Gość: Dr Mengele
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.01.04, 18:00
Tak się trochę rozmarzyłem,bo jakoś ostatnio nikt mnie nie kocha i w
ogóle...Zaraz mi pewnie jakiś miły facet odpisze,że jestem głupim
onanistą...No ,właśnie ,ale kino istnieje przecież po to ,żeby spełniać
marzenia i widziec erotykę pięknie[wykluczam tu erotykę z półki :'gorące
blondyny są napalone"}Co Wam przypadło do gustu jako niezapomniana scena
miłosna,albo i erotyczna?Ja sie chwilowo jeszcze nie zdradzę!