Dodaj do ulubionych

Niski facet

    • twojabogini Re: Niski facet 06.10.09, 14:50
      meetek napisał:

      > To jakiś przesąd, że nie umówicie się na RDW z niższym od siebie
      mężczyzną?

      W moim przypadku byłoby trudno. Mam tylko 156 wzrostu. Mężczyzna,
      aby być postrzegany przeze mnie jako obiekt seksualny, musi być
      wysoki. Bezwarunkowo.
      • paniju Re: Niski facet 06.10.09, 14:57
        Ja mam podobnie - 158 wzrostu i nizsi faceci sa zazwyczaj
        nieletni :)
        Mam natomiast inna obserwacje - zawsze podrywali mnie faceci 180+ i
        chociaz dla mnie wzrost nie ma zadnego znaczenia ( zawsze moge sobie
        pozwolic na szpilki;p) to zaden z moich facetów nie był nizszy niz
        te 180 :)
        Wiec moze po prostu wysocy faceci lubia niziutkie kobiety, a tym
        wysokim zostają ci nizsi:)
        • konskipsiinteres Re: Niski facet 06.10.09, 16:47
          Polska jest krajem, gdzie dominuje mentalnosc tak zwana tradycyjna,
          według której mężczyzna nie tylko musi być wyższy od kobiety, ale i
          starszy a także zasobniejszy. Historyczny stereotyp działa
          obosiecznie na kobiety i na mężczyzn. Co smutne, w wypadku wzrostu,
          u obydwu płci motorem jest "wstyd przed ludźmi".

          Kobieta wstydzi się być z niższym facetem, facet wstydzi sie być
          niższy od kobiety.

          Myślę, że z czasem, gdy naród się już nasyci i zacznie mniej dbać o
          pozory, symbole statusu itp. kwestia wzrostu zejdzie na dalszy plan.

          • twojabogini Re: Niski facet 07.10.09, 09:20
            konskipsiinteres napisał:

            > Polska jest krajem, gdzie dominuje mentalnosc tak zwana
            tradycyjna, według której mężczyzna nie tylko musi być wyższy od
            kobiety, ale i starszy a także zasobniejszy.

            E tam, mnie nie dotyczy, mój zyciowy partner jest wyższy młodszy i
            mniej zasobny. Niżsi ode mnie mężczyźni nie są dla mnie atrakcyjni i
            tyle. Lubię czuć ciężar i ogrom męskiego ciała, wtulać się w nie.

            > Co smutne, w wypadku wzrostu,
            > u obydwu płci motorem jest "wstyd przed ludźmi".

            Może, ale w moim przypadku nietrafione. Mam gdzieś opinie ludzi,
            liczy się czy ja się dobrze czuję. Tak samo ludzie wstydzą się
            partnerów z zezem. A ja właśnie z zezowatym chłpocem przeżylam
            wspanialy romans. Był ode mnie sporo wyższy :)

            > Kobieta wstydzi się być z niższym facetem, facet wstydzi sie być
            > niższy od kobiety. Myślę, że z czasem, gdy naród się już nasyci i
            >zacznie mniej dbać o pozory, symbole statusu itp. kwestia wzrostu
            >zejdzie na dalszy plan.

            Jeśli między ludźmi istnieje prawdziwa miłość to znosi wszelkie
            bariery od razu, miłość ma właściwości uzdrawiające. Wtedy nie gra
            roli nie tylko wzrost, ale wiek, zasobnośc i inne atrybuty. A
            społeczny trend chyba jednak póki co się utrzyma, patriarchat póki
            co ma sie dobrze.


    • meetek Ad doktoreq11 06.10.09, 16:57
      Kilka uwag.

      Nie uważasz, że niscy faceci chętnie uprawiają sztuki walki, bo mają kompleks
      Wołodyjowskiego? Małemu rycerzowi ojciec powtarzał "jak się ciebie nie będą
      bali, to się z ciebie będą śmiali". Dlatego został pierwszą szablą RP. Żeby się
      nie śmiali.

      Bokserzy z długimi kończynami górnymi mają chyba większe szanse w walce.

      Wysoki facet ma nie tylko długie kończyny dolne (zwłaszcza podudzia, piszczele)
      ale i długi kręgosłup. Stąd wysocy mają częściej problemy z kręgosłupem.
      Niemniej problem raczej w tym, że człowiek się za wcześnie w ewolucji
      wyprostował. Nasz kręgosłup razem z więzadłami i mięśniami, ma budowę mostu
      wiszącego. Nadaje się dla czworonogów. Dla naczelnych nie bardzo.

      Dlaczego wysocy mężczyźni w USA zarabiają więcej niż niscy? NAwet obliczono ile
      to dolarów więcej wypada na każdy cal wzrostu.

      Możesz jakoś wytłumaczyć dlaczego kobiety wybierają jednak wyższych od siebie
      facetów?

      PS. Jestem niższy od ciebie. Też ćwiczyłem tzw. sporty walki.
      • kag73 Re: Ad doktoreq11 06.10.09, 17:04
        A Ty mozesz jakos wytlumaczyc dlaczego mezczyzni wybieraja jednak
        szczuple kobiety?(zwlaszcza mezczyzni w Polsce).
        Pewnie jakies utarte idealy, przekazywane przez media.
    • j-50 Re: Niski facet 06.10.09, 16:59
      Liliput - ale z taaaaaakim wackiem!
    • raimunda_escribe Re: Niski facet 06.10.09, 17:05
      Dla mnie wzrost nie ma żadnego znaczenia. A co do niskich.... Jednego bym wprost
      zeżarła :-)

      mniaaaam

      ;-)
      • meetek Re: Niski facet 06.10.09, 17:38
        Modliszka!!!
    • skarpetka_szara Re: Niski facet 06.10.09, 17:08
      jak dla mnie: ciutke nizszy - jeszcze ok, ale o pol glowy albo
      wiecej - juz nie bylby atrakcyjny. chyba ze moglby mnie oczarowac
      czyms nadzwyczajnym ze bym zapomniala o roznicy wzrostu.
      • anyaa77 Re: Niski facet 06.10.09, 17:33
        Dla mnie facet musi byc wysoki. Nic na to nie poradzę, ale okolice 190 to jest to. Sama jestem niska - 162 cm. Wszyscy moi faceci mieli powyżej 185 cm:) Mój mąż ma 192 i czuję się przy nim małą bezbronną myszką:P. Cóż tak to jest w przyrodzie, że samiec musi być większy od samicy;)
        • meetek Re: Niski facet 06.10.09, 17:43
          anyaa77 napisała:

          > Cóż tak to jest w przyrodzie,
          > że samiec musi być większy od samicy;)

          Zamiast uważać na lekcjach przyrody, gapiłaś się na wysokich kolegów. U wielu
          gatunków to samiec jest mniejszy.
        • glemp1 Re: Niski facet 06.10.09, 18:08
          ŻAŁOSNE są macipeńkie samiczki, próbujące zwrócić na siebie moją
          uwagę. Mam 195 cm wzrostu i nie cierpię niskopodwoziowych.
        • skarpetka_szara Re: Niski facet 06.10.09, 19:31
          a mi sie wydaje ze to wlasnie jest choroba psychiczna ze musisz sie
          czuc jak malenka bezbronna myszka. Cos wzietego z dziecinstwa ala
          malutka coreczka i jej duzy tatus.
          • anyaa77 Re: Niski facet 13.10.09, 21:39
            Rozumiem że wolisz model big mama i mały lolo?

            Objawem choroby psychicznej może byc co najwyżej twój nick.
    • grogreg Ten miecz ma dwa ostrza. 06.10.09, 17:52
      Wysokie i bardzo wysokie kobiety też mają problem z akceptacją wśród pełci
      brzydkiej.

      Co do moich obserwacji.......między moją żoną a mną jest 12 cm różnicy.
      Zgadnij kto jest wyższy.
      • moniabobo Re: Ten miecz ma dwa ostrza. 06.10.09, 20:20
        grogreg,mam wrażenie,że pod Twoim nickiem ukrył się mój mąż :)Między
        mną a moim ślubnym też jest 12 cm różnicy - i to ja jestem wyższa :)
        i nigdy przenigdy mi to nie przeszkadzało,chociaż sama malutka nie
        jestem - 175 cm :) a w butach na obcasie i tak chodzę - mąż wychodzi
        z założenia,że 12 czy 18 cm różnicy to "żądna różnica" :) pozdrawiam
        wszystkich mężczyzn "napoleońskiego" wzrostu i współczuję wszystkim
        wysokim kobietom - nie wzrostu,a głupoty :)
    • rumak.hrabiny Re: Niski facet 06.10.09, 20:27
      180 cm, więc nie chciałbym nigdy związać się na dłużej z wysoką kobietą lubiącą
      chodzić w butach na obcasach, bo i po co?
    • 4v Re: Niski facet 06.10.09, 21:01
      mali chłopcy kręcą wysokie dziewczyny.

      tak samo jak chudzielce przyciągają tłuste.

      ogólnie fizyczne przeciwieństwa się przyciągają. bo charakterem, to już się
      lepiej zgadzać... choć też, niekoniecznie. kwestia indywidualna.
      • meetek Re: Niski facet 06.10.09, 21:19
        Z moich obserwacji wynika, że raczej podobne wyglądem osoby dobierają się w
        pary. Podobieństwo przeciąga.
        • blue.soul Re: Niski facet 06.10.09, 23:14
          Z punktu widzenia 182-centymetrowej niewiasty:
          Otóż niższych mężczyzn nie traktuję jak powietrze. Jeśli chodzi o wygląd
          największą uwagę zwracam na twarz, później na proporcje i wierzcie mi, że
          potrafię uznać za atrakcyjnego faceta, którego znacznie przewyższam wzrostem.
          Inna sprawa, czy on nie ewakuuje się na widok Godzilli :D Osobiście za
          najbardziej optymalnych pod względem wzrostu uważam panów równych ze mną lub
          wyższych, tzn. do 2 metrów. Tak, czuję się nieswojo przy baaaardzo wysokich
          osobnikach. Jak wspomniała tu już pewna koleżanka, jestem przyzwyczajona do
          patrzenia z góry (nie mylić z wywyższaniem się). Oczywiście nie jest to twarde
          kryterium. Skubany Amor zaatakuje wtedy, gdy przyjdzie mu na to ochota. Buty na
          obcasie noszę rzadko, jeżeli kogoś to interesuje :)
    • woman4 nie umówię się z niższym 06.10.09, 23:49
      nigdy się z niższym nie umówiłam na RDW i nigdy się nie umówię,
      jako kumpel jak najbardziej, mam ich kilku i są świetni,
      ale na kumplowaniu jest początek i koniec, szkoda, bo to fajne
      chłopaki.
    • aniorek Re: Niski facet 06.10.09, 23:54
      Polacy to w wiekszosci niestety kurduple o drobnej budowie. Polecam wybrac sie do Niemiec lub w polnocne rejony Europy.

      Generalnie niscy/otyli faceci odpadaja.

      Nie rozumiem, o co niektorzy faceci ciskaja gromy, skoro wiekszosc chce miec szczupla, zgrabna dziewczyne. To dokladnie to samo.

      O, a moze kobietom nie wolno byc wzrokowcami? :D Filozofia Kalego, czy co?
      • kag73 Re: Niski facet 07.10.09, 00:17
        aniorek napisała:

        " Polacy to w wiekszosci niestety kurduple o drobnej budowie.
        Polecam wybrac sie
        do Niemiec lub w polnocne rejony Europy."

        Tak tylko do tego trzeba jeszcze znac jezyk i przejawiac checi
        mieszkania za granica. Nie wszystkim to odpowiada.
        W Polsce tez sa wysocy faceci. Zreszta wszystko zalezy od wzrostu
        partnerki. jezelii sama jest niska to wystaczy, zeby facet byl od
        niej wyzszy, nie musi przerastac jej o dwie glowy.
      • meetek Re: Niski facet 07.10.09, 08:31
        aniorek napisała:
        > O, a moze kobietom nie wolno byc wzrokowcami? :D Filozofia Kalego, czy co?

        To jakaś obiegowa, bzdurna teza, że mężczyźni to wzrokowcy. A kobiety niby co? Mózgowcy :D
        Ok. 80% bodźców dociera do nas za pośrednictwem wzroku. U kobiet i u mężczyzn.
    • wyssana.z.palca nie. nie umowilabym sie. 07.10.09, 08:17
      nie lubie niskich (niekoniecznie NIZSZYCH od siebie ale NISKICH)
      facetow. uwazam ze tacy maja powazne kompleksy co przenosi sie na
      zycie dosc znacznie. widze z obserwacji i sprawdza mi sie w 100%
      (patrzcie: Kaczynscy :D )
      • meetek Re: nie. nie umowilabym sie. 07.10.09, 08:41
        Są zakompleksieni i to wasza wina. Kobiet, które do niskich czują niechęć i wręcz odrazę.
        Patrzycie na niskich facetów z góry. Dosłownie i w przenośni.
        Gdzie wasza tolerancja i poprawność, której się domagacie dla siebie.
        • wyssana.z.palca Re: nie. nie umowilabym sie. 07.10.09, 08:54
          nie mam tolerancji do kurdupla, ktory gdy ugotuje obiad albo (o
          jasnie pansko!) odkurzy dywan czy tam cokolwiek sto razy dziennie
          potrzebuje potwierdzenia ze dobrze sie spisal. i tak, co 10
          minut: "dobry obiad dzis ugotowalem, hm?" "no, obiadek udal mi sie
          dzis ze ho ho, co?" i tak w kolo macieju.. potrzebuje potwierdzenia
          ze jak to on ciezko pracuje, co chwila musi sie przekonywac ze bez
          niego dom by runal, rodzina z glodu pomarla i w ogole swiat sie
          zawalil. nie sadze zeby byla to "nasza" wina, bo jednak ktos tych
          facetow sobie bierze ze mezow. a ze maja takie kompleksy juz
          zakorzenione w sobie to nie moja wina. ja nie zamierzam sie z takim
          uzerac.
          • haldeman79 Re: nie. nie umowilabym sie. 07.10.09, 09:27
            Wykorzystana i porzucona przez jakiegoś mikrusa teraz rzucisz się w ramiona
            prawdziwego olbrzyma o gołębim sercu?

            A tak po za tym wszystko w porządku?
            • wyssana.z.palca Re: nie. nie umowilabym sie. 07.10.09, 10:04
              akurat nie. dzieki bogu moge sie uczyc na bledach innych i nigdy nie
              byc wykorzystana ani porzucona przez "mikrusa" jak to zostalo ujete.
              a powyzszy przypadek mam niestety w dokoptowanej rodzinie.
          • meetek Re: nie. nie umowilabym sie. 07.10.09, 11:18
            Ot, kobieca logika a właściwie brak logiki. Przeczytaj jeszcze raz swój wpis i znajdź 10 błędów w mysleniu. :D
    • dosia2308 Re: Niski facet 07.10.09, 09:24
      Strasznie zabawna jest argumentacja kobiet wypowiadających się w tym wątku (większości). Rozumiem, że niski (ew. niższy) mężczyzna, przystojny, inteligentny, zabawny nie jest z założenia brany pod uwagę tylko z tego powodu, że jest niższy. No to, drogie Panie, gratuluję Wam wyboru prawdziwych samców, nie niższych niż te 185 cm, z wysokim procentowym udziałem mięśnia i wysokim poziomem testosteronu. Zapewne te wskaźniki są dla Was najwyższą gwarancją dobrego samopoczucia i bezpieczeństwa:) Proponuję jeszcze dołączyć do powyższych cech szerokie karki, gęste owłosienie na klacie ,szeroką szczękę i niskie czoło:) Nie mogę uwierzyć, że możemy być tak bardzo stereotypowe w swoich poglądach walcząc jednocześnie z wizerunkiem kobiety przy garach! Osobiście uważam, że niski mężczyzna przy wyższej kobiecie jest bardzo sexi.
      • Gość: rzymelka Re: Niski facet IP: 212.244.241.* 07.10.09, 10:02
        Coś jest w tym co napisałaś, w ostatnim zdaniu. Mam podobne
        odczucie. Zawsze gdy widzę taka parę myślę sobie, że są silniejsi,
        bo pokonali stereotyp funkcjonujący w naszej kulturze.
        • anyaa77 Re: Niski facet 13.10.09, 21:41
          A ja myślę, że mają po prostu wypchany portfel:P
    • martishia7 Re: Niski facet 07.10.09, 10:26
      Bo mama mówiła, że niskim facetom to się serce w gó.wnie macza...

      A teraz na poważnie. Bo tak się przyjęło, że po pierwsze facet ma być wyższy od
      kobiety. Pary w których jest odwrotnie, są postrzegane jako coś co najmniej
      interesującego. Jeżeli kobieta ma przeciętne 165 cm, to pół biedy, facet
      zupełnie średniego wzrostu (175) wygląda i jest postrzegany przy niej zupełnie
      normalnie. I nie ma się co dziwić - facet ma być ten wyższy, większy i
      silniejszy - bo podświadomie potrzebujemy czuć się mniejsze i "zaopiekowane".
      Ja osobiście chciałam zawsze wysokiego faceta, z myślą, może głupią, o moich
      przyszłych synach. Sama jestem niewysoka (165cm), jak i wszyscy w mojej rodzinie
      od strony mamy, natomiast w rodzinie mojego taty byli baaardzo wysocy mężczyźni.
      Chcę dać moim synom szansę na genetycznej loterii - żeby mieli szansę być
      wysocy. Przy czym nigdy nie był to argument decydujący. Moich dwóch byłych to
      faceci 175cm, i w niczym mi to nie przeszkadzało, bo mieli świetne charaktery.
      Mój obecny (i chyba ostatni ;)) ma prawie 190 cm, ale stanowczo nie dlatego go
      wybrałam. Ot tak się złożyło.
      • doktoreq11 Re: Niski facet 07.10.09, 12:16


        165 dla kobiety to jest powyżej średniej- na pewno nie jesteś
        niska ;)


        Sama jestem niewysoka (165cm), jak i wszyscy w mojej rodzini
        > e
        > od strony mamy, natomiast w rodzinie mojego taty byli baaardzo
        wysocy mężczyźni




        > Chcę dać moim synom szansę na genetycznej loterii - żeby mieli
        szansę być
        > wysocy.
        Sam mam syna i owszem nie chcę by był niski ale mam nadzieję, że nie
        będzie miał więcej niż 185. Tak 180- 185 to idealny wzrost aby
        cieszyć się życiem i sprawnością własnego ciała
    • aneta_andrzejczak Re: Niski facet 07.10.09, 11:17
      Widok wysokiej kobiety i nieskiego mężczyzny wzbudza ogólne
      zainteresowanie wśród ludzi.Wydaje się, że nie mieści się to w
      ogólnie uznawanych normach społecznych. Inaczej, gdy patrzymy na
      parę dużo wyższego mężczyzny i malutkiej kobiety. Taki widok chyba
      nikogo nie dziwi. Ma to chyba podłoże biologiczne, w końcu rolą
      mężczyzny jest opieka nad "słabą" płcią przeciwną. Niski wzrost nie
      ujmuje przecież nikomu urodu, jednak wydaje się, że większość kobiet
      w pierwszym kontakcie zwróci uwagę właśnie wysokich, choć wcale nie
      muszą okazać się bardziej urodziwi.
    • kiniox Re: Niski facet 07.10.09, 11:24
      Jest tak niewielu prawdziwych mężczyzn na świecie, że ograniczanie sobie wyboru
      przez dodanie kryterium wzrostu jest po prostu głupie. To osobowość powoduje,
      czy ktoś jest seksowny, czy nie. Do przytrzymania mi nieba nad głową, gdyby
      któregoś dnia runęło, wzrost jest najmniej potrzebny.
      • ewig-weibliche Re: Niski facet 07.10.09, 11:38
        "Jest zresztą rzeczą śmieszną, iż nieszczęście świata tak często
        wywodzi sie od ludzi małych. Są oni o wiele energiczniejsi i mniej
        skłonni do zgody niz rośli."
        Cytuję Remarquea mężowi jak się spieramy i zawsze ustępuje:D Jest
        ode mnie niższy o jakieś 2-3cm,ale nigdy nie stanowiło to większego
        problemu.
        • doktoreq11 Re: Niski facet 07.10.09, 12:09
          gandhi był raczej niski ;)

          ...ale też lubie remarqua ;P

          a poza tym co to znaczy "niski"facet? od jakiego wzrostu jest niski?
          bo jeśli poniżej 185 to mniej więcej tak jakbym ko0bietę o takii
          powyżej 60 cm nazwała spasionym wielorybem ;)


    • czarujacy_padalec Re: Niski facet 07.10.09, 12:19
      dla mnie związek z wyższą kobieta jest pewnym komplementem - to pokazuje, ze mam
      coś ((;P)), co pozwala mi utrzymać przy sobie dziewczynę pomimo ze, być może ona
      czuje pewien dyskomfort z tego powodu ;) idąc ulica z taka dziewczyna wiodę
      potoczystym wzrokiem po innych mówiąc: "no i kto jest debeściak?"
      ps. mam 180 cm a moja dziewczyna 184 plus szpilki :D
      • doktoreq11 Re: Niski facet 07.10.09, 12:27


        już Cię widzę, gdy wystawiasz "zimny łokieć" i szczerzysz zęby do
        przechodniów, gdy Twoja "MALEŃKA" pcha waszego poloneza jedną ręką ;P

        to żart... a powaznie masz superpodejście ;P
        • kijek82 Re: Niski facet 07.10.09, 15:16
          Wielbiciele kobiet 150-165 cm to ci ktoryc target stanowią Samanthy
          Gailey?;)

          Swoją drogą taki Sarkozy kogucik kurdupelek wie co to
          znaczy "reprezentacyjna żona";)
          • heca7 Re: Niski facet 07.10.09, 21:07
            No niestety. Dla mnie mężczyźni niżsi( mam 173 cm) ode mnie nie istnieją dla
            mnie jako obiekt seksualny. Nic na to nie poradzę.
            A jak wysocy to tylko bruneci( koniecznie brązowe oczy);)
            • meetek Re: Niski facet 07.10.09, 21:13
              Koleżana ze studiów przez kilka lat powtarzała, że wyjdzie tylko za wysokiego
              bruneta z medycyny. Wyszła za niskiego blondyna z politechniki. I są bardzo
              udanym małżeństwem, prowadzą duży biznes, mają dzieciaki, ptasiego mleka nawet
              nie brakuje.
              • heca7 Re: Niski facet 07.10.09, 23:52
                Ale ja wyszłam za wyższego ode mnie bruneta z brązowymi oczami, szczupłego,
                prawnika i też niczego nam nie brakuje. Mamy trójkę dzieci;)
                • meetek oczy 08.10.09, 08:44
                  Dlaczego męskie oczy mają dla kobiet takie znaczenie?
                  Żeby jak w bajce o wilku lepiej Was widzieć?
                  Wzrost mogę zrozumieć ale oczy?!
      • dosia2308 Re: Niski facet 07.10.09, 20:58
        Zupełnie się z Tobą zgadzam:)! Ja jestem malutka (160) a mój mąż (trzeci:)) jest
        kilka centymetrów wyższa ode mnie. Pierwszy raz w życiu, jak założę obcas, facet
        jest lekko niższy! Strasznie mnie to kręci:) Zawsze miałam takich dryblasów! I
        naprawdę budzi to zainteresowanie osób na ulicy czy imprezie. Ale mam właśnie
        wrażenie, że mój facet jest raczej postrzegany jako ktoś z tym "czymś" a nie
        "kurdupel":). Chociaż on sam często przyznaje, że na portalach randkowych, że
        wszelkie ewentualne znajomości z Paniami urywały się po podaniu przez niego
        swojego wzrostu. Głupie - nie wiedzą co straciły:))))
      • k2i i to jest podejście 07.10.09, 20:58
        naprawdę przed tobą kapelus z głowy?? a czy furę też masz równie reprezentacyjną, jakieś ałdi a6 minimum:P...koniecznie czarną.

        A swoją drogą kobiety wysokie powinny być zarezerwowane dla gości 185cm i w górę...a reszta niech się o resztę tej kaszanerii zabija:P:D

        ..................................
        Oczywiście wszystko co powyżej napisałem to jest żart z mojej strony
        • dosia2308 Re: i to jest podejście 08.10.09, 13:35
          Dzięki Bogu, że to żart.... Na szczęście jest na świecie kilka przepięknych
          kobiet, które nie mierzą więcej niż 165cm:) I mogą przebierać w rewelacyjnych
          facetach, również wśród niskich. Te wyższe... no cóż, ich strata:)
    • iffy Re: Niski facet 09.10.09, 13:58
      Moim zdaniem jest w nas kobietach pewna doza kruchości, która wyraża się w
      dążeniu do opierania się na silnym męskim ramieniu - w przypadku wysokiego
      faceta jest łatwiej;-) Jest w tym coś instynktownego, nie bardzo dającego się
      opisać. Pewnie psychologia ewolucyjna potrafiłaby wykazać, iż kobieta
      nieświadomie widząc wysokiego faceta myśli: dobre geny!
      Jeśli chodzi o niskich mężczyzn, to mam wrażenie, iż czasami problem nie tkwi w
      samym niskim wzroście, ale w ich zachowaniu - tacy faceci często są ponad miarę
      zarozumiali i wredni (znam parę takich przypadków) i jeśli zaczynamy reagować
      obronnie na ich podłe zachowanie, to zarzucają nam dyskryminację ze względu na
      wzrost;-) Facet mojej przyjaciółki, która jest od niego dużo wyższa, zamęcza ją
      swoimi kompleksami z powodu wzrostu, mimo iż jej samej w ogóle to na początku
      nie przeszkadzało... Gdyby nie jego uporczywe wracanie do tego tematu, ona w
      ogóle nie miałaby z tym problemu.
      • meetek Re: Niski facet 09.10.09, 19:22
        Ciekawa teoria.
    • joygirl Re: Niski facet 09.10.09, 20:04
      Normalna kobieta wartosci faceta nie miezy ani jego wzrostem ani
      innymi walorami fizycznymi.Upodobania i preferencje w kwestii
      wygladu to jest jedna rzecz a uczucie oparte na zeletach
      wewnetrznych to zupelnie inna sprawa.Ja od malego gustuje w wysokich
      (nawet bardzo)brunetach a moj ukochany maz jest niezbyt wysokim
      blondynem.I dla mnie jest najprzystojniejszy i najbardziej meski na
      swiecie:)
      • meetek Re: Niski facet 09.10.09, 21:36
        Czyli jesteś niekonsekwentna... ale jednak szczęśliwa
        pozdrawiam i życzę jeszcze więcej szczęścia
        • tadeusz542 każdy facet ma w sumie 190 cm 10.10.09, 21:43
          składają się na to jego wzrost + długość siusiaka, ja mam 170 cm
          wzrostu.
    • the-only-lenar Re: Niski facet 10.10.09, 21:49
      Zawsze w szkole średniej nabijali się z mojego niskiego wzrostu.
      Martwiłem się że zatrzymałem się na 165 i dalej nie rosnę. Dziś
      dziękuję Bogu że w tamtych czasach byłem niezadowolony z siebie i
      zakompleksiony. To dawało mi siłę do działania. Chciałem coś w sobie
      zmienić , być lepszy od innych. Skończyłem trudne studia i dziś
      zajmuję bardzo wysokie stanowisko kierownicze. Moi gnębiciele w
      kilku przypadkach są moimi podręcznymi , takimi chłopakami na
      posyłki. Dziś wyglądam jakbym był od nich młodszy o jakieś min 15
      lat. Tyranie przy łopacie niestety nie wpływa korzystnie na urodę.
      Wydaje mi się że zgubiło ich zadowolenie z siebie , brak
      jakichkolwiek kompleksów.
      • meetek Re: Niski facet 10.10.09, 21:57
        Czyli sprawdza sie przysłowie "wysoki jak brzoza a głupi jak koza".
    • milady000 Re: Niski facet 10.10.09, 21:57
      ja nie
      i chyba wiekszosc jednak nie
    • rozmowy_w_sieci Re: Niski facet 10.10.09, 21:59
      Nie no, pewnie i bym się umówiła. Ale wolę wyższych.
      • arubaa Re: Niski facet 11.10.09, 23:05
        Nic na to nie poradzę, ale niżsi nigdy mnie nie "kręcili", jako kumple - OK, ale
        nic poza tym, chemii na siłę nie wymyślę. Mam 173cm wzrostu, mąż 182 cm i jak
        dla mnie taka różnica wzrostu jest optymalna. Oczywiście mój mąż nie został nim
        tylko z uwagi na wzrost;))
    • anna.pcz Re: Niski facet 17.03.19, 06:09
      Jak facet ma nie więcej jak 180 cm wzrostu - to kurdupel, może wykonywać prace siedzące niskopłatne typu kasjer, albo damskie zawody - fryzjer, call center, nauczyciel, a strażacy, policjanci wszyscy męscy faceci to głównie wysocy i silni mężczyźni. Chyba tylko karakan Napoleon jest wyjątkiem od reguły.
      • damascena Re: Niski facet 21.03.19, 11:08
        Długo nad tym myślałaś? A wysokie kobiety mają z automatu iść na policjantki albo strażaków, bo to prace stojące? :D
      • cecylia.mankiewicz1 Re: Niski facet 22.03.19, 14:54
        W świecie z serialu to może tak jest, ale niscy policjanci też są
        • damascena Re: Niski facet 28.03.19, 12:19
          I wysocy nauczyciele :D korelacja jest krótko mówiąc żadna.
    • cecylia.mankiewicz1 Re: Niski facet 21.03.19, 13:16
      To zależy jak duża by ta różnica była
      • irmaina Re: Niski facet 22.03.19, 10:21
        Własnie. Niewysoki facet może być nadal niższy od niskiej kobiety a w sumie o to chodzi, tylko że jakoś tak wychodzi że te też zazwyczaj wolą wyższych.
    • lulcia-lulcia Re: Niski facet 22.03.19, 13:16
      nie wiem czy by mi to w sumie przeszkadzało;/ myślę, ze trochę mooooże tak, ale jeżeli by był minimalnie ode mnie niższy ewentualnie równego wzrostu to dla mnie bez problemu.
    • 101lulilaj90 Re: Niski facet 06.12.19, 11:37
      Facet jednak jak jest wysoki, to budzi respekt, a z niskich się śmieją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka