Dodaj do ulubionych

czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety?

23.01.04, 20:10
Tak zwykle dobieraja sie pary, on starszy o pare lat od niej. Ale czy to
najlepsze rozwiazanie? Dlaczego? Nasuwa sie pare odpowiedzi:
-on wiecej zarabia i moze utrzymac rodzine?
-mezczyzna wolniej dojrzewa i dlatego musi byc starszy od kobiety aby byl w
stanie sie z nia porozumiec?
-kobieta musi byc mloda aby urodzila zdrowe dzieci? Ale przeciez kobiety po
trzydziestce tez rodza zdrowe dzieci.

Skad ten uklad?
Obserwuj wątek
    • czarna_jagodka Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? 23.01.04, 20:37
      Ja znam wiele par które sa w odwrotnej sytuacji. Ona starsza, on młodszy.
      Wszystkie pary, które znam sa bardzo udane. Najlepszym przykładem są moi
      Dziadkowie. Babcia jest starsza od Dziadka o 1,5 roku. Niedługo będą obchodzić
      59 rocznice slubu.

      A jesli chodzi o ogólna prawidłowość... to chyba kobiety powinny być starsze. W
      końcu na ogół dłużej żyja od mężczyzn.
    • Gość: Triss Merigold Nie musi n/tx. IP: *.acn.waw.pl 23.01.04, 20:42
      • krolewna.sniezka Jezeli nie musi to dlaczego przewaznie jest? 23.01.04, 20:49

        • Gość: Triss Merigold Re: Jezeli nie musi to dlaczego przewaznie jest? IP: *.acn.waw.pl 23.01.04, 20:56
          Pokaż statystykę doboru związku starszy - młodsza. Akurat w moim otoczeniu jest
          odwrotnie i znam kilka par gdzie pani jest starsza o 1-3 lata.
          • Gość: Marcin Jest to stara prawda znana zazwyczaj innym, tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 09:10
            nie Triss - używa ona argumentów typu "pokaż statystykę" - a sama podając
            jakieś pierdółki, które są według niej danymi statystycznymi (a faktycznie
            wyssanymi z palca), sama nigdy nie podaje źródeł :)
            • j_u Re: Jest to stara prawda znana zazwyczaj innym, t 24.01.04, 12:02
              Podaje zrodla, mowi o obserwacjach, jakich dokonala na wlasnym otoczeniu. W
              moim otoczeniu, wsrod rodziny, przyjaciol, wrecz przewazaja pary, w ktorych
              kobieta jest starsza. Sama jestem starsza od swojego partnera.
    • orvokki Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? 23.01.04, 22:06
      Myślę, że to najmniej istotna kwestia w związku. Generalnie najczęściej pary są
      w zbliżonym wieku, bo tak najłatwiej się poznać. Różnica wieku istotna jest w
      dzieciństwie, bo wtedy człowiek najbardziej się zmienia - pomiędzy 2 latkiem a
      4 latkiem różnica jest ogromna, pomiędzy 22-latkiem a 24-latkiem nie ma żadnej.
      W tym wieku człowiek nie rozwija się już niejako automatycznie, większa
      dojrzałość przestaje być związana z wiekiem, a wynika z życiowego
      doświadczenia, pracy nad sobą i tak dalej.
      Nie da się mówić, że jakiś układ jest lepszy, myślę, że ludzie czym innym się
      kierują, dobierając się w pary, niż tym czy im metryczki do siebie pasują.
    • zalotnica Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? 23.01.04, 23:24
      Kiedy bylam w liceum, zawsze mialam starszych od siebie chlopcow,
      w zasadzie z rowiesnikami, nie bylo o czym rozmawiac...czy u Was
      tez tak bylo ? Oczywiscie, pozniej ta roznica wieku powoli sie
      zacierala i nikt latek juz nie liczyl...
      • zdzichu-nr1 Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? 24.01.04, 01:02
        To prawda, że najłatwiej jest się poznać "rocznikowo", ale najlepsze są
        związki, gdzie kobieta jest ok. 7 lat młodsza od mężczyzny. To teza z
        wypowiedzi jakiegoś eksperta w tv, ja ją potwierdzam. Dlaczego?

        Facet w wieku 35, a nawet 45 lat (o ile dba o siebie) jest jeszcze młody.
        Kobieta nie bardzo. Z różnych jeszcze innych względów Panowie dobrze dogadują
        się z młodszymi partnerkami, oczywiście jeśli ta różnica wieku nie jest zbyt
        duża. Gdzie jest ów próg tolerancji nie wiadomo, bo co poniektórzy umiaru nie
        znają wcale;( Generalnie im więcej facet ma kasy, na tym więcej może sobie
        pozwolić w kwestii wieku partnerki. Ja osobiście kiedyś byłem rygorystą i
        wkurzały mnie moje koleżanki z klasy kręcące ze "starymi dziadami", a teraz...
        Obecnie leci na mnie Pani 10 lat młodsza i nie czuję żadnych problemów ;))))
        • Gość: Dagmara Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 01:47
          A ja zawsze miałam facetów o 1-2 lata młodszych (aktualny ma 23 lata). Sama
          sie zastanawiałam dlaczego. Kiedy sie poznawaliśmy nikt o metrykę nie pytał, a
          później nie miało to znaczenia. Wytłumaczeniem może być m. in. to, że czasem
          do tej pory zdarza sie, że pani w sklepie prosi mnie o dowód, kiedy kupuję
          piwo. A w sierpniu kończę 26 lat...
        • krolewna.sniezka Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? 24.01.04, 03:51
          zdzichu-nr1 napisał:
          > Obecnie leci na mnie Pani 10 lat młodsza i nie czuję żadnych problemów ;))))

          To zalezy ile masz lat. Bo jak 25 to uwazam ze problem jest, jezeli 35 to go
          nie ma.
        • zalotnica Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? 24.01.04, 17:46
          zdzichu-nr1 napisał:

          > To prawda, że najłatwiej jest się poznać "rocznikowo", ale najlepsze są
          > związki, gdzie kobieta jest ok. 7 lat młodsza od mężczyzny. To teza z
          > wypowiedzi jakiegoś eksperta w tv, ja ją potwierdzam. Dlaczego?

          Nie slyszalam tego experta, ale musze sie przyznac, ze mialabym
          opory zwiazac sie z partnerem w tym samym wieku, obawialabym
          sie , ze musialabym mu stale "matkowac", a tak...jest odwrotnie...
          Kobieta, jest taka istotka, ze trzeba sie nia stale "opiekowac"...
          a mezczyzni sa tacy w tym wspaniali...
    • Gość: Lenka Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? IP: *.4web.pl 24.01.04, 11:23
      a ja jestem z młodszym facetem i przez to zapominam że przybywa mi lat
      cały czas jestem o tą różnicę między nami młodsza
      kiedyś się tym martwiłam a teraz widzę, że to dla mnie wielkie szczęście, bo
      żyję zupełnie inaczej niż moje rówieśnice
      jestem po prostu młodsza
      • Gość: baba Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? IP: *.acn.waw.pl 24.01.04, 12:21

        Uwazam, ze rok- dwa to nie jest zadna roznica w te czy inna strone...
        No chyba, ze panienka ma 17, a chlopak 15, ale dyskutujemy tu o doroslych
        ludziach.
        Znam starsza pare. gdzie kobieta jest starsza o 5 lat, nie widac tego, ona
        zawsze byla bardzo energiczna i dbala o siebie, zawsze wygladala na o pare lat
        mniej.
        Znam tez szczesliwe stadlo, gdzie kobieta jest o 15 lat starsza, ale to
        fenomen ganetyczny poznalam ja, kiedy miala 55, a po dlugim zastanaowieniu
        stwiedzilam,ze 45 to gora (Nie uzywala zadnych drogich kosmetykow).
        Widac bylo troche roznice, ale nie tak duza i nikomu to nie przeszkadzalo.
        Natomiast slyszalam od babci smakowita historyjke o znajomej, ktora majac o 6
        lat mlodszego meza NIgdy nie pokazywala mu sie bez makijazu i nakreconych
        wlosow. Czekala, kiedy zasnie, zeby zmyc tapete i sie nakrecic na papiloty, a
        zrywala sie switkiem, zeby sie pomalowac i rokrecic- i tak calymi latami.
        Fakt posiadania mlodszego meza byl glownym zrodlem jej satysfakcji zyciowej.

        Tak wyszlo, ze moj maz jest o 7 lat starszy- tak wyszlo, potwierdzam, dobry
        uklad. Nigy nie szukalam bardzo przystojnych ani duzo mlodszych, bo mialam za
        malo pewnosci siebie i mnostwo kompleksow- zameczylabym siebie i jego
        niepokojem i podejrzeniami.
        Pzdr
        • Gość: Prawda ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 17:19
          to pewne , potem sobie znajdzie mloda panienke , bo sam bedzie mlodo
          wygladac , a jego starsza kobieta bedzie juz taka ze nie bedzie chcial jej
          ogladac :))
          • Gość: lobo Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi IP: 24.83.104.* 24.01.04, 17:58
            Starsza kobieta moze bardzo ladnie wygladac ale po menopauzie przestaje
            produkowac hormony kobiece i przestaje byc kobieta w pelnym tego slowa
            znaczeniu.
            Przezylem to na wlasnej skorze.Moja byla zona kiedy przestala miec miesiaczke
            wyzrzucila mnie z sypialni bo dla niej seks przestal istniec.
            Jestem teraz z kobieta o 20 lat mlodsza ode nie.Kochamy sie prawie codziennie
            i jestesmy najszczesliwsza para pod sloncem.
            Kobieta to kwiat jednej nocy.Biologia o tym decyduje i dlatego mezczyzna
            powinien byc starszy conajmniej o 10 lat.Chyba ze w starszym wieku woli
            korzystac z agencji towarzyskiej.
            To nie jest moje widzimisie.To sa fakty naukowe.Nawet najlepsza terapia
            hormonalna nie przyworci kobiecie pociagu seksualnego.Bez seksu mozna zyc ale
            co to za zycie.Kiedy sie ma 20 czy 30 lat kobieta moze byc starsza.Z
            biologicznego punktu widzenia najlepszy zwiazek to osiemnastolatek i kobieta 35
            Kobieta w tym wieku ma najwieksze potrzeby a osiemnastolatkowi staje co pol
            godziny.Kiedy jednak kobieta zbliza sie do piecdziesiatki to juz jest zupelnie
            inna historia.Oczywiscie ludzie sa razem po szesdziesiat lat ale nie wierze ze
            mezczyzna (jesli sa w zblizonym wieku) jest w takim zwiazku szczesliwy. Bez
            dobrego seksu nie ma pelnego szczescia.Taka jest moja osobista opinia.
            Gdybym mial syna kazalbym mu codziennie rano powtarzac jak paciez.Moge miec
            starsze kochanki ale ozenie sie z kobieta o 20 lat mlodsza.
            ps.Bardzo prosze nie opluwajcie mnie za to co napisalem.Jesli ktos ma inny
            poglad albo inne doswiadczenie zyciowe to ja z tym nie mam problemu.Moze
            przekonywac dyskutantow do swojej filozofii.
            • Gość: ha.ha Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 20:41
              Obrazek z życia:

              - ona ma 56 lat, on 73 lata, od 20 lat są małżeństwem...
              - on jest bogaty, ona na młodych kochanków...
              • Gość: lobo Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi IP: 24.83.104.* 24.01.04, 21:33
                Nie ma kobiet w wieku 56 lat ktore chca miec kochankow,chyba ze praceuja w
                agencji.
                • Gość: ha,ha Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 21:45
                  Czy to stwierdzenie to w oparciu o własne doświadczenia?
                  Znam starsze, w wieku 70 - lat są zakochane!
                  • Gość: lobo Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi IP: 24.83.104.* 24.01.04, 21:56
                    zakochanie nie ma nic wspolnego z dzikim seksem jaki mozna miec z
                    trzydziestolatka.
                    Wyobrazasz sobie kobiete prawie szescdziesiecioletnia na ktora poleci mlody
                    kochanek,chyba za pieniadze.
                    • Gość: ha.ha Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 22:23
                      Jeżeli chodzi o dziki seks, nie wiem, ale w przypadku, 56 - letniej, na pewno
                      pieniądze; wczasy, wystawne kolacje i prezenty, odgrywają ważną rolę. No cóż,
                      mężczyźni też potrafią sie "lekko" prowadzić.

                      W przypadku zakochanych "starszych", może nie dziki(?), ale zapewne i seks
                      wchodzi w grę. A swoja drogą, temat tu poruszany, jest spłycany, nie mozna
                      generalizować. Najlepiej, gdyby same kobiety, te właśnie, 50-tki i 50+,
                      wypowiedziały się same. Z punktu widzenia mężczyzny wygląda to
                      nieciekawie...szczególnie, takiego, który zostawił zonę, dla często, jej
                      młodszej, "wersji"....
                      • Gość: lobo Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi IP: 24.83.104.* 24.01.04, 22:58
                        Bardzo jestem ciekawy wypowiedzi pan 50+ na temat ich potrzeb seksualnych i
                        jak on wyglada w praktyce.Nie bede pisal jakie ja mam doswiadczenia w tej
                        dzeidzinie bo mam szacunek dla siebie i dla kobiet.
                    • julla Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi 24.01.04, 22:39
                      Bardzo jednostronne masz spojrzenie na sprawę. Jako trzydziestolatka mogę Ci
                      przysiąc, że zupełnie seksualnie niepociągający są dla mnie mężczyźni powiedzmy
                      50/60 letni. To działa w obie strony, obie płcie z wiekiem tracą na
                      atrakcyjności cielesnej. Taki facet, owszem, może mi zaimponować intelektem lub
                      doswiadczeniem życiowym, ale jednego tatusia już mam... Sorry, jesli
                      trywializuję, ale to wydaje mi się, że to takie mity, którymi ocierają sobie
                      łzy podstarzali panowie o sercach wciąż gorących; jednak zazwyczaj kobiety
                      preferują kogoś z własnej strefy czasowej. Zresztą z własnego podwórka: mój
                      dziadek był 22 lat starszy od babci i była ona najnieszczęsliwszą kobieta pod
                      słońcem bo była pełna wigoru, temperamentu i zamierzeń a on chciał mieć święty
                      spokój i żeby mu nikt fotela przy kaloryferze nie zajmował. Znienawidziła go za
                      to, niestety.
                      • tralalumpek Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi 24.01.04, 23:21
                        julla napisała:

                        > Bardzo jednostronne masz spojrzenie na sprawę. Jako trzydziestolatka mogę Ci
                        > przysiąc, że zupełnie seksualnie niepociągający są dla mnie mężczyźni
                        powiedzmy
                        >
                        > 50/60 letni. To działa w obie strony, obie płcie z wiekiem tracą na
                        > atrakcyjności cielesnej. Taki facet, owszem, może mi zaimponować intelektem
                        lub
                        >
                        > doswiadczeniem życiowym, ale jednego tatusia już mam... Sorry, jesli
                        > trywializuję, ale to wydaje mi się, że to takie mity, którymi ocierają sobie
                        > łzy podstarzali panowie o sercach wciąż gorących; jednak zazwyczaj kobiety
                        > preferują kogoś z własnej strefy czasowej. Zresztą z własnego podwórka: mój
                        > dziadek był 22 lat starszy od babci i była ona najnieszczęsliwszą kobieta
                        pod
                        > słońcem bo była pełna wigoru, temperamentu i zamierzeń a on chciał mieć
                        święty
                        > spokój i żeby mu nikt fotela przy kaloryferze nie zajmował. Znienawidziła go
                        za
                        >
                        > to, niestety.



                        Ty to dopiero masz jednostronne spojrzenie na sprawę. Ale jeżeli przykład
                        twojej babci ma cała ludzkość reprezentować....
                        Pozwól jednak, że ja przytoczę przykłady ze swojego podwórka w których różnica
                        wieku jest znaczna ale wszyscy są szczęśliwi.
                        Moja przyjaciółka ma męża starszego od siebie o 18 lat, są bardzo udanym i
                        szczęśliwym małżeństwem z 2 dzieci.
                        Moja dobra koleżanka ma męża starszego o 20 lat, są bardzo udanym małżeństwem.
                        Są ze soba od wielu lat.
                        Moja babcia była dokładnie o połówę młodsza od swojego męża a mojego dziadka,
                        kiedy sie pobierali ona miała 16 a dziadek 32 lata. Bardzo szczęśliwe i udane
                        małżeństwo. ....
                        I pewnie bym jeszcze parę przykładów na szczęśliwe małżeństwa, mimo znacznej
                        różnicy wieku mogła z najbliższego otoczenia przytoczyć, tylko po co.
                        • julla Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi 24.01.04, 23:36
                          Oczywiscie nie wątpię, ze mozna być ze sobą szczęśliwym albo przynajmniej
                          sprawiać takie wrażenie, ale w przypadku moich dziadków było ewidentnie źle,
                          gdy babcia była pełną energii kobietą w okolicach 50, a dziadek przekroczył 70
                          no i nazywając rzeczy po imieniu- dopadła go skleroza i starcze
                          zniedołężnienie, Babcia miała okazję odkryć, że jednak nie ma duszy
                          samarytanki, że wolałaby równego sobie wiekowo partnera. Tak było i już, samo
                          życie
                          a mnie nie pociągają męzczyźni w wieku mojego ojca, i nie mam żadnej kolezanki
                          która by celowała w tych rejonach, wręcz przeciwnie- znam mnóstwo fajnych
                          związków gdzie kobieta jest nieco starsza. Takie są moje doświadczenia
                          i śmieszą mnie faceci, którzy traktują jak aksjomat, że ich atrakcyjność
                          seksualna to studnia bez dna. Chyba wolno mi tak czuć?
                          • tralalumpek Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi 24.01.04, 23:56
                            julla napisała:

                            ..... Takie są moje doświadczenia
                            > i śmieszą mnie faceci, którzy traktują jak aksjomat, że ich atrakcyjność
                            > seksualna to studnia bez dna. Chyba wolno mi tak czuć?



                            Wolno ci czuć i odbierac świat na swój sposób. Dużo jeszcze przed tobą, pewnie
                            parę innych związków będziesz miała okazję w swoim życiu zobaczyć jak jeszcze
                            trochę pożyjesz.
                            Doświadczenia życiowe i czas szlifują kanty betonowych poglądów i uchylaja
                            doroszkarskie klapki.
                            • julla Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi 25.01.04, 00:02
                              Mój Boże, coraz złosliwsza się robisz...Przykre, ale cóż biorę moje
                              dorożkarskie klapki i oddalam się. Może jakoś ci się życie osobiste przejaśni
                              i zaczniesz byc bardziej wyrozumiała i sympatyczniejsza dla ludzi.
                              • tralalumpek Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi 25.01.04, 00:16
                                julla napisała:

                                > Mój Boże, coraz złosliwsza się robisz...Przykre, ale cóż biorę moje
                                > dorożkarskie klapki i oddalam się. Może jakoś ci się życie osobiste
                                przejaśni
                                > i zaczniesz byc bardziej wyrozumiała i sympatyczniejsza dla ludzi.


                                Sama zaczęłaś a ponieważ mam chwilę czasu...
                                Boga to sobie raczej zostaw na bardziej poważne sytuacje, nie przywułuj go tak
                                szybko w tak bzdurnych tematach
                                Co do życia osobistego to raczej nie narzekam, niektórych na forum w oczka
                                kole, że takie poukładane.
                                Zwróć uwagę, że to ja proponuję ci żebyś była bardziej wyrozumiała dla innych
                                bo twoja babcia to jeszcze nie cała ludzkość a twoje 30 lat doświadczen to też
                                nie tak dużo.
                                Jeżeli się wdajesz w dyskusje to staraj sie mieć argumenty i dyskutuj a nie
                                podpieraj sie zapychaczami typu "masz problemy osobiste", "masz kompleksy" itd
                                bo to nie zawsze skutkuje.
                                Z poważaniem
                                • julla Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi 25.01.04, 00:34
                                  Nigdzie nie napisałam, że moja babcia to cała ludzkość tylko przytoczyłam jako
                                  znany mi negatywny przypadek takiego małżeństwa. W innym miejscu napisałam, że
                                  nie wątpie, że mogą być dobre tego typu małżeństwa- ale ja takich nie znam. Ani
                                  jednego. Znam tylko piekło małżeństwa mojej babci, gdzie róznica wieku to była
                                  porażka i to rzutuje na _MOJE_ postrzeganie takich związków.
                                  O moim braku entuzjazmu do wiazania się z dużo starszymi męzczyznami również
                                  pisałam w pierwszej osobie, nigdzie nie wspomniałam, że jest to opcja
                                  obowiązkowa dla wszystkich kobiet.
                                  Nie kole mnie twoje zycie bo nic o tobie nie wiem, obserwuję tylko, że dużo
                                  złości i rozdrażnienia często jest w tobie ale czemu...nie mam pojęcia i nie
                                  obchodzi mnie to, szczerze mówiąc. Tak tylko cię odbieram jako osobę wirtualną,
                                  Osoby z sukcesem osobistym na ogół są życzliwiej nastawione do świata i ludzi,
                                  tak mi sie wydaje...Ale moze jednak sie mylę?
                                  Z poważaniem również.
                      • Gość: Dagmara Re: ten mlodszy kopnie w dupe ta starsza po czasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 00:54
                        Podpisuję sie pod tym, co napisałas Julla. Nie mogłabym iść teraz (mam 25 lat)
                        do łóżka z facetem powyżej 50. Nawet jak byłby "doskonale zakonserwowany"
                        (chociaż to zwykle mężczyźni tak o sobie myślą, odczucia kobiet są trochę
                        inne). Nie wiem skąd u nich ten mit o nieprzemijalności męskiej atrakcyjności
                        fizycznej?! Mogę kogoś podziwiać za dojrzałość, inteligencję, błyskotliwość,
                        ale nie przekłada się to na pociąg fizyczny. Dla mnie oni są po prostu
                        zbyt "zużyci" i tyle. I nie muszę sypiać z kimś, kto w seksie jest zmuszony
                        podpierać się farmakologią. Jednego ojca już mam, sypianie ze starszymi
                        mężczyznami pachnie mi trochę kompleksem Elektry.
            • Gość: Dominika Do lobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 22:17
              Jeżeli podstawą szczęścia jest dla ciebie "dziki seks", to głęboko
              współczuje... Ochota na seks nie u wszystkich ma związek z hormonami.
              Najprawdopodobniej nigdy nie zadowalałeś swojej żony i w koncy doszła do
              wniosku, że jest w takim wieku, że nie musi już nudzić się z tobą w łóżku,
              skoro tylko tyle z tego ma, że nią obracasz jak wałkiem z tapczanu, a ona
              chętniej by sobie książkę w tym czasie poczytała i miała z tego więcej
              przyjemności. W moim otoczeniu są kobiety sporo po menopauzie, które nadal
              czerpią mnóstwo radości z seksu i nie potrafią go sobie odmówić, ale one są
              szczęśliwymi posiadaczkami facetów, którzy potrafią zadowolić kobietę i są
              obdarzeni wyobraźnią, przez co seks nie jest monotonny.
              • Gość: lobo Re: Do lobo IP: 24.83.104.* 24.01.04, 22:35
                Nie musisz mi wspolczuc.Zaslugiwalbym na wspulczucie gdybym zostal w swoim
                starym zwiazku bo do tego trzeba dwojga chcacych.

                Jesli chodzi o kwestie zadowolenia-co ty mozesz na ten temat powiedziec.
                Bylem zonaty dwodziescia lat i tez przezywalismy dziki seks dopoki ona go
                chciala ze mna przezywac.Kiedy jej zaczela przeszkadzac moja obecnosc w
                sypialni to ja wynioslem sie z domu.

                Seks nie jest podstawa szczescia dla mnie ale tez nie moge bez niego zyc.Jesli
                moje zaloty wywoluja wscieklosc to musialem poszukac sobie taka kobiete ktora
                na te zaloty nie moze sie doczekac.pozdr.
                • Gość: Tytus Re: Do lobo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 22:54
                  Z twojego posta wynika, że dosyć leciwy już z ciebie pan. Powinieneś chyba
                  płakać ze szczęścia, że viagre wymyślono, bo sam z siebie już długo nie
                  pociągniesz. Chyba, że nie będziesz mógł sobie na nią pozwolić, wtedy ta pani,
                  która tak sie pieszczot domaga, pewnie też cię z sypialni wywali.
                  • Gość: lobo Re: Do lobo IP: 24.83.104.* 24.01.04, 23:01
                    Wyobraz sobie ze nie uzywam zadnych srodkow dopingujacym.Moja dziewczyna mi
                    wystarcza.
      • tralalumpek Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? 24.01.04, 17:40
        Gość portalu: Lenka napisał(a):

        > a ja jestem z młodszym facetem i przez to zapominam że przybywa mi lat
        > cały czas jestem o tą różnicę między nami młodsza
        > kiedyś się tym martwiłam a teraz widzę, że to dla mnie wielkie szczęście, bo
        > żyję zupełnie inaczej niż moje rówieśnice
        > jestem po prostu młodsza


        Coś jest w tym co piszesz. Mam koleżankę, ma 31 lat a jej mąż jest o wiele lat
        od niej straszy. Pasują do siebie znakomicie. On 50 latek wygląda na 40tolatka
        a ona ...też na 40 -kę przy nim. On się odmłodził a ona strasznie postarzyła i
        fizycznie i psychicznie.
    • Gość: mortish Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.04, 19:05
      jakos tak sie sklada,ze akurat spotykam sie z mlodszym facetem.seks jest
      cudowny:)i nie czuje tej roznicy wieku.
    • Gość: lobo Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? IP: 24.83.104.* 24.01.04, 20:07
      ...kobiety po trzydziestce to jeszcze mlode kobiety ...
    • brytan Re: czy mezczyzna musi byc starszy od kobiety? 24.01.04, 22:47
      Moze w POlsce 50latkia. Ale w innych krajach to sa nadal pociagajace kobiety.
      Chodza na yoge, silownie, na operacje plastyczne. Bardo dawno to byly babcie, a
      obecnie ponetne kobiety.Popatrzcie na Catherine Deneuve
      • Gość: Darkman W moim otoczeniu faceci wola mlodsze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 00:00
        Jestem mlody i moi koledzy tez sa mlodzi i wszyscy jestesmy zgodni co do tego
        ze nam sie starsze kobiety od nas nie podobaja , wolimy mlodsze , i nie
        rozumiemy tego ze facet moze zyc ze starsza , ale to nasze zdanie :))
        • maniia Re: W moim otoczeniu faceci wola mlodsze. 25.01.04, 00:26
          wolicie mlodsza pewnie dlatego ze przy niej czujecie sie madrzejsci,
          kontrolujacy tak? Tak jak tatus i coreczka

          A przy starszej byscie musieli byc rownowartosciowym partnerem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka