03.09.05, 16:31
pytanie jest do maturzystów z historii. czy warto brac korki z historii?
zawsze mi sie wydawało ze historia jest to przedmiot który trzeba wkuć
poprostu ale wszyscy mnie namawiaja. Jakie jest wasze zdanie?

poza tym czy ktoś z was brał korepetycje w akademickim centrum
egzaminacyjnym? jakie wrażenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: I'ska Re: korki IP: 193.0.117.* 03.09.05, 18:51
      Rzecz nie jest w tym czy brać korki, czy nie, ale o materiały, z których się
      będziesz uczyć. Ja chodziłam na kurs przygotowawczy z historii na UW i gościu,
      który go prowadził niezbyt mi pomógł... Wykłady były nudne i ni w ząb
      przygotowujące do matury (no, może prócz 2 godzin zajęć z prezentacji dzieł
      sztuki, a raczej ogólnikowemu "przeleceniu" po obrazach i budynkach). i tak się
      uczyłam czytając podręcznik do historii. Miałam tak świetego nauczyciela, który
      duktował nam bardzo dobre notatki a przed maturą umawialiśmy się na testy z
      określonego materiału. Czasem było tak, że w tygodniu mieliśmy 3 takie
      sprawdziany (na 5 godzin historii), ale uważam, że to był najleprzy sposób
      nauki historii... Niestety historia jest nauką dat, dateńków i dateczek,
      nazwisk, odrobiną typowych "faktów" i WKUWAĆ TRZEBA...:)
      Powodzenia Ci życze. Trzymaj się:)
      • Gość: Velika Re: korki IP: 80.51.235.* 05.09.05, 12:01
        Ja chodziłam na korki prywatnie do babki która kiedyś uczyła w moim LO.
        Najlepiej jest kiedy chodzi się samemu, bo wtedy musisz sama popisać się swoją
        wiedzą i nikt ci nie pomoże :D Moje korki polegały na tym, że przygotowywałam
        materiał na lekcję, a później omawiałam go z moja panią. Przede wszystkim dzięki
        korkom powtórzyłam baaaardzo dokładnie cały materiał z historii i przed maturą
        nie bałam się że czegoś nie doczytałam. Poza tym moja nauczycielka dawała mi
        dużo materiałów i testów. No i kolejny plus- osoby które się nie uczyły były
        wyrzucane z korków :P Nie było mowy o olewaniu :) tak więc nie uważam
        korepetycji za czas stracony a wrecz przeciwnie. Historię zdałam nawet dobrze-
        podst. 85, roz. 50. :]
        • Gość: fg Historia to daty? IP: 82.139.8.* 05.09.05, 12:12
          Jakie daty i osoby? Kto tak się uczył nie radził sobie np z Tramwajami hehe nie
          dziwota ze tak słabo poszło skoro ludzie tak myślą.
        • karolinka244 Re: korki 08.09.05, 22:26
          a znacie moze jakis dobrych korepetytorów z histy w Katowicach??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka