PRAWO...

28.02.06, 17:43
Czytałam forum i widzę że bardzo dużo osób chce złożyc papiery na prawo....
Bardzo sie ciesze z tego powodu sama tez studiuje na tym kierunku :) szczerze
mówiąc to radzę wam zebyście się głęboko zastanowili nad tym poniewaz nie
jest to łatwy kierunek, trzeba sie na prawde dużo uczyć i np. na pierwszym
roku jest to głównie historia, a nie ma ona wiele wspólnego z historią jaką
znacie ze szkoły. Wiele ludzi wybiera ten kierunek bo wydaje im sie że będą
mieli niezły zawód i do tego sporo kasy ale tak na prawde to trzeba włożyć w
to dużo pracy i wysiłku. Pamiętajcie o tym. Radzę wam wybrać przede wszystkim
taki kierunek z którym wiążecie przyszłość i którego studiowanie będzie
sprawiało wam przyjemność, bo uwierzcie mi wiele moich kolegów strasznie sie
męczy, a wiele juz zrezygnowało..
    • Gość: os Re: PRAWO... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 18:08
      To jaka jest hostoria? Nie znajac dobrze historii z LO mozna sobie poradzic na prawie? Gdzie studiujesz?
      • negativeburn Re: PRAWO... 28.02.06, 18:30
        historia to pol biedy jeszcze, lepiej popytajcie sie o logike i inne prawoznawstwa
        :p
        • taleja1 Re: PRAWO... 28.02.06, 19:27
          Jednak wydaje mi się że z historią jest najciężej i najwięcej osób ma problemy
          własnie z tymi przedmiotami - przynajmniej na UG. logike wystarczy zrozumiec a
          prawoznawstwa nie ma tak dużo materiału. Chodzi mi przedewszystkim o to, że
          bardzo ważne jest to że WY wybierając ten kierunek musicie zdawać sobie sprawę
          z tego że czeka was bardzo duzo pracy. Musicie poświęcić na prawde sporo czasu
          a wiele rzeczy trzeba po prostu wkuć. Studia te nie należą z pewnością do
          łatwych.
          • Gość: ...m... Re: PRAWO... IP: *.ecs / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 23:17
            taleja1 napisała:

            >na prawde

            czuję się w obowiązku zwrócić uwagę studentce prawa, że napewdę piszemy
            łącznie. zauważyłam, że sporo używasz tego zwrotu, więc sobie zapamiętaj tak na
            przyszłość.

            pozdrawiam,
            jeszcze nie studentka, daj Boże oby kiedyś, być może prawa.

            ps
            napisz, jeśli możesz jak to wygląda od strony "organizacyjno-międzyludzkiej" .
            chodzi mi o to, czy to prawda, że na prawie są w większości nadęci kujoni,
            którzy uważają się za lepszych niż studenci innych kierunków? bez zgryźliwości
            naturalnie, tak sobie pytam, bo często się spotykam z taką opinią. co o ty
            sądzisz będąc wewnątrz?
            • Gość: ...m... Re: PRAWO... IP: *.ecs / *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.06, 23:19
              acha, no i profilaktycznie podaj proszę ile miałaś procent, ze dostałaś się na
              dzienne.
              dzięki :]
      • taleja1 Re: PRAWO... 28.02.06, 19:30
        Gość portalu: os napisał(a):

        > To jaka jest hostoria? Nie znajac dobrze historii z LO mozna sobie poradzic
        na
        > prawie? Gdzie studiujesz?

        można sobie poradzić na prawie ale pod warunkiem że bedziesz sie uczyc historii
        systematycznie ponieważ nie da sie tego wszystkiego nauczyc w dwa tygodnie....
        • Gość: student Re: PRAWO... IP: 83.238.201.* 28.02.06, 22:20
          oj sam studiuje prawo ... i lekko nie jest :// u mnie historia bardzo ciezka,
          podobnie jak logika z wstepem troche lepiej ale generalnie radze sie dobrze
          zastanowic bo u mnie z 350 osob na roku studia konczy srednio niespelna polowa..
          • Gość: ". Re: PRAWO... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 14:28
            To jak wyglada ta historia?

            Administracja jest "lzejszym" kierunkiem. Latwiej sie utrzymac?
            • Gość: aga Re: PRAWO... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 20:35
              jak ktoś chce iść na prawo to niech idzie na ten kierunek. Jeżeli uwazacie, ze
              tylko z tym wiazecie swoja przyszłość i nie wyobrazacie sobie siebie w innym
              zawodzie, idźcie na prawo. To kierunek dla osób,które wiedzą czego chcą i
              konsekwentnie brna ku celowi. I jeśli jest tak, ze naprawde tego chcecie to
              dacie radę, choćby nie wiem, jak było trudno, i chocby nie wiem co Wam
              opowiadali inni o tych studiach:)

              pozdr. - studentka prawa
              • Gość: kalina___ Re: PRAWO... IP: *.kom / *.os1.kn.pl 03.03.06, 17:49
                trochę to wszystko co piszesz jest //wybacz ale jedna wielka bzdura..otoz
                prawda jest ze trzeba sie uczyc, ale nie oszukujmy sie - malo jest osob
                naprawde systemtycznych - wiecej takich , ktorzy zaczynaja uczyc sie wlasnie na
                2 tyg przed sesja i ja zdaja (tak to naprawde mozliwe), wazne zeby nie
                wariowac, nie przesadzac - uczyc sie wtedy kiedy to rzeczywiscie potrzebne a
                wolnych chwil na imprezowe zycie studenckie i nne takie zanjdzie sie wiele,
                jesli ktos chce moze nawet pracowac (tak -to molizwe na dziennym prawie)/a
                towarzystwo - jak wszedzie i takie i takie - wazne zeby jakos sie odnalezc i
                robic cos z ludzmi podobnymi do nas
                to tyle
                • taleja1 Re: PRAWO... 05.03.06, 13:43
                  :] Nie miałam zamiaru nikomu obrzydzać tego kierunku. Chodziło mi bardziej o to
                  aby ludzie zdecydowali sie co najbradziej chcą robić w życiu :) żeby nie
                  skończyli jak wiele moich kolegów którzy mają rok w plecy.. Wszystkim życze
                  dużo szczescia na maturze i później na studiach!! Pozdrawiam


                  ps. niestety nie na każdej uczelni jest tak łatwo nauczyc sie na wszystkie
                  egzaminy w dwa tygodnie jak naszej zdolnej koleżance Kalinie... nie rozumiem
                  dlaczego niektórzy ludzie muszą sie we wszystkim doszukiwać jakichś
                  złośliwości... no cóż....jest mi strasznie przykro że uraziłam Twoje uczucia...
    • Gość: wb Re: PRAWO... IP: *.comernet.pl 05.03.06, 14:33
      Jedno wielkie pieprzenie, na prawie trochę trzeba się pouczyć, ale bez przesady. Co roku tysiące ludzi kończą ten kierunek.
    • paul_ina Re: PRAWO... 05.03.06, 20:06

      Hej, przeczytałam wypowiedź taleja1 i aż mi się nie chce wierzyć... studiowałam na UW (absolwentka 2005), więc może mamy inne doświadczenia, ale pozwólcie, że dla przeciwwagi podzielę się swoim.

      1. Prawo jest łatwym kierunkiem dla wszystkich, których zdołało zainteresować. Zainteresować się prawem jest niezmiernie łatwo, ponieważ prawo = życie. Na pierwszym roku z nawiązujących do życia przedmiotów jest właściwie tylko wstęp do prawoznastwa, historia powszechna państwa i prawa oraz wnioskowania prawnicze w logice, które potem bardzo się przydają w życiu, wbrew powszechnej opinii, że cała logika to strata czasu.

      2. Historia na 1. roku służy zrozumieniu ewolucji polskiej i światowej myśli o państwie i prawie, pomaga zrozumieć, że prawo jest dziedziną naukową, nad którą ludzkość pracuje od prawieków. Ja przyjemnie wspominam historię, zwłaszcza powszechną, wyniosłam z tych zajęć wiele ogólnej ogłady światopoglądowej. Rozróżnienie między systemem common law i prawa stanowionego powróciło jeszcze do mnie w czasie lektoratów z angielskiego, w innym miejscu nie spotkałam się już z omówieniem common law. Może moje niedopatrzenie, w każdym razie to co wyniosłam z historii na 1. roku znakomicie służy mi do dziś.

      3. Prawo rzymskie uczy myślenia prawniczego. Poza tym to pierwsze zetknięcie z konstrukacjami, które potem powrócą na zajęciach z prawa cywilnego i postępowania cywilnego. Uczy się tego trochę, jak starej bajki, ale człowiek ani się spostrzeże a staje się mądrzejszym.

      4. Ja się na 1. roku i dalszych uczyłam w miarę systematycznie, tj. od kolokwium do kolokwium - najczęściej w weekendy. Natomiast mój znkomity kolega, dziś aplikant adwokacki, przed egzaminami na 1. roku wziął do ręki tzw. warszawskie trojaczki z historii prawa polskiego (900 str?) i obwieścił, że wybierając najważniejsze zagadnienia ma do nauki... 24 strony. Potem na pisemnym ja dostałam 4+, a Łukasz 4 :)) To nauczyło mnie dystansu i odtąd unikałam osób siejących panikę przedsesyjną :)) Tym niemniej jednak, jeśli kocha się prawo, to się go chętnie uczy. Ważną sprawą jest, żeby uczyć się wszystkiego dokładnie. Nie wystarczy coś tam powiedzieć - trzeba powiedzieć wszystko. Pół porady to żadna porada. Poza tym prawo jest jak matematyka (wnioskowania prawnicze w logice) - muszą być wszystkie przesłanki, żeby dostać prawidłowy wniosek.

      5. Osoby, które wybierają ten kierunek, bo myślą, że będą miały niezły zawód i sporo kasy nie mylą się. Jeśli poczują bluesa, będą dobre w te klocki, to będą miały wspaniały zawód i ciągle jeszcze nie najgorszą kasę. Natomiast jeśli nie poczują, to zawsze będą miały czas, żeby go zmienić - rok, dwa w plecy to pryszcz. W moim pokoleniu jest wiele tzw. wielbicielek Ally McBeal - poszły na studia prawnicze, bo wyobraźnia zadziałała. Niestety, nie załapały bakcyla, ale nic się nie stało - w międzyczasie poszły jeszcze na psychologię / SGH / socjologię / dziennikarstwo / ekonomię / stosunki międzynarodowe - a i prawo dokończyły. Dziś mają wykształcenie, że ho ho i robią najróżniejsze rzeczy - od pisania o modzie w Twoim Stylu po pracę w marketingu w dużym banku.

      6. Studia prawnicze rozwijają. Warto iść na prawo. Czy studiują tam nadęte bubki? Trudno mi powiedzieć, bo żadnego nie spotkałam. Mój rocznik zaczęło jakieś 1500 osób, ukończyło 500. Było naprawdę fajnie, a po ukończeniu jest jeszcze lepiej. Polecam i Pozdrawiam!
      • Gość: Kalina___ Re: PRAWO... IP: *.kom / *.os1.kn.pl 05.03.06, 21:05
        taak, wlasnie -zapomnialam dodac ze jesem taka zdolna ze wystarczy ze spiac
        ksiazke wloze pod poduszke i rano wszystko juz wiem
        tak to wyglada na prawie
      • Gość: mac Re: PRAWO... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.06, 11:05
        paul_ina napisała:

        Poza tym prawo jest jak matematyka (wnioskowania prawnicze w logice) - muszą być
        > wszystkie przesłanki, żeby dostać prawidłowy wniosek.

        Nie wiem, czy wiesz, ale sylogistyczny model stosowania prawa już od jakiegoś czasu nie obowiązuje...
        • endru2 Re: PRAWO... 07.03.06, 19:28
          Nie chcuiało mi się czytać wszystkich postów i może się powtórze, ale też mam
          ogromną chęć wypowiedzenia się o tym kierunku, bo też mam tę przyjemność albo i
          nie na nim studiować. Otóż nie wiem jak jest na innych uczelniach, ale na mojej
          (UWr) wcale nie jest tak źle, a już na pewno nie jest źle z historią. I nawet
          powiem że historii MOżNA SIę NAUCZYć W DWA TYGODNIE (!!!!). Ja tak zrobiłem i
          udało mi się zdać na 5, ale przyznam, że to był koszmar i rycie po 12 godzin
          dziennie. Także historii naprawde nie macie co sie bać. Gorzej jest właśnie z
          logiką i wstępem. Z tych przedmiotów materiału jest mało i jeśli się miało
          dobrych ćwiczeniowców to przygotowanie do egzaminu trwa 2-3 dni, bo materiału
          jest mało, a najwązniejsze to myśleć. Ogólnie pierwszy semestr nie jest wiec
          straszny, gorzej jest potem.
          A jeśli chodzi o wybór studiów to rzeczywiście trzeba to dobrze przemyśleć, bo
          nauki jest mnóstwo (czytaj: 2 miesiące nic nie robisz, a potem maraton przed
          sesją), ale wszystko jest do przejścia. Zastanwoić się też trzeba dlatego, ze
          jest swierdził jeden z moich ćwiczeniowców "bycie prawnikiem to nie serial Ally
          McBeal". To polega zupełnie na czym innym, a ludzie najczęscięj dopiero na III
          roku (gdy juz zaczyna sie prawo na całego) zdają sobie sprawę, że to nie dla
          nich, ale to już troche późno .Trzeba więc to dobrze rozważyć. Ja oczywiscie
          kierowałem sie karierą, dobrym zawodem i innymi frazesami, a tego nie należy
          robić. Bo przynaje, męczę sie, ale chce to dociągnąć do końca, bo mnie trochę
          wciągnęło, ale PRAWO JEST NUDNE i przywyczajcie sie do mysli, że bedziecie uczyć
          się MNóSTWA nudziarstw, ale takie to juz są studia:)
        • Gość: paul_ina Re: PRAWO... IP: *.chello.pl 14.03.06, 08:53
          A czym go zastąpiono?
          • Gość: mac Re: PRAWO... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 10:59
            Odpowiedzią na kryzys sylogistycznego modelu stosowania prawa byla w latach 50tych XX wieku m.in. argumentacja prawnicza.
Pełna wersja