Dodaj do ulubionych

Święta a nieformalny związek

22.11.09, 13:37
Witam wszystkich.
Do tej pory byłam tylko czytelniczką, ale teraz sama postanowiłam coś napisać.
Jestem w 7-letnim związku, od roku mieszkamy razem. Pojawił się problem z tegoroczną Wigilią: mój partner nie chce jej spędzić ze mną, woli, żeby każde z nas spędziło ją ze swoimi rodzicami. Ja proponowałam, żeby spędzić kilka godzin u jego rodziny i kilka u mojej, szczególnie, że nie ma ku temu żadnych przeszkód. Spotkałam się jednak z odmową.

Poczułam się dotknięta, bo usłyszałam, że nie jestem jego rodziną, więc nie musimy spędzać Wigilii razem. Mam prawo być zła, czy przesadzam? Jak Wy rozwiązujecie takie sprawy?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 13:44
      Partner wyraził się jasno, nie mogę zrozumieć, co cię jeszcze przy nim trzyma.
      • sundry Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 13:46
        A ty uważasz, że są rodziną?
        • alpepe Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 13:48
          uważam, że nadchodzi dzień, kiedy człowiek opuszcza dom ojca swego i łączy się z
          kobietą...
          • sundry Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 13:49
            Ten jednak nie opuścił jeszcze i nie zanosi się,żeby miał odciąć
            pępowinę:)
            • alpepe Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 13:52
              Jeśli mieszka z laską, to opuścił, ale faktycznie, pępowina ma się świetnie.
              • annajustyna Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 15:09
                Alpepe, swiete slowa!
        • cherry.coke Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 15:04
          Sa (powinni byc) najblizszymi sobie osobami, nawet bez papierka na rowni z
          najblizsza rodzina.

          Na Wigilie zreszta mozna zaprosic, i zaprasza sie, takze przyjaciol i znajomych.
          Jesli partner autorki nie zalicza jej do zadnej z tych kategorii.... bardzo
          niedobrze.
        • lacido Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 21:36
          podobno rodzina jest wtedy jak pojawi się dziecko wiec małżeństwo to nie rodzina
          i co Ty na to?
    • wacikowa Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 13:44
      A jak było do tej pory?
      • livia.s Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 13:55
        To nasze pierwsze święta we wspólnym mieszkaniu, więc wcześniej ja też uważałam,
        że nie ma co kombinować i Wigilię zawsze spędzaliśmy oddzielnie. Problem polega
        na tym, że mój partner nie chce legalizować naszego związku, a ja boję się, że
        już zawsze będę miała etykietkę "nie rodziny". Poza tym jesteśmy już razem tyle
        lat, ja nie jestem już jakąś młódką i chcę być traktowana poważnie.
        • wacikowa Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:01
          Myślę,ze już sama sobie odpowiedziałaś:)
          Jeśli nie wiesz co robić to skorzystaj z rad dziewczyn.
          Niech wraca do mamuni:)
    • otterly Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 13:50
      Powiedział, że nie jesteś jego rodziną, więc moim zdaniem powinnaś się
      zastanowić (albo zapytać) kim dal niego jesteś. Dla mnie to byłby bardzo
      niepokojący sygnał. Jak można tak powiedzieć do osoby, którą się kocha?
    • mahadeva Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 13:54
      dziwne. ja z Misiem spedzilam razem juz nasza pierwsza wigilie. teraz bedzie
      druga, wiec albo sami razem, albo u jego rodzicow.
    • livia.s Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:01
      Ech, powiem Wam, że dostałam tym mocno po łbie, bo ja nawet przez chwilę bym się
      nie zastanawiała, czy chcę spędzić z ukochanym ten dzień.
      • agawa48 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:06
        Pisałaś, że Twój facet nie chce legalizować związku. Czyli co? Każde Święta
        będziecie spędzać osobno? Dziwne zachowanie. My mimo, że ślub dopiero za kilka
        miesięcy spędzamy razem Święta.
      • wacikowa Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:07
        Pobeczysz w wigilię a później wybaczysz misiowi.
        W końcu bez znaczenia jaki facet ważne,że jest?
    • erillzw Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:06
      livia.s napisała:

      > Spotkałam się jednak z odmową.
      >
      > Poczułam się dotknięta, bo usłyszałam, że nie jestem jego rodziną,
      więc nie mus
      > imy spędzać Wigilii razem.

      Trzeba bylo zapytac "czym" w takim razie jesteście po tych 7 latach
      związku..
      Powiem Ci tak.. taka postawa swiadczy moim zdaniem o tym, ze ten
      człowiek kompletnie nie traktuje Cie powaznie. Po tylu latach z
      takim tesktem?!
      hard core.
      Mysle, ze powinnas z nim powaznie porozmawiac o waszej przylosci bo
      mam niemile przeczucie ze on jej z Toba budowac nie chce.


      > Mam prawo być zła, czy przesadzam?

      Masz prawo byc zła, urazona, oszukana. Tez bym się tak czuła. To
      upokarzające po prostu usłyszec cos takiego od wieloletniego
      "partnera".

      > Jak Wy rozwiązuje
      > cie takie sprawy?

      ja jestem ze swoim partenem ciut ponad rok, od kilku miesiacy
      jestesmy zareczeni, ale przed zareczynami spedzalismy swieta razem.
      troche u mojej rodziny, troche u jego. Wigilie i wielkanoc. nasze
      mamy sie dobrze znaja i czasem nawet odwiedzaja.. nie wyobrazam
      sobie zeby mialo byc inaczej. Tym bardziej ze bylamw relacji w
      ktorej mojemu bylemu nawet do glowy nie przyszlo polaczenie swiat.
      Bylo to dokladne odzwierciedlenie jego postawy wobec mnie i naszego
      "zwiazku".
      • agawa48 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:11
        erillzw napisała:

        > od kilku miesiacy
        > jestesmy zareczeni, ale przed zareczynami spedzalismy swieta razem.
        > troche u mojej rodziny, troche u jego.

        No to tak jak my ;)
    • varna771 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:06
      zrób wigilię u Was w domu i zaproś rodziców swoich i partnera.
      • agawa48 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:13
        Sęk w tym, że on nie chce z nią spędzać Świąt i jasno to zakomunikował. Ja
        zastanowiłabym się nad przyszłością tego związku.
      • livia.s Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:26
        Rodziców nie da się zaprosić, bo to malutkie mieszkanko, nawet stołu by nie
        starczyło dla wszystkich. A Wigilia we dwoje też odpada, bo on mi zakomunikował,
        że jego mama chce, żeby był na Wigilię u nich. Ech, jak to czytam, to samej mi
        się słabo robi.
        • kanna Re: Święta a nieformalny związek 27.12.22, 16:46
          Pisz więcej, niestety czasem trzeba coś głośno nazwać, aby zrozumieć.
    • varia1 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:09
      po takim stwierdzeniu ja bym potraktowała Wigilię jako pierwszy dzień mojego nowego życia, bez "partnera"

      ciekawi mnie taka hipotetyczna sytuacja: jakbyście mieli dziecko, on by je wziął ze sobą do swoich rodziców, czy ty miałabyś je wziąć do swoich?

      hm, jeśli przyjąc że rodzina to pokrewieństwo, to nigdy nie będziesz "jego" rodziną, tak prawde mówiąc:)
    • urana Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:12
      > Poczułam się dotknięta, bo usłyszałam, że nie jestem jego rodziną, więc nie mus
      > imy spędzać Wigilii razem.

      Mówiąc Ci to powiedział jeszcze implicite: jesteś moim multiserwisem, począwszy
      od seksu a skończywszy na szorowaniu wanny po jego kąpieli, czyli przedmiotem ,
      nie podmiotem więc nie rodziną.
      Ja bym się nawet ucieszyła, bo lepiej późno dowiedzieć się gorzkiej prawdy niż
      wcale. Nowy rok zacznij już bez niego.
    • arbuzunia Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:13
      My spędzamy święta tak, ża każdy w wigilie jest u swoich rodziców, potem ja
      pierwszy dzień świąt u niego a on drugi dzien u mnie. Może to trochę dziwny
      układ ale na razie taki nam pasuje chociaż wiem że z czasem będzie trzeba to
      zmienić.
    • livia.s Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:22
      E, nie jestem jakąś desperatką typu: facet może być byle jaki, ważne, żeby był.
      Ale uważam też, że nie da się tak w życiu postępować, że coś mi się w człowieku
      nie podoba, to go rzucam w cholerę. Takie myślenie wydaje mi się bardzo naiwne i
      niedojrzałe.

      Sama teraz siedzę i myślę, że nie chcę takiego związku, w którym zawsze będę "ta
      obca". Po prostu okazało się, że nie jestem dla niego aż tak ważna jak myślałam.
      Ciężko coś takiego strawić po tylu latach. Wiem tylko, że teraz muszę przemyśleć
      czy zaakceptować to, czy nie. Bo rozmowy niestety nie wiele nam dały...
      • erillzw Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:28
        livia.s napisała:
        > Ale uważam też, że nie da się tak w życiu postępować, że coś mi
        się w człowieku
        > nie podoba, to go rzucam w cholerę.
        >Takie myślenie wydaje mi się bardzo naiwne
        > i
        > niedojrzałe.

        Dla mnie niedojrzałe i naiwne jest uważanie, ze nie powinno się
        rzucac faceta który po tylu latach jasno mowi o tym, ze nie jest
        moja rodzina.
        Sorry.. bez papierka ale jestescie jak stare malzenstwo.
        A wyrzucanie Cie z grona rodziny to jakis hard core.
        Zostawianie kogos dla jednej wady to nie madre, ale zostawianie
        kogos z uwagi na postawe ktora jest scisle zwiazana z byc/nie byc
        zwiazku uwazam za jak nabardziej zasadne.


        > Sama teraz siedzę i myślę, że nie chcę takiego związku, w którym
        zawsze będę "t
        > a
        > obca". Po prostu okazało się, że nie jestem dla niego aż tak ważna
        jak myślałam
        > .
        > Ciężko coś takiego strawić po tylu latach. Wiem tylko, że teraz
        muszę przemyśle
        > ć
        > czy zaakceptować to, czy nie. Bo rozmowy niestety nie wiele nam
        dały...

        Mysle, ze skoro po tylu latach pan sie nie zdeklarowal to trzeba go
        odpuscic.
        • alpepe Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:32
          uff, ktoś odwalił za mną robotę.
          • alpepe Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:32
            za mnie. sorry.
        • livia.s Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:34
          Wiesz, coś jest na rzeczy z tym starym małżeństwem. Chyba przeoczyliśmy ten
          moment, kiedy trzeba było się pobrać, teraz to już jemu jest wygodnie w tej
          sytuacji.

          Ale powiem szczerze, że ciężko by mi było się rozstać. W końcu kocham tego
          człowieka, z dnia na dzień nie przestanę, nawet po takim tekście. Jestem
          niestety z tych co kochają mocno...
          • princess_yo_yo Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 15:12
            mi sie wydaje dziwne ze taka sytuacja pojawia sie dopiero teraz.
            skoro przez 6 lat nie przeszkadzalo ci ze nie jestes wlaczona do
            rodziny (domyslam sie ze twoj luby jest w podobny sposob wylaczony z
            twojej rodziny) to na zmiany jest chyba troche za pozno, zwlaszcza
            nagle zmiany.
            • livia.s Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 15:31
              Tyle, że ja nie jestem wyłączona z jego rodziny. Zawsze jestem zapraszana na 1,
              czy 2 dzień świąt, imieniny, urodziny. Moi rodzice traktują mojego partnera jak
              męża, zawsze jest zapraszany na rodzinne uroczystości. Dlatego mnie to tak
              trzepnęło z tą Wigilią i to bardziej wynika z tego, że to mój partner ma jakiś
              problem, a nie jego rodzina.
              • skarpetka_szara Re: Święta a nieformalny związek 23.11.09, 19:45
                na wigilie zazwyczaj zaprasza sie swoja przyszla zone. Widac za
                taka ciebie nie uwaza.

                Ty mowisz ze go kochasz... poje pytanie: kogo kochasz bardziej:
                jego czy siebie? Bo jezeli siebie ( a tak powinno byc) to bys nie
                pozwolila sie tak traktowac.
        • leptosom Re: Święta a nieformalny związek 23.11.09, 12:38
          Mysle, ze skoro po tylu latach pan sie nie zdeklarowal to trzeba go
          odpuscic.

          skąd wiesz, że nie?
          • agawa48 Re: Święta a nieformalny związek 23.11.09, 12:47
            "To nasze pierwsze święta we wspólnym mieszkaniu, więc wcześniej ja też uważałam,
            że nie ma co kombinować i Wigilię zawsze spędzaliśmy oddzielnie. Problem polega
            na tym, że mój partner nie chce legalizować naszego związku, a ja boję się, że
            już zawsze będę miała etykietkę "nie rodziny".
            Poza tym jesteśmy już razem tyle
            lat, ja nie jestem już jakąś młódką i chcę być traktowana poważnie. "
      • varna771 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:31
        a na imprezy rodzinne typu imieniny mamuni partnera jesteś
        zapraszana?
        • livia.s Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:36
          Pewnie, że jestem. Jego rodzice są bardzo fajni, a jego mama nie jest tym typem
          teściowej z dowcipów. To świetna kobieta, mam bardzo dobry kontakt z nią.
          Zresztą czasem sobie przychodzę do jego rodziców nawet bez niego, tak pogadać po
          prostu.
    • laracroft82 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:41
      hmmm jakis dziwny ten twoj partner...takie rozwiazanie czyli wigilia u Twoich i
      jego rodziców to bardzo fajne rozwiazanie...tez bym była dotknieta, w koncu nie
      znacie sie od wczoraj tylko 7 lat...
    • malwan Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:43
      czułabym się dotknięta.
      Nie wiem jakbym rozwiązała ten problem skoro on nie chce i nie widzi potrzeby
      spędzania świąt razem.
      Poczułam się dotknięta, bo usłyszałam, że nie jestem jego rodziną, więc nie
      musimy spędzać Wigilii razem

      Nikt niczego nie musi. On powinien chcieć, nie musieć.
      • agawa48 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:47
        malwan napisała:

        > On powinien chcieć, nie musieć.

        O właśnie
      • laracroft82 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:48
        malwan zajrzyj na forum moda, tam autorka prezentowała te buty..to Zara
        • laracroft82 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 14:49
          laracroft82 napisała:

          > malwan zajrzyj na forum moda, tam autorka prezentowała te buty..to Zara

          o cholera okna mi sie pomyliły..przepraszam ;]
    • greeneyes86 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 15:03
      Ja napiszę tak (z doświadczenia): mam w rodzinie dwie pary tzw. konkubenckie.
      Obie mieszkały ze sobą, znaliśmy się wzajemnie ale na wigilie przez kilka lat
      zawsze chodzili osobno (tzn facet do swojej rodziny a kobieta do swojej) i razem
      pojawiali się na obiedzie w pierwszy lub drugi dzień. I tak przez 3 i 6 lat. W
      obu przypadkach sytuacja zmieniła się, jak przyszły na świat dzieci, teraz
      zawsze już spędzają wigilię razem u jednej z rodzin.
      U mnie jest trochę inaczej, bo choć jesteśmy zaręczeni to i tak póki co wigilie
      spędzamy osobno, widujemy się dopiero po, wręczamy sobie prezenty itp. a przez
      dwa kolejne dni świąteczne jemy obiad raz u moich a raz u jego rodziców.
      • erillzw Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 19:07
        greeneyes86 napisała:

        > Ja napiszę tak (z doświadczenia): mam w rodzinie dwie pary tzw.
        konkubenckie.
        > Obie mieszkały ze sobą, znaliśmy się wzajemnie ale na wigilie
        przez kilka lat
        > zawsze chodzili osobno (tzn facet do swojej rodziny a kobieta do
        swojej) i raze
        > m
        > pojawiali się na obiedzie w pierwszy lub drugi dzień. I tak przez
        3 i 6 lat.

        Mysle ze bardziej chodzi o stwierdzenie "nie jestesmy rodzina" niz
        samo rozwiazanie tych swiat.



        > U mnie jest trochę inaczej, bo choć jesteśmy zaręczeni to i tak
        póki co wigilie
        > spędzamy osobno, widujemy się dopiero po, wręczamy sobie prezenty
        itp. a przez
        > dwa kolejne dni świąteczne jemy obiad raz u moich a raz u jego
        rodziców.

        Wszystko jest kwestia ulozenia sobie planów tych dwojga ludzi.
        My mieszkamy razem wiec nie wyobrazam sobie rozjechac sie w dwie
        rozne strony i spotkac poznym wieczorem. Swieta to czas rodzinny. A
        mój partner to moja najblizsza rodzina i z nim ten czas chce
        dzielic. Nawet jesli na dwa domy i na dwie wigilie.
        A u tego pana od autorki pojawia sie jawne "Ty nie jestes moja
        rodzina".
        To kim przepraszam? Jak mozna to powiedziec to człowieka z ktorym
        zyje sie 7 lat?!
    • sueellen Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 15:04
      No to masz jasnosc - Twoj facet nie uwaza Cie za rodzine. Jestes jego
      wspolokatorka, wspolspaczka i nikim wiecej. Tak to powinnas rozumiec.

      U mnie jest dokladnie odwrotnie. Mieszkamy razem 2 lata, nie mamy slubu ale
      wszystkie swieta i wazniejsze uroczystosci spedzamy razem. Zyjemy jak malzenstwo
      i tak tez jestesmy traktowani przez otoczenie.
    • 83kimi Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 15:07
      Twój partner nie traktuje Cię poważnie. Ja też mieszkam z moim chłopakiem od
      roku (staż związku niecałe 2 lata) i Wigilię będziemy spędzać wspólnie -
      najpierw u jego rodziców, potem u moich. Uważam, że to normalne. Mimo iż nie
      jesteśmy jeszcze małżeństwem, mamy swój dom i czujemy, że tworzymy wspólnotę. A
      Twój partner widać traktuje się tylko jak współlokatorkę.
      • zawszezabulinka Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 15:36
        tez uwazam ze jest bardzo nie dobrze, 7 lat to bardzo dlugo i facet powien cie
        powaznie traktowac

        ja opierniczylam wczoraj swojego faceta ze mi mowi o wszstkim za pozno, jesli
        chodzi o jakies decyzje wyjazdowe, dodalam ze mam prawo znac wczesniej to i owo
        bo jestem wazna tak jak rodzina :) moim argumentem byl tekst ze nie jestesmy
        para za raczki z gimnazjum typu "z czego cie pani pytala"

        przyjal do wiadomosci a jestesmy nie cale 2 lata razem i nie mieszkamy razem !!! :)

        dla porownania zesza wigilie - I nasza, spedzilam troche w swoim domu(bez niego)
        a potem poszlam na drugi posilek do jego domu :) bylo bardzo milo, obdarowalismy
        sie prezentami - ja kupilam swojemu tz, a dostalam 2 od niego i mamy :D

        w gl swieta zabralam go do mojej cioci

        w tym roku nie wiem jak bedzie, planuja jakis wyjazd do rodziny,
        jesli dojdzie do skutku to trudno, nie ukyrwam ze chcialabym zebym spedzila
        wigilie u siebie a potem poszla na chwile na skromny poczestunek do niego :)
    • alajna85 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 16:26
      Mnie zrobiłoby się strasznie przykro i pomyślałabym, że partner nie bierze mnie
      na poważnie.
      • emma_ja Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 18:55
        moj facet za naturalne uznawal po paru miesiacach zwiazku, ze spedza sie swieta
        u jednej rodziny i u drugiej.wspolnie w miare mozliwosci.

        jakbym mi po 7latac cos takiego powiedzial-wyprowadzilabym sie
        przeciez to jak policzek. 7lat to niektore malzensta nie trwaja. moim zdaniem
        juz nie lubi z toba byc. ze nie szanuje -nawet nie wspominam-to chyba slychac.

        nie wiem co z nim jeszcze robisz po czyms takim

      • marzeka1 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 18:59
        E, nie jestem jakąś desperatką typu: facet może być byle jaki, ważne, żeby był.
        Ale uważam też, że nie da się tak w życiu postępować, że coś mi się w człowieku
        nie podoba, to go rzucam w cholerę. Takie myślenie wydaje mi się bardzo naiwne i
        niedojrzałe. "
        - OK, tyle że nikt ci rzucac nie każe, ale co najmniej zastanowiłabym się, KIM
        ja w takim związku jestem? Wygodnymi kapciami, panienką od seksu, gospochą
        wspólnego od roku gospodarstwa. Poza tym, jeśli ty chcesz wyjść za mąż, a facet
        wyraźnie mówi, że nie, to taki związek na dłuższą metę nie ma sensu. Ba, znam
        faceta, który był w związku 6 lat, rozstali się, poznał inną, po pół roku był ślub.
    • eilenn_ardenn Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 20:41
      Zła?! Moim zdaniem podejście faceta nie jest normalne. Nie wiem, może ja wyjątkowo obracam się w innym towarzystwie. Jesteście razem 7 (!) lat i on nie chce spędzić z Tobą świąt? Bogowie, jak miałam 16 lat, owszem, Wigilię spędziłam z rodziną, ale pierwszego dnia świąt byłam już z rodziną chłopaka, a w następne święta zaczęliśmy jeździć na zmianę, jedne razem u mojej rodziny, następne u jego, albo Wigilię tu (z noclegiem), a drugi dzień świąt tam. Z kolejnymi facetami także. I żadnego problemu z tym nie było. Twój wybranek to poważny konserwatysta, mi by to nie pasowało.
      • emma_ja Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 20:51
        jakby byl konserwatysta to by z nia nie sypial, nie mieszkal ;)

        nawet podejscie rodziny, rodzicow ,ktorzy sobie nie zycza( a tak tu nie jest) by
        go nie tlumaczylo bo:
        a) nie ma 17lat i nie jest na utrzymaniu rodzicow
        b) nie poznal jej 2 tyg wczesniej

        nie mieszkalabym, nie sypialabym ani dnia dluzej z facetem, ktory tak mnie traktuje

    • mesz Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 20:54
      Według mnie fajnie by było,gdybyście spędzili te święta
      razem...Swoją drogą - siedem lat razem i nie jesteście małżeństwem -
      dlaczego???
      • nsc23 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 21:25
        siedem lat razem i nie jesteście małżeństwem - dlaczego???

        A jest jakis obowiazek brac slub po okreslonej ilosci czasu?
      • livia.s Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 21:30
        Dlaczego? No cóż chyba trafiłam na mężczyznę, który boi się zobowiązań i
        deklaracji. Oboje dobiegamy trzydziestki i gdybym 2 lata temu nie postawiła
        sprawy na ostrzu noża, to nawet nie mieszkalibyśmy razem. Ja chętnie wzięłabym
        ślub, bo dla mnie jest to jakieś uwieńczenie związku, dowód na to, że jestem
        traktowana poważnie. Ale dla niego ślub to temat tabu, nigdy nie lubił o tym
        rozmawiać, albo mówił, że jest za młody na ślub...

        Nie mam aż takiego parcia na legalizację, więc machnęłam ręką, a teraz takie
        coś... Pytałam kim wobec tego dla niego jestem, ale odpowiada półsłówkami.
        Pytałam, czy chce się rozstać, ale gorąco zaprzecza. I teraz to już sama nie wiem.
        • rosa_de_vratislavia Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 21:39
          livia.s napisała:

          > Dlaczego? No cóż chyba trafiłam na mężczyznę, który boi się
          zobowiązań i
          > deklaracji.

          Może. Tylko bywa tak,ze ci niezdecydowani panowie, którzy latami
          mieszkają z kimś "bez zobowiązań", bo "nie przywiązują wagi do
          papierków", żenią się nagle po 3 miesiącach, jak ich strzeli piorun
          nowej namiętności. Nagle sa zwolennikami USC a nawet białej sukni z
          welonem.
          Skoro pan starannie unika teatu ślubu i mówi wyraźnie,że nie jesteś
          rodziną, to już się robi całkiem niefanie. Podejrzewam,ze na
          hasło "dzieci" kolega współmieszkaniec dostaje palm i wysypki?
        • nawrotka1 Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 21:44
          >Oboje dobiegamy trzydziestki i gdybym 2 lata temu nie postawiła
          > sprawy na ostrzu noża, to nawet nie mieszkalibyśmy razem.

          Przyznam, ze to jest dla mnie jeszcze dziwniejsze niż temat wigilii :)
        • erillzw Re: Święta a nieformalny związek 23.11.09, 13:01
          livia.s napisała:

          > Dlaczego? No cóż chyba trafiłam na mężczyznę, który boi się
          zobowiązań i
          > deklaracji.

          Od 7 lat sie boi?
          Wiesz ze mu sie nie odmieni?
          Piotrus Pan od siedmiu bolesci.

          > Oboje dobiegamy trzydziestki i gdybym 2 lata temu nie postawiła
          > sprawy na ostrzu noża, to nawet nie mieszkalibyśmy razem.

          Dziwie sie, ze marnujesz z Nim swoj cenny czas. Powaznie mowie.
          Wyraznie widac, ze z tym panem nie ma rzadnych perspektyw a Ty
          siedziesz w zwiazku bo zainwestowalas w niego juz tyle czasu,
          milosci i energii i ludzac sie, ze moze mu sie odmieni. Nie odmieni
          mu sie. Zmusiłas go nawet do mieszkania razem bo lepiej mu bylo
          kiedy byl bez zobowiazan.
          Zastanawo sie na powaznie czy chcesz sie na kolejne lata obudzic z
          reka w nocniku, bez partnera, bez opcji na rodzine i jeszcze z
          tykającym zegarem biologicznym..

          > Ja chętnie wzięłabym
          > ślub, bo dla mnie jest to jakieś uwieńczenie związku, dowód na to,
          że jestem
          > traktowana poważnie.

          Ale Ty nie jestes traktowana przez niego na powaznie..

          >Ale dla niego ślub to temat tabu, nigdy nie lubił o tym
          > rozmawiać, albo mówił, że jest za młody na ślub...

          ple ple ple.
          Marna wymówka.
          Tracisz z Nim czas. Im szybciej dotrze to do Ciebie tym wieksza
          szansa ze poznac dojrzałego mezczyzne a nie bedziesz sie kisiła z
          chłopcem.


          > Nie mam aż takiego parcia na legalizację, więc machnęłam ręką, a
          teraz takie
          > coś... Pytałam kim wobec tego dla niego jestem, ale odpowiada
          półsłówkami.

          Bo pewnie sam nie wie.
          jestes bo jstes, ale od rodziny wara.
          Serio pasuje Ci takie uład?
          I jedna rzecz.. nie licz na to, ze odczekasz, ze rozmowa. Czekasz
          juz dlugo a sama pisalas ze rozmowy tez nic nie daly.

          > Pytałam, czy chce się rozstać, ale gorąco zaprzecza. I teraz to
          już sama nie wi
          > em.

          Goraca zaprecza bo brutalnie mowiac nie bedzie mial reagularnie
          seksu, nie bedzie kogos w domu kto ogrzeje lozko, ugotuje czasem,
          porobi zakupy, z kim czasem mozna gdzies wyjsc.
          Nie bedzie jego rozrwywki.
          Strach go oblatuje na mysl, ze zostanie sam ale jednoczesnie w
          zadnym razie nie chce zebys byla jego rodzina. Ktos slusznie
          zauwazyl, ze traktuje Cie jako przedmiot.
        • skarpetka_szara Re: Święta a nieformalny związek 23.11.09, 20:22
          jak dla mnie wygladasz jak tymczasowa narzeczona - czyli bedzie z
          toba tak dlugo az znajdzie sobie taka dziewczyne jaka naprawde
          chce. Tzn on czuje ze pewnie nie jestes "ta dla niego". A trzyma
          ciebie bo teraz mu wygodnie tak.

          A swoja droga naprawde nierozumiem dlaczego z takim dupkiem
          jestes. Marnujesz swoj czas.
    • rlena Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 21:23
      choc nie jestem zwolenniczka nieformalnych zwiazkow (7lat to mnostwo
      czasu, dlaczego nie pobierzecie sie?), to jednak uwazam,ze masz
      prawo byc BARDZO zla. To hipokryzja i chamstwo z jego strony.
    • tow.ortalion A na wolne miejsce nie możesz się załapać? 22.11.09, 21:34
      Spróbuj na bezdomnego wędrowca i przysiądź się przy tradycyjnie wolnym nakryciu.


      "ktokolwiek zajdzie w dom polski w święty wieczór wigilijny, zajmie to miejsce
      i będzie przyjęty jak brat".
    • rumak.hrabiny Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 21:34
      szybki partner ci się trafił. po sześciu latach razem zamieszkaliście. bądź więc
      cierpliwa. za 5 lat przedstawi ciebie swoim rodzicom a za 8 lat spędzisz wigilię
      z jego rodzicami. za 12 lat ci się oświadczy, a więc głowa do góry.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Święta a nieformalny związek 22.11.09, 21:36
      Po 7 latach to ludzie za sobą drugi rozwód mają, a nie dopiero zaczynają tworzyć
      rodzinę. No, chyba że spotkaliście sie pierwszy razy w wieku lat 14, wtedy jego
      opory mógłbym zrozumieć.
      • mesz sedno 22.11.09, 22:12
        Myślę,że szanse na to,że się pobierzecie są nikłe...Według mnie
        siedmioletni związek jest "przechodzony"...a na dodatek Ty machnęłaś
        ręką na ślub... Jemu wygodnie. Nie spędzi z Tobą ani tych,ani
        kolejnych świąt:-( nie czuje takiej potrzeby po prostu... :-(
    • mesz odnośnie tematu... 22.11.09, 22:19
      jestem ze swoim facetem 7miesięcy,obecnie mamy pierwszą kłotnię i to
      poważną,możliwie,że związek się nawet rozpadnie...Ale chyba 2
      tygodnie przed kłótnią rozmawialiśmy o świętach - wspólnych!!! Jedno
      z nas będzie musiało zrezygnować z Wigilii u swojej rodziny,bo moi
      rodzice mieszkają 250km stąd. Ale najważniejsze,że będziemy razem.
      Zastanów się nad swoim siedmioletnim związkiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka