melof
14.04.06, 11:55
bo po co siedziec nad ksiazkami 5 miesiecy wczesniej?
przeciez juz sie tego uczyłam kiedys,teraz wystarczy ze powtorze:)
przeczytałam przed chwila ze niektorzy mysla tak jak ja.
tez zdaje biologie i chemie i nie rozumiem co to za filozofia
ludzie panikują,boją się ze nie wyrobią z materiałem.
ale po co sie uczyc nie wiadomo ile np.genetyki skoro przed sprawdzianem
poswieciłam temu jeden wieczór i dostałam 5?
tak samo z innymi zagadnieniami.zr wystarczy przejrzec arkusze z poprzednich
matur zeby zauwazyc,ze jesli juz nawet pytaja o cos''trudniejszego'' to
zamieszczaja obok wykres lub tekst i nawet osoba ktora nie wie NIC by sie
połapała o co chodzi.
przeciez jak ktos sie uczy rok przed to zapomni ponad polowe;/
przed probna poswieciłam 2 dni na powtorki i miałam z podst 84% a z rozsz
74% wiec jak teraz mam 25 dni to hajlajf:)
pozdrawiam wszystkich odwaznych ''spoznialskich''.
ide,do wieczora mam w planach powtorzyc cała botanike:)