dziecko_wiatru
03.10.06, 10:21
Witajcie...eh.troche zdruzgotana jestem ;/
Jak to zwykle ze mną bywa, pokusilam się na zdaawanie polski PR, angielski
PR/PP, Historia PP, Fizyka PR, biolobia PR i geografia PR...
nad historią i geografią jeszcze myślę (moze w grudniu cos zmienie)...
Ale moja szkoła (w której tylko dwoch uczniow zdaje fizyke) traktuje nas jak
wybryki natury ;)
nauczyciel- nie pomaga, na 'dzien dobry' stwierdzil, ze nie zdamy.
Nie podpowiedzial żadnej książki stwierdizl tylko "z zamkoru sie nie
nauczysz, moze amnestia cie uratuje"...
I CO TO MA BYC?
Wiem- nałozylam sobbie cieżkie przedmioty na głowe i bedzie mi trudno, ale
są mi potrzebne by spełnić moje marzenie ...
Wszyscy dookoła mówią, ze nie zdam...
Czy wy tez nie mozecie liczyc na pomoc nauczycieli??!:(!!! zaczynam
panikować...
(a z drugiej strony taka we mnie myśl przekorna, żeby im wszystkim
udowodnić)...