05.08.05, 09:23
No i co z budowa biurowca?
Obserwuj wątek
    • shakir32 Re: Do r-67 05.08.05, 13:15
      Wlasnie madralo! Mialo byc na pewno od 1 sierpnia i co? Gucio!
      • r-67 Re: Do r-67 05.08.05, 18:29
        1 m-c poślizgu z biurowcem.
        • shakir32 Re: Do r-67 05.08.05, 19:18
          Trzymam za slowo!
        • shakir32 Re: Do r-67 31.08.05, 15:48
          No i co!
          Jak z tym biurowcem?
          1 wrzesnia tuz tuz!
          • r-67 Re: Do r-67 31.08.05, 20:57
            Mam dla ciebię złego niusa, w tym roku budowa nie ruszy \chyba że ......?????\
            pozdrawiam......
            • pinokio11 Re: Do r-67 01.09.05, 09:29
              Gdzie twoje 100% wiedzy o budowie!?
              Tego sie spodziewalismy.
            • freigeist Re: Do r-67 01.09.05, 12:42
              Budowa nie ruszy ani w tym roku, ani zapewne w przyszłym. Cała te ściema z
              kolejnymi terminami rozpoczęcia budowy miała zapewne spowodować, że mieszkańcy
              bloków A i B nie będa skarżyli developera o obniżenie wartości nieruchomości z
              tytułu wad konstrukcyjnych budynków - m.in. zastosowania okien o niewłaściwym
              współczynniku tłumienia hałasu - licząc na to , że biurowiec osłoni nas od
              tegoż hałasu. Tak zresztą byliśmy zapewniani przy kupowaniu lokali. Z końcem
              roku 2005 upływa termin 3 letniej rękojmi. Catalina musi więc wyczekać tylko do
              końca roku i wtedy nie będzie już musiała budować biurowca, ani płacić za
              wymianę okien. Budowa parkingu była więc tylko jednym z działań pozorujących,
              mających na celu odsunięcie w czasie apogeum determinacji mieszkańców. Jeden z
              sąsiadów zwrócił moją uwagę na fakt, iż ściana garażu, odsłonięta wskutek
              wykopów pod biurowiec nie jest najprawdopodobniej przystosowana do tego, by nie
              być podpartą. Ponieważ nasze 3 wieżowce posadowione są na wspólnej płycie,
              działające tam siły są ogromne. Sciana ta powinna miec opór w gruncie. Jak
              jest, każdy może zobaczyć. Mam tylko nadzieję, że pęknięcie widoczne już na
              kostce brukowej mniej więcej w połowie budynku C i biegnące aż do klombu na
              środku osiedla nie będzie miało poważniejszych skutków w postaci
              przeciekajacego stropu garażu. I znów czkawką odbija się hasło: "Przez jakoś(ć)
              budujemy..."
              • tiny_deiny Re: Do r-67 05.09.05, 11:10
                hm, skoro nie będzie biurowca to może postarać się wymóc na Catalinie budowę
                ekranów dźwiękoszczelnych i posadzenie w tym miejscu drzew? efekt
                dźwiękoszczelny porównywalny (o ile nie lepszy) a walory estetyczne
                nieporównywalnie większe (chyba, że tylko ja wolę drzewka i trawkę zamiast
                biurowca...)
                co Wy na to?
                jeżeli uznacie, że pomysł jest OK to chętnię się włączę w jego realizację, a w
                zasadzie wywalczenie realizacji przez Catalinę
                • zzrobert Re: Do r-67 05.09.05, 11:32
                  Ekrany mieszkańcom od ok 6 piętra w górę nic nie dadzą za to biurowiec miał w
                  2003 roku zasłonić nas skutecznie od hałasu i kurzu.
                  Co do obsadzenia drzewkami to przy takiej cenie gruntu byłyby to jedne z
                  droższych drzewek w okolicy - tam musi coś powstać.
                  • doranty Re: Do r-67 05.09.05, 11:57
                    mial byc biurowiec, a z nim mialo byc przejscie do tramwaju:( a teraz ani
                    przejscia ani osloniecia od trasy... super, tylko tak dalej, a wszystko co
                    mialo byc a nie ma bedzie mozna wsadzic miedzy bajki:( niestety....
                    • sylka3 Re: Do r-67 05.09.05, 12:33
                      Własnie wczoraj mialam watpliwa przyjemnosc powrotu od przystanku tramwajowego
                      do domu. A tak liczyłam na to przejscie jak powstanie biurowiec...
                      • doranty Re: Do r-67 05.09.05, 13:32
                        masz jakis pomysl co z tym zrobic, przeciez to jest nie do wytrzymania!!! nie
                        mozemy cale zycie chodzic obok tych krzakow, gdzie pijaki ciagle chleja i sie
                        zalatwiaja na widoku wszystkich. strach....
                        • sylka3 Re: Do r-67 05.09.05, 13:58
                          Mieszkam tu od tygodnia wiec jeszcze nie bardzo sie orientuje jak wyglada
                          sprawa zorganizowania ew przejscia od strony prawnej. Licze tez, ze jak sie
                          wyjasni sytuacja z wyborem nowej Rady to moze sprawa ruszy :(
                          • doranty Re: Do r-67 05.09.05, 14:59
                            jakos marnie to widze:(( ja tez mieszkam od niedawna:) podoba ci sie to
                            wszystko - tak ogolnie?? ale chyba jeszcze nie mozesz sporo powiedziec:)
                            • sylka3 Re: Do r-67 05.09.05, 15:54
                              Faktycznie nie moge zbyt wiele powiedziec po tak krotkim okresie mieszkania
                              tutaj ale jak na razie jest ok :)
                              • doranty Re: Do r-67 05.09.05, 16:11
                                to dobrze. ja jestem wzglednie zadowolony, spodziewalem sie niektorych rzeczy
                                lepiej zalatwionych, ale ogolnie jest ok:) martwie sie tylko, ze zabuduja widok
                                na wyscigi. wiesz pewnie ze ma powstac budynek wielkosci naszych budynkow na
                                rogu granitowej i al. wyscigowej
                                • sylka3 Re: Do r-67 05.09.05, 18:21
                                  Tak wiem. Ale tu musze przyznac, ze przedstawiciel Cataliny lojalnie mnie o tym
                                  uprzedzil kiedy ogladalam mieszkanie... No coz, zawsze zostanie mi kawalek
                                  widoku "z boku" ;)))
                                  • tomekh77 Re: Do r-67 07.09.05, 09:42
                                    mnie tych widokow nie wiele zostanie. Jedna budowa w trakcie druga za pasem. A
                                    catalina jakos nic nie wspominala. Ja kupowalem swe M jako jeden z pierwszych
                                    wiec mieli mieli "prawo" zapomnieć o tak malym szczególe
            • lohengrin1977 Re: Do r-67 02.12.05, 15:40
              Nadchodzi nowy rok, i miałem wkrótce z ciekawości zasięgnąć opinii wyroczni
              delfickiej, ale tymczasem - całe "zaplecze budowy biurowca" właśnie odjechało
              sobie na ciężarówce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka