05.02.05, 17:10
Przejrzalam wasze kolekcje perfum, i ilosci flakonow jakie posiadacie
przerastaja moja wyobraznie gdzie mozecie je wszystkie pomiescic :)
Obserwuj wątek
    • elve Re: Gdzie? 05.02.05, 19:06
      w szafce, za zamknietymi drzwiami, coby nie budzic niezdrowych emocji ;)
    • balbina_alexandra Re: Gdzie? 05.02.05, 20:23
      U mnie tak jak Elve. Mam szafkę, gdzie dwie półki okupowane są przez perfumy
      oraz perfumowane mleczka do ciała. Szafka jest zamykana, nic nie stoi na widoku
      bo mam dość róznych dziwnych komentarzy osób odwiedzających ("Boże! Oszalałaś!
      Tyle pieniędzy wyrzuconych w błoto!" albo "No musisz naprawdę zarabiać masę
      pieniędzy"). Stoją sobie spokojnie, część opakowana w kartoniki, część luzem,
      fragment półeczki okupują słodkie i rozczulające oko miniaturki. Trzecia półka
      w owej szafce zawiera potworną ilość kosmetyków pielęgnacyjnych, jakieś toniki,
      żele, balsamy które zawsze kupuję na zapas, peelingi, maseczki i wszędobylska
      kolorówka, ktora pałęta mi się po całym domu :)
    • renia30 Re: Gdzie? 06.02.05, 06:54
      Dolna półka (pojemnik) w lodówce.
      • fa25 Re: Gdzie? 08.02.05, 14:27
        U mnie na toaletce po przodkach. Ale już sie nie mieszczą więc część
        powędrowała na półkę do szafy. Toaletka, niestety, jest na "widoku " i to co na
        niej stoi powoduje rozliczne komentarze- a to podające w wątpliwość stan mojego
        umysłu a to stan konta....
    • dori7 Re: Gdzie? 08.02.05, 16:25
      Mam spory pokoj na strychu zawalony po sufit szpargalami - setki ksiazek,
      kolekcja pustych flakonikow, roznych ksztaltow dzwoneczki, ulubione kolczyki,
      pudeleczka i inne dziwactwa, nie liczac fruwajacych papierzysk i gazet. Polka
      (a wlasciwie cala wneka w regale...) z perfumami jakos w tym wszystkim ginie i
      nie zwraca zbytniej uwagi, zwlaszcza ze posrod tego calego dobtyku hasaja moje
      dwie urocze i bezczelne kocice, ktore skutecznie monopolizuja uwage wszelkich
      gosci :P
      • sorbet Re: Gdzie? 08.02.05, 16:44
        W szufladzie, obok pudełek, kilku próbek i kilku kolorystycznie ułożonych
        tshirtów:-))))) - tj czarnych, białych i z 2 beżowych:-) Przybywały tshirty i
        już nie mam takiego fajnego porządku jak kiedyś:-P
    • ewena Re: Gdzie? 08.02.05, 21:46
      w duuużej szufladzie, która czasami podczas otwierania wydaje dźwięki, na
      szczęście nietłuczonego szkła. Staram się jej nie otwierać w obecności innych
      osób, ale gdy jestem sama robię to dość często...i wącham...i wącham...i wącham.
      • chatka_ Re: Gdzie? 08.02.05, 23:30
        Ale fajne rzeczy o sobie piszecie :)
    • kalia_t Re: Gdzie? 08.02.05, 23:40
      porozrzucane po całym mieszkaniu tj. na toaletce, w szafkach, na półkach i
      kilka w ...mojej torebce.:)
      • salma88 Re: Gdzie? 09.02.05, 10:12
        Ja i moja mama mamy niezla kolekcje perfum, ktora trzymamy w kilku pudelkach w
        szafie na strychu:) Poza tym, to, czego uzywam najczesciej stoi sobie w szafce
        w lazience, na toaletce albo na biurku:D Niestety tez spotykam sie z
        komentarzami, ze to wywalanie kasy w bloto, po co mi tyle naraz, skoro
        wszystkich nie uzywam i ze powinno sie kupowac perfumy tlyko wtedy, kiedy sie
        skoncza. Troche mnie to bawi, ale robi mi sie tez przykro, kiedy ktos posadza
        mnie o egoizm i porownuje do innych ludzi np. "Zobacz, taka Zosia to kupuje
        sobie moze i czesto perfumy, ale nie az tyle co ty, a poza tym nie takie
        drogie, bo jej na to nie stac". Rozumiem, ze moze komus ciezko zrozumiec moje
        nietypowe uzaleznienie, ale nie rozumiem czemu mam rezygnowac z czegos, na co
        mnie w tej chwili stac? Kiedy bede miec problemy finansowe, to sila rzeczy
        naucze sie oszczedzac kase i wtedy zrezygnuje z takich przyjemnosci. Nie widze
        jednak powodu, zeby odmawiac sobie tego teraz, tyklko dlatego, ze "innych na to
        nie stac".
        • elve Re: Gdzie? 09.02.05, 17:55
          i słusznie.
          najśmieszniejsze jest to, że te same osoby, które krytykują kolekcjonowanie
          perfum nie widzą nic niesteosownego w wywalaniu kupy kasy na ciuchy, buty,
          torebli, kosmetyki kolorowe... długo by wymieniać ;)
          po prostu nasze hobby jest mało spopularyzowane ;)
    • zettrzy Re: Gdzie? 11.02.05, 06:06
      ja na toaletce, ktora zaprojektowalam sama wiele lat temu, a miejscowy stolarz
      ja zbudowal z sosnowego drewna. Toaletka ma po obu stronach lustra poleczki na
      perfumy, szminki, sloiczki, tubeczki, buteleczki, flakoniczki, puzdereczka i co
      tam jeszcze istnieje w swiecie opakowan kosmetycznych. Obecnie wszystkie perfumy
      mieszcza sie na trzech polkach, bo nie mam ich za duzo, ale byly czasy kiedy
      rozlazily sie po calej toaletce i jeszcze na komodke.
      A co do komentarzy, to nikogo oprocz kota nie wpuszczam do sypialni, a kot na
      perfumy nic nie mowi.
    • dori7 A propos znajomych 13.02.05, 02:56
      Wasi znajomi gadajacy o wyrzucaniu kasy w bloto i poczatkach niepoczytalnosci
      maja szczescie, ze trafiaja na takie spokojne i dobrze wychowane osoby... Gdyby
      mnie ktos zaserwowal taki tekst, to uslyszalby pewnie pare bardzo ostrych
      slow, bo nie rozumiem, co komu do mojego portfela i listy wydatkow, a juz
      glupawych komentarzy w ogole nie trawie. Brrr!!

      Na szczescie wiekszosc moich znajomych jest sfiksowana w jakims temacie, wiec
      nikt nie komentuje cudzych bzikow, bo sam ma wlasnego :P Moja psiapsiolka nawet
      ocalila dzieki swojemu zycie - jest powaznie chora na astme i do tego ma rozne
      ciezkie alergie, a kiedy ktorys z lekarzy przepisal jej jakis nowy lek za grube
      kilkaset zlotych, uznala z filozoficznym spokojem, ze pewnie i tak nie pomoze,
      wiec za cala sume przytaszczyla do domu kilka egzemplarzy do swojej imponujacej
      kolekcji fantastyki, jakis album o ukochanej Japonii i pol antykwariatu na
      dokladke. Kiedy pol roku pozniej inny lekarz zobaczyl w karcie, ze miala
      przepisany tamten lek, to malo zawalu nie dostal - okazalo sie, ze w polaczeniu
      z branymi przez nia innymi lekami tworzy kombinacje, ktorej mialaby wszelkie
      szanse po prostu nie przezyc...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka