19.11.09, 19:59
Zerwałam z chłopakiem ze 2 miesiące temu, potem napisalam, ze nie chcę się z nim kontaktować, że ma do mnie nie pisać. Zerwalismy, bo poświęcał mi mało czasu i podejrzewałam, że mnie zdradza. I teraz nie jesteśmy w kontakcie, nie odpisał.

I teraz takie pytanie. On podarował mi dosyć drogi prezent na urodziny, odmówiłam wtedy przyjęcia bo znaliśmy się słabo, prezent za drogi i mi do niczego nie potrzebny. W końcu po wymianie opinii, stanęło na niekorzystnej w sumie dla mnie decyzji, że mu kasę za prezent zwrócę. Zamierzałam naprawdę zwrócić, ale wtedy straciłam pracę i zamierzałam zwrócić jak już znajdę nową... Zwyczajnie nie miałam z czego. A potem zerwaliśmy.

Odezwałybyście się do niego, poprosiłybyście o adres i zwróciły mu tą kasę albo kupiły prezent na urodziny czy zapomnieć?
Obserwuj wątek
    • co.tam.panie Re: Duma? 19.11.09, 20:06
      To jakiś pozłacany wibrator?
      • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:07
        Wycieczka.
      • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:13
        Nie było to też coś strasznie drogiego. Ale na nasz poziom znajomości było
        względnie drogie i faktycznie zaproponowałam, że mu zwrocę i on się zgodził.
    • hunter82 Re: Duma? 19.11.09, 20:07
      danego słowa się dotrzymuję i żeby jak go spotkasz na ulicy przypadkiem nie
      zalać się rumieńcem ze wstydu, albo nie daj boshe sam sie upomni to lepiej oddaj
      mu pieniądze albo ten prezent, żeby najzwyczajniej w świecie mieć czysto konto i
      nie mieć takich dylematów :)
      • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:10
        Nie mogę oddać. Myślałam, żeby kupić mu coś na urodziny, które się zbliżają,
        choćby coś symbolicznego. Ale nie mam również jego nowego adresu, musiałabym
        napisać i spytać, ewentualnie jak idiotka próbowac się dowiedzieć przez jedynego
        wspólnego znajomego. Nadmienię, że jego było stać na froższy prezent, mnie nadal
        tak sobie.
        • hunter82 Re: Duma? 19.11.09, 20:17
          kurcze to proponuje napisac do niego sms o numer konta i ile masz mu oddac
          pieniedzy grzecznie zapytac, kupowanie prezentu na urodziny wiaze sie z tym ze
          raczej sie zobaczycie a przelew nic nie kosztuje w sensie emocji:))
          a jesli to nie tajemnica to co to takiego bylo, ze nie mozesz oddac?:)
          • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:20
            On się przeprowadził do innego kraju i nie mam jego numeru. Zresztą jestem
            właściwie pewna, że by nie odpisał. Jak piszę wyżej, to była wycieczka. Moje
            urodziny się akurat się tak złożyło były miesiąc po naszym poznaniiu się.
        • wacikowa Re: Duma? 19.11.09, 20:18
          Obiecałaś prezent czy kasę?
          Co to znaczy -nie mogę oddać?
          • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:25
            Nie pisze, ze nie moge oddac. Pisze, ze byloby to dla mnie trudne z powodu braku
            kontaktu.

            Tak, obiecalam oddac pieniadze. Ale on jest bogatym przedsiebiorca, ja jeszcze
            studentka i byloby mi trudno oddac te kase, wiec wez to pod uwaage. A kiedy
            szczerze nei chcialam przyjac prezentu, zaparlam sie i powiedzialam nie jade,
            facet powiedzial, ze sie na mnie bardzo zawiodl, ze to znak jego troski i
            uczucia i ze pieniadze sie nie licza. Wiec raczej prezent na moje mozliwosci,
            nie pieniadze wchodza tu w gre.
            • wacikowa Re: Duma? 19.11.09, 20:30
              Zakręciłaś i to bardzo.
              Pachnie mi to szukaniem kontaktu na siłę:)
              • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:31
                czyli zapomnieć?
              • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:33
                Moze masz rację, szukanie kontaktu. Ale zwykle dotrzymuje słowa i nie wiem teraz
                czy przesadzam czy nie.
                • wacikowa Re: Duma? 19.11.09, 20:36
                  Dla mnie słowo oddam=oddam.
                  Prowadzi przedsiębiorstwo więc w necie znajdziesz jego namiary i adres. Pocztą
                  mu prześlij i po sprawie.
                  • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:38
                    Wacikowa, uwierz mi więc na słowo, nie znajdę. Dwie możliwości zwrotu: spytanie
                    go albo jedynego wspolnego kolegi (jego przyjaciel, moj znajomy).
                    • wacikowa Re: Duma? 19.11.09, 20:41
                      Podaj mi namiary na pocztę a w 5 minut Ci znajdę-łącznie z tel kom.:]
            • hunter82 Re: Duma? 19.11.09, 20:32
              skoro pieniądze dla niego się nie liczą i to było wyrazem jego troski
              względem Ciebie, a kontakt jest utrudniony z powodu jego wyjazdu, to
              po prostu wyślij mu mailem albo gołebiem pocztowym życzenia na
              urodziny, na święta też z wyrazu troski i sentymentu, a jak wróci to
              się z nim rodzliczysz, nie ma co rozkminiać..;)
              jeśli to dla Ciebie sprawa honorowa i sama czujesz że powinnas oddać
              kasę to zrób to choćbyś miała stanąć na głowie i chodzić na
              rzęsach!:)

              rusz głową..:)
              • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:35
                Nie wróci, wyjechał na stałe. Sama nie chciałam utrzymywać kontaktu więc nie
                chcę być niekonsekwentna pisząc do neigo.
                • wanilinowa Re: Duma? 19.11.09, 20:37
                  wstronemorza napisała:

                  > Nie wróci, wyjechał na stałe. Sama nie chciałam utrzymywać kontaktu więc nie
                  > chcę być niekonsekwentna pisząc do neigo.

                  ale chętnie byś napisała?
                  • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:40
                    Niechętnie, bardzo niechętnie. Uważam, że zachował się niefair wobec mnie.
                    Potrzebowałam go w pewnym momencie a on nie mial czasu i pierdzielil coś o
                    spotykaniu sie z innymi.
                    • wanilinowa Re: Duma? 19.11.09, 20:44
                      wstronemorza napisała:

                      > Niechętnie, bardzo niechętnie. Uważam, że zachował się niefair wobec mnie.
                      > Potrzebowałam go w pewnym momencie a on nie mial czasu i pierdzielil coś o
                      > spotykaniu sie z innymi.

                      ja myślę, że nie dałaś sobie jeszcze rady z tym związkiem i szukasz
                      jakiegokolwiek kontaktu
                      • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:47
                        Mozliwe, ale to nie jest pytanie z tego watku i problem bez znaczenia dla tego
                        watku. W tym watku pytam tylko, czy powinnam mu zwrocic pieniadze czy nie.
                        • wanilinowa Re: Duma? 19.11.09, 20:52
                          wstronemorza napisała:

                          > Mozliwe, ale to nie jest pytanie z tego watku i problem bez znaczenia dla tego
                          > watku. W tym watku pytam tylko, czy powinnam mu zwrocic pieniadze czy nie.

                          to ma ogromne znaczenie, bo jeśli chcesz mu się tylko przypomnieć i w dodatku
                          dopiec płacąc za prezent dla siebie, to to będzie widać i wyjdzie żałośnie,
                          oddali moment zapomnienia o tym panu i tak dalej.
                          włączanie w sprawę osoby trzecie (jego przyjaciela/Twojego znajomego) tylko
                          pogarsza sprawę
                          • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:57
                            Wiesz co, ja się z nim naprawdę nie komunikuję, nie pisze do neigo, nie mam z
                            nim zadnego kontaktu i nie mam zamiaru tego zmieniac. Chodzi o to, ze ja
                            nienawidzę, nie znoszę, nie toleruję byc komuś cokoliwek winna. Więc powinnam
                            zwrócić kase.

                            Ale na myśl, że miałabym jeszcze raz czekać na jego odpowiedź mailową przechodza
                            mnie ciarki - stąd pomysł z przyjacielem, ktory jest w porządku facetem i jesli
                            ma jego adres to by mi go dal.
                            • erillzw Re: Duma? 19.11.09, 21:03
                              wstronemorza napisała:

                              > Chodzi o to, ze ja
                              > nienawidzę, nie znoszę, nie toleruję byc komuś cokoliwek winna.
                              Więc powinnam
                              > zwrócić kase.

                              Ej przepraszam, ze zapuytam ale co robilas przez dwa miesiace? Co
                              robilas w dniu kiedy postanowilas, ze nie bedziesz sie z nim
                              kontaktowala? To nie sa decyzje pod wplywem "emocji" tylko
                              poprzedzone wnioskami.
                              Mialas dwa miechy na to by mu oddac ta kase plus czas gdy sie
                              rozchodziliscie. To wtedy Ci nie przeszkadzalo a teraz zaczelo?
                              wtf?


                              > Ale na myśl, że miałabym jeszcze raz czekać na jego odpowiedź
                              mailową przechodz
                              > a
                              > mnie ciarki

                              Czyli te emocje jeszcze w Tobie zyja.. I akurat na tyle tego
                              przypominasz sobie o dlugu..
                              No nie wiem.. ale na podstawie wlasnego doswiadczenia wiem, ze takie
                              rzeczy da sie zalatwic od razu kiedy padaja deklarcje "koniec
                              kontaktowania sie".
                              Wlasnie po to by nie bylo żadnego powodu/pretekstu by ten
                              kontakt nie daj boże zainstniał.
                              Tak mi sie zdaje, ze jak człowiek nie chce sie kontaktować to zrobi
                              wszystko by sie odciąć.
                              • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 21:07
                                Kiedy zdecydowałam się o zakonczyc bylismy juz pol swiata od siebie, wiec wcale
                                nie bylo latwiej mu ta kase zwrocic.
                                • erillzw Re: Duma? 19.11.09, 21:12
                                  wstronemorza napisała:

                                  > Kiedy zdecydowałam się o zakonczyc bylismy juz pol swiata od
                                  siebie, wiec wcale
                                  > nie bylo latwiej mu ta kase zwrocic.

                                  Bzdura. Robi sie to jednym prostym gestem.
                                  "podaj mi prosze numer konta i potwierdz czy jestem Ci tyle i tyle
                                  winna".
                                  Koniec kropka.
                • wacikowa Re: Duma? 19.11.09, 20:39
                  A prezent to jakim cudem chcesz mu dać?
                  Prezent widmo?
                  Weź nie kręć tylko pisze o co Ci chodzi.?
                  • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:45
                    No jak to o co :)

                    Chodzi o to, czy probowac pytac znajomego o jego adres, ryzykujac zrobienie z
                    siebie narzucajacej sie idiotki ale byc honorowa i zwrocic pieniadze lub
                    prezent. Czy dac sobie spokoj, dochodząc do wniosku, że facet zachował się tak,
                    że dotrzymywanie słowa mnie nie obowiązuje.

                    Adresu naprawde nie da sie znalezc w internecie. Stary tak, ale nowy nie.
                    • wacikowa Re: Duma? 19.11.09, 20:53
                      Wszystko się da jak się chce,a pytanie zadaj sobie, nie nam.
                      Nie wiesz czego chcesz ani Ci nie pasi oddanie ani nie oddanie.
                      Sory ale dziecinnie się zachowujesz i tyle.
                      Z dumą nie ma to nic wspólnego niestety.
                      Skoro nie ma go w kraju bo wyjechał na stałe to co szukasz dziury?
                      Weź poszukaj sobie faceta i daj tamtemu żyć swoim życiem. Pewnie ma głęboko
                      gdzieś Twoją kasę ale jak chcesz i szukasz na siłę kontaktu to leć do kolegi i
                      nakłam mu o swojej dumie:) Zapewniam Cię,że ani on ani Twój były w takie bajki
                      nie uwierzą.
                    • erillzw Re: Duma? 19.11.09, 20:55
                      wstronemorza napisała:
                      >Czy dac sobie spokoj, dochodząc do wniosku, że facet zachował się
                      tak,
                      > że dotrzymywanie słowa mnie nie obowiązuje.

                      Aha czyli jak on jest swinia to Ty tez masz byc?
                      Moj byly sie okazal gorszym typem a jednak oddalam mu cala kase jaka
                      nagle mu sie przypomnialo, ze mu wisze, mimo, ze mowil, ze nigdy nie
                      zazyczy sobie jej zwrotu..


                      > Adresu naprawde nie da sie znalezc w internecie. Stary tak, ale
                      nowy nie.

                      I co moze miejsca pracy tez nie?
                      No kaman..
                      • wanilinowa Re: Duma? 19.11.09, 20:57
                        erillzw napisała:

                        > > Adresu naprawde nie da sie znalezc w internecie. Stary tak, ale
                        > nowy nie.
                        >
                        > I co moze miejsca pracy tez nie?
                        > No kaman..
                        >

                        niech posterczy jeszcze pod jego pracą z prezentem na jego urodziny.. wszystko
                        przez tę dumę ;)
                        • erillzw Re: Duma? 19.11.09, 20:59
                          wanilinowa napisała:
                          > niech posterczy jeszcze pod jego pracą z prezentem na jego
                          urodziny.. wszystko
                          > przez tę dumę ;)

                          ;)
                          Ale serio robienie problemu z niczego.
                          jak sie chce oddac kase to sie pisze o numer konta. Ale jak sie
                          szuka wymowki to człowiek gmatwa sie w zeznaniach i rozwaza sto
                          tysiecy opcji o jakie moze zostac posadzonym.. byc moze slusznie i
                          stad to ;>
                        • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 21:00
                          Dlaczego jestes zlosliwa wobec osoby, ktorej nawet nie znasz? Zmuszam cie, zebys
                          sie tu wypowiadala?
                          • wanilinowa Re: Duma? 19.11.09, 21:04
                            wstronemorza napisała:

                            > Dlaczego jestes zlosliwa wobec osoby, ktorej nawet nie znasz?

                            jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie

                            > Zmuszam cie, zebys
                            > sie tu wypowiadala?

                            nie czuję się przymuszona, dlaczego pytasz?
                            • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 21:06
                              > jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie

                              a ty uzaleznioną od forum egocentryczką.
                              • erillzw Re: Duma? 19.11.09, 21:08
                                wstronemorza napisała:

                                > > jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie
                                >
                                > a ty uzaleznioną od forum egocentryczką.

                                Co za wybiórczość! Nie dalej jak kilka postów wyzej oburzalas sie o
                                opiniowanie wlasnej osoby na podstawie kilku zdan a tu co? Dokladnie
                                to samo tylko wzgledem kogos innego..
                                Ehh ta podwojna moralnosc :/
                              • wanilinowa Re: Duma? 19.11.09, 21:09
                                wstronemorza napisała:

                                > > jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie
                                >
                                > a ty uzaleznioną od forum egocentryczką.

                                wiem, zakładam za dużo wątków "olaboga co ja mam zrobić, pomóżcie" a potem
                                szczekam jak ludzie odpowiedzą życzliwie, ale nie po mojej myśli. straszna ze
                                mnie egocentryczka, przepraszam
    • tarantinka Re: Duma? 19.11.09, 20:36
      intencje masz dobre, ale wyjdzie zupełnie inaczej i moim zdaniem
      szkoda sobie głowy zawracać.
      • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:41
        Mysle, ze i on i kolega pomyslalby, ze zaluje, ze zerwalam i wariuje, zeby do
        niego wrocic. Dlatego mam watpliwosci czy w ogole probowac mu te pieniadze
        zwrocic. tez tak sądzisz?
        • real_mayer Re: Duma? 19.11.09, 20:46
          Ty potwierdzenia szukasz??
          Masz:
          Nie oddawaj olej swoje słowo!
          Masz racje i tak go nie znajdziesz, a jak poszukasz to każdy uzna Cie za idiotkę.
          Wystarczy?
        • erillzw Re: Duma? 19.11.09, 20:51
          A co nie masz jego numeru konta?? Nie znasz jego rodziców, ich
          adresu? No nie mieszkamy w Mali zeby nie móc znaleźć takich
          namiarów..
          Chcesz oddac? wiesz ile? To zbierz i wyslij chociaz jego rodzicom z
          adnotacja ze to dla Niego.
          Wierzyc mi sie nie chce ze nagle czlowiek wsiakl.

          I co jeszcze dopowiem. Jak sie zobowiazalas oddac i on to przyjal
          lepiej to oddac.
          Potem unikniesz jakich chorych akcji z gatunku "zwracaj kase". znam
          takie przypadki. Nie ma co z geby dupe robic.
          A wacikowa dobrze pisze, ze skoro znasz imie i nazwisko to znalezc
          kontakt w dzisiejszej dobie netu to pikus.
          • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:59
            A co jesli on teraz mieszka w Mali? Nie przyszlo do głowy?
            • erillzw Re: Duma? 19.11.09, 21:04
              wstronemorza napisała:

              > A co jesli on teraz mieszka w Mali? Nie przyszlo do głowy?

              Taaa jaaasneee..
              Wiesz chociaz gdzie jest Mali?
              • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 21:08
                Kochanie to ze ty jestes ograniczona mapa Polski nie oznacza, ze ja rowniez.
                • wanilinowa Re: Duma? 19.11.09, 21:12
                  wstronemorza napisała:

                  > Kochanie to ze ty jestes ograniczona mapa Polski nie oznacza, ze ja rowniez.

                  no i mamy odpowiedź dlaczego facet bał się zostawić Ci nawet swój adres. myślę
                  że kasa to mała cena za wolność od Twoich wybuchów złości
                  • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 21:17
                    boże, co za kretynki na tym forum co niektórze. kobieto, nie projektuj swoich
                    problemow na mnie, dobrze? idz do ludzi czasami zamiast wyzywac sie na bogu
                    ducha winnych zadajacych pytania. czasami tak jest, ze potrzebuje sie rady, idz
                    sobie skoro jak twierdzisz marnuje twoj czas. przezyje to jakos.
                    • erillzw Re: Duma? 19.11.09, 21:23
                      Stara, dostalas odpowiedzi. Konkretne działania.
                      To wyszukujesz nowe problemy. Zeby nie bylo, ze to takie proste czy
                      nie wiem juz co tam sobie roisz w glowie..
                      Sama masz problem bo nie wiesz czego chcesz i jeszcze wyzywasz sie
                      na innych na tym forum.
                • erillzw Re: Duma? 19.11.09, 21:14
                  wstronemorza napisała:

                  > Kochanie to ze ty jestes ograniczona mapa Polski nie oznacza, ze
                  ja rowniez.

                  Kochanie ja nie unikam odpowiedzi na proste pytania. Znam ja to
                  pisze a nie rzucam opinie z dupy.
        • tarantinka Re: Duma? 19.11.09, 20:52
          tak, niestety ludzie myślą stereotypami - wyjdziesz na zdesperowaną.
          Zresztą sama popatrz co to za facet - po miesiącu funduje ci
          wycieczkę - dosonale wie że cię na nią nie stać ale on ma w głowie,
          że kasa działa na kobiety, mógł zaproponować wyjazd na który cię
          stać - na początku znajomości swiadczyłoby to o trosce a nie
          sknerstwie. Może przesadzam ale ja mam alergię na tego typu gości.
          • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 21:46
            Ja naprawdę nie chciałam jechać, ale facet zrobił mi karczemną awanturę, że
            myślę w kategoriach ekonomicznych, a on wszystko dla mnie, więc w końcu kiedy on
            próbował zbyć ten bilet w sieci, płacząc zadeklarowałam, że pojadę, ale za swoje.

            Glupio mi teraz po prostu, bo mimo wszytsko powidziałam, że zapłacę. Gdyby można
            cofnąć czas oddałabym mu tę kasę wcześniej, zwłaszcza, że on zawsze wszystko mi
            oddawał.

            Szukam najlepszego wyjścia z sytuacji teraz - czasu cofnąć się nie da.
      • hunter82 Re: Duma? 19.11.09, 20:46
        z nami nie musisz być szczera, najważniejsze to bądź szczera ze sobą,
        mam wrażenie, że sama nie wiesz czego chcesz, jak macie wspólnego
        znajomego to weź namiary, jeju! to nic złego, obiecałaś że nie
        będziesz się kontaktować, no ale skoro masz jeszcze coś co tak jakby
        musisz mu zwrócić to logiczne, że musisz jakoś nawiązać kontakt, żeby
        to zfinalizować.

        jeśli jest w tym jakiś problem to po prostu daj na luz i nie zawracaj
        sobie tym głowy, a innym nie zabieraj czasu.
        honorowo i z klasą byłoby oddac pieniążki, to dobrze o Tobie
        świadczy, nawet temu znajomemu, skoro to jego przyjaciel to na pewno
        mu odda i po problemie

        zostaw w końcu przeszlość za sobą, keep moving forward, nie ma co
        rozgrzebywać, szybko i po bólu! :)
        • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 20:50
          > jeśli jest w tym jakiś problem to po prostu daj na luz i nie zawracaj
          > sobie tym głowy, a innym nie zabieraj czasu.

          > zostaw w końcu przeszlość za sobą, keep moving forward, nie ma co
          > rozgrzebywać, szybko i po bólu! :)

          Dziękuję ojcze, jakie to fajne, ze po jednym wątku jaki w swoim życiu napisalam
          wszystko o mnie wiesz. Gdybym nie pisała, to nie komentowalbyś czego innego?
          • hunter82 Re: Duma? 19.11.09, 20:52
            tak, córko, urzekła mnie Twoja historia życia.
            • wstronemorza Re: Duma? 19.11.09, 21:04
              To moze poszukaj swojej, swoja zawsze jest najciekawsza.
        • torba_podrozna Re: Duma? 19.11.09, 20:58
          Podarowalam swojemu bylemu prezent urodzinowy, dosyc drogi, a ten
          nawet mi zyczen nie zlozyl. To byl zwykly golodupiec, wiec nie
          zaluje. Ja na twoim miejscu bym olala.
    • tow.ortalion Re: Duma? 19.11.09, 21:47
      Sprzedaj na Allegro i sru .
    • poecia1 Re: Duma? 19.11.09, 22:06
      Zapomnieć i odpuścić. Zwłaszcza, że do przyjęcia tego prezentu
      przymusił Cię szantażem emocjonalnym. Oddawanie teraz pieniędzy to
      jakieś nieporozumienie.
      • wstronemorza Re: Duma? 20.11.09, 11:13
        Po prostu za kazdym razem jak słyszę nazwę miejsca gdzie razem bylismy mam
        wyrzuty sumienia, w końcu obiecalam.
    • vandikia Re: Duma? 19.11.09, 23:07
      prezent, to prezent, daje się taki, na jaki nas stać
      skąd w ogóle pomysł zwracania kasy za prezent? to brak klasy
    • six_a Re: Duma? 19.11.09, 23:14
      no przecież odmówiłaś przyjęcia, to co masz zwracać?
    • hermina25 Re: Duma? 20.11.09, 12:08
      oddałabym.Bez zbędnych dialogów,poprosiłabym tylko o nr konta i przelała
      pieniążki...żadne inne opcję nie wchodzą w grę.
      • wstronemorza Re: Duma? 20.11.09, 12:53
        Ale w ten sposób będe musiała z tych chamem rozmawiać raz jeszcze :< I dawać mu
        zatysfakcję, żę się odezwałam. TO już chyba wolę kolegę o adres poprosić.
        • hermina25 Re: Duma? 20.11.09, 12:57
          możesz to zrobić przecież smsowo :] wystarczy tylko nr telefonu uzyskać,a w
          treści smsa poprosić o nr konta.
          • wstronemorza Re: Duma? 20.11.09, 13:02
            Nie mam już jego numeru telefonu :[ Więc co najwyżej mailowo.
            • volta2 Re: Duma? 20.11.09, 15:53
              ja bym to rozegrała chyba inaczej, on wiedział, że wycieczka nie
              jest na twoją kieszeń, prawda?
              obiecałaś, że oddasz jak zdobędziesz fundusze(utrata pracy to ważny
              argument w tej sytuacji)

              ja bym po prostu napisała, że bardzo mi przykoro, ale nie jestem w
              stanie spełnić obietnicy, bo moja sytuacja się bardzo pogorszyła -
              oddam, jeśli ci na tym zależy - dopiero wtedy, gdy będzie mnie na to
              stać. wycieczka była cudna, więc się nie obawiaj, że o niej zapomnę.

              jeśli facet ma klasę, to odpisze, że nie jesteś mu już nic winna, i
              finito.
              jak nic nie odpisze, to w sytuacji, kiedy rzeczywiście chcesz oddać,
              jak już będziesz mogła - wówczas bez żalu poproś o nr konta.
              nie ma się co zapożyczać by finansować czyjeś fanaberie - bo to
              wygląda tak, że facet był w fajnym miejscu, nic ponad jego pobyt go
              nie kosztowało, bo ty chcesz za siebie płacić? to jaki to prezent?
              daj na luz i tyle.
              • wstronemorza Re: Duma? 20.11.09, 16:02
                On ma teraz urodziny niedługo, dlatego zastanawiam się czy nie poprosić o adres,
                kupić coś co wiem, ze mu się spodoba, bo znam jego gust i wysłać. Skoro jak mnie
                przekonywał liczy się pamięć, nie pieniądze to nie powinien się pieklić nawet
                jesli kupię coś trochę tańszego. Ale nei wiem czy w ogóle jest sens odnawiać
                kontakt, skoro nie mam na to ochoty, może on również nie, juz zapomniał. I tak
                widział oczywiścei, że nie mogłam sobie na wycieczkę pozwolić.
                • kaz-oo Re: Duma? 20.11.09, 16:33
                  No to jak to jest w końcu? Pieniędzy nie możesz odesłać bo nie wiesz gdzie, a
                  prezent to i owszem? Kręcisz i oszukujesz, tylko kogo i po co? Chcesz odnowić
                  kontakt, to zrób to i nie ściemniaj nam, sobie, jemu;)
                  • wanilinowa Re: Duma? 20.11.09, 16:37
                    kaz-oo napisała:

                    > No to jak to jest w końcu? Pieniędzy nie możesz odesłać bo nie wiesz gdzie, a
                    > prezent to i owszem? Kręcisz i oszukujesz, tylko kogo i po co? Chcesz odnowić
                    > kontakt, to zrób to i nie ściemniaj nam, sobie, jemu;)

                    chce, ale nie może bo jeszcze jest zła na chama. chodzi o to, jak odnowić żeby
                    nie odnawiać, czyli o wygodną i obiektywnie wiarygodną wymówkę jaką jest na
                    przykład honorowe oddawanie długu (który moim zdaniem nie istnieje)
        • erillzw Re: Duma? 20.11.09, 16:22
          wstronemorza napisała:

          > Ale w ten sposób będe musiała z tych chamem rozmawiać raz jeszcze
          :< I dawa
          > ć mu
          > zatysfakcję, żę się odezwałam. TO już chyba wolę kolegę o adres
          poprosić.

          To wez sie zdecyduj. najpierw było, ze wyjdziesz za desperatke,
          teraz ze to niby jego satysfakcja i stad Twoje nieodzywanie sie.
          ustal sobie jedna wersje bo sie w zeznaniach gubisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka