rene.p 16.12.06, 16:35 Bardzo proszę - nowe miejsce do wpisów :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
balbina_alexandra A gdzie niby ten mróz, co? 16.12.06, 16:57 Bo zdaje się że mamy rekordową cieplotę jeśli chodzi o zimę w tym roku. Ciepło jak nigdy wręcz. W Trójmieście ciepło nadzwyczaj! Ja pachnę dziś Pleasures Exotic (próbki mode on). Zużyłam już tyle próbek że mam cały woreczek pustych, zaraz zabieram sie za mycie i odpachnianie. Odpowiedz Link
flawia_f figue amere miller harris 16.12.06, 17:09 No wlasnie, gdzie ta zima, u mnie 14 stopni dzisiaj. FA urocze (moj najnowszy nabytek), raczej na lato niz na zime, nie jestem pewna czy go zatrzymam, ale moze... troszke chyba zbyt subtelny jak dla mnie Odpowiedz Link
voluptas ... a w południe +13 stopni i pełne słońce ;))) 16.12.06, 17:36 w związku z czym ja pachnę niemrawym końcem jesieni - Saffran Troublant l'Artisana plus L'Or Intense plus mnóstwo cynamonu. Rodzina sobie ciasta zażyczyła, nie mogłam odmówić ;) Odpowiedz Link
olesiam Re: Dziś pachnę mroźnym pocałunkiem zimy 16.12.06, 21:07 Dzisiaj nos odpoczywa, wiec tylko balsam Kingdom i w ramach testow Prada for man...bez rewelacji. Odpowiedz Link
ja_sylwia Scent Intense 16.12.06, 21:21 dotarł był dziś z rańca i ....hmmmmm, nie wiem, czy dam radę. Szybko go z siebie zmywałam, bo tak "po domu", to by mnie chyba udusił, muszę spróbować na zewnątrz. A swoją drogą, po raz kolejny uświadamiam sobie, że wersje fresh, light, sheer, tudzież tendre zdecydowanie bardziej mi leżą... Odpowiedz Link
benita5 Re: Fleur d'Oranger SL, szkoda, że tylko z próbki 17.12.06, 10:12 tez przepadam za ta subtelna odslona Nerolii... A dzis wieczorem bede pachniec Elixirem des Merveilles zapewne, zas calosciowo wyszlam wlasnie z fiolkowej anielskiej chmury;)) Odpowiedz Link
merolik Re: Fleur d'Oranger SL, szkoda, że tylko z próbki 17.12.06, 10:14 benita5 napisała: > tez przepadam za ta subtelna odslona Nerolii... Zdaje się, że mam już nr 1 na noworocznej wish-list ;) Odpowiedz Link
renia.renia Re: Fleur d'Oranger SL, szkoda, że tylko z próbki 17.12.06, 10:19 Bardzo ciekawe jest to co piszecie o FdO. Miałam kiedyś próbkę i po naprawdę delikatnej aplikacji na łapę omal nie wyzionęłąm ducha, przeżyłam koszmar. Dla mnie to straszny killer, migrena do kwadratu. A moze miałam złą próbkę? Odpowiedz Link
benita5 Re: Fleur d'Oranger SL, szkoda, że tylko z próbki 17.12.06, 10:49 Reniu, mozliwe ze probka byla znieksztalcona... mysle ze plastki wchodza w jakas reakcje ze zapach transformuje... Moje pierwsze zetkniecie z messe raczej do milych nie nalezalo... uscislajac, potworem ani z zadnym horrorem absolutnie nie mialam skojarzen. Ale powachana, juz pozniej, z pelnowymiarowej butelki przyniosla o- cza -ro -wa - nie. Zas FdO jest sliczny, subtelny, platkowy...a po koszmarze Guerlainowskiej Nerolii mialam niemalze neroliofobie ;o) Odpowiedz Link
merolik Re: Fleur d'Oranger SL, szkoda, że tylko z próbki 17.12.06, 11:04 benita5 napisała: > > Zas FdO jest sliczny, subtelny, platkowy...a po koszmarze Guerlainowskiej > Nerolii mialam niemalze neroliofobie ;o) Tzn, czy jest subtelny? Hm, nie powiedziałabym ;) Myślę, że w większych ilościach i u osób wyczulonych na kwiat pomarańczy może wywoływać migrenę. Ale odrobinka, punktowo naniesiona, jest cuuudna!! Odpowiedz Link
renia.renia Re: Fleur d'Oranger SL, szkoda, że tylko z próbki 17.12.06, 13:10 Chyba ja należę właśnie do tych osób nadmiernie wrażliwych na woń kwiatu pomarańczy - nie mogę znieść JDG edp z powodu tego składnika, po prostu po kilku godzinach tracę głos i chrypię na całego. pozdrawiam chrypiąc tym razem nie z powodu FdO ;o)) Odpowiedz Link
malena131 Znowu Vetiver Tonka... 17.12.06, 12:40 Jeszcze nie umiem się odkleić od flakonu:) Odpowiedz Link
rawita7 globalnie Red Cap, a na nadgarstku Ambra Indiana 17.12.06, 14:46 i Miss Dior Cherie. Wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej nie wąchałam. Jakoś omijałam w perfumerii. Jak się okazało, słusznie. Łokropieństwo. A Ambra Indiana, całkiem, całkiem. Właśnie świąteczna, piernikowa. Podoba mi się! Zwłaszcza na taką ponurą pogodę. Odpowiedz Link
mogra1 Rano - Cartier Concentratee ale coś mi nie pasuje 17.12.06, 14:55 i doprawiłam Lolitą - hi,hi Odpowiedz Link
balbina_alexandra Re: Dziś pachnę mroźnym pocałunkiem zimy 17.12.06, 17:37 Agent Provocateur. Idiotka do sześcianu! (ze mnie) Mamy zaraz wyjść a ja omyłkowo wychlapałam na siebie z próbki tego potwora... Odpowiedz Link
voluptas Alchimie Rochas 17.12.06, 19:07 bo aura obrzydliwa - mokro, lepko, nieprzyjemnie :/ Odpowiedz Link
ja_sylwia Scent Intense... 18.12.06, 09:19 ...i jednak nie jest tak strasznie:)) tyle tylko, że nie mogę psikać bezpośrednio na siebie, tylko włażę w chmurkę i jest ok. Odpowiedz Link