klaudia01
07.08.04, 09:38
Dość dawno temu wąchałam envy gucciego. Zapach spodobał mi się, ale po pewnym
czasie za mgłą pamiętałam jak pachnie ;)
..W czasie kosmetycznych zakupów w "Naturze" weszłam w dział perfum za 15-
30zł. Spryskałam nadgarstek jedną z nich. Nie były to podróbki perfum (to
była jakaś linia perfum o różnych kolorach buteleczek, akurat wąchałam
różowa, buteleczki w kształcie jaja troche wyciągniętego ku górze). Zapach
utrzymywał się dość długo i miałam ochote go kupić, zapach super wibrował na
nadgarstku, ciągle czułam , że jest przy mnie i drażnił moje nos aż do tego
stopnia, że się uparłam, że i tak bede go kiedyś mieć.
...Wczoraj dostałam w prezencie Gucci envy. Gdy go powąchałam wogóle nie
przypominał zapachu wąchanego kiedyś w perfumerii, ale uważam, że jest
śliczny. Spodobał mi się bardzo, myśle sobie: 'musiałam, już go gdzieś na
kimś czuć, bo przywołuje u mnie jakieś wspomnienia i pamiętam, że chyba
kiedyś za nim szalałam ?' - ale jakież było moje rozczarowanie, gdy po chwile
przypomniało mi się, że envy jest identyczny z tą wodą toaletową za 20zł :(
Oczywiście ta woda dalej uważana jest przezemnie jako fajna, ale envy tak
straciło w moich oczach:( a szkoda, bo mam je dopiero jeden dzien, dalej mi
sie podobaja, ale już nie wywołują u mnie żadnych emocji-są bo sa - takie
zwykłe perfumy ?!Na wizazu jedna osoba wypowiedziała, sie,że envy to w sumie
prosty zapaszek,jakich mogłoby być wiele, ale nie ma takich innym- a jadnak :(