Dodaj do ulubionych

Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :((

28.01.05, 02:13
W świetle ostatnich wydarzeń na forum pozwalam sobie zabrać głos i mentorskim
tonem oznajmić, co następuje:

Rozumiem i całkowicie popieram watki, w których ktoś prosi o radę, co kupić,
zwłaszcza kiedy nie ma dostępu do dobrej perfumerii i nie chce wyrzucić
pieniędzy w błoto, albo musi wybrać prezent i potrzebuje fachowego
wsparcia :)) Ale na litość boska, niech to będzie _jeden_ watek raz na jakiś
czas! Choć dla osoby rozdartej między np. Stellą a Very Irresistible (jak ja
w tej chwili, hihi) jest to w tym momencie sprawa życia i śmierci, to nie
jest ona tak samo ważna dla reszty świata. C'est la vie, niestety. I naprawdę
wystarczy ten jeden wątek, w którym można się dopytać i o trwałość, i o
opinie innych, o różnice między edt a edp, o reakcje otoczenia, o sprzedawców
na allegro itd. Jeśli mało osób odpowiada, to też nie ma co mnożyć wątków i
pytać w kółko o to samo - jest to natrętne, irytujące i przeszkadza w
dokopaniu się do innych tematów, zwłaszcza osobom, które korzystają z
modemów. Naprawdę prawie wszyscy czytają to forum od dechy do dechy i jeśli
nie odpowiadają, to po prostu nie mogą, nie wiedzą albo zwyczajnie nie mają
ochoty i koniec! Nie ma co popędzać do wąchania i pisania, zwłaszcza gdy jest
mowa po raz setny o jednym i tym samym zapachu, który już był tyle razy
wałkowany, że aż strach. Warto w tej sytuacji skorzystać z magicznej
wyszukiwarki (polecam szukanie i w tematach, i w treści). Jeśli komuś mało,
to zawsze jest kolekcja recenzji na Wizażu Są też anglojęzyczne strony z opisami nut zapachowych i opiniami,
wystarczy wrzucić interesujący nas zapach w google i wyświetla się mnóstwo
stron.

I jeszcze jedna prośba, wiem, że jestem przewrażliwiona (zboczenie zawodowe),
ale nie wiem, skąd się wzięła ta ohydna mania mówienia na zapachy
per „zapaszki”. Wiem, że w zamierzeniu jest to czułe zdrobnienie, ale
niestety, brzmi jak „zapaszki spod paszki” i przywołuje na myśl prędzej
aromat zapomnianych w kącie brudnych skarpetek młodszego brata niż woń mającą
wzbudzać zachwyt. Chyba że słowo "zapaszek" jest użyte ironicznie jako
synonim porażającej w swojej bylejakości tandety, to rozumiem :P

O błędach ortograficznych i gramatycznych już nie piszę, bo to zostało
przewałkowane mam nadzieję skutecznie... :P
Obserwuj wątek
    • dori7 Jeszcze raz: jak nie należy postępować :P 28.01.05, 02:45
      Wyobraźcie sobie taki koszmarek:

      Dori marzy o kupnie Que viva! Dori nie jest jednak pewna, czy to aby to. Dori
      zakłada wątek nr 1: "jak pachnie Que viva!" nie sprawdziwszy oczywiście, że
      była już o tym mowa. Ludziom nie chce się pisać po raz drugi, spora część osób
      w ogóle nie kojarzy tego zapachu. Dori jest zła! Nikt nie odpowiada! Zakłada
      więc drugi wątek o tym samym (wątek nr 2). Ktoś się litościwie wypowiada,
      niektórzy (zapewne miłośnicy tego zapachu)nawet z entuzjazmem, Dori postanawia
      kupić. Ale gdzie? Trzeba o to spytać na forum! Wątek nr 3: gdzie kupić Que
      vivę?? Ktoś wrzuca, że widział w aleperfumy.pl. Na to Dori sprawdza: jest! Ale
      czy to dobra perfumeria?? To nic, że jest byczych rozmiarów wątek o polecanych
      perfumeriach internetowych, huuzia! Wątek nr 4: kto kupował coś w
      aleperfumy.pl, bo chcę tam kupić Que vivę?? Ludzie z forum zaczynają sie już
      irytować. Ale Dori znajduje w tym czasie Que vivę na allegro, o czym
      triumfalnie informuje wszystkich na forum w wątku nr 5, by sekundę później
      założyć wątek nr 6: czy sprzedawca Iksiński jest pewny?? Co oczywiście nie
      przeszkadza w założeniu wątku nr 7: czy forumowicze znają coś podobnego do Que
      viva oraz wątku nr 8: czy lepiej wybrać Que viva, czy może Baby doll?? Itd.,
      itd., oczywiście operację (kolejne 7 lub więcej wątków) można powtórzyć dla
      rzeczonych Baby Doll, a co nam szkodzi, nieważne, że forum zmienia się w
      śmietnik, przecież Dori działa na jego korzyść, bo w kategorii hobby
      wyprzedzamy już Cocker-spaniela!!!
      W końcu każdy ma dosyc słuchania w kólko o Dori, która meczy w kólko jeden
      temat, absorbując wszystkich poszczególnymi etapami swojego planu zakupowego i
      zagarniając dla siebie pół listy nowych wątków. Dori ma gwarancję, że jeśli
      nawet założy wątek wszech czasów, to nikt go nie przeczyta, bo każdy będzie
      myślał: "nieeee, to znowu ta nudziara od Que viva". A co najgorsze: największe
      miłośniczki tego uroczego zapachu nie będą mogły przez dłuższy czas go znieść!

      Straszne, prawda? Więc pilnujmy porządku i nie mnóżmy niepotrzebnych wątków,
      wąchajmy, a nie tylko pytajmy: "a co sądzicie o..." i wszystko będzie cacy :))
      • gosia25 Re: Jeszcze raz: jak nie należy postępować :P 28.01.05, 07:55
        Widzę Dori7 ,że się nieźle zdenerwowałaś. Jeżeli chodzi o dublowanie pytań,które już były- to owszem-nie popieram. Natomiast słowo "zapaszek" już tak bardzo jak Ciebie mnie nie razi. Widzisz-można go zinterpretować jako zdrobnienie, a zdrabniamy zazwyczaj te słowa,które są dla nas miłe, czasem są to imiona osób ,które lubimy itd. Tak więc do Barbary można mówić Basia lub Basieńka, do Krzysztofa- Krzysiu, Krzyś itd. Może dla wielkich entuzjastów np. Stelli zapach ten jest tak bardzo ukochany,że powiedzą o nim nie inaczej, jak właśnie zapaszek- jego ukochany, wspaniały jedyny;) ( podobno też lubisz Stellę Dori7)
        Pozdrawiam Cię gorąco
        Gosia25
        • eowyn Re: Jeszcze raz: jak nie należy postępować :P 28.01.05, 09:55
          Ech,ja Was wiecej czytam niz cos napisze,moja poczatki tez pewnie byly
          niespecjalne,bo chyba jakies watki typu "co wybrac" zakladalam,ale mam
          nadzieje,ze nie w takiej masowej ilosci:) Zgadzam sie dori z tym, co napisalas,
          uzycie wyszukiwarki nie boli, a przy okazji mozna tam znalezc wiele ciekawych
          rzeczy:)
          ps.slowo "zapaszek" kojarzy mi sie tak samo jak Tobie,niestety!
          Pozdrawiam!:)
          • eowyn Re: Jeszcze raz: jak nie należy postępować :P 28.01.05, 10:02
            zapomnialam o jednej rzeczy, ktora wydaje mi sie dosc uzyteczna-przy zakladaniu
            nowego watku warto sprobowac zawrzec w jego temacie jakas informacje dotyczaca
            tresci/prosby, bo jakos nadszedl ostatnio zalew watkow typu "pilne - prosze o
            pomoc", "szok" itp. Nie wiem, czuje sie bardziej gosciem niz stalym czlonkiem
            tego forum,wiec nie wiem,czy mi wolno udzielac takich sugestii,ale zaryzykuje...
            Pozdrawiam serdecznie!:)
    • agmusz Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 28.01.05, 10:12
      Dori trafiłaś w sedno. Zapaszki niestety kojarzą mi się podobnie a słowa
      perfum/perfuma doprowadzają do szewskiej pasji:).
    • sorbet Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 28.01.05, 11:33
      Admini biją się w piersi :-) że nie pilnuja porządku. Nie jestem za "cenzurą",
      nawet tą językową:-) Ale popieram Dori i chyba wiem co zrobić żeby na forum
      było przejrzyście.

      Na wzór innych forów zrobię wątki tematyczne:-)
      1. Oficjalny wątek "Czy ti oryginał":-)
      Tu można pytać, i wyjaśniać do woli:-)

      2. Oficjalny wątek "Tak czy nie"?
      Pytania o to, czy warto coś kupić czy nie

      Inne wątki o takich "charakterach" będą bezlitosnie przeniesione :-)

      Te 2 wątki będą na gorze forum, dla szybkiego dostępu:-) Poeskperymentujemy
      przez jakiś czas i zobaczymy, czy to działa.
      • myfa80 Re: czy nie przesadzacie? 28.01.05, 11:49
        Codziennie tysiące ludzi ginie z różnych przyczyn, głodu, wojen, napadów,
        chorób nieuleczalnych a Wy dyskutujecie na temat tego, że ktoś napisał
        zapaszek...dla mnie zapaszek to jak jedna z przedmówczyń zauważyła , słusznie
        zresztą, to nic innego jak zdrobnienie moim ukochanym zapaszkiem jest Stella
        czy Organza, to czyste zdrobnienie jak dla mnie. Złośliwi i czepialscy potrafia
        z tego zrobic nader "obrażliwą" interpretacje tego słowa.
        • fa25 Re: czy nie przesadzacie?-do naszych adminów 28.01.05, 12:06
          Kochani- widzicie co sie dzieje ? Albo mamy nieznosnego trolla albo ktoś wymaga
          pomocy.. Może załóżcie jakieś firewalle ? Zaczyna sie robić smętnie....
        • sorbet Do Myfa:-) 28.01.05, 15:02
          Myfa, przesadzasz. To jest forum wyłącznie o perfumach. I o nich rozmawiamy.
          Nie krzyczemy. Potrafimy rozmawiać kulturalnie, z wdziękiem, żeby było
          sympatycznie i za to nas chyba lubią, prawda?

          Chyba nie dobierają do Ciebie głosy, że liczy się styl, że przyjazna atmosfera
          służy wszystkim. Że mimo, iż to "tylko" perfumy, rozmawiasz z prawdziwymi
          ludźmi.

          Nikomu nie chcemy zabraniać zabierania głosu. Tobie także. Domniemanie, że
          chcemy Tobie szlaban postawić, jest nie na miejscu. Szlaban ustawiamy dla
          natomiast napewno postom obraźliwym. Uprzejmie proszę więc o "uspokojenie":-)

          Pozdr.
          S.
      • forevermore79 Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 28.01.05, 12:05
        Zgadzam sie- ale wiesz sam, ze robimy to z uwagi na jedyna tylko, wnerwiajaca
        wszystkich, z ktorymi rozmawialem, osobe. Uprzejmosc uprzejmoscia, ale pewne
        zasady sa tu ostatnio lamane- przedtem nie bylo tego problemu.
        • sorbet Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 28.01.05, 15:14
          Zgadzam się:-) Nasza "rozrabiaczka":-) spędza sen z powiek adminów, hehe.
          Ostatnio intensywnie pracujemy i nie mamy czasu absolutnie na nic.

          Ale i moje spóźnienie w wdrażanie "nowych technologii", które się sprawdzają na
          forach zagranicznych. Zobaczymy, czy i u nas też. Żałuję, że nie ma możliwości
          łączenia/przeniesienia postów wewnątrz forum.
          • myfa80 juz nie rozrabiam jestem bardzo grzeczna ;oP 28.01.05, 15:15
          • luloo1 Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 29.01.05, 14:27
            Nie wiem, czy wkurza nas to samo, ale jest jedna osoba, która co najmniej raz
            dziennie pyta: "to czy to"? albo "co sądzicie o tym".Ten wątek pojawia się
            codzień, zmieniają się tylko nazwy perfum.Faktycznie to małe "przeginanie".
            Zaglądam na forum regularnie, ale mam strasznie mało czasu na pisanie, bo
            przybyło mi masę obowiązków we wszystkich możliwych sferach życia. Ale popieram
            co piszecie i zgadzam się z tym.
            -
            Życie jest bardzo niezdrowe, bo kto żyje, ten umiera.
    • balbina_alexandra Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 28.01.05, 12:32
      Najdroższa Dori :)

      "słuszna racja" jak mawiają niektórzy - to akurat nie z naszego forum, to słowa
      eks ukochanej mojego eks narzeczonego :D Cóż można dodać, dobrze że założyłaś
      taki wątek bo co poniektórych myślę już mocno to irytuje ale nie chcą głosu
      zabierać, bo mogą ozorem coś brzydko chlapnąć :D
      Bardzo dobrze wszystko opisałaś, takie mnożące sie z szybkością światła wątki
      doprowadzają do szewskiej pasji (gdybym to ja moderowała forum, cięłabym takie
      rzeczy bez litości :D). Mnie drażnią wszelkie spieszczenia w duzym natężeniu,
      nie tylko banalne zapaszki (brzmią obrzydliwie to fakt) ale wszystkie perfumki,
      pieniążki, książeczki, zupki itp (na wizażu czasem niektóre osoby łapią taką
      fazę, a na mnie skóra cierpnie :D). W ogóle jestem typowym żmijowatym żeńskim
      okazem na tym forum, draznią mnie błędy ortograficzne, totalne i konsekwentne
      olewanie zasad ojczystej interpunkcji, rażące błędy stylistyczne, zakładanie
      wielu wątków na zbliżony temat, niechęć do szukania w archiwum itd. No ale Ty
      już to wiesz Dori, znasz mnie a mój horoskop zdaje się potwierdzać moje
      skorpione cechy w olbrzymim natężeniu, m. in. olbrzymią jadowitość :D

      Uściski serdeczne :)
    • elve Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 28.01.05, 15:59
      popieram. również to, co napisała eowyn o funkcji komunikacyjnej tytułów.
      • chatka_ Re: Nie zaśmiecajmy - w innej kwestii 28.01.05, 16:43
        Zauwazylam rowniez, ze pomimo istniejacego watku "Straganik/Wymiana", i
        regularnej jego aktualizacji, co raz pojawiaja sie watki
        "Sprzedam...", "Kupie..." itp. Troche to jest wnerwiajace :)
        • sorbet Re: Nie zaśmiecajmy - w innej kwestii 28.01.05, 16:46
          Tak. Postaram się je wyśledzić i przenosić na straganik:-)
          • marla30 Re: Nie zaśmiecajmy - w innej kwestii 28.01.05, 18:51
            Ja właśnie łączę się przez modem i bardzo mi ostatnio trudno śledzić wątki, mnóstwo mi umyka, bo szukam i piszę na czas. Dori ma absolutną rację, za dużo jest tych pojedynczych wątków.
            • salma88 Re: Nie zaśmiecajmy - w innej kwestii 28.01.05, 20:35
              Mysle, ze jest w tym troche racji... I tak sie zastanawiam teraz czy to ja nie
              zasmiecam forum??? Ale coz, nie wszystko da sie znalezc w archiwum, no bo jak
              mam np. znalezc cos takiego: "moj facet ma wybredny gust. jakie znacie dobre
              zapachy dla facetow, prosze o dokladne opisy". Takie szukanie tez pochlania
              spooooro czasu... Najczesciej szukam nazw perfum w wyszukiwarce, ale jesli nie
              znajduje tego, czego szukalam to niestety mecze pytaniami. Dla Waszego i
              swojego dobrego samopoczucia lepiej nie bede zadawac tu zadnych pytan, tlyko na
              nie odpowiadac;)
              • elve Re: Nie zaśmiecajmy - w innej kwestii 28.01.05, 21:10
                salma, wydaje mi sie, ze ten watek jest pisany pod konkretna osobe, i nie jestes
                nia Ty :)
                • graza4 Re: Nie zaśmiecajmy - w innej kwestii 28.01.05, 21:21
                  Jak najbardziej popieram Dori, która trafnie i z humorem (uśmiałyśmy się z
                  siostrą setnie :)) opisała pewne problemy, z którymi od pewnego czasu boryka się
                  Forum i jego uczestnicy. Podpisuję się też pod uwagami zgłoszonymi przez Eowyn i
                  inne osoby. Długo wahałam sie czy dopisując swoje 3 grosze warto podbijac ten
                  wątek, nie związany przecież z tematem forum, ale widocznie czasmi potrzebne
                  jest coś takiego, poza tym słusznym inicjatywom należy udzielac poparcia :)
                  • gosia25 Re: Nie zaśmiecajmy - w innej kwestii 28.01.05, 23:07

                    Zaczelam sie niepokoić, że to ja jestem to osobą, ponieważ chyba zdarzyło mi się kiedyś użyć słowa "zapaszek".Jesli kogoś rozdrażniłam-przepraszam.
                    • chatka_ Re: Nie zaśmiecajmy :) 29.01.05, 14:33
                      • chatka_ Re: Nie zaśmiecajmy txt :) 29.01.05, 14:39
                        No i teraz ja mam za co przepraszac, za zasmiecanie forum pustymi postami, za
                        szybko sie kliknelo, sorry :)

                        Pieknie pieknie sie zrobilo, doszlo do zbiorowego posypywania sie popiolem, ale
                        to chyba dobrze o nas swiadczy, widac nam zalezy...:)
    • olesiam Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 18.06.05, 18:15
      Wyciągam wątek z czeluści, mam wrażenie, ze jest bardzo potrzebny:)
      Olesia
      • forevermore79 Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 18.06.05, 18:42
        Dziekuję- staramy sie tu wszyscy o klarowność i sensowność naszego ukochanego
        forum nie wspominajac o "wykaszaniu trollow", ktore pojawiają sie okresowo.
        Własnie porobiłem ciut wątkowych porządków kasując niepotrzebnie dublowane
        posty. Warto pamiętać, iż jest wyszukiwarka- to bardzo pożyteczna opcja, o czym
        część zdaje się nie pamietać.
        I tak uważam, że nie jest jednak źle- forum jest generalnie spokojne, zżyte,
        uprzejme- choć odrobina cenzury jednak się przydaje, zwłaszcza w obliczu
        rosnącej popularności tego miejsca- większy ruch, nowe osoby i ich posty nie
        zawsze oznaczają akceptację panujących tu zasad i sensowność wypowiedzi.
        Jestesmy jednak otwarci na nowych forumowiczow i slużymy zawsze wszelką
        perfumeryjną pomocą.
        Chcemy także za wszelką cenę zatrzymać tu naszych starych, doświadczonych
        użytkowników, których wiedza, piękne opisy i talent są bardzo tu poważane, co
        pozwoliło ponad półtora roku temu stworzyć to niezwykłe miejsce i zawrzeć także
        szereg pozaforumowych przyjaźni i którzy teraz wydają się niestety z różnych
        względów pisać mniej- może to także zniechęcenie panującą tu czasem atmosferą?
        Hermetycznosc nie jest dobra rzeczą, a zbytnia dowolność rownież- najlepszy
        jest zloty srodek, do ktorego dążymy :-)
        • sorbet Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 19.06.05, 01:57
          Ja jestem za "wolność, szczerość, różnorodność i max. informacji" :-) Wierzę, że
          możemy w sposób kulturalny i rzeczowy, pasjonujący i emocjonujący, czasami nieco
          "histeryczny":-P rozmawiać o perfumach.

          Bo forum tworzą wieloletni:-) pasjonaci, "fanatycy", którzy kochają zapachy i
          perfumy, czy to innym się podoba, czy nie. Ogłaszamy różne opinie, często
          sprzeczne:-P, ale szanujemy i bardzo wysoko cenimy nasze doświadczenia.

          Forum tworzą nowi ludzie, "nowi" na forum, ale przecież mają swoje "bagaże
          zapachowe". Z przyjemnością posłuchamy nowych opowieści, opinii, służymy naszymi
          opiniami. Myślę, że najważniejsze jest poznanie, rozmowa. Rozmowa o
          "nieodkrytych" perfumach, tych które mogłyby być znane, a potrafią zaskakiwać.
          Poznanie nowych osobowości.

          A i przy tym pamiętajmy o z pozoru drobnych technicznych rzeczach, a potrafią
          rozbić najlepsze fora. O niedublowaniu wątku, o wyszukiwarce.

          Trolli nie tolerujemy:-))

          • chatka_ Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 19.06.05, 10:47
            Chlopaki stworzyliscie piekne manifesta naszego Forum!!!
            Od siebie dodam, ze jestem za wolnoscia i różnorodnością! Precz z
            przystrzyżonym trawnikiem...
            • benita5 oczy mam okragle ze zdumienia 19.06.05, 23:09
              jak pies z Andersenowskiej basni gdy czytam niektore posty...hmm??? Podziwiam
              naszych liberalnych moderatorow za anielska cierpliwosc, bo ja sama chyba
              czesciej uzywalabym cenzorskich nozyc. Klimat tego miejsca jest taki a nie
              inny dzieki ludziom tworzacym to miejsce, choc ja boleje ze moje autorytety
              pisza juz coraz rzadziej:(
              Jest dziekczynny watek Olesiowy i dobrze pelni swoja funkcje...czy to juz jest
              TWA ?? Jesli kogos razi uprzejmosc i kulturalna forma wypowiedzi to faktycznie
              chyba nie poczuje sie tu swobodnie.
              A na forum obowiazuje okreslona netetykieta, zasady sa jasno sformulowane, milo
              jakby nowe osoby zechcialy sie zapoznac a nie z marszu plodzic nowe-stare
              watki.
              NATOMIAST nie rozumiem personalnych wycieczek Nituliny bo IMO sa bezpodstawne i
              przykre.

              • nitulina Re: oczy mam okragle ze zdumienia 20.06.05, 00:17
                Benito nic co odebraliśmy pesonalnie nie jest bezpodstawne.
                Ja tak to odebrałam, tak to czuję, więc podstawy jak najbardziej mam.

                Dla Ciebie bezpodstawne i przykre
                Dla mnie także przykre tyle że z podstawami.
                • kalooo ja powiem tylko,że... 20.06.05, 08:48
                  sądzę,że nie do Nituliny -przemiłej poniekąd-Olesia wyciągnęła ten wątek,bo
                  wydaje mi się,że jednak nie Nitulina pyta w kazdym poście"a co?","a jak?","a
                  gdzie?","a skąd?"... Nie chcę sie mądrzyc,ale takie praktyki na dłuższą metę są
                  wnerwiające dla wszystkich,li i jedynie... A to forum to swoiste miejsce i
                  trzeba czasem się dostosować,a nie oburzać.Uszanujmy wyjątkowość tego miejsca i
                  nie kłóćmy się proszę-są tu naprawdę fantastyczne osoby,które mi szalenie miło
                  znać równiez poza internetem.;)
                  Ponadto ja również nie uważam się za jakiegos wybitnego znawcę,co nie zmienia
                  faktu,że chętnie tu bywam,bo po prostu lubię.I niech tak zostanie;)
                  Peace 4 All!;D
                • benita5 Re: oczy mam okragle ze zdumienia 20.06.05, 12:43
                  nitulina napisała:

                  > Benito nic co odebraliśmy pesonalnie nie jest bezpodstawne.
                  > Ja tak to odebrałam, tak to czuję, więc podstawy jak najbardziej mam.
                  >
                  > Dla Ciebie bezpodstawne i przykre
                  > Dla mnie także przykre tyle że z podstawami.

                  Sorki ale ja dalej nie kumam gdzie sa te podstawy??
                  jakis link, albo cus...cholerka patrze sie i naprawde nie widze a oczy mam juz
                  nie jak filizanki a mlynskie kola 8)
        • nitulina Re: Mnie osobiście wystraszyłeś... 19.06.05, 19:07
          Bez emocji, ale zniechęciłeś mnie do pisania na TYM TWOIM, WASZYM forum...

          Ja nie kocham tego forum, nie wyniosłam stąd pozaforumowych przyjaźni,nie
          tworzyłam tego niezwykłego miejsca i nie jestm członkiem TWA, i dość jasno dano
          mi do zrozumienia, że nigdy nie będę.
          Mogę jedynie liczyć na kulturalną akceptację...bo mimo że piszesz toco piszesz
          to jest to w moim odczuciu to tylko kurtuazja.
          Ewentualnie po cichutku z ukrycia poczytac te piękne opisy, ale broń boże bie
          odważę się więcej wejść do tego jakże wypielęgnowanego ogródka...

          Kultura na forum to jedno, a wyniosłośc gospodarza na bank nie zniechęci
          trolli, natomiast normalnych potencjalnych członków tego bądź co bądź
          publicznego forum a i owszem.
          • modern_witch Re: Mnie osobiście wystraszyłeś... 19.06.05, 19:27
            nitulina napisała:

            > Bez emocji, ale zniechęciłeś mnie do pisania na TYM TWOIM, WASZYM forum...
            > Ja nie kocham tego forum, nie wyniosłam stąd pozaforumowych przyjaźni,nie
            > tworzyłam tego niezwykłego miejsca i nie jestm członkiem TWA, i dość jasno
            dano mi do zrozumienia, że nigdy nie będę.
            > Mogę jedynie liczyć na kulturalną akceptację...bo mimo że piszesz toco
            piszesz to jest to w moim odczuciu to tylko kurtuazja.
            > Ewentualnie po cichutku z ukrycia poczytac te piękne opisy, ale broń boże bie
            > odważę się więcej wejść do tego jakże wypielęgnowanego ogródka...
            > Kultura na forum to jedno, a wyniosłośc gospodarza na bank nie zniechęci
            > trolli, natomiast normalnych potencjalnych członków tego bądź co bądź
            > publicznego forum a i owszem.

            Ej, Nitulino, przecież na pewno jesteś na forum dłużej niż ja... Zupelnie tego
            tak nie odebrałam, ani nie czuję, żeby tu było "Towarzystwo Wzajemnej
            Adoracji", wręcz przeciwnie, nigdzie nie doswiadczyłam tak przyjaznego
            przyjęcia jak tutaj... Boże, jak to różnie można odebrać... i z tym wątkiem
            też, przecież on nie został na pewno po to wyciągnięty, zeby kogoś przestraszyc
            czy zniechęcić...i nie odbieram tamtych słów jako kurtuazji wyłącznie... nie
            wiem, moze też nie powinnam teraz się wtrącać i rozdmuchiwac dyskusji, trudno,
            ale jakoś mi przykro i smutno... i nie z powodu tego wątku...
            I zupełnie nie czuję żadnej wyniosłości tu... no nie wiem, chyba że mam grubą
            skórę jak słoń i nie docierają do mnie sygnały tego typu... ale chyba nie, a
            skoro nie, to może jej nie ma po prostu? Nie wiem, teraz to ja się
            wystraszyłam, ale nie tego wątku i słów Forevera i Sorbeta, ale tego co się
            zaczyna dziać, jakiegoś niezrozumienia... zawsze tego bałam się najbardziej
            między ludźmi... a Was wszystkich zdążyłam cholernie polubić
            • nitulina Re: Mnie osobiście wystraszyłeś... 19.06.05, 21:16

              Nie jestem wydelikatniona, olewam większośc opinii ;) i robię sobie co chcę
              gwiżdżąc pod osem;) ale to post Forevera tak właśnie zrozumiałam ,
              trywializując "Wy tu jesteście tolerowani, ale mam na Was oko i jesteście mniej
              ważni i macie mniej w głowie i do powiedzenia na temat niż forumowicze z
              tradycją"

              Sorbeta jakoś tak nie odebrałam, inna klasa i tyle.

              • forevermore79 Re: Mnie osobiście wystraszyłeś... 19.06.05, 22:19
                Przykro mi, ze tak mnie odebralas- jakos nie widze, zebym robil cos, aby
                odciagnac nowych forumowiczow- wrecz przeciwnie, wszelkie newsy, czy ranking sa
                tworzone wlasnie, aby zachecic wszystkich do czestszego pisania- wystarczy, ze
                popatrzysz np. na moj wstep do rankingu, czy witanie kazdego nowoprzybylego- co
                robimy zawsze z sorbetem i luloo, ktorzy wykonuja kawal dobrej roboty, o ile
                czas oczywiscie pozwala.
                Nasze rady to zawsze subiektywne, niekoniecznie sluszne oceny- mowimy tu o
                zapachach, kwestii bardzo ulotnej, osobistej i dla niektorych wrecz intymnej- i
                za to trzeba dziekowac sorbetowi, taje, elve i innym- za przypomnienie, co
                znaczy prawdziwa sztuka perfumiarstwa. Sporo sie od Nich ucze, nie tylko ja, z
                tego, co wiem. Nie uwazam siebie za kogos lepszego, czy super eksperta- to
                tylko moje hobby, i ja czasem sie myle- no ale kto nie? :-)
                Wlasnie Ci "z tradycja"- coz, nie przecze, ze to bliskie mi osoby, ale nie ma
                tu "rownych i rowniejszych". Z duza przyjemnoscia poznaje nowych forumowiczow-
                w moim miescie i nie tylko i zapewniam, ze nie jest to znajomosc z punktu
                widzenia "admina", bo to byloby sztuczne, prozne i niedorzeczne.
                Nie mam wiec nic przeciw nowym osobm, Tobie, ani Twoim postom- uwazam, ze sa
                ciekawe- te i np. na forum annexy, gdzie naprawde fajnie
                blyszczysz "pielegnacyjna" wiedza.
                Doplyw "swiezej krwi" zawsze pomaga- cos sie dzieje, nowe pomysly, pytania-
                sami, w stalym skladzie, wypalilibysmy sie tu pewnego dnia, zostaloby tylko
                kolejne analizowanie nowosci itd.- a nie o to tu chodzi. Jedni i tak
                przychodza, jedni odchodza- jak w zyciu :-)
                Od nowych osob, ktore nie pisza stale na forum dostaje tez duzo maili z
                pytaniami i zawsze odpowiadam, tego wymaga kultura, no i to dla mnie tez mily
                gest.
                A dalsza dyskusje uwazam osobiscie za nieuzasadniona- zmierza w zlym kierunku
                niepotrzebnie toksycznych emocji. Chodzilo przeciez nam o te posty, ktorych i
                tak tu nikt nie widzi ostatecznie- gdyz sa przenoszone lub usuwane ze strony
                glownej. Nikt nikogo nie zmusza do pisania lub przebywania tu- to tylko dobra
                wola kogos i zachowanie zasad, o ktorych pisal sorbet.
                Co do pozaforumowych przyjazni- te sie tworza ciagle, dotycza kazdego-
                wystarczy popatrzec na wymiane, straganik, wysylanie probek, spotkania, zloty-
                to b. fajna sprawa.
                To, ze "ich nie wynioslas"- nie moja przecie wina, ale nie jest pewnie jeszcze
                za pozno, przeciez wystarczy chciec- oczywiscie, jesli Tobie na tym zalezy :-).
                Inna klasa- coz, kazdy z nas jest inny- ani gorszy, ani lepszy- ja nie zwyklem
                sadzic ludzi bez glebszego ich poznania. Swojej klasie na szczescie nie mam nic
                do zarzucenia, nikt inny, kto mnie zna- zapewnie rowniez.
                "I tyle". :-) Zycze milego tygodnia- w pelni szczerze, rzecz jasna.

                P.S Widze, za balbina juz podala kilka zblizonych do mnie argumentow, ale nic
                nie bede juz zmienial w swej wypowiedzi. To tylko potwierdza, ze nie jest to
                tylko moj punkt widzenia. Co nie zmienia faktu, ze robi sie tu mala awantura-
                "przestraszenie sie nowych postow"- nikt tu nie gryzie, nie jestesmy dziecmi,
                ten watek robi sie jakis zbyt jadowity.
                • nitulina Re: Żaden jadowity 19.06.05, 23:48
                  Kurka jak nie słodko to jadowicie?

                  Nie jadowity tylko polegający na subiektywnych wymianach opinii.

                  A jak już ma być trochę jadowiciej, to właśnie między innymi o tym pisałam, o
                  poczuciu własnej klasy i zwatpieniu w cudzą :)


                  A co do przyjaźni, nie chodzi o to czy komuś zależy czy nie :) tylko o tym, że
                  nie należy dyskredytować na wstępie wszystkich których nie znamy, bezgranicznie
                  ufając w nieomylność tych których poznaliśmy lepiej.
                  • forevermore79 Re: Żaden jadowity 20.06.05, 00:14
                    Konczac ten watek z mojej strony powiem krotko: nie zauwazylem dyskredytacji
                    nikogo nowego z zadnej strony, czy tak kiedys sam postapilem? Watpie. Tyczy sie
                    to tylko braku zrozumienia zasad. Milo, ze tez pare osob mnie poparlo, zreszta
                    nie ja tworze te reguly, to wypadkowa naszych wspolne doswiadczen kazdego z
                    nas.
                    Cenzure stosuja kazde fora w celu zachowania porzadku- radze przeczytac ten
                    watek od samego poczatku- to by chyba pomoglo wyjasnic te cale niezrozumienie.
                    Pamietam moj dawny post po smierci papieza- wtedy jakos niewazne bylo, czy ktos
                    byl nowy, czy nie- to bylo zupelnie wyjatkowe. Ale teraz nie miejsce na ten
                    argument.
                    Przeczytalem powownie post, ktory Cie rozdraznil - nie ma tam nic obrazliwego,
                    chyba tylko Ty go tak personalnie odebralas, dziwie sie troche. Pozdrawiam
                    jeszcze raz, teraz chyba all is clear.
              • sorbet Re: Mnie osobiście wystraszyłeś... 19.06.05, 22:31
                Wpędziłaś mi w ogromne zakłopotanie. Bardzo dobrze, że Forever szybko
                ustosunkował się do Twojego postu.
          • sorbet Re: Mnie osobiście wystraszyłeś... 19.06.05, 21:20
            nitulina napisała:

            > Bez emocji, ale zniechęciłeś mnie do pisania na TYM TWOIM, WASZYM forum...
            >
            > Ja nie kocham tego forum, nie wyniosłam stąd pozaforumowych przyjaźni,nie
            > tworzyłam tego niezwykłego miejsca i nie jestm członkiem TWA, i dość jasno
            dano
            >
            > mi do zrozumienia, że nigdy nie będę.


            Dlaczego, kiedy?


            > Mogę jedynie liczyć na kulturalną akceptację...bo mimo że piszesz toco
            piszesz
            > to jest to w moim odczuciu to tylko kurtuazja.



            Nie wiem co mam zrobić. Zapewniam Cię, że daleko mi do tego, aby pisać jedno, a
            myśleć co innego:-)



            > Ewentualnie po cichutku z ukrycia poczytac te piękne opisy, ale broń boże bie
            > odważę się więcej wejść do tego jakże wypielęgnowanego ogródka...
            >
            > Kultura na forum to jedno, a wyniosłośc gospodarza na bank nie zniechęci
            > trolli, natomiast normalnych potencjalnych członków tego bądź co bądź
            > publicznego forum a i owszem.

            Mimo wszystko chciałbym Cię "zatrzymać" na forum:-)
            • nitulina Re: Sorbet-ależ to nie do Ciebie. 19.06.05, 22:00
              Twoje posty zawsze są jak balsam :)

              Post Forevera tak odebrałam. :(
              Może nie miał takich intencji
          • balbina_alexandra Re: Mnie osobiście wystraszyłeś... 19.06.05, 22:08
            Wyniosłość gospodarza?! Brak klasy? TWA?

            Jak przeczytałam te słowa, odechciało mi się cokolwiek pisać. Forevermore nie
            bez kozery został moderatorem tego forum. Jego wiedza jest olbrzymia, podziwiam
            go nie tylko za doskonały nos, ale także za to, że jest takim milym i uczynnym
            człowiekiem, że mu się chce tak cierpliwie odpowiadać na powtarzające się
            nieraz wątki na forum, nie wspominając już o prywatnych mailach (wbrew pozorom
            zabiera to dość dużo czasu, sama otrzymuję masę maili/PW z wizażu). A rankingi?
            A kosmetyczne newsy?

            Myślę że jego słowa nie dotyczyły nikogo personalnie, wyraził głosno to, co
            wiele osób sygnalizowało mu już od dawna. Trudno jest zdzierżyć jak ktoś robi
            żałosny błąd w pisowni swojego ulubionego rzekomo zapachu (casus Hot Country
            pojawiał kilka razy), albo zakłada milion wątków na ten sam temat (np.
            osyclujący cały czas wokół jednego zapachu, albo wokół allegro). Szkoda, że
            wiele osób odzywa się bardzo mało lub wręcz wcale - Szarada, Taje, Madlen. Nie
            znaczy to, iż opinie nowych osób są niemile widziane (w zyciu bym tak nie
            pomyślała). Właśnie zawsze odnosiłam wrażenie iż nowych się własnie specjalnie
            wita, admini często ich zachęcają do zabierania głosu, choćby tylko w
            wątku "dzis pachnę" (był jak dobrze pamiętam watek pt "kto nas tylko czyta").
            Przecież każdy był kiedyś nowy, każdy zabierał głos po raz pierwszy! Daleko mi
            do wielkich nosów tego forum (moja działka to raczej makijaż+pielęgnacja), ale
            nigdy nie miałam obiekcji przed wyrażaniem swoich opinii na forum. Nie jestem
            żadnym ekspertem i nigdy nim nie będę, ale nigdy mi nie dano odczuć, że jestem
            tu niemile widziana...

            Co do forumowych przyjaźni i "TWA" (strasznie pogardliwie...)- myśle że nasze
            przyjaźnie nie zrodziły się w ciągu kilku tygodni. To dłuższy proces. Czułam
            się na forum o tyle swobodnie dlatego iż moja przyjaźń z niektórymi
            forumowiczkami datuje się jeszcze z wizażu - to znajmości, ktore rodzily się
            długo, najpierw były wymiany opinii w watkach, potem prywatne maile, potem
            spotkania...
            Ciekawe, w którym dokładnie momencie dano Ci do zrozumienia, że Ty się z nikim
            tu zaprzyjaźnić nie możesz... (jakoś się tego dopatrzeć nie mogę).

            Strasznie przykro mi się zrobiło po przeczytaniu Twojego posta :(
            • nitulina Re: Mnie osobiście wystraszyłeś... 19.06.05, 23:54
              Balbina nie trywializuj bo nigdzie nie napisałam o braku klasy a określenia TWA
              nie traktuję w kategoriach pejoratywnych, obiektywnie przeczytaj post Forevera
              do którego się odniosłam.

              A poza tym chyba jasno napisałam, że to jest zdanie będące wynikiem odczuć
              własnych, i do takiego mam prawo jak każdy.

              nie bądź niekonsekwentna:) Tobie jest przykro po moim poście bo zrozumiałaś ten
              post przewrotnie, mnie jest przykro po poście Forevera bo być może zrozumiałam
              także przewrotnie.
          • urstina Re: Mnie osobiście wystraszyłeś... 19.06.05, 23:28
            Aż mi się ciśnienie podniosło jak doczytałam wszystkie posty! A to dopiero
            rozgorzała dyskusja... No więc i ja swoje 3 grosze dorzucę ;-) Przede wszystkim
            Nitulinko: nie bądź taka, rozchmurz się! Jesteś taką fajną dziewczyną, zawsze z
            przyjemnością czytam Twoje posty i - tu nie chcę Ci schlebiać czy coś - mam dla
            Ciebie dużą sympatię! Może ten post odebrałaś tak osobiście bo akurat miałaś
            gorszy dzień, humorek do bani i w ogóle świat się sprzysiągł... Ja też kiedyś
            na początku poczułam się skarcona, bo ktoś odpowiadając bezpośrednio na mój
            post wspomniał o przestrzeganiu netykiety... Chodziło o nie używanie wielkich
            liter, co prawda to nie ja "przeskrobałam", ale zrobiło mi się przez chwilę
            nieswojo i zaczęłam robić rachunek sumienia... Fakt faktem - też nie
            wiedziałam, że te wielkie litery to wrzask i sama mogłam w przypływie emocji
            taką gafę strzelić. W ogóle to nadal czuję się "nowa" na Forum i niekiedy
            powstrzymuję się od zabrania głosu, gdy mi się zdaje, że może nie uchodzi...
            Ale z drugiej strony nikt mnie tu przemocą nie wepchnął, jakby mi się nie
            podobało to nie zaglądam i wszystko. Było mi za to miło kiedy po moim pierwszym
            odezwaniu się na Forum moją obecność zauważył i powitał mnie Perfumiarz.
            Zresztą - Ty Nitulinko byłaś jedną z osób, która też mi wtedy odpowiedziała :-)
            Może stąd mój sentyment do Ciebie - "prawo pierwszego postu" czy co?... ;-))
            Myślę, że od tego czasu sporo się nauczyłam o zwyczajach i klimacie panującym
            tutaj, coraz lepiej się poruszam, ale i ciągle obserwuję i wyciągam wnioski.
            Jak mówi przysłowie: jeśli wejdziesz między wrony... ;-) Moim zdaniem grono
            ludzi, które tutaj się spotyka jest w pewien sposób... elitarne, ale w dobrym
            tego słowa znaczeniu, a to z tego prostego względu, że przedmiot
            zainteresowania sam w sobie jest dość elitarny. Naprawdę, nie znam osób poza
            tym Forum, które w tak szerokim wymiarze interesowałyby się perfumami! To
            naprawdę rzadko spotykane hobby! Dopiero tutaj znalazłam podobnych sobie
            osobników, z którymi temat ten można roztrząsać na każdą stronę, nie będąc
            posądzonym, że jest się niespełna rozumu! Ale ta powiedzmy, elitarność nie jest
            dla mnie równa hermetyczności. Ale wiadomo - w realu też jeśli chcesz wstąpić
            do jakiejś grupy, to w jakiś sposób trzeba zaakceptować panujące w niej
            zwyczaje i się do nich przystosować no i trzeba trochę czasu, aby jakieś tam
            swoje miejsce w niej znaleźć. Bardzo lubię tu zaglądać i czasem się odezwać,
            ale o Wielkim Uczuciu to nie mówię ;-) Uff, trochę sobie emocji też
            upuściłam...
            Ale a propos zaśmiecania, czyli do rzeczy i w ramach nauki na przyszłość: czy
            zapytanie o opinie w sprawie zapachu - nowości, też będzie traktowane jako
            zaśmiecanie?
            • forevermore79 Re: Mnie osobiście wystraszyłeś... 19.06.05, 23:38
              Dzieki za kolejne glosy- dyskusja czasem jest potrzebna, chocby do tego, zeby
              oczyscic atmosfere i wyjasnic ostatecznie (czy tez na czas jakis) pewne rzeczy.
              Jesli chodzi o Twoje ostatnie pytanie, urstino- absolutnie nie :-). Nowosc
              zawsze wzbudza zainteresowanie i czesto o wiekszosci mowimy, nie zawsze w
              glownym watku- ale np. przy jakiejs okazji. Ale jesli warto lub chcesz stworzyc
              osobny watek, czemu nie- wtedy wiecej ludzi go znajdzie i dopisze swoja opinie,
              czy tez pytanie o dostepnosc/cene :-)
              P.S. Tak ogolnie- wyjezdzam na kilka dni, wiec mam nadzieje, ze sorbet pomoze
              rozwiazac wszelkie inne pytania, po powrocie tez chetnie sie ustosunkuje do
              ewent. krytyki, ktorej oby nie bylo :-). I tak te forum wytrzymalo dlugo bez
              jakichs burz- a o jego przyszlosc mozemy byc spokojni- tu sie nie zmienia
              swiata, tylko spedza z zalozenia milo czas dowiadujac sie czegos nowego.
            • nitulina Re: Mnie osobiście wystraszyłeś... 19.06.05, 23:56
              Z ciśnieniem się nie martw,na rozgrzanych nadgarstkach ładniej pachną
              perfumki ;)

              Balsam na moje serce ten Twój post :)
            • nitulina Re: A BTW to wcale nie chodziło o bójkę N/T 19.06.05, 23:57
    • giwia nie tak prosto! 19.06.05, 11:49
      jak wyczuć tę subtelną granicę między unikaniem " zaśmiecania", a wystraszeniem
      forumowiczów obawą " pisać? a może zaśmiecę?"
      • sorbet Re: nie tak prosto! 19.06.05, 13:17
        giwia napisał:

        > jak wyczuć tę subtelną granicę między unikaniem " zaśmiecania", a
        wystraszeniem
        > forumowiczów obawą " pisać? a może zaśmiecę?"

        Oczywiście, że pisać, pytanie tylko gdzie:-)

        Jeśli "sprawa" już jest od jakiegoś czasu dyskutowana, to może znajdziesz już
        wyczerpującą odpowiedź za pomocą wyszukiwarki.

        Jeśli istnieją wątki o podobnym charaktere, to najlepiej byłoby dołączyć swój
        post do nich. Ułatwia to innym śledzenie tematu.

        Pozdro.
        S.
        • giwia mam nadzieję, 19.06.05, 16:06
          że odzywając się tak rzadko- nie zaśmiecam.
          Obawiam sie ,że nadmiar cenzury , jak to z cenzurą bywa, zabije swobodę
          wypowiedzi i co lękliwsi , drżąc, " a może śmiecę", przeniosą sie na inne
          forum .
          Forum to jednak nie badania naukowe!tylko forma rozrywki; potencjalny nowy
          uczestnik odesłany do wyszukiwarek itp , machnie ręką i zrezygnuje. Propozycja
          korzystania z informacji o perfumach po angielsku; Tak się składa,że czytam
          raczej biegle ale odeślijmy wszystkich do stron angielskojęzycznych i kto nam
          zostanie???
          • mangos Re: mam nadzieję, 19.06.05, 16:17
            Giwio, mam nadzieję,że wielu zostanie. Mnie tez drażnią mnożące się z ogromnym tempie posty pt. Co mam wybrać? lub Co sądzicie o...? A juz najbardziej drażni mnie podnoszenie wątku na siłę, poprzez wypowiadanie słów irytacji, dlaczego od razu ktoś na post nie odpowiedział albo poprzez pisanie drażniących mnie już na maxa słów: "up!" Wydaje mi się, że każdy nowy uczestnik forum powinien zapoznać się z zasadami jego funkcjonowania. Nie jest rzecza trudną się dostosować. Poza tym to najsympatyczniejsze forum z istniejących i nawet ,jeśli komuś zdarzy się zdublowanie wątku , to jest on dyskretnie przenoszony we właściwe miejsce.
          • sorbet Re: mam nadzieję, 19.06.05, 17:02
            Nie myślę, że korzystanie z wyszukiwarek jest czymś zniechęcającym,
            a "zalecenie" co do ich użycia świadczy o "arogancji" forumowiczów:-) Natomiast
            mnożenie wątków o tym samym temacie wprowadziłoby chaos i uniemożliwiłoby
            śledzenie tych tematów. Jednocześnie czy ktokolwiek ma ochotę odpowiadać po raz
            n-ty na to samo pytanie? Bo ja nie :-P

            Wyszukiwarka istnieje wszędzie, również we wszystkich forach. Natomiast jeśli
            wątpliwości nadal pozostają to oczywiście pytanie jest jak najbardziej na
            miejscu. Uwaga tylko, aby ono było umieszczone w odp. miejscu. Na dobrze
            zadawane pytanie zawsze będą dobre odpowiedzi, hihi.

            Natomiast nie rozumiem Cię, jeśli chodzi o odesłanie do stron w innych językach
            niż polskim. Chyba nie oczekujesz, że ktoś będzie specjalnie tłumaczyć je na
            polski. Bo ja nie. Są specjalne strony - słowniki.... Jeśli ktoś będzie na tyle
            uprzejmy i poświęca swój czas na przetłumaczenie, to super i chętnie korzystamy
            z jego pomocy. Ale przecież nie można tego od nikogo wymagać.

            Poza tym "odeślenie wszystkich" jest lekką już przesadą. Jeśli nie znam
            zapachu, a wiem, że gdzieś on jest dyskutowany, to po prostu podaję link, z
            myślą że to pomoże.

            Tak jak twierdzisz, to ma być przyjemnie. I właśnie o to chodzi:-) Myślę, że
            nie ma co się zbytnio przejmować przed pisaniem:-) Piszmy śmiało, tylko tak aby
            było fajnie.
            • modern_witch hmmm;-) 19.06.05, 17:21
              Myslę, że to w dużej mierze sprawa wyczucia i że większość z nas (tzn. osób,
              które tak jak ja są na forum od niedawna) albo je ma, albo stara się mieć, albo
              w którymś momencie się "wyrobi";-). Osobną sprawą są osoby, które go... hmmm...
              nie mają;-)
              Nie popadajmy też w przesadę. Myślę, że wątek nie po to został wyciągnięty,
              żebyśmy teraz snuli teorie spiskowe "a moze to o mnie chodzi, może to ja
              zaśmiecam forum, to lepiej nie będę pisać", tylko raczej stalo się to w
              celach "edukacyjnych";-). Warto go przeczytać i wyciągnąć własne wnioski.

              A gafy zdarzają się każdemu, pewnie zdarzać się będą i myślę, że nie o to tu
              chodzi, żebyśmy ustawili się wszyscy w karnym szeregu i powtarzali chórem
              przykazanie "nie będę zaśmiecać forum";-P. Co więcej, gdybym podejrzewała coś
              takiego, pierwsza bym się zbuntowała. Natomiast konstruktywną krytykę przyjmę
              zawsze i będę za nią wdzięczna, zwłaszcza gdy jest ona wyrażona w tak elegancki
              sposób, jak to tylko na tym forum potrafi się zdarzyć.

              Dodam jeszcze, że mnie osobiscie bardzo podoba się sposób funkcjonowania forum.
              Może to się odwołuje do ukrytej strony mojej osobowości, potrzeby
              logicznego "uporządkowania" sobie świata ( świata i nie tylko;-P). Czasem
              myślę, że wbrew pozorom bałaganiarstwa i roztrzepania, ja po prostu jestem
              osobą logiczną i uporządkowaną, tylko moze w nieco inny sposób... i panujący tu
              porządek po prostu mi odpowiada.
              • giwia Re: hmmm;-) 19.06.05, 18:14
                Ja np jestem dość nieśmiała i teraz długo się będę zastanawiała czy się
                odezwać , czy nie śmiecę.
                • fa25 Re: Nie zabijać spontaniczności 19.06.05, 19:49
                  Myślę,że warto zastanowić się nad tym kto tu jest dla kogo i po co. Forum nie
                  zostało powołane odgórnie, dekretem czy rozporządzeniem. Stworzyliśmy i
                  tworzymy je wszyscy- dzień po dniu, kolejnymi wpisami. Dzielimy się ze sobą
                  nasza pasją i doświadczeniem; naszymi odkryciami, radościami,
                  odczuciami..Jasne, że pewne ogólne zasady funkcjonowania powinny być
                  przestrzegane. Ale to nie jest kodeks drogowy i nie możemy pisać zastanawiając
                  się bez przerwy czy nie łamiemy jakiejś kolejnej zasady i komu za chwilę
                  podpadniemy. W moim odczuciu ogromną zaletą tego forum jest spontaniczność i
                  możliwość przedyskutowania na gorąco ważnych dla nas spraw.
                  Jeżeli kogoś jakiś post nie interesuje niech go po prostu omija i nie odpowiada
                  na niego. Ale niech wszyscy mają prawo poruszać te tematy, które ich interesują.
                  Nie wprowadzajmy zamordyzmu bo -jak historia uczy-to się nigdy nie sprawdza.
                  A tylko różnorodność -poglądów, opinii, przemyśleń -jest kołem zamachowym
                  postępu i rozwoju.
                  • fa25 Re: Nie zabijać spontaniczności 19.06.05, 19:53
                    I jeszcze jedno - to nasze forum jest unikalne, przesympatyczne i nie starajmy
                    się na siłę go ulepszać. Możemy tylko zepsuć coś co jest osiągnięciem nas
                    wszystkich a chyba nie oto chodzi...
                    • omma1 Re: Nie zabijać spontaniczności 19.06.05, 20:41
                      Witam, rzadko piszę na tym forum, jestem raczej czytelniczką. Ale od dłuższego
                      czasu odnoszę wrażenie, że jest to jednak forum dla wyróżnionych. Bardzo
                      szanuję stałych forumowiczów, ich opinie o zapachach są dla mnie bardzo ważne,
                      dzięki nim często znajduję zapachy, obok których wcześniej przechodziłam
                      obojętnie.Jednak uważam, że za mało jest tu wypowiedzi "nowych",
                      nieprzewidywalnych, opinii różniących się od tych "do przewidzenia". Bardzo
                      przepraszam, jeżeli kgooś uraziłam, ale chyba za dużo jest tu pouczania i
                      jednak cenzury. Ale oczywiście jest to tylko moje zdanie.
                      • sorbet Re: Nie zabijać spontaniczności 19.06.05, 21:05
                        Omma, a dlaczego nie piszesz:-)?

                        Jeśli sugerujesz, że posty nowych ucestników są skasowane, to nie masz niestety
                        racji.

                        Cenzura dotyczy wyłącznie obraźliwych wypowiedzi trollów oraz spamów. Niekótre
                        posty "zakupowe" są przenoszone do wątków zakupowych. Źle napisane posty
                        adminów - głównie moje:-) są poprawione.

                        I to wszystko:-)
                        Pozdr.
                        S.
                      • elve Re: Nie zabijać spontaniczności 19.06.05, 21:55
                        > chyba za dużo jest tu pouczania i
                        > jednak cenzury.

                        jakieś konkrety? zwłaszcza wątki z pouczaniem, bo cenzura jak wiadomo chroni
                        się sama ;)
                        czytam ostatnie wypowiedzi i się zastanwiam: czy ja jestem na jakimś innym
                        forum?
                        TWA Nitulino? gdzie? kto?
                        kto Cię obraził/zniechęcił/dał do zrozumienia? czy to było na privie, czy tu na
                        forum? dasz linka? bo chyba przeoczyłam to grube zachowanie.
                  • sorbet Re: Nie zabijać spontaniczności 19.06.05, 20:46
                    Zgadzam się:-) że spontaniczności nie wolno zabijać, także pewnego "ładu":-) i
                    miłej atmosfery.

                    Zasady są chyba jasne, i to od początku Internetu i forów dyskusyjnych. Nie
                    dublować wątków i nie powtórzyć pytania. U nas obowiązuje tylko jeszcze jedna:
                    wątki "zakupowe" są zgrupowane.

                    Nie sądzę, żeby tu można mówić o "komu podpadniemy". Otóż chcę zaznaczyć, że
                    nikomu. To powinno być jasne. Piszemy, dzielimy nasze spostrzeżenie i opinie
                    spontanicznie, czy w sposób przemyślany, to zależy od temperamentu.

                    Chciałbym jednak powiedzieć, że moim zdaniem spotaniczność opinii to nie to
                    samo, co dowolność w zakładaniu nowych wątków. Wyobraźcie sobie sytuacje, kiedy
                    rozmowy toczą się na kilku wątkach równocześnie o tym samym. I co wtedy?

                    Odpowiedż: patrzcie proszę, co się dzieje na forum Moda.

                    Portal gazeta.pl nie daje możliwości scalania kilku wątków w jeden. A
                    przenoszenie wątków to jednak, wbrew pozorom, niezbyt przyjemne zajęcie:-)


                    Oczywiście, że wszyscy mają prawo poruszać wszystkie tematy. Czy gdziekolwiek
                    napisaliśmy, czy daliśmy do zrozumienia, że nie wolno? Uważam ten "zarzut" za
                    lekkie nadużycie:-)

                    Jeszcze raz chcę zaznaczyć więc, że wszystko wolno, tylko unikajmy wolną
                    amerykankę. Starajmy się jakoś uporząkdować posty. To służy wszystkim.

                    W gruncie rzeczy, mam odczucie, że "zastrzeżenie" dotyczy głównie wątków
                    typu "Czy znacie xxx, bo ja znam". Albo "Co sądzicie o xxx " i autor/autorka
                    nie precyzuje, czego oczekuje od tego zapachu, dlaczego akurat ten ...

                    Może zakładamy specjalny wątek "Co sądzicie o ..." dla takich
                    właśnie "ekspresowych" zapytań. Co o tym myślicie?:-)


                    Pozdr.
                • sorbet Do Giwii :-) 19.06.05, 21:00
                  giwia napisał:

                  > Ja np jestem dość nieśmiała i teraz długo się będę zastanawiała czy się
                  > odezwać , czy nie śmiecę.

                  Giwia, zapewniam Cię, że nie chodzi o osobę, czy o "karcenie" kogokolwiek za
                  pisanie.

                  Myślę, że słowo "zaśmiecanie" być może brzmi zbyt mocno. Intencją było jednak
                  zachęty do bardziej aktywnego uczestnictwa, choćby poprzez potrzymywanie pewnej
                  spójności na forum.

                  Pozdr.
                  S
                  • mainka Re: Do Giwii :-) 19.06.05, 22:14
                    takim sposobem zrobicie tu nudne forum tylko dla profesjonalistów.Wystarczy
                    zajrzeć do niego raz na 5 dni a i tak nowych spraw nie poruszycie.Ciągle tylko
                    czym dzisiaj pachniecie lub straganik wymiana/sprzedaż.
                    Spójrzcie już teraz od kilku dni nikt nikt ciekawego nie pisze bo wszyscy się
                    powystraszali ,że zaśmiecają.
                    kiedys było ciekawie,każdy znalazł coś dla siebie- teraz tylko kilkoro osób ma
                    fajna zabawę(i to pewnie też za długo nie potrwa)
                    tak myslę- ale może się mylę.
                    • sorbet Re: Do Giwii :-) 19.06.05, 22:23
                      No nie popadajmy w skrajność:-) Przecież wszyscy wiemy co to "zaśmiecanie". To
                      mnożenie dublowanych wątków i powtarzanie tych samych pytań.

                      Nowe tematy są jak najbardziej mile oczekiwane:-)

                    • forevermore79 Re: Do Giwii :-) 19.06.05, 22:25
                      Alez zgadzam sie z Toba w pelni :-). Tyle, ze nikt tu sie chyba za
                      profesjonaliste nie uwaza- co powtarzamy, najwyzej za pasjonatow.
                      Straganik to wlasnie przyklad ogolnej inicjatywy, dzis pachne- tu wpisuje sie
                      niemal kazdy, to nie wymaga wysilku- a jest to i okazja do przedstawienie
                      siebie- co tez czesto wykorzystywano.
                      Nikt sie nie boi, to byloby troche dziwne :-) - mala rotacja to normalne- jest
                      lato, jest weekend- nie widze duzych zmian.
                      Jesli cos ma odrzucic uzytkownikow od forum- to tylko takie niepotrzebne
                      klotnie. Obys sie wiec mylila, pozdrawiam :-)
                      • eowyn dziwne to wszystko... 20.06.05, 00:02
                        Jakos nie potrafie zrozumiec kilku powyzszych wypowiedzi czy tez zarzutow.
                        Dla mnie forum o perfumach to najmilsze miejsce w sieci, skupione wokol jednego
                        tematu, ale wlasnie wcale nie hermetyczne, bez wynioslosci i pogardliwego
                        patrzenia na nowicjuszy! Sama pamietam pierwsze moje tu kroki, wlasciwie nadal
                        je stawiam, bo ciagle niewiele wiem, nie potrafie pisac o perfumach tak
                        pieknie, jakbym chciala ani oddawac moich odczuc zwiazanymi z zapachami w
                        relewantny sposob. I nigdy nikt mnie niegrzecznie nie potraktowal, spotykalam
                        sie z sama zyczliwoscia i checia pomocy. Nie udzielam sie tu tak wiele jakbym
                        chciala i ciezko mi mowic o prawdziwej przyjazni z Wami, ale bardzo, bardzo Was
                        wszystkich lubie, bo bije od Was aura naprawde dobrych ludzi, to miejsce chyba
                        przyciaga takie osoby, a moze piekne zapachy to robia?:) Z kilkoma osobami
                        udalo mi sie zawrzec moze cos na ksztalt poczatku przyjazni i mam nadzieje, ze
                        na tym sie nie skonczy i bedzie nadal tak fajnie, jak jest.

                        Ja nie widze potrzeby radykalnych zmian, bo nie widze problemu. A zadnego TWA -
                        bardzo nie lubie tego okreslenia - tu nie widze. Wszyscy po prostu zdaja sie tu
                        lubic nawzajem i szanowac kazda opinie. Przeciez nikt nie kaze padac na kolana
                        przed zapachami Hermes, sadze, ze konstruktywa krytyka jest wrecz mile
                        widziana, bo ja sama lubie poczytac jak skrajnie ludzie odbieraja te same
                        zapachy.

                        Mam nadzieje, ze ta mala burza wynika tylko z nieporozumien, a nie z czegos
                        wiekszego.

                        Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie!:)
                        • charade moje zdanie 20.06.05, 10:32
                          Och widzę, że mała burza się przetacza przez forum. Nie bardzo co prawda
                          rozumiem żalów niektórych użytkowników, bo nie sądzę, żeby występowało tu
                          jakieś TWA i żeby nowi forumowicze byli traktowani w sposób protekcjonalny. Ja
                          sama jestem na forum od poczatku jego istnienia, ale absolutnie nie czuję się
                          jako członek TWA. Wcale nie jestem żadnym ekspertem, nie umiem rozkładać perfum
                          na czynniki pierwsze (czyli nuty), podobają mi się raczej nieskomplikowane
                          masowe zapachy, a do tego nie darzę wcale atencją niszowych zapachów. Wręcz
                          przeciwnie - jawnie twierdzę, że są przereklamowane, udziwnione i za dużo
                          kosztują w stosunku do swojej jakości. Czy kiedykolwiek odczułam jakieś
                          nagatywne fluidy z tym związane ? Nigdy.
                          Niemniej jednak każda awantura ma jakieś podłoże - nic się nie dzieje bez
                          przyczyny, daltego trzeba się na chłodno zastanowić, co mogło sprawić, że ktoś
                          się poczuł wyrzucony poza nawias. Admini mają bardzo trudne zadanie. Z jednej
                          strony nie chcą, żeby forum było zaśmiecone tak jak na Urodzie, gdzie dziennie
                          pojawiają się setki zmultiplikowanych tych samych tematów, bo nikomu nie chce
                          się wrzucić hasła w wyszukiwarkę. Nie chcą, żeby forum było pełne chamstwa i
                          trollowatych wypowiedzi, bo to w końcu forum było nie było specjalistyczne, a
                          nie plotkowe i nikt tu nie bedzie tolerował śmieciowatych wypowiedzi typu "mam
                          175 cm. wzrostu i ważę 45 kilo, czy jestem za gruba ?", albo "jak się pozbyć
                          cellulitisu trzeciego stopnia ?". Z drugiej strony kontrolując forum niestety
                          łatwo można je zamienić w drugi Wizaż, gdzie brakuje tylko oficjalnie
                          instytucji Wielkiego Brata, który usuwa posty ludzi, którzy mają własne zdanie
                          i nie pierdzą słodko, jak reszta. Tam dopiero jest TWA ! I cenzura.
                          O tak, admini mają bardzo trudne zadanie, bo ciężko jest znaleźć złoty środek
                          (dobrze, że nie jestem adminem ;))). Sądzę, że nowoprzybyłych może irytować
                          fakt usuwania postów tych z gatunku nieco irytujących z naszego punktu
                          widzenia, czyli "co sądzicie o..." lub dublujących zaistniałe już tematy.
                          Przychodzi sobie taki nowicjusz, pisze posta, nieświadomy panujących tu
                          obyczajów i nagle jego tekst znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
                          Nowicjusz może nie wiedzieć, nie zauważyć, że post został przeniesiony, a nie
                          skasowany, ponadto może poczuć się nieco zbity z pantałyku i sztorcowany. Może
                          jednak pozwolić na większa dowolność ? Sama nie wiem, może na jakiś czas
                          chociaż trochę mniej porządkować ? Wtedy się zobaczy, czy faktycznie forum
                          ulega takiemu zaśmieceniu, żeby nie można było tego tolerować.
                          • elve nowicjusz 20.06.05, 12:07
                            zakładam, że nowicjusze - skoro wchodzą na forum - umieją czytać, niechże więc
                            zadadzą sobie trochę trudu i przeczytają ze zrozumieniem nagłówek! tam jest
                            przecież wszystko wyraźnie napisane.
                          • benita5 a moze by tak dodatkowy watek cos na ksztalt 20.06.05, 12:47
                            tablicy ogloszen korespondencyjnych albo slupa ogloszeniowego??
                            Glosno mysle ;) jakies miejsce gdzie moznaby powrzucac info bez przepraszania
                            za prywate itd... Skoro jest u nas straganik, poszukiwacz, dziękczynnik to moze
                            i słup??
                          • luloo1 Re: moje zdanie 20.06.05, 18:00
                            Myślę, że charade dotknęła sedna problemu i to bardzo trafnie. Rodzi się
                            pytanie co chcemy, a czego z całą pewnością pragniemy się ustrzec, tworząc to
                            forum. Dziś rozmawialiśmy o tym wspólnie z sorbetem i foreverem, bo mimo iż
                            wszyscy tworzymy to forum, a nasze opinie budują klimat tego miejsca, sprawa
                            dotknęła najbardziej naszą trójkę, bo odpowiadamy za pewne sprawy. Ale nie do
                            końca też mamy wpływ na to, co kto pisze i jaki jest. Jednak chyba zgodziliśmy
                            się w jednym, że posty osób, które notorcznie nie stosują się do regulaminu
                            będą
                            usuwane.
                            Ja osobiście nie chciałabym, by to miejsce choć w 1/10 przypominało wizaż, czy
                            jedno z podobnych forów o tej tematyce na portalu gazeta. Nie chodzi o to, żeby
                            tworzyć państwo w państwie, jednak anarchia też nie jest właściwym modelem.
                            Trzeba znaleźć złoty środek, jak napisał forever. I my go wciąż szukamy, na
                            błędach. Ale nie myślę, że to zła droga. Pierwszy poważny kryzys jest budujący.
                            Nie jestem zwolenniczką całkowitego odrzucania krytyki, nawet
                            niekonstruktywnej. Nie wiem do tej pory czy zarzuty były ad rem czy ad personam.
                    • icegirl Kilka słów ode mnie. 20.06.05, 12:00
                      Napiszę tu kilka słów.
                      Nie jestem ekspertką od perfum, ale piszę na różnych forach i grupach
                      dyskusyjnych od kilku lat. To forum jest forum specjalnym - po pierwsze, ze
                      względu na specyficzną tematykę. Po drugie, jest to jedno z najbardziej
                      kulturalnych for, jakie znam - nigdy nie usłyszałam tu złego słowa, nikt mnie
                      nie obraził, nie dotknął.

                      Uwierzcie mi - na wielu grupach dyskusyjnych ludzi, którzy nie przestrzegają
                      Netykiety ( www.pnj.pl/Netykieta.htm ), traktuje się o wiele ostrzej niż
                      tutaj, nie patyczkując się, a sam ton postów jest dosyć "oschły" i bardzo
                      bezpośredni.

                      Jeśli macie trochę czasu, odsyłam do: rtfm.killfile.pl/
                      A w szczególności do rtfm.killfile.pl/#KEEPCOOL i niżej.
                      Dojdziecie do wniosku, że tu panuje istny Wersal.
                      Keep cool :) Nie traktujcie próśb o nieśmiecenie jako osobistej zniewagi.
    • olesiam Re: Nie zaśmiecajmy naszego ukochanego forum :(( 20.06.05, 15:02
      Idę sobie popłakać...
      • giwia Olesiam-idę z Tobą 20.06.05, 15:52
        Przecież wiesz,że Cię kochamy! Olesiam Jest Pani Wielka i to sie nigdy nie
        zmieni. Ot tak sobie pogaworzylismy w naszym gronie . Wiesz tak to jest; kazda
        instytucja w końcu zaczyna się zajmować głownie sama sobą ale TO CHWILOWY
        OBŁĘDZIK POCZĄTKU LATA
      • modern_witch to ja jeszcze ostatni raz... 20.06.05, 19:12
        miałam już nie zabierać głosu, ale kotłuje mi się dziś w głowie cały dzień, mam
        potrzebę "doprecyzowania" pewnych rzeczy, nie wiem, czy to co napiszę będzie
        miało ręce i nogi ale trudno...
        Myślę, że jeżeli już ta burza się zdarzyła, to może byla jakaś potrzeba. Każdy
        ma swoją rację i swoją prawdę. Z tymi "swoimi prawdami" najtrudniej, bo
        najtrudniej je u kogoś zauważyć i uznać.
        Specjalnie patrzę trochę z zewnątrz teraz. Mnie osobiście ta sprawa nie
        dotknęła. Uznałam, że skoro wątek "wyszedł" to znaczy była taka potrzeba. Skoro
        pojawiły się jednak takie reakcje, jak się pojawiły, to może też jakaś potrzeba
        była? I może dobrze, pisałam to już w mailu Sorbetowi, że burze mają czasem
        zdolnośc "oczyszczania atmosfery". Jeżeli kogoś kiedykolwiek tu coś zabolało,
        albo rozdrażniło, może lepiej, że dał temu wyraz. Czasem może zapominamy o tym,
        że najłatwiej widzieć własną prawdę. Nie krytykuję nikogo, bo sama na pewno
        robię to samo. Piszę rownież o sobie.
        Ja osobiście spotkałam się tu tylko i wyłącznie z życzliwością. Bardzo to sobie
        cenię. Być może jednak są osoby, które czują inaczej. Może inaczej tu trafiły,
        może coś im "nie wyszło" za pierwszym razem. Zdarza się w najlepszym
        towarzystwie;-) Może też nie każdy potrafi na pewne uwagi zareagować (nie
        powiem "we właściwy sposób", bo jaki jest ten właściwy, znów tylko swoją prawdę
        bym widziała).Może rzeczywiście czasem kogoś coś zaboli. Wrażliwosci też są
        różne. Może tak się zdarzyło... niechcący na pewno.
        Bo mam czasem - to znów tylko moje odczucie - wrażenie, że tak bardzo chcemy,
        żeby tu było miło, że możemy czasem przesadzic w drugą stronę i jakoś urazić
        osoby, które wcale nie chcą tej atmosfery zakłócić. Oczywiście osoby piszące
        tego nie wiedzą, mogą to wiedzieć Luloo, Forever i Sorbet, którzy "widzą
        więcej".
        I teraz - wiem, za długi post, łamię wszystkie zasady netykiety, trudno -
        napiszę o czymś, co mnie kiedyś zaniepokoiło. Był taki wątek - trochę
        nieprzyjemny, niezbyt mądry. Szybko został skasowany, więc pewnie osoba była
        trollem. Jednak była rzecz, która mnie zmroziła wręcz. I tu naprawdę nie chcę
        nikogo krytykować, uwierzcie, ale muszę to napisać. Zmroziły mnie agresywne
        reakcje. Ten wątek aż tak agresywny imo nie był, prędzej głupawy. Dlatego ja
        odezwałam się na nim pojednawczo, uznałam, że jeśli to troll, to pewnie się i
        tak zdradzi, a może to tylko ktoś, kto "głupio zaczął". Wątek został szybko
        usunięty, więc prawdopodobnie był "trollowy".Ale to wiedzieli Forever i Sorbet.
        My nie. Tzn. nie mieliśmy tej pewności...
        I tak myślę. Może w jakiś sposób dobrze, że tak się stało teraz i tutaj. W
        każdej tu wypowiedzi jest ziarno czyjejś prawdy. Może nam teraz będzie trudniej
        tu rozmawiac, a może nie, może właśnie atmosfera się oczyści...mam nadzieję że
        będzie dobrze, że po prostu pojawi się jakiś rozsądny kompromis.
        Pozdr i przepraszam za długość postu i jego chaotyczność, ale musiałam to
        napisać...
        • luloo1 Re: to ja jeszcze ostatni raz... 20.06.05, 21:26
          Nie sposób się z Tobą modern nie zgodzić. Każdy, kto pisze o tej burzy ma sporo
          racji i dość trzeźwe spojrzenie na "konflikt". Pozakulisowo przyznam, że jednak
          zdarzyły się dziś sytuacje, które optymistycznie mnie nastroiły i pokazały, że
          wielu z nas zależy na tym wirtualnym zapachowym azylu. Ci którzy lubią tu
          przychodzić, będą odwiedzać nas dalej, a ci którzy się zawiedli, będą nadal
          mile widzianymi gośćmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka