dori7
12.01.05, 03:39
Zlitujcie sie, kto ma i uzywa! Wiem, ze pachnie podobnie do L'eau par Kenzo -
zapachu, ktory od lat uwielbiam, ale ktory na mnie zamienia sie w gorsza i
kompletnie nieznosna wersje Pana Propera :((
Pytanie jest nastepujace: jak Eau Fantasque rozwija sie na skorze? Czy jest
szansa na unikniecie efektu ostatniego smierdzidlaka, jaki nieodmiennie
wystepuje podczas zetkniecia mnie z oryginalna woda Kenzo?
Za dwa miesiace = w marcu wydalam sama sobie pozwolenie na zakup nowego
pachnidla na lato... w nagrode za postepy nad nieszczesna praca mgr, hihi.
Pachnidlo ma byc koniecznie z nutami wodnymi - marzy mi sie cos
przypominajacego sloneczny brzeg cieplego morza ew. jeziora :)) Powiem, ze
kontrkandydatem (i to chyba wygrywajacym, jak na razie) jest Jardin en
Mediteranee, na ktory zapadlam smiertelnie w Sopocie podczas nalotu
Forumowiczow bodajze na Mandarynke - pozdrawiam wlascicielke :))
Do tego pojawic sie moze do tego czasu Jardin sur le Nil, wiec juz cos czuje,
ze pewnie sie wsciekne, a nie bede mogla zdecydowac...
Cos mi sie widzi, ze jedynym wyjsciem bedzie wyrobienie 200% normy i
ekspresowe napisanie takze najtrudniejszego, najwredniejszego i najbardziej
pracochlonnego rozdzialu nr 3 w celu bezwyrzutosumieniowego zakupu i Jardin
en M., i malej buteleczki Eau Fantasque, ktora znajac wydajnosc Fragonardow i
tak starczy na lata :))
BTW: Czy wy tez tak macie, ze z samego planowania macie polowe uciechy?
:))))