Dodaj do ulubionych

perfumy o zapachu arbuza?

16.10.08, 09:59
Czytam Arbuzowy sezon Liliany Fabisińskiej i caly czas mysle o tajemniczych
perfumach, ktorych nazwy nie wymieniono... Pachna arbuzem.
Obserwuj wątek
    • margot452 Re: perfumy o zapachu arbuza? 16.10.08, 10:12
      Baby Doll...?
    • jollinka Re: perfumy o zapachu arbuza? 16.10.08, 11:10
      czerwone jabluszko donny karan?
    • elve Re: perfumy o zapachu arbuza? 16.10.08, 13:06
      l'eau par kenzo, bardziej melon, ale wyraźnie.
    • mmoni Re: perfumy o zapachu arbuza? 16.10.08, 13:09
      Acqua di Gio
      • rawita7 Re: perfumy o zapachu arbuza? 16.10.08, 13:26
        Watermelon Lollipop Demeter. Bardzo realistyczny, soczysty arbuz. Zresztą jeden
        z najbardziej udanych zapachów tej marki.
        • tonkabean Re: perfumy o zapachu arbuza? 16.10.08, 13:30
          Podniosłem rękę i dotknąłem nią twarzy. Ręka pachniała tobą. Niezwykłą mieszanką
          zapachów. Był tam zapach oliwki dla niemowląt, której z niewiadomych przyczyn
          uparcie używasz zamiast kremu. Zapach szamponu z pokrzywy (na opakowaniu
          napisano, że nic nie zapobiega plątaniu się włosów równie skutecznie jak on, ale
          burza twoich rudych loczków najwyraźniej o tym nie wie i dlatego daje się
          poplątać każdemu podmuchowi wiatru). Zapach herbaty malinowej, bez której nie
          możesz usnąć. No i zapach arbuza. Przede wszystkim on. Arbuz zawsze dominował w
          tej mieszance aromatów. W końcu twoje perfumy pachną właśnie arbuzem. Kiedy
          wyjechałaś na staż do Paryża, najbardziej tęskniłem za tym zapachem. Szukałem
          tych perfum w luksusowych sklepach i w osiedlowych drogeriach. Wszędzie
          słyszałem to samo: „Nie ma na świecie perfum, w których dominującą nutą byłby
          arbuz. Niech pan się dowie, jak się nazywają”, radziły ekspedientki. Ha, gdyby
          to było takie proste! Gdybyś nie uparła się, że nie powinienem tego wiedzieć!
          Gdybyś nie zamazała ich nazwy czarnym markerem i nie nakleiła karteczki z
          napisem Perfumy Adeli! Sama zrobiłaś tę karteczkę, kiedy nie patrzyłem. To było
          twoje drobne, kanciaste, lekko pochylone pismo.
          - Nie chcę pachnieć dla ciebie Armanim, Diorem, Guerlainem – śmiałaś się,
          odrzucając do tyłu niesforne, poplątane wiatrem włosy. – Chcę pachnieć sobą. Dla
          ciebie to po prostu Perfumy Adeli, rozumiesz?
          Rozumiałem... ale trudno mi było się z tym pogodzić.
          Kiedy wróciłaś z tego stażu, ukradkiem zabrałem koreczek od tej prostokątnej
          butelki i poszedłem z nim do największej perfumerii w mieście. Myślałem, że
          dzięki koreczkowi sprzedawczyni zorientuje się, czego szukam.
          Sprzedawczyni zrobiła wielkie oczy.
          - To nie jest zakrętka od perfum. To najtańszy plastik, pewnie od jakiegoś płynu
          do naczyń. Niech pan sprawdzi na tamtej półce, po prawej.
          Sprawdziłem. To nie był płyn do naczyń, lecz odżywka do włosów. Ty nigdy nie
          używałaś odżywki. Wierzysz tylko w szampon pokrzywowy w wielkiej, brązowej
          butelce z korkową zatyczką. Do dziś nie wiem, skąd wzięłaś tę zakrętkę i
          dlaczego wymieniłaś na nią oryginalny koreczek od perfum. Zapytałem o to kiedyś,
          ale odpowiedziałaś z uśmiechem:
          - Mówiłam ci już. To Perfumy Adeli. Chcę, żeby tak zostało.
          Więc zostało... tak jak chciałaś.
          Twoja przyjaciółka, Iza, też uważała, że to, co robisz, jest absurdalne.
          Zamówiła u znajomego plastyka specjalną butelkę z wygrawerowanym napisem Perfumy
          Adeli. Chciała, żebyś zrozumiała, że to śmieszne. Ale ty byłaś zachwycona,
          prawie się popłakałaś ze wzruszenia. Od tej pory zawsze przelewałaś perfumy do
          „najwspanialszego prezentu, jaki dostałaś w życiu”. I natychmiast wyrzucałaś
          oryginalne opakowanie, wywoziłaś do śmietnika na drugi koniec miasta, żebym go
          przypadkiem nie zapamiętał.
          Nie zapamiętałem. Niestety. A dziś oddałbym wszystko, żeby przez pięć sekund
          poczuć ten zapach. Twój zapach. Zapach Adeli.

          Podniosłem rękę do twarzy. Pachniała tobą. Oliwką, szamponem pokrzywowym,
          herbatą, perfumami, które podobno nie istnieją.
          • kreola Re: perfumy o zapachu arbuza? 16.10.08, 13:38
            To po prostu perfumy Adeli :) Sliczna historia, az sie lza w oku kreci.
            Moze trzeba sobie ten zapach tylko wyobrazic, bo moze jego nie ma...
          • rawita7 Re: perfumy o zapachu arbuza? 16.10.08, 17:28
            bardzo ładne :)
        • paulinaa Re: perfumy o zapachu arbuza? 16.10.08, 17:03
          zgadzam sie, Watermelon Lollipop to jedyne arbuzowe perfumy jakie
          znam :) Rzeczywiście soczysty, słodki arbuz... Pyszny ;)
          • tonkabean mmoni miala racje :) 16.10.08, 17:27
            Przeczytalam do konca :)
            • mmoni Re: mmoni miala racje :) 16.10.08, 18:23
              Proszę, odgadłam :-) Fuks nowicjusza. A najśmieszniejsze jest to, ze ja z
              zasady nie lubię w perfumach arbuzów. W konsumpcji zresztą też nie.
              • tonkabean Re: mmoni miala racje :) 16.10.08, 18:28
                Nie przepadam takze za arbuzami, ale zapach aromatyzowal ksiazke od deski do
                deski. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy glowny bohater kojarzyl ogorkowego
                Armaniego z kawonem :)
                • mmoni Re: mmoni miala racje :) 16.10.08, 19:05
                  Ja też mylę nuty ogórkowe z arbuzowymi, więc widać moje skojarzenia idą tymi
                  samymi pokrętnymi drogami, co autorki. Poza tym bardziej poetycznie tęsknić za
                  arbuzem, niz ogórasem, prawda?

                  Żeby było śmieszniej, w dostępnych na Internecie opisach AdG nie ma w ogóle
                  arbuzów, tylko ananasy z innymi nutkami owocowo-kwiatowymi.
                  • lune oczywiste - ogorki 16.10.08, 19:50
                    wcale sie nie dziwie :)

                    dla mojego nosa wszelkie 'perfumiarskie' arbuzy, melony, dynie - to ogorki ...
                    obrzydza mi kazda kompozycje :(

                    poslodzone chemiczne ogorki ... bleee ...

                    lubie ogorki :) mile warzywo ... takie dietetyczne - moge zjesc cala miske
                    ogorkow ! ogorki z miodem to poezja smaku :) ale ogorkowa nuta w zapachu
                    zachowuje sie na mojej skorze rownie agresywnie i msciwie jak wanilia :(((

                    gdy czytam : nuty akwatyczne - uciekam, bo wiem ze zapachnie ogorkiem ; slonawy
                    ogorek morski jest rownie okropny jak ten owocowy :(((

                    mieszanka ogorka z algami wywoluje mdlosci :(

                    ............. najdziwniejsze jest to ze zapach swiezego ogorka - ten normalny,
                    kulinarny - odbieram przyjemnie :) widocznie chemia 'wykreca' ogorek w
                    niewlasciwym kierunku ;))))

                    lune
    • paulinaa Re: perfumy o zapachu arbuza? 16.10.08, 20:26
      muszę przeczytać te książkę :)
      • lucapuka Re: perfumy o zapachu arbuza? 16.10.08, 20:38
        Tiaaa, ogórkiem, arbuzem zawsze pachnie mi morze...słynna nuta
        ozonowa, która doprowadza niektórych do mdłości w wydaniu perfum. W
        Wall Street Bonda ogóry, arbuzy nazywają się "kapusta morska".
        Niektórzy czują tam zapach świeżych banknotów. Coś w tym jest -
        czasem farba drukarska pachnie podobnie - wodorostami morskimi.
        • lune Lucapuka :) 16.10.08, 21:23
          uwielbiam zapach morza ... wilgotny, slonawy, wodorostowy, troche rybi tez :)
          jest tam i zapach kutrow rybackich - wilgotne drewno, smary, mokre sznury i
          takie tam ... inne - ale ilekroc w perfumach natkne sie na nute ktora probuje to
          'powtorzyc'... okazuje sie ze czuje cos sztucznego, paskudnego - co w niczym nie
          przypomina tego jedynego na swiecie zapachu ...

          :)lune
          • minniemouse Re: Lucapuka :) 16.10.08, 23:36
            Ten pierwszy stozek isseya zajezdza mi arbuzem.

            Minnie
    • basia.plewik Re: perfumy o zapachu arbuza? 17.10.08, 10:21
      to na pewno był halloween del pozo
      ja też nie odróżniam zapachu arbuza od ogórka w perfumach -ale moja głowa tak
      :)) arbuz- silny ból głowy z odruchem wymiotnym, ogórek -zero reakcji .Sama nie
      wiem dlaczego tak jest...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka