Dodaj do ulubionych

Ochroniarze...

28.02.05, 09:08
Scena nr 1: sobotni wieczór, pędzimy z mężem do przyjaciół. Dochodzimy do
furtki, przy której stoi trzech osobników usiłujących skorzystać z domofonu.
Najwyraźniej nikt im nie wyjaśnił jak, więc nieporadnie przyciskają rozmaite
klawisze, z marnym dość skutniem. W stróżówce grzeje się kilku ochroniarzy.
Na nasz widok, trzej dżentelmeni się rozpromieniają: "O, to teraz wejdziemy."
Ja: "proszę skorzystać z domofonu." Najodważniejszy z dżentelmenów: "nie
umiemy." Ponieważ naprawdę się spieszyliśmy - taksówka już czekała, więc nie
było czasu na tłumaczenie, jak korzystać z domofonu przy furtce. Nie było
również podstaw, aby wpuścić owych dżentelmenów wyglądających na ekipę
remontową na teren osiedla. Zmartwiło mnie, że ochroniarze w ogóle się nie
zainteresowali całym zajściem. Jeśli ktoś od paru minut bezskutecznie walczy
z domofonem, to może wypada mu pomóc w wybraniu prawidłowego numeru? Znajomi
odwiedzający nas wielkorotnie chwalili ochroniarzy z naszego osiedla za
uprzejmą i fachową pomoc przy skorzystaniu z domofonu.

Scena nr 2: mój mąż wchodzi na osiedle. Za nim wpycha się jakiś typ,
ewidentnie nie stąd. Mąż udaje się do budynku B. Cóż za bieg okoliczności, że
ów typ również podąża w tym samym kierunku... Na recepcji siedzi ochroniarz -
jeden z tych "najnowszych", którzy ledwie odburkują "dzień dobry". Mój mąż
przepuszcza typa, żeby zobaczyć, czy zadzwoni domofonem. Typ patrzy na mojego
męża z bezgranicznym zdziwieniem i nawet nie próbuje zadać sobie wysiłku i
zadzwonić: "oooo.... widzę, że pan <<miejscowy>>, to pan ma kartę. Pan
otworzy." SŁUCHAM?? Ochroniarz patrzy na całą scenę bez przekonania i zabiera
się do przeglądania kolorowego pisemka...

Może ja nie do końca rozumiem, jaki jest zakres obowiązków ochrony, ale jeśli
już któryś siedzi na recepcji i widzi, że do budynku usiłuje się wepchnąć
ktoś obcy - wszystko jedno, czy członek ekipy remontowej, czy nie, to może
powinien się zainteresować? Naprawdę niepokoi mnie rosnąca obojętność
ochroniarzy. Oddano do użytku budynek C, coraz więcej ekip remontowych kręci
się po osiedlu - a to dobry moment, żeby osoby niepowołane weszły, gdzie ich
nie proszono.

Pozdrawiam,

DEV_NUL
Obserwuj wątek
    • ppppp1 Re: Ochroniarze... 28.02.05, 10:05
      Mamy tylko jedno wyjście sami zwracać uwagę ochronie,a wypadałoby spotkać się z
      szefem ochrony.Kto jest nim teraz?
    • lohengrin77 Kontrola ochrony - propozycja 28.02.05, 11:42
      Moją propozycją jest sposób, w jaki kontroluje się działanie ochrony w
      biurowcach. Ostatnio zetknąłem się z np. taką procedurą w budynku na Pięknej: co
      miesiąc ktoś poproszony o to przez właściciela budynku próbuje 'wtargnąć' czy
      też 'wślizgnąć się' na poziom biur. Gdy ochroniarz nie zatrzyma go, lub nie
      zapyta o cel wizyty - automatycznie wylatuje i ochrona, i administrator.

      Nie widzę powodu, aby Wspólnota nie stosowała podobnych standardów wobec firm
      świadczących usługi ochroniarskie.
      • zzrobert Re: Kontrola ochrony - propozycja 28.02.05, 11:52
        W biurowcach jest w ogóle wiele ciekawych rozwiązań dotyczących nie tylko
        ochrony i służb sprzątających.
        • ppppp1 Re: Kontrola ochrony - propozycja 28.02.05, 12:30
          Jestem za może nie odrazu out ale ostrzeżenie.
          • lohengrin77 Re: Kontrola ochrony - propozycja 28.02.05, 12:46
            Ważne jest, aby ochrona miała świadomość gilotyny nad głową - jasne
            sprecyzowanie przypadków, które mogą doprowadzić do zakończenia współpracy.
            Niestety, na tym szczeblu potrzebna jest stała motywacja - chociażby w postaci
            takiej listy, w punktach, którą wspomną, zanim zajrzą w wspomniane wyżej
            kolorowe pisemko. Kaprala, jak w wojsku, niestety chyba nie mają.
          • zzrobert dawno, dawno temu (liczone w miesiącach) 28.02.05, 15:08
            było spotkanie z przedstawicielami ochrony.
            Jednym z naszych postulatów były właśnie takie "regularnie przeprowadzane testy
            czujności ochrony".
            Niestety jak dostaliśy na tym spotkaniu projekt nowej umowy tak mam ją do tej
            pory na biurku i nic z tego nie wynikło.

            A mieliśmy sporo pytań i czekamy "cierpliwie" na ich wyjaśnienie.
            • ppppp1 Re: dawno, dawno temu (liczone w miesiącach) 28.02.05, 15:11
              No to trzeba się za to zabrać.
      • dev_nul Re: Kontrola ochrony - propozycja 28.02.05, 12:50
        Bardzo dobry pomysł. W biurowcu, w którym ja pracuję jest znacznie gorzej:
        ochroniarze ganiają nas, pracowników, jeśli zapomnimy karty wejściowej i
        odgrażają się, że następnym razem nie wpuszczą (akurat to można zrozumieć), za
        to kiedy dwóch podejrzanych typów podwędziło laptopa, to sie okazało, że ich
        nawet nie wylegitymowali ;-))

        Chciałabym jeszcze raz podkreślić, że duża rotacja pracowników ochrony wpływa
        bardzo niekorzystnie na nasze bezpieczeństwo (żeby nie powiedzieć, że
        zatrudnianie ochrony zaczyna tracić sens, skoro ochroniarz nie wie, czy
        jesteśmy mieszkańcami, czy złodziejami).

        Mam jednocześnie prośbę do innych Mieszkańców naszego osiedla: jeśli wchodzi za
        Wami ktoś, kogo nie znacie - zapytajcie, czy tu mieszka albo do kogo idzie.
        Uważam za nasz wspólny obowiązek dbanie o bezpieczeństwo na osiedlu (co nie
        znaczy, że mamy wyręczać ochronę!). Minie jeszcze trochę czasu, zanim zaczniemy
        kojarzyć sąsiadów.

        Pozdrawiam

        DEV_NUL
        • r-67 Re: Kontrola ochrony - propozycja 02.03.05, 18:43
          Co do ochrony to niemam uwag, ale pierwszy raz spotkałem się z tym że w
          zakreśie obowiązku ochrony jest latanie po pomieszczeniach tech.i bawienie się
          w elektryka i hydraulika oraz wiele innych czynności nie związanych z ich
          pracą. Mieszkam tu od roku i uwarzam że to nowe twarze ochrony są zakręcone,A
          starzy są spoko.POZDRAWIAM......
          • lohengrin77 Re: Kontrola ochrony - propozycja 02.03.05, 18:55
            W pewnym sensie, są to działania zabezpieczające. Wyobraźmy sobie, co by było,
            gdyby każdy lokator (lub jego pracownicy) manipulowali na własną rękę przy
            zaworach.... Sądząc po tym, co robią z windami, to... :)))
    • lohengrin77 Re: Ochroniarze... 04.03.05, 23:21
      Obrazek z dziś: ochroniarz idzie na pogaduchy, a żeby problemu nie było,
      zostawia furtkę szeroko otwartą :-D
    • fogg Re: Ochroniarze... 05.03.05, 07:10
      połowa z nich nie nadaje się do ochrony , te ich licencje ochroniarzy to
      fikcja , robione są masowo , możemy to sprawdzić , ściągając tu kilku łysych
      zeby zamieszali, zobaczymy jak chłopcom drętwieja nóżki , raczej nigdzie nie
      zadzwonią gdyż znowu im się pomieszaja numery do straży pożarnej z numerem do
      weterynarza , za ta kasę powinnismy wziąć ludzi tzw gospodarczo porzadkowych,
      którzy z usmiechem pomogą , otworzą , nadzorują itp. Tu płacimy tylko za
      licencję a nie za pracę . Pomyślcie.
    • sweet.sue25 Re: Ochroniarze... 23.03.05, 10:51
      co wy chcecie od tej ochrony? stawają sie jak moga i dobrze im to wychodzi.
    • ataman11 Re: Ochroniarze... 28.03.05, 11:51
      Dziendobry. bym chciała sie podzielic z państwem moja opinia na temat pracy
      ochrony na Naszym osiedlu. przed 3 dniami szłam z zakupami i wózkiem(jestem
      mama 6 miesiecznego bobasa) młody ochroniarz jak mnie tylko zobaczył otworzyl
      mi drzwi, powiedział:"dziendobry", wział siatki i trzymał mi dzwi od windy abym
      mogla wejsc do niej. podziekowalam mu za to.
    • lohengrin77 Re: Ochroniarze... 30.03.05, 21:53
      To ja też muszę wyjątkowo pochwalić:

      1) życzenia "wesołych Świąt"
      2) Gdy przy furtce było więcej interesantów (w tym jeden łysy "bez karku")
      ochroniarz wyszedł, instruował jak obejść się z domofonem, pilnując co by się
      ktoś nie przemknął bez dzwonienia.
    • anna6666 A może ochroniarze są lepsi od Blackiego? 13.04.05, 17:26
      • blacky35 Re: A może ochroniarze są lepsi od Blackiego? 14.04.05, 10:19
        Do którego blackiego sie przyssalas do 35 czy 45? Jesli do 35 to wal sie
        • anna6666 Re: A może ochroniarze są lepsi od Blackiego? 14.04.05, 11:11
          Ja moge Ciebie
          • sc0xffer Re: A może ochroniarze są lepsi od Blackiego? 19.07.05, 15:26
            szanowna aniu, jakiej plci bys nie byla :P
            a) naucz sie pisac tresc posta a nie tylko temat
            b) naucz sie myslec
            c) jak musisz pisac glupoty to moze zacznij prowadzic bloga zamiast prezentowac
            tutaj swoj jakze nieprzecietny intelekt
    • hicior01 Re: Ochroniarze... 08.07.05, 20:11
      pare dni temu mijalem w dzwiach calkowicie pijanego ochroniarza(czarnego z
      wasikiem) i od niego okropnie cuchnelo wodka a bylo po godzinie 7 rano.
      • dominika_2003 Re: Ochroniarze... 08.07.05, 20:41
        zgłosiłeś to komuś? trzeba było zadzwonić do szefa ochrony?a jak nie to do
        agencji ochrony - musieli by przyjechac i skontrolowac gościa. A jak nie zawsze
        mozna na policje, tylko nie wiadomo czy by zdążyli przyjechac przed końcem
        zmiany tego ochroniarza.
      • hicior01 Re: Ochroniarze... 09.07.05, 17:20
        nie zglaszalem tego faktu na policje,ale bym chcial azeby tego ochroniarza
        zwolnili z pracy. a jak to sie nie uda to postaram sie o zmiane agencji
        ochroniarskiej.
        • zzrobert Re: Ochroniarze... 09.07.05, 17:36
          Jeśli nic nie zrobiłes wtedy to po fakcie nie ma prawnej możliwości ani
          znalezienia winnego ani tym bardziej ukarania go.
          Sprawa polega na tym by uzyskać a następnie utrzymywać akceptowalny poziom
          usług a to od której agencji to prawdę mówiąc jest prawie obojętne.

          Inne agencje nie są bynajmniej aniołami.
        • tomi661 Re: Ochroniarze... 10.07.05, 03:03
          Po co odrazu zmieniać firme ochrony lepiej tego jednego to bezsensu i znowu
          poznawać odnowawa nowych ochroniarzy a jakby sie pojawiły jakies stare pryki
          tych chociarz już sie troche zna
          • zzrobert Re: Ochroniarze... 10.07.05, 10:54
            Wiem o tym i bynajmniej nie proponowałem zmiany firmy.
    • francess1 Re: Dyrekcja ochrony nie reaguje 14.07.05, 19:11
      Wczoraj okoł godziny 8:30 wychodząc z osiedla udało mi się zobaczyć coś (raczej kogoś) co zwróciło moją uwage na dłużej. Mianowicie zachowanie szefa ochrony a raczej jego wygląd był bynajmniej nienormalny. Czerwone oczy, mokra (chyba) od potu koszula, no i wyraz twarzy przypominający typowego narkomana, alkoholika, albo wszystko na raz. Wydaje mi się, że w tym stanie nie powinien przychodzić do pracy. Około godziny 10:00 wykonałem telefon do dyrekcji ochrony naszego osiedla z prośbą o sprawdzenie mojego niepokojącego spostrzeżenia. Moja wściekłość osiągnęła szczyt w momencie gdy pan z którym rozmawiałem powiedział, że nie może przyjąć zgłoszenia gdyż może własnie rozmawia z konkurencją... ostatecznie jednak rozmowa skończyła sie porozuieniem a nieufny pan powiedział, że zbada sprawę. Liczyłem oczywiście na to, że sprawa rzeczywiście zostanie zbadana lecz zostałem mówiąc potocznie "olany" ponieważ szef ochrony w spokoju siedział na swojej dyżurce gdy wychodziłem furtką ok godz 17. Z relacji jednego z moich kolegow wiem że podobno zjawił sie ktoś kto kontroluje agentów. Jeśli naprawde tak było to dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na szefa ochrony, który wyglądał jak narkoman? ... dziwne :/
      • blacky35 Re: Dyrekcja ochrony nie reaguje 15.07.05, 12:57
        To raczej skrajne hamstwo od razu na skarge leciec. Moze najpierw bys sie
        dowiedział co sie stalo lub sie upewnił a nie od razu kogos nazywac narkomanem.
        Naucz sie traktowac ludzi po ludzku
      • tomekh77 Re: Dyrekcja ochrony nie reaguje 15.07.05, 21:38
        Interesujące. Choć zamiast dzwonić od razu do firmy ochroniarskiej może warto
        było zapytać się tego człowieka czy aby się źle nie czuje. Ostatnio są upały
        może po prostu źle się poczuł.
        Moja matka ma problem z błędnikiem i jak ma atak to wygląda jak pijana. Czy
        znaczy to że jest alkoholiczką bo tak mniej więcej to wygląda? A co jeśli się
        przewróci?? Nikt jej nie pomoże??
        Myślę że w tym przypadku warto byłoby dowiedzieć się czegoś więcej a nie od
        razu oceniać.
        Nie wiem co było powodem takiego wyglądu nie mniej ja nic do ochrony nie mam.
        Zawsze mili uprzejmi i co dziwne są pomocni. Nie dlatego że się ich o coś prosi
        a wręcz przeciwnie często sami wychodzą z inicjatywą. Pozdrawiam
      • r-67 Re: Dyrekcja ochrony nie reaguje 16.07.05, 09:17
        Znam naszego szefa ochrony\miły człowiek\,kilka razy nawet z nim
        rozmawiałem,ostatnio jak mi programował nową kartę, mówił nawet że w te upały
        ma problemy z ciśnieniem\i po co odrazu robić panikę z narko-pijakiem ,
        zastanów się na drugi raz\ pozdrawiam.........
      • emily_r Re: Dyrekcja ochrony nie reaguje 18.07.05, 11:16
        Wiesz, ja tez musze powiedziec, ze - chociaz czasami mialabym niektorym (nowym)
        panom z ochrony cos do zarzucenia - naogol sa bardzo pomocni. Zreszta zawsze
        byli... W zeszlym roku musialam przez kilka miesiecy lezec... Przychodzila
        wtedy do nas do pomocy pani, ktorej nie dalismy karty. Wystarczylo proste
        ustalenie z ochrona, ze beda ja do nas wpuszczac - i przepuszczali przez bramke
        i do budynku. Pozniej zawsze mile odnosili sie do naszych gosci: proponowali
        np. zostawienie roweru w wozkarni (kiedy bylo ich tam jeszcze mniej),
        przyprowadzali pod drzwi, kiedy domofon nie dzialal itp. Nas tez zawsze
        wyreczaja, np. otwierajac i przytrzymujac drzwi (lub bramke wejsciowa).

        Generalnie - mili, zyczliwi, pomocni ludzie...

        Serdecznie pozdrawiam!
        • blacky35 Re: Dyrekcja ochrony nie reaguje 19.07.05, 09:58
          ZGADZAM SIE W 100%. Tak i tak robia wiecej niz jest w ich obowiazkach.
          • miro74 Re: Dyrekcja ochrony nie reaguje 19.07.05, 11:25
            Zawsze pomocni ponad swoje obowiązki.
            Być może to kwestia normalnego podejścia do człowieka a nie stawianie się ponad
            nich jako lepsi, którym winni się kłaniać w pas.
            Pozdrawiam
            • sylka3 Re: Dyrekcja ochrony nie reaguje 19.07.05, 12:05
              Masz racje Miro. Czasem jak czytam niektore wypowiedzi to mam ochote zapytac:
              czlowieku czemu czujesz sie lepszy od innych? Zbedne uwagi o sposobie ubierania
              sie czy tez zbyt pochopne wyciaganie wnioskow dotyczacych czyjegos zachowania
              nic nie wnosza a niesmak zostaje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka