pakiro 15.07.06, 12:09 wszedzie mowia ze jezeli sie nei zdalo z jednego przedmiotu to sie dostanie swiadectwo maturalne a jezeli ja nie zdalem z polskiego tylko ze z obydwu czescie to tez mnei sie to tyczy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
klops_miesny Re: giertych 15.07.06, 13:40 poziom rozszerzony nie ma zadnego wplywu na zdanie matury. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny_korek Re: giertych 15.07.06, 14:29 ale jezeli z obu czesci, to podst też, wiec nie pownienes dostac zadnej matury, bo jej nie zdales. i tym bardziej nie powinienes ubiegac sie o przyjecie na studia. Odpowiedz Link Zgłoś
www9991 Re: giertych 15.07.06, 18:40 Giertych jest kretynem, który swoją decyzją ośmieszył przede wszystkim siebie ale również egzamin dojrzałości, który powinien nazywać się teraz egzaminem dla debili, jeśli nawet nie zdasz to nic się nie stało bo możesz iść na studia! To musiał wymyśleć tylko giertych, największy bezmózgowiec żyjący na świecie! Pewnie córka lub syn lub dzieci kolegi gierycha nie zdali matury i trzeba było coś z tym zrobić. O to polska właśnie, machloje, przekręty, zero racjonalnego myślenia, 100% debilizmu. I tacy ludzie nami rządzą, boję się pomyśleć co będzie z Polską jak się skończy kadencja. Ja skończę studia i zwiewam z tego kraju bo mamy powtórkę z rozrywki! To jest druga komuna!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
amlam Normalnie k***a kpina!!! 15.07.06, 23:51 Jak ?! Pytam sie jak to jest mozliwe ?! Żeby idiota był MINISTREM. Jakbym dzisiaj zdawał mature to bym sobie w ogóle na polski nie poszedł, bo i po co ? Posiedziałbym i na angielski bym sie pouczył w tym czasie a mature i tak bym zdał. Nie kumam idioty! Dlaczego w zeszłym roku tak nie było?! Koleżanka nie zdała angielskiego ustnego bo: "gadada b.dobrze gramatycznie ale nie na teamt", szkoda mi jej było ale nie mówiła na temat wiec moze mieć zal tylko do siebie. W starej maturze ludzie tez sie stresowali i nie zdawali (oczywiscie mniej) a to ze teraz sa takie wyniki zdawalności to efekt tego że wszyscy mają w dupie nauke! Ja nie byłem dziobakiem ale na srednią 4.0 wyrobiłem na koniec LO a niektórzy niektórzy naprawde mysleli tylko i wyłącznie o imprezach i jak tu sie zerwać z lekcji i załatwić lewe zwolnienie. Dlaczego wszyscy MUSZĄ mieć maturę ?! Nie zdałeś masz problem. Albo wprowadzić system jak jest na poziomie rozszerzonym (zdajesz na 15% i masz tyle a co z tym zrobisz towja sprawa) albo pozostawić jak jest a nie ze musisz troche zdać a troche nie bo wielki Roman sobie tak wymyślił. Mam gdzieś ze ludziom brakuje po 1%, mi nie zabrakło bo nie przyszedłem na mature na kacu ani na "wspomaganiu" i troche pomyślałem i starczyło a jak komuś nie to niech poprawia. A czy moge sobie jako bonus dodać te 30 darowane procent i przelac na jakiś przedmiot ? Ja bym chciał np. na polski rozszerzony - tak by mi pasowało. A co bedzie na nowym świadectwie maturalnym? polski 50% angielski 60% matematyka 20% (ale Roman zaliczył i pomimo tego ze nie umiesz na 30% to ci ją zaliczono?) Wprowadzmy system bez "zdał/niezdał" i tyle. Swoją drogą, ciekawe kto z rodziny/przyjaciól Romana nie zdał o 1% bo był/a zbyt leniwy albo po wujku głupi, ze takie rozwiązanie wprowadza? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
beti86 Re: Normalnie k***a kpina!!! 16.07.06, 11:21 Amlam całkowicie się z Tobą zgadzam.Ja te 30% poproszę do podst historii:P Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard1809 Re: giertych 25.07.06, 11:10 Ogólnie macie rację - cieszę się, że jednak wychowujemy myślącą młodzież. Tylko, że widac po Was jak bardzo przesiąknięci jestescie propagandą anty(tzw) komunistyczną. W latach 60-tych maturę w dobrym LO zdawało 60-70 % absolwentów. A trzeba dodać, że brak matury oznaczał brak średniego wykształcenia. I nikt szat nie darł. Jeszcze w latach 70 tych zdawalnośc była na poziomie 80 - 90% a poziom pracy szkół był znacznie wyższy (zapytajcie swoich rodziców). Generalnie w PRLu poziom byl wyższy. R. Odpowiedz Link Zgłoś
amlam Re: giertych 25.07.06, 12:23 Zgadzam sie i sie nie zgadzam. Proszę pamiętać ze my ('86) mielismy upchany po raz pierwszy materiał z 4 lat w 3 lata i nauczyciele nie bardzo wiedzieli jak upchać materiał - i chyba dalej nie wiedzą, ale to tak na marginesie. W całym zamieszaniu nie rozumiem jednego: dlaczego WSZYSCY MUSZĄ mieć maturę ?! To ze są słabe wyniki to wina systemu ? Nie. To wina tych, którzy tego egzaminu nie zdali - tylko i wyłącznie! Jeśli komuś matura jest niepotrzebna to jego sprawa reszta niech poprawia jak sie nie nauczył/a. Po co sie pchali do liceów ? Trzeba było iść do technikum lub zawodówki (nie wysmiewam zawodówek). O dobrego mechanika, stolarza czy budowlańca jest naprawde trudno ale wszyscy sie uparli ze po liceum pójdą na "marketing i zarządzanie w Koziej Dupce" i bedą prezesami wielkich firm. Ja bardzo załuje ze nie poszedłem do technikum. Moja siostra po administracji nie pracuje w zawodzie a ja w wakacje moge dorobić w budownictwie nie mając zadnego wykształcenia w tym kierunku. A stawki podobne. A co do rzekomych antykomunistycznych zapedów, to proszę nie generalizować ponieważ z autopsji wiem, ze tzw. stara szkoła jest dobra. Miałem nauczycielkę od łaciny - straszna kosa - wyzywała nas od debili i nieuków, za błąd w wymowie pisałem kary :) (np. 300 razy jak wymawiamy "k" w łacinie) i wiele wiele róznych pozostałości ze starego uczenia i ... w tej chwili moge wymienić koncówki deklinacji czy koniugacji a z biologii nie paietam 3/4 rzeczy, nie mówiąc o matematyce czy fizyce, więc ja jestem dobrze nastawiony do wymagacjących nauczycieli bo czegoś uczą. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
szpilkaaa Re: giertych 28.07.06, 13:51 uważam,że nie wszyscy muszą mieć maturę.. w mojej klasie były chyba dwie dziewczyny.kompletne aparatki.jedyne o czym rozmawiały to ciuchy i faceci.nie mówię tego jako osoba przyglądająca się im z boku, ale osoba, która brała udział w rozmowach z nimi. kiedyś zapytałam je po im matura.studia, a one odpowiedziały,że rodzicom zależy. że one tak naprawdę to mogłyby sobie iść do jakieś kosmetycznego studium czyli tam gdzie czułyby się najlepiej. nie potępiam bo każdy ma prawo wyboru swojej dalszej kariery zawodowej. osobiście(skończylam w tym roku liceum)o wiele przyjemniej i mile wspominam profesorkę od francuskiego czy historii , która do znudzenia powtarzała ze mną materiał.miałam szczęście do tych nauczycieli.nie było żadnych krzyków kiedy nie przyszłam na sprawdzian bo się fatalnie czulam.było za to tłumaczenie.i za to jestem im wdzięczna. niestety ilość przedmiotów w liceum czasami jest zatrważająca.jakaś wiedza o kulturze przez jeden rok jedna godzina w tygodniu.albo łacina , którą i tak ''olewają '' wszyscy. co do pomysłu Giertycha to absolutnie się nie zgadzam. owszem Ci, którzy nie zdali matury to nie mają szans raczej ubiegać się o studia wieczorowe.no może zaoczne to już bardziej.. ale Ci uczniowie przecież mogą iść do szkół prywatnych. a większość szkół prywatnych przyjmuje z otwartymi ramionami. ostatnio mnie rozśmieszyła propozycja jednej z prywatnych szkół w Łodzi gdzie mieszkam( w tej samej szkole mój ojciec uczy się na kierunku pedagogika , ale bardziej żeby zdobyć papierek bo papierek zapewnić mu może awans).otóż poszperałam na temat kierunku anglistyka.uczelnia chwali się,że większość studentów po PIERWSZYM roku zdaje osiąga poziom FCE, o DRUGIM CAE , a po TRZECIEM kolejny 'stopień wtajemniczenia'(;-)). to ja się zastanawiam co z tymi którzy w momencie złożenia papierów do takiej szkoły są na poziomie Advance'a?? mówię NIE. jeżeli nie zdaleś matury to poprawiaj. i nie ma zmiłuj się. Odpowiedz Link Zgłoś