Dodaj do ulubionych

mam problem POMOCY!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 15:18
mam pewien problem, otórz tak, studiuje w innym miescie i w weekendy
wynajmuje razem z kolezanką pokój u pewnej kobiety,ale ostatnio razem z
innymi dziewczynami wymysliłysmy zeby zamieszkać razem w około 6 osób, i zyć
prawdziwym zyciem studenckim, kazdy chyba wie o co chodzi:) a nie jak
dotychczas wracać do mieszkań i nudzić się w 2 osoby. ale pojawia się problem
moja kolezanka nie chce się przeprowadzić, bo mówi ze ona nie chce mieszkać w
nowym mieszkaniu w tyle osób ze ona woli mieszkać spokojnie,ok ja to rozumiem
ale to tylko kilka dni w miesiącu a ja poprostu juz nie wytrzymuje w tym
aktualnym mieszkaniu, a pozatym kazdy lepiej mieszkać w wiecej osób jest
zabawniej, z jednej strony chce sie wyprowadzić a z drugiej nie chce stracic
kolezanki,co zrobić??
Obserwuj wątek
    • fitit Re: mam problem POMOCY!!! 12.01.04, 15:23
      Zacznij od kupna słownika ortograficznego.
      • Gość: kasia.lomanczyk Re: mam problem POMOCY!!! IP: 213.199.221.* 13.01.04, 10:14
        I poświęć trochę uwagi rozdziałowi o interpunkcji ;)
    • muszek0 Re: mam problem POMOCY!!! 12.01.04, 15:26
      czyżby twoja koleżanka nie była nigdy na klasycznym 'peajama party'?
      ale żeby było wesoło dokoptuj jeszcze ze dwie osoby.
      • Gość: Efemeryda Re: mam problem POMOCY!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 15:42
        Wybrać, ot, co zrobić.
        Pytanie.
        • Gość: meg Re: mam problem POMOCY!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 15:48
          dzieki za "mądrą"odpowiedz
          • klaudia01 Re: mam problem POMOCY!!! 13.01.04, 10:09
            A czy jest to Twoja taka 'naprawde dobra koleżanka' ? Jeżeli jesteście ze
            sobą szczere to postaraj sie z nią jeszce pogadać, ale najpierw sprzemyśl
            jakie masz argumenty aby ją namówić na przeprwadzkę. Pewnie za każdym razem
            mówiesz, jej, ze tam bedze lepsza zabawa itd... moze ona czuje sie po prostu
            samotna, moze obawia sie ze w wiekszym gronie nie bedziesz jej zauważać i ze
            nie bedzie miała z kim tak naprawde pogadac a poza tym pewnie bedzie jej to
            przeszkadzac w nauce. Wydaej mi sie ze ona w podswiadomosci boi sie Ciebie
            stracić. Jaką podejmiesz decyzje ? NIe wiem, nie chce nic sugerować, najpiej
            jak sprawa sama sie wyjasni..
    • Gość: Zona Re: A co Ty dziecko studiujesz? IP: 212.160.138.* 13.01.04, 10:15
      ...Bo "dukasz" jak nieopierzona gimnazjalistka...Co za składnia...Ech..rosną nam
      takie kadry "kierownicze", że aż żal posladki ściska.
      • summa Re: A co Ty dziecko studiujesz? 13.01.04, 10:30
        och, to przecież nieistotne ;)
        "życie studenckie" najważniejsze przecież.
    • harriet_makepeace Re: mam problem POMOCY!!! 13.01.04, 10:41
      nie widze problemu. po prostu z nia pogadaj wytlumacz, czego potrzebujesz i
      jakie masz plany, zapewnij ja o tym, ze dalej sie bedziecie widywac- jezeli
      tego chcesz, nie podkreslaj za bardzo, ze chcesz sie wybawic - urazisz ja, bo
      sobie pomysli ze z nia jest nudno i nie zabawnie. Proponuje szybko i taktownie
      wyjasnic sprawe. a swoja droga zastanawiam sie kiedy cie to tzw. zycie
      studenckie zmeczy - wiesz fajnie jest przychodzic na imprezke i nawet balowac
      przez 3-5 dni bez przerwy, ale gorzej jak z tej imprezy nie mozesz wyjsc, zeby
      odpoczac, bo odbywa sie w twoim pokoju a ktos zalicza zwalke na twoim lozku.
      nie wszystko zloto co sie swieci, wiec sie zastanow czy twoja watroba to
      wytrzyma ;)))). moze lepiej zachowac spokojne lokum gdzie mozesz zregenerowac
      sily i sie pouczyc przed kolosem albo egzaminem - studia tez na tym polegaja,
      a imprezowac mozesz u kogos.
    • Gość: solo Re: mam problem POMOCY!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 11:06
      Ot kolejne wynurzenia zagubionej pensjonarki, chce się dziewczynce
      poszaleć,tylko nie ma gdzie, nie ma jak i nie ma z kim. Tatuś z mamusią daleko,
      więc o niczym się nie dowiedzą, a biologia wzywa,że aż dech zapiera - jak to
      będzie fajnie dać się uwieść w nieznane..poczuć, że się naprawdę studiuje..( w
      moich czasach studenckich na studia wieczorowe mówiło się "tajne komplety) -
      szkoda , że to tylko dwa dni w tygodniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka