ja też na razie nie wierzę, że się nie dostałam na AE...
                        Myślałam, że na któryś kierunek się dostanę. Próg na administrację w zeszłym
                        roku wynosił 46 punktów, mając 61 byłam w miarę spokojna. Poza tym
                        podejrzewaliśmy przecież, że progi się obniżą, bo matura z matmy wypadła tak sobie.
                        Jasne, ale starych maturzystów było tylu, że pozajmowali spokojnie większość
                        miejsc, zostawiając w tyle słabych, średnich i dobrych nowomaturzystów.
                        Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
                    • Gość: adam_nar Re: prawo poznań IP: 80.51.238.* 21.07.05, 21:01
                      > wszyscy piszą, jak to można było ściągać i jak było prosto. Niby
                      > racja, ale naprawdę sadzisz, że WSZYSCY ściągali? zapewniam Cię, że nie.

                      Tak samo jak ja nie ściągałem na nowej...bo co jak co, ale ściągac mozna było,
                      tylko nie dawało to prawie nic :)

                      > tak, pokazuje, że jak ktoś się uczył cztery lata, to spokojnie taką maturę
                      > zdał. a jak się interesował tematem, to nawet na 6.

                      Zauważyłem jednak drugą stronę medalu- moja siostra wylosowała na
                      maturze 'dobry' zestaw, a w jednym roku z polskiego miała 2 na koniec (na
                      koniec pozostałych 3 klas otrzymywała ocenę dostateczną) jednak maturę ustną
                      zdała na 6, a pisemna na 4.

                      > czy ty nie skorzystałbyś z takiej okazji? żeby zacząć drugi kierunek, żeby po
                      roku zaocznych zacząć dzienne? myślę, że akurat takie pytanie jest bardzo na
                      miejscu.

                      Być może tak, ale zapewne zacząłbym po licencjacie (Bo ostatnie lata to na
                      wielu kierunkach mniej zajęć, a wolałbym obydwa kierunki skończyć z bardzo
                      dobrymi wynikami).Tak właściwie może wiesz- co jesli ktoś ma zaliczony rok
                      zaocznie? Zaliczenia i oceny zostaną mu przepisane i zacznie od drugiego roku?
                      Za bardzo się w tych sprawach nie orientuję jednak co by się wtedy stało? Bo
                      jesli z listy przyjętych zostałoby 30 osób, to byłoby conajmniej dziwne.

                      > oczywiście, że nie Twoja wina. o tym mówię. to wina uczelni. no i też nie
                      > bardzo rozumiem po co są te ustne skoro chyba rzadko są brane pod uwagę (choć
                      > jak na staromaturzystkę przystało, złośliwie dodam, że podobnbo nietrudno
                      było z nich dużo punktów zdobyć;) żartuję - ale sam widzisz, tak samo teraz
                      mówi się, że bez wysiłku można było dostać 6 na starej)

                      Też nie rozumiem po co zdawałem egzamin ustny. Według mnie lepiej byłoby te 2
                      tygodnie poświęcić na jakieś powtórki przed pisemnymi (czy to z polonistami i
                      anglistami w szkole- bo na takie powtórki w roku szkolnym czasu nie było, czy
                      to samodzielne). A co do łatwości zdobycia punktów...z polskiego rzeczywiście
                      było stosunkowo łatwo (chociaz w mojej klasie, humanistycznej zresztą,
                      większośc osób zdobyło 20 punktów, to zdarzały się wyniki 15-17 punktów). Jesli
                      ktoś potrafił opanować nerwy (a zdarzyła się osoba, która z powodu dużego
                      stresu zaprzestała mówić na ok.5 minut), a do tego wykazał swoją znajomość
                      tematu w odpowiedziach na zadane pytania i nie przekroczyl czasu to miał dużą
                      szansę na 19-20 pkt. Z angielskiego było o tyle trudniej, że trzeba było
                      wykazać się praktyczną znajomością języka. Szczególnie podchwytliwy mógł wydac
                      się poziom rozszerzony, ale w mojej klasie zdalismy go naprawde nieźle (na 5
                      osób wyniki to 3x20, 1x19 i 1x18, ponad to jedna 20 z podstawy). Ale była też
                      osoba, która podstawe wprawdzie zaliczyła, ale tylko na 6 punktów (mimalny próg
                      zdawalności). Ogólnie nowe egzaminy spodobac się mogą dla osób samodzielnych,
                      kreatywnych i nie lubiących 'wkuwania', ale będą miały sens dopiero wtedy,
                      kiedy zostaną wzięte pod uwagę przez uczelnie w procesie rekrutacji.

                      > powtórzę po raz kolejny - to wina uczelni. choć - nie tylko. sytuacja jest
                      > trudna do rozwiązania, wiadomo, że najlepiej byłoby robić po prostu wstępne,
                      no ale przecież po to była ta matura nowa, żeby te wstępne zlikwidować...

                      Niby po to była ta matura, ale mimo wszystko skoro zdawane były 2 diametralnie
                      różnie egzaminy to powinno się dla wszystkich urządzić jeden egzamin
                      klasyfikacyjny. Wtedy nie narzekali by ani jedni, ani drudzy i byłby święty
                      spokój.

                      A na koniec jeszcze mała refleksja: w końcu znalazła się jedna
                      staromaturzystka, która nie narzeka, ze to i tamto jej nie pasuje. Więcej
                      takich osób na tym i wszystkich innych forum!
                      • Gość: hmmmmm Re: prawo poznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 22:12
                        > Zauważyłem jednak drugą stronę medalu- moja siostra wylosowała na
                        > maturze 'dobry' zestaw, a w jednym roku z polskiego miała 2 na koniec (na
                        > koniec pozostałych 3 klas otrzymywała ocenę dostateczną) jednak maturę ustną
                        > zdała na 6, a pisemna na 4.

                        no pewnie, różnie bywało... i zawsze tak będzie, tu na forum też ciągle ludzie
                        piszą 'uczyłem się rok i dostałem mniej punktów niż kolega co sobie bimbał':)
                        niektórzy po prostu mają szczęście:) a niektórzy, jak moja koleżanka, nie zdają
                        starej matury, bo przypadkiem oddają na polskim nie te kartki co trzeba;D

                        > Być może tak, ale zapewne zacząłbym po licencjacie (Bo ostatnie lata to na
                        > wielu kierunkach mniej zajęć, a wolałbym obydwa kierunki skończyć z bardzo
                        > dobrymi wynikami).

                        ja np jestem po 3 roku studiów magisterskich, i to już raczej ostatni dzwonek
                        na rozpoczęcie drugiego kierunku (tym razem licencjata)


                        Tak właściwie może wiesz- co jesli ktoś ma zaliczony rok
                        > zaocznie? Zaliczenia i oceny zostaną mu przepisane i zacznie od drugiego
                        roku?
                        > Za bardzo się w tych sprawach nie orientuję jednak co by się wtedy stało? Bo
                        > jesli z listy przyjętych zostałoby 30 osób, to byłoby conajmniej dziwne.

                        hmm... na pewno są jakieś tam dodatkowe wymagania, pewnie wysoka średnia...
                        koleżanka z grupy pierwszy rok robiła zaocznie, potem zdała wstepny i robiła
                        rok od początku (ale nie wiem, czy na pewno każdy przedmiot). ale na pewno nie
                        robiła nic awansem (tzn nie miała od razu przedmiotów z drugiego roku)


                        > Niby po to była ta matura, ale mimo wszystko skoro zdawane były 2
                        diametralnie
                        > różnie egzaminy to powinno się dla wszystkich urządzić jeden egzamin
                        > klasyfikacyjny. Wtedy nie narzekali by ani jedni, ani drudzy i byłby święty
                        > spokój.

                        no niestety, jak już pisałam - sytuacja jest trudno. przede wszystkim, choć
                        przedtem też czasem bywały konkursy świadectw, to generalnie stara matura
                        traktowana była jako egzamin KOŃCZĄCY pewien etap, a nie pozwalający na WSTĘP
                        do etapu kolejnego. dlatego wcale mnie nie dziwi, że nauczyciele zawyżali
                        czasem oceny - czesto traktowali to jak nagrodę za to, że przez cztery lata
                        dobrze nam szło (a na maturze powiedzmy noga się powinęła) Skoro ta ocena i tak
                        nie miała większego znaczenia... poza tym skala była mniejsza 1-6. teraz - aż
                        100 punktów, co lepiej obrazuje wynik egzaminu.

                        uważam, że sam pomysł z nową maturą jest niezły. tylko wykonanie i skutki
                        rekrutacji marne. no i te wypracowania pod klucz:/ pewnie bym na tym poległa,
                        bo zawsze pisałam o dziwnych rzeczach;)


                        > A na koniec jeszcze mała refleksja: w końcu znalazła się jedna
                        > staromaturzystka, która nie narzeka, ze to i tamto jej nie pasuje. Więcej
                        > takich osób na tym i wszystkich innych forum!

                        to o mnie?:) merci beaucoup!;)
                        • Gość: adam_nar Re: prawo poznań IP: 80.51.238.* 21.07.05, 23:19
                          > to o mnie?:) merci beaucoup!;)

                          Oui, Oui. C'est tout de toi. S'il te plait :))
                          • Gość: hmmmmm Re: prawo poznań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 12:42
                            > Oui, Oui. C'est tout de toi. S'il te plait :))

                            ;)

                            *rouge comme une tomate*;)

                            no i proszę, najwyraźniej staro- i nowomaturzyści mogą się dogadać;P
                            • Gość: adam_nar Re: prawo poznań IP: 80.51.238.* 22.07.05, 14:11
                              Najwyraźniej mogą. Jesli nie czepiają się do wszystkiego (np. że taka, a taka
                              matura łatwiejsza, a ina trudniejsza itp.). Swoją drogą dosyć już miałem tych
                              czepianek hehe :) Pozdrawiam
    • Gość: mama Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 10:47
      Nie o to chodzi zeby skonfliktować maturzystów, bo na różnych uczelniach rożnie
      zostali potraktowani. Trzeba było zrobić rekrutację odpowiednio : stara matura
      + egzaminy, tak jak to było dotychczas, nowa matura - konkurs świadectw - tak
      jak zakładała reforma, a miejsca podzielić proporcjonalnie do ilości
      kandydatów. Wydaje sie, że Senaty uczelni składają sie z mądrych ludzi - czy
      tak trudno było przewidzieć , że nie można porównywać starych świadectw z
      nowymi? Tak jakby porównywać jabłka z gruszkami! Żal mi tych wszystkich
      maturzystów, ktorzy cierpią z powodu niefrasobliwosci tych, którzy decydują o
      ich przyszłosci...
      • Gość: m Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: *.milomlyn.sdi.tpnet.pl 21.07.05, 11:06
        To należy głośno domagać się naprawienia błędów. Nie można przekładać
        nienaruszalności zasad rakrutacji nad krzywdę tysięcy maturzystów, zarówno
        starych jak i nowych.Skoro senaty uczelni nie wykazały się wyobrażnią ,to mogą
        uczynić to jeszcze teraz. Ustalić limity zgodne z ilośćią starych i nowych
        maturzystów i zmienić listy. Na wielu uczelniach ( np. UG) listy były zdejmowane
        po ogłoszeniu z innych powodów. A swoją drogą taki gorący temat jakoś nie
        znajduje się w kręgu zainteresowań telewizji.Nadal chodzi po potwirdzenie tezy,
        że nowa matura jest na 5-
    • Gość: :( Ogólnie wszystkie AMy-- to było DNO!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 10:56
      • Gość: yt Re: Ogólnie wszystkie AMy-- to było DNO!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.07.05, 11:02
        uwazam ze najwiekszym bledem w tym roku bylo to ze wszyscy ze stara matura nie
        pisali tej nowej w tym samym czasie co my, tej samej. i nie byloby zarzutow o
        niesprawiedliwy poziom zadan, i nie byloby przeciagniecia w czasie i kazdy
        mialby wynik na rowni traktowany z innymi.
        • Gość: mama Re: Ogólnie wszystkie AMy-- to było DNO!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 11:22
          to prawda, ale problemem tez sa "starzy" - z ubiegłych lat maturzyści, którzy
          nie dostali się w ubiegłych latach, rezygnują z aocznych, albo już cos studiują
          i zamierzają "ciągnmac" dwa kierunki co jest obecnie popularne. Problem w
          wiekszym stopniu dotyczy kierunków humanistycznych, bo tu łatwiej robić dwa
          kierunki naraz. A co do zaocznych, to uczelnie sie zdziwią jak im zaczną
          studenci przenosić się na bezpłatne dzienne...
          • Gość: adam_nar Re: Ogólnie wszystkie AMy-- to było DNO!!!! IP: 80.51.238.* 21.07.05, 21:13
            Z drugiej jednak strony czy po technikum, gdzie 5 lat idzie się starym systemem
            można zdawac nową maturę? Uczniowie tego typu szkół nie sa raczej przygotowani
            do zdawania nowego typu egzaminu. Z drugiej jednak strony większość absolwentów
            popularnych LO równiez nie została odpowiednio przygotowana (kiedyś pisałem o
            tym, ze w mojej szkole nauczyciel z wos-u czytał książkę, a my jedliśmy
            paluszki i gadaliśmy).

            Czasu się nie cofnie- nie zmieni się już raczej niczego, ale ja osobiście nie
            chce, aby to co musiał przeżywać rocznik 1986, przeżyć też musiał rocznik 1987.
            Może ministerstwo usprawni chociażby przebieg sprawdzania matur, bo czekanie na
            wyniki prawie 2 miesiące od pierwszych egzaminów pisemnych to naprawde mordęga.

            Co do zaocznych: wybieram się własnie na taki typ studiów, ale z tego co wiem,
            to aby przenieść się na dzienne na uczelni, gdzie sie wybieram należy spełnić
            warunki takie jak odpowiednio wysoka średnia (min.4,6) i 100% obecności na
            zjazdach. Poza tym przypuśćmy, ze znajdę w miarę dobra pracę (a studentów
            zatrudnia się ostatnio chętnie). W takim wypadku wole zrobić 5 lat zaocznie,
            jednoczesnie dbając w pewien sposób o moją karierę zawodową.
    • Gość: Bożena Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: *.net.autocom.pl 21.07.05, 22:05
      Akademia Pedagogiczna w Krakowie przyjmowała nowomaturzystów tylko na podstawie
      wyniku matury podstawowej. Ludzie kochani, co to za poziom, przecież wiadomo,
      jakie są pytania na podstawowej i czmeu ona służy /podstawowa dla tych, co chcą
      tylko mieć maturę/.
      Efekt: Nie dostali się żadni staromaturzyści, bo nie dali rady konkurować z
      100% wynikami PODSTAWOWEJ.

      Ciekawe, jakich to geniuszy wypuści AP za 5 lat.

      Szkoda, nalezy wrócić do systemu egzaminów wstepnych i koniec. Przecież ten
      koszmar będzie trrwał wieki.
      Teraz porównujemy stara/nowa matura.

      Za rok uczelnie dołożą kolejny przedmiot do rekrutacji.Zacznie się cyrk.

      Za rok matura nowa będzie łatwiejsza/ trudniejsza niż tegoroczna. Będzie
      porównanie matura nowa 2005 / matura nowa 2006/

      Za dwa lata wszystkie uczelnie będą chcieć np. język obcy poszerzony. Trza się
      będzie douczać na kursach.
      • Gość: ae Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 22:20
        Ja uważam, że powinni wprowadzić okres przejściowy tzn. nowa matura jeszcze
        przez 2 lata nie powinna być uznawana jako wstęp na studia. Każdy zdwałby
        egzamin wstępny i nie byłoby pretensji.
      • Gość: zmora Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja AB IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 23:36
        Zdawałam w tym roku na filologie polska na Akademie Bydgoska, zdawlam stara
        mature, wiec bylam ptzyjmowana tak jak 70 innych osob na podstawie wynikow z
        dwustopniowego egzaminu, pisemnego i ustnego. Do zdobycia bylo max 45 pkt. 30 z
        pisemnego i 15 z ustnego, jednak juz w przedbiegach wiadomo bylo ze nikt nie
        zdobedzie 45 pkt, gdyz najwyzasza punktacja z pisemnego wynosila 25,5. Duzo
        osob dostalo na prawde spora ilosc punktow jednak ze starej matury nie dostal
        sie NIKT!!!!!!! gdyz uczelnia stwierdzila ze bedzie przyjmowac tylko tych z
        iloscia punktow 45. Przeciez to jawne oszustwo!!!! Dodam rowniez ze na jedno
        miejsce szacunkowo przypadalo 1,5 osoby , wiec takie ostre kryterium punktacji
        jest calkowicie nieuzasadnione. To SKANDAL!!!!
    • bw.com Re: NOWA MATURA vs. STARA MATURA - rekrutacja 22.07.05, 08:19
      Ja z kolei uważam, że na UŁ mieli szansę bardziej starzy niż nowi maturzyści.
      Np. na taką europeistykę, gdzie było do zdobycia 600 pkt, brali pod uwagę
      j.obcy + polski. Poziom podstawowy x1, rozszerzony x2, więc z jednego i z
      drugiego 300 pkt, jak się miało oczywiście maksymalne wyniki. Za starą maturę,
      za 6 dawali od razu 300 pkt, za 5 dawali 210, za 4 - 150. Próg był 503
      punkty... A wiadomo, że czasem stara matura wyglądała w szkole na parodię
      matury i ludzie bez problemu dostawali super ocenki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka