Dodaj do ulubionych

Eau Du Soir :)))

23.08.06, 18:18
Moją wesołość spowodował fakt, że szukając zapachu o chociaż jednej nucie
podobnej do starego Chique, nie spodziewałam się, że znajdę coś, co jest
wręcz łudząco podobne. To bardzo bliskie podobieństwo :))
Obserwuj wątek
    • heliamphora Re: Eau Du Soir :))) 23.08.06, 19:22
      Za to cenowo się różnią, i to bardzo ;)
      • sorbet Re: Eau Du Soir :))) 23.08.06, 20:51
        Może i mają wspólne nuty, ale wydaje mi się że są bardzo różne:-)
        • heliamphora Re: Eau Du Soir :))) 23.08.06, 21:31
          A właśnie... o który Chique chodzi - ten szarogranatowy? Bo tak myślę że jak
          podobny do Eau du Soir, to może sobie kupię?...
        • kalooo Re: Eau Du Soir :))) 23.08.06, 21:58
          oj troche są podobne,ale eds ma bardziej głęboki koniec, chique po pierwszych
          akordach robi się płaski i sztuczny,słodszy,a eau de soir wytrawny i nieco
          bardziej szyprowy.
          Nie prównałabym ich jako łuddząco podobnych,ale myśle,że do jednej szkoły
          chodzili;))
          • akikoo Re: Eau Du Soir :))) 23.08.06, 22:30
            To fakt, że eau du soir jest bardziej wytrawny, a chique delikatniejszy, ale
            jako wieloletnia fanatyczka chique stwierdzam, że zapachy są tak podobne, że
            jeden mógłby być wersją drugiego. A sztuczność i płaskość jest odczuciem
            subiektywnym, ponieważ ja odczuwam nieznośną sztuczność przez pierwsze pół
            godziny po psiknięciu eau du soir, a potem już jest podobnie i miło :)
            Natomiast co do kupowania chique, to wklejam moje spostrzeżenie z dawnego
            posta:

            Są dwa rodzaje buteleczek Chique:
            1 - mają na pudełku polskie napisy, chyba na naklejce (nie pamiętam)

            2 - pudełko, na którym nie ma żadnego polskiego napisu, natomiast na spodzie
            butelki jest mała naklejka z pieczątką i napisem Bombai, India i coś tam
            jeszcze (w jęz. angielskim jest napisane, że są produkowane w Indiach, na
            licencji firmy Yardley). Ta butelka jest na pierwszy rzut oka identyczna, jak z
            pkt 1, ale ja je dokładnie porównałam i stwierdziłam, że jest
            bardziej "siermiężna" i jakby optycznie brzydsza, paski nieładnie namalowane.
            Butelka 1)-jest dostępna w prawie każdym sklepie, ale w zapachu czuję dużo
            alkoholu
            Butelka 2), ta siermiężna - w promieniu 80 km znam tylko dwa sklepiki, w
            których można ją kupić, zapach jest mocny, ale nie czuję alkoholu, po prostu
            inny niż z butelki z pkt 1.

            Pożegnałam się już z Ch. (używałam tylko tego opisanego jako butelka 2 -
            uważam, że to jest właściwy Chique, który pachnie tak jak miał w zamyśle twórcy
            pachnieć), ale tak właśnie trafiłam na to forum - szukałam czegoś podobnego do
            ch. z wyższej półki. Poznałam mnóstwo zapachów, w większości niewartych
            zadawania sobie trudu ich zdobywania i w tym morzu różnych perfum, znalazłam
            coś tak mocno znajomego, w postaci pierwszy raz wąchanego eau du soir.


        • sorbet Re: Eau Du Soir :))) 24.08.06, 14:42
          Musiałem patrzeć w księżyć, bo z Chique zrobiłem Clinique.
          Chique niestety nie znam:-)
    • miriam_73 Re: Eau Du Soir :))) 24.08.06, 16:09
      Obwąchaj sobie jeszcze także Agent Provocateur.
      • akikoo Re: Eau Du Soir :))) 24.08.06, 17:10
        miriam_73 napisała:

        > Obwąchaj sobie jeszcze także Agent Provocateur.

        Czytałam opinie na wizażu, brzmią zachęcająco, chociaż butelka wygląda dziwnie.
        • miriam_73 Re: Eau Du Soir :))) 25.08.06, 21:04
          Czytałam opinie na wizażu, brzmią zachęcająco, chociaż butelka wygląda dziwnie.

          Zgadza się - różowe jajo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka