voluptas 28.03.07, 11:40 Tygrysem Kenzo, ale z dnia na dzień mam coraz większą ochotę na jakieś kwiatki :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eau_de Wpisałam się w nieaktualny wątek więc... 28.03.07, 14:01 przepraszam i przepisuję :) Creed Spring Flower Odpowiedz Link
miriam_73 Gaiac na jednej łapie, Mure et Musc na drugiej 28.03.07, 15:33 wczoraj dostałam 15 próbek... juz wiem że kocham Patchoulissme Keiko Mecheri, nie podoba mi sie natomiast Dzing! - jakbym kurde łapę w gorący żużel wsadziła - starsznie dzwiny zapach. Odpowiedz Link
rawita7 Gentianą 28.03.07, 15:56 Szkoda, że już niedostępna, bo bardzo mi się spodobała. Odpowiedz Link
paulinaa testuje Escade collection i Tropical punch:))) 28.03.07, 16:06 wreszcie przyszla moja paczka:) coleection swietna, tropical punch troche slodkawo-mdla, musze potestowac ja jeszcze w innych warunkach:) Odpowiedz Link
balbina_alexandra 24 Faubourg Eau Delicate 28.03.07, 17:49 W tym tygodniu masa cięzkiej pracy, więc szpilki i mundurek są na porządku dziennym, staram sie dodać sobie animuszu zapachem - strasznie, piekielnie źle się czuję, syndrom wiosennego przesilenia trwa u mnie za długo, stanowczo za długo :( Odpowiedz Link
voluptas Rousse SL, 29.03.07, 13:44 usiłując bezskutecznie zrozumieć, dlaczego pewne osóbki się nim tak gwałtownie ekscytują. Banalny cynamon na przyprawowo- spożywczym tle, mocno świdrujący, średnio trwały. Już milion razy wolę Ambre Soie, gdzie cynamon jest czysty, surowy, podbity paczulą, a nawet żółte Les Belles, które nie ma ambicji na udawanie czegokolwiek więcej, niż jest, czyli słodziaka-spozywczaka. Niestety, po raz kolejny potwierdza się teoria, że nawet znane i szanowne marki niszowe zaczynają stawiać na ilość zamiast jakości, a priorytetem jest wypuszczenie przynajmniej dwóch nowych zapachów w sezonie, mniejsza o jakość. Na drugiej ręce mam Fumerie Turque, więc różnicę między arcydziełem a produkcyjniakiem wyczuwam nader wyraźnie. Nieładnie, Monsieur Serge, nieładnie... Odpowiedz Link
voluptas Re: Rousse SL, 29.03.07, 13:53 szkoda, że nie ma możliwości edycji postów, bo zapomniałam dopisać o samym zapachu: przypomina cynamonowo-pomarańczowe Noir Epices, ale różnice wypadają na niekorzyść Rousse. W NE jest cynamon jest ostry i mocny, tak samo srórka pomarańczowa, żadnego wahania, rozmycia czy rozmydlenia. W Rousse natomiast z tej cynamonowo-bakaliowo-kuchennej mieszaniny wybija chemiczno-apteczna nuta, ale apteczna w złym tego słowa znaczeniu: zapach zleżałych tabletek. Może to te jabłka, które są w opisie? W każdym razie mnie kojarzy się z czymś nieświeżym. Generalnie banał i zawód, zawód, zawód. Może za parę dni będę dla niego bardziej wyrozumiała, ale pokochać - nie pokocham: za duże rozczarowanie z stosunku do naprawdę wielkich oczekiwań. Odpowiedz Link
merolik Re: Rousse SL, 29.03.07, 16:19 A jednak niewypał...? :( Szkoda. Dziś kolejny dzień pachnę Extravagance :) Odpowiedz Link
elve Re: Rousse SL, 29.03.07, 17:47 ech, niestety, testuję drugi dzień i mam podobne wrażenia. zleżały i lekki cynamon. ładny! i na mnie trwały. i to w zasadzie wszystko. baza jest imo niezła, wychodzą nuty jakby Daim Blond, ale... po mistrzu człowiek jednak spodziewa się więcej, niż poprawności. w temacie: ogród nad morzem śródziemnym. Odpowiedz Link
miriam_73 Ambre Precieux Maitre Parfumeur et Gantier 29.03.07, 13:54 oraz na drugiej łapie Crown Perfumery - Crown Spiced Limes Odpowiedz Link