Dodaj do ulubionych

Rozstępy a faceci.

13.12.09, 23:37

Cześć dziewczyny,
pisze do Was bo mam teorytcznie błahy problem ale jak dla mnie
masakryczny.
Mam rozstępy na brzuchu, dodam , że mam 19 lat, nie po zadnej ciąży
a po braniu leków, które osłabiły mocno moją skórę. Dodam, e jestem
pulchna ale proporcjonalnie.
I proszę tu o komentarz. Jak faceci reagują na takie oszpeconka...
Dobrze się czuje ze sobą i we własnym ciele. Akceptuje siebei i
chyba nie miałabym problemu aby rozebrać się przed facetem,
aczkolwiek mam obawy przed jakimś hamskim komentarzem czy zwyklym
przestraszniem się , lub obrzydzeniem (?).
Poradzcie, macie jakeis doswiadczenia z tym zwiazane?
Z gory dzieki,
Miscellaneousss ;)
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: Rozstępy a faceci. 13.12.09, 23:40
      normalnie, to jak na jazdę motorynką
      czyli fajnie jest sobie pojeździć, byle koledzy nie widzą
      • miscellaneousss Re: Rozstępy a faceci. 13.12.09, 23:42
        P.S.: Analfabeci i gbury są uprzejmie proszeni o niewypowiadanie się
        w tym wątku.
        • tytus_flawiusz [...] 13.12.09, 23:49
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mason_i_cyklista Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 03:06
          hehehe, brawa dla tej pani:D tekst o motorynce stary jak świat, a jak widać
          nadal nie każdy go rozumie
          • lacido Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 11:23
            tekst stary wiec młode pokolenie nie rozumie :D
        • elagresto Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 10:04
          > P.S.: Analfabeci i gbury są uprzejmie proszeni o niewypowiadanie
          się
          > w tym wątku.

          te osoby ignorują takie prośby, więc to marnowanie literek :)

          co do Twojego wyglądu - najlepiej przed obnażeniem się upewnić, że
          facet akceptuje Twój wygląd i jego mankamenty.
        • swinia_i_cham Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 17:52
          a Hamy też (wedle pisowni z Twojego wpisu założycielskiego)? :D
        • miscellaneousss Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 23:11
          i bardzo dobrze ze usunieto.
          widac nie masz nic ciekawego tytus do powiedzenia.
          a wogole to pracujeszs w CBOSie?
          bo tak za ogol sie wypowiadasz, a sam masz pretensje do dziewczyn ze
          tak robia - hipokryta , najgorsze co moze byc.
          • tytus_flawiusz [...] 15.12.09, 23:49
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • tytus_flawiusz zawsze jak próbujesz kogoś opluć i ci nie wyjdzie 16.12.09, 11:31
            to lecisz z płaczem do mamusinej spódnicy, żeby posprzątała ślady twej kompromitacji ?

            no to spróbujmy odpowiedzieć ci cudzymi słowy
            ciekawe czy tez okażą się "naruszeniem prawa bądź regulaminu"

            " Ludmiła (powieść fantastyczna)

            Inna znów dziewczynka była,
            A wołali ją Ludmiła.
            Mimo dość tłustego cielska
            Była bardzo marzycielska.
            Często śniło się jej w nocy,
            Że ją Rycerz miał w swej mocy.
            A ona z wielką ochotą
            Uraczyła go swą cnotą.
            I z sympatii doń miotała
            Duże kształty swego ciała.
            Nikt na palcach nie policzy
            Ile miała w tym słodyczy.
            Jednej nocy, bawiąc wspólnie,
            Rycerz czuły był szczególnie.
            Ciągle mówił: "Ach, Ludmiło!"
            (Niby tak się to jej śniło.)
            Wciąż mężniej sobie poczynał,
            Aż łóżko wpadło w urynał.

            Oto jak nas, biednych ludzi,
            Rzeczywistość ze snu budzi."


            ps. nie oczekuję, że aluzje zrozumiesz
            • miscellaneousss Re: zawsze jak próbujesz kogoś opluć i ci nie wyj 16.12.09, 21:56
              tytus wklej swoje zdjecie tez sobie wynajdziemy jakies
              supermegaentelegentne aluzyje.

              a tymczasem .
              pi er dol sie.
              • tytus_flawiusz Re: zawsze jak próbujesz kogoś opluć i ci nie wyj 20.12.09, 11:41
                miscellaneousss napisała:

                > tytus wklej swoje zdjecie tez sobie wynajdziemy jakies
                > supermegaentelegentne aluzyje.

                tak, tak dziewczynko, tak, fotka.pl, nk i onet to szczyt twoich możliwości.
                No to teraz leć na fotkę, komentować "entelegentnie" nowe fotki psiapsiuł
                • miscellaneousss Re: zawsze jak próbujesz kogoś opluć i ci nie wyj 20.12.09, 13:58
                  hahahahahahahahahahahahaha. idiota.
                  • tytus_flawiusz Re: zawsze jak próbujesz kogoś opluć i ci nie wyj 20.12.09, 14:08
                    miscellaneousss napisała:

                    > hahahahahahahahahahahahaha.

                    onet forever,
                    Zmartwię cię masz większy problem niż rozstępy - jesteś bezdennie głupia.
                    Ale to tym, którzy będą brali cię na rozkład specjalnie przeszkadzać nie będzie
                    • miscellaneousss Re: zawsze jak próbujesz kogoś opluć i ci nie wyj 20.12.09, 18:30
                      dla Ciebie jaka zechcesz kochanie.

                      P.S.: ten post byl skierowany do kobiet !?
                      hmmm kto jest glupi?
                      • tytus_flawiusz Re: zawsze jak próbujesz kogoś opluć i ci nie wyj 20.12.09, 18:37
                        > hmmm kto jest glupi?

                        ty !
                        • miscellaneousss Re: zawsze jak próbujesz kogoś opluć i ci nie wyj 20.12.09, 20:54
                          wybacz nie robi to na mnie zadnego wrazenia.
                          • tytus_flawiusz Re: zawsze jak próbujesz kogoś opluć i ci nie wyj 20.12.09, 20:56
                            wybaczam, a teraz kicaj na fotkę
                            • miscellaneousss Re: zawsze jak próbujesz kogoś opluć i ci nie wyj 21.12.09, 21:27
                              ok. tylko piatecki ci nie dam.
            • kitek_maly Re: zawsze jak próbujesz kogoś opluć i ci nie wyj 16.12.09, 22:19

              Pluć to chyba Ty zacząłeś. :)

              A jeśli chodzi o to:

              > to lecisz z płaczem do mamusinej spódnicy, żeby posprzątała ślady twej kompromi
              > tacji ?

              to czy mam wnioskować, że to, że znikły moje posty niżej w tym wątku (w
              odpowiedzi na które przyznałeś, że masz gumową lalę i kochasz się z nią
              codziennie) to Twoja sprawka?
      • kitek_maly Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 10:25

        tytus_flawiusz napisał:

        > normalnie, to jak na jazdę motorynką
        > czyli fajnie jest sobie pojeździć, byle koledzy nie widzą

        O rany, ale Ty jesteś zabawny. No nie mogę.
        • tytus_flawiusz Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 11:01
          kitek_maly napisała:

          >
          > O rany, ale Ty jesteś zabawny. No nie mogę.
          >

          to nie jest dowcip, tylko skrzecząca rzeczywistość, ale co zrobić, wy
          uwielbiacie się oszukiwać
          • kitek_maly Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 17:31

            Wow, ale mi dowaliłeś.
            Koleś, jesteś mega wymiataczem, wujkiem ciętej riposty numer jeden na tym forum.

            Do swojej tzw 'starej' też tak się odzywasz? Czy takowej nie posiadacz i stąd te
            pełne frustracji i jadu posty?
            • tytus_flawiusz Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 08:53
              rozumiem zainteresowanie, można było zapytać wprost - starej nie posiadam.
              Pozbyłem się, była taką samą pozbawioną krztyny poczucia dobrego humoru jędzą,
              jak Ty.
              • kitek_maly Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 17:58

                > Pozbyłem się, była taką samą pozbawioną krztyny poczucia dobrego humoru

                To był dobry humor? :D
                Faktycznie, nie znam się na przaśnych żartach obślinionych impotentów. :)
                • tytus_flawiusz Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 18:45
                  > Faktycznie, nie znam się na przaśnych żartach obślinionych impotentów. :)

                  zauważyłem, że panieneczka wyniosła jakąś straszliwą traumę ze swoich kontaktów
                  z impotentami o niewielkim przyrodzeniu i rekompensuje to sobie postawą wrednej
                  zołzy.
    • jane-bond007 Re: Rozstępy a faceci. 13.12.09, 23:42
      są jakies zabiegi w gabinetach kosmetycznych, kumpela chodzila, wiem
      że kilka serii wzieła, cena też nie kosmiczna
      no i jest lepiej ale dokładnie nie powiem Ci jak to się nazywa ;)
    • rzeka.chaosu Re: Rozstępy a faceci. 13.12.09, 23:43
      Chyba zależy jacy facecie. Jeśli celujesz w takich, którzy wyznają kult ciała,
      to może być problem. Jeśli nie to może nie być problemu :)
      Ja mam kolegę, który ma rozstępy na plecach :) po treningach capoeiry ;P
      Podchodzę do niego bez kija ;D To nie jest zaraźliwe.
      • lolcia-olcia Boże uchowaj 14.12.09, 00:57
        od kobiet z rozstępami a piszą zazwyczaj tak zakompleksieni, otyli, 40-to letni
        prawiczkowie mieszkający z mamusią...Dziewczyno nie przejmuj się tym:) jeżeli
        Tobie to nie przeszkadza to im tym bardziej nic do tego:)
        • grassant Re: Boże uchowaj 14.12.09, 10:55
          Tobie to nie przeszkadza to im tym bardziej nic do tego:)

          jeżeli mówimy o samotnej masturbacji, to i owszem.
      • lulu_oi Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 02:27
        Z tego typu ozdóbek na ciele mam tylko wrzątkowy tatuaż, ale mój
        facet miał rozstępy - na kolanach i biodrach, po intensywnych
        treningach różnych sztuk walki. Urocze wzorki, z czasem bledną.
        • lolcia-olcia Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 08:37
          Są maści, które rozjaśniają je. Poza tym na rozstępy zalecany jest masaż, a
          operacje przeprowadzane są już w skrajnych przypadkach.
    • puma_z_gminy_biala Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 01:07
      Po jakich lekach tworzą się rozstępy???
      • puma_z_gminy_biala Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 16:55
        To co, dowiem się? A byłaś wtedy otyła?
      • miscellaneousss Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 17:37
        nigdy nie bylam otyla.
        po lekach z kotykosteroidami skore mialam jak papier.
        mam kilka nadprogramowych kg ale zawsze bylam bardzo proporcjonalna
        i z tego powodu ze nie chudlam i tylam naprzemian nie powinnam miec
        rozstepow.
        ale i tak dobrze ze tylko to mi po tch cholernych lekach zostalo :)
      • liisa.valo Re: Rozstępy a faceci. 19.12.09, 19:29
        puma_z_gminy_biala napisała:

        > Po jakich lekach tworzą się rozstępy???

        Na przykład po Dexamethasonie i Bromergonie. Znam ten ból.
    • olita23 Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 03:04
      nawet tego nie zauwazy jesli kocha i pozada...poza tym niejeden facet tez ma
      rozstepy, plecy, tylek nogi i nikt nie robi problemow. ja sobie sie podobam ot
      tak srednio bardzo i zawsze sie wciagam naciagam jak mnie mezczyzna moj ogladac
      ma, ale on tego co ja widze zdaje sie nie zauwazac, najlepiej to widac kiedy
      wybieramy zdjecia do albumu, dla mnie jest oczywiste NO NO a dla niego,,
      kochanie ale o co cio chodzi wygladasz cudnie:)
      n
      • grassant Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 10:57
        miłośnik kaszalotów na mieliźnie?
        • princess_yo_yo Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 15:37
          co wy z tymi kaszalotami??? ja mam rozstepy w jeszcze ciekawszym
          miejscu bo na cyckach i co mam sie powiesic bo w wieku 15 lat nagle
          mi urosly calkiem spore piersi??? nie sa specjalnie widoczne ale sa,
          chlopu jakos nie przeszkadzaja :)
          • grassant Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 18:55
            nagle mi urosly calkiem spore piersi

            tzn., jak spore??
            • princess_yo_yo Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 10:42
              a co mi tam, skoro forum wie ze mam rozstepy na cyckach to rozmiar
              stanika tez nie jest tajemnica. praktycznie od razu zrobilo mi sie
              32C a potem 32DD. gdyby rosly wolniej pewnie nie byloby problemu :)
              btw: w standardzie forum biusciastych to sa bardzo male piersi.
        • lacido Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 11:25
          nie martw się, dla CIebie też jest nadzieja :)
          • grassant Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 18:57
            lacido napisała:

            > nie martw się, dla CIebie też jest nadzieja :)

            jeśli chcesz pocieszyć, proszę bardzo @. :P

            • lacido Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 23:54
              hmmm potrzebujesz dłuższego elaboratu na ten temat czy ma on być aż taki
              wnikliwy ze nie chcesz tego na forum? :)
              • grassant Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 00:12
                lacido napisała:

                > hmmm potrzebujesz dłuższego elaboratu na ten temat czy ma on być
                aż taki wnikliwy ze nie chcesz tego na forum? :)

                publicznie nie okazuję słabości ;))
                • lacido Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 20:46
                  rozumiem że w mailu powinnam nadstawić wirtualną pierś żebyś miał w co szlochać?
                  :DDD
                  • grassant Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 22:38
                    lacido napisała:

                    > rozumiem że w mailu powinnam nadstawić wirtualną pierś żebyś miał
                    w co szlochać? :DDD

                    wirtualną? jedyną? ukrywasz coś?
                    • lacido Re: Rozstępy a faceci. 19.12.09, 20:09
                      3xtak ;)
                      • grassant Re: Rozstępy a faceci. 20.12.09, 13:17
                        lacido napisała:

                        > 3xtak ;)

                        zastanawiająca zgodność. świąteczne klimaty? ;)
    • szalonaburza Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 03:54
      Ile lat mają ci co tu piszą?!

      To jest naprawdę błahy problem, micsellaneousss:)
      Mężczyźni nawet cellulitu nie widzą, a co dopiero rozstępy!
      Mężczyźni widzą całość (sylwetkę) i w wyobraźni dopasowują ją do swoich rąk.
      Jeżeli akceptujesz siebie i jesteś pewna siebie, to nawet największy defekt
      Twojego ciała będzie niezauważalny przez partnera.
      A jeżeli któryś coś powie - znaczy się nie partner, nie przyjaciel, po prostu
      nikt - wystawić na balkon, a najlepiej za drzwi i już z kolejnym otwieraniem dać
      sobie wolne.
      • miscellaneousss Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 11:36
        :D:D
    • nothing.at.all Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 09:04
      Są faceci dla których są inne rzeczy istniejsze niż ciało. Jeśli
      trafisz na takiego nie będzie problemu. Ale jeśli poznasz takiego
      dla którego ciało jest ważne, to możesz liczyc sie z komentarzem.
      • haldeman79 Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 10:08
        nothing.at.all napisała:

        > Są faceci dla których są inne rzeczy istniejsze niż ciało. Jeśli
        > trafisz na takiego nie będzie problemu. Ale jeśli poznasz takiego
        > dla którego ciało jest ważne, to możesz liczyc sie z komentarzem.

        Pozwolę się nie zgodzić, można przywiązywać pewną istotną wagę do ciała i mieć
        ewentualne rozstępy w d..ie.
      • grassant Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 10:58
        nothing.at.all napisała:

        > Są faceci dla których są inne rzeczy istniejsze niż ciało. Jeśli
        > trafisz na takiego nie będzie problemu. Ale jeśli poznasz takiego
        > dla którego ciało jest ważne, to możesz liczyc sie z komentarzem.

        wreszcie jakiś pozbawiony emocji, wyważony komentarz :)
      • steamtrain Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 12:03
        Są faceci dla których są inne rzeczy istniejsze niż ciało

        I to oni sa jedyna nadzieja dla zapuszczonych, otylych bab co
        to "nic nie jedza a tyja" i "dla faceta na aerobik chodzic nie beda".

        Zawsze przy szklance buliony mozecie z takimi pogadac o gotowaniu i
        o niesprawiedliwosci ze linie lotnicze takie waskie fotele robia.
        • ziereal Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 12:09
          pieprzenie.

          można i dbać o siebie, i lubić chodzić na siłownię, nie mieć nadwagi,a i tak
          posiadać jakieś "defekty" typu rozstępy.

          już podczas okresu dojrzewania można się paru nabawić i co..potem zostaje tylko
          strzał w głowę? : >

          litości.
        • varia1 Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 12:13
          są mężczyźni którzy patrzą na całokształt, na to jak kobieta czuje się sama ze sobą, a nie na to czy jeszcze nosi rozmiar 36 czy juz nie daj Boże, 38:)
          myślę że nie piszemy tu o ekstremalnych przypadkach
          ja osobiście doświadczyłam tego, że odkąd sama zaakceptowałam swoje parę kilogramów więcej, mimo aerobiku i jakiegoś tam rozsądnego podejścia do jedzenia (akurat u mnie kwestia leków) - nie spotkał mnie nigdy żaden niepochlebny komentarz ze strony mężczyzn, a raczej wręcz przeciwnie...
          • aneta-skarpeta Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 12:32
            kobieta może byc apetyczna w rozm 42 i nieapetyczna w rozm 36. to
            nie tylko od kilogramów zalezy, ale od miliona innych spraw

            miałam dawno temu koleżanke- armatę, a że wygladała zjawiskowo i
            pieknie podkreślała swoje atuty to faceci sie na jej widok ostro
            ślinili
          • miscellaneousss Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 17:40
            chyba wlasnie o to chodzi. jak zaakceptujesz siebie to i inni to
            zrobia.
            ale niestety nei zawsze jsest tak latwo :)
    • szara1982 Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 09:32
      faceci również mają rozstępy, czes.to wieksze i bardziej widoczne niż u kobiet..i nie powiem, żeby z teog powodu zastanawiali sie czy kobiety bedą ich akceptować

      miscellaneousss napisała:

      >
      > Cześć dziewczyny,
      > pisze do Was bo mam teorytcznie błahy problem ale jak dla mnie
      > masakryczny.
      > Mam rozstępy na brzuchu, dodam , że mam 19 lat, nie po zadnej ciąży
      > a po braniu leków, które osłabiły mocno moją skórę. Dodam, e jestem
      > pulchna ale proporcjonalnie.
      > I proszę tu o komentarz. Jak faceci reagują na takie oszpeconka...
      > Dobrze się czuje ze sobą i we własnym ciele. Akceptuje siebei i
      > chyba nie miałabym problemu aby rozebrać się przed facetem,
      > aczkolwiek mam obawy przed jakimś hamskim komentarzem czy zwyklym
      > przestraszniem się , lub obrzydzeniem (?).
      > Poradzcie, macie jakeis doswiadczenia z tym zwiazane?
      > Z gory dzieki,
      > Miscellaneousss ;)
    • varia1 Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 09:32
      mam i rozstępy po ciążach i cellulit, a moi mężczyźni jakoś tego nie widzą;) mało tego, mój obecny partner błaga mnie bym się nie odchudzała, chociaż mam - wg mnie - parę kilo za dużo

      czyli, nie przejmuj się, ponoć każdy towar znajdzie swego kupca:)
      • haldeman79 Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 09:58
        varia1 napisała:

        > mam i rozstępy po ciążach i cellulit, a moi mężczyźni jakoś tego nie widzą;) ma
        > ło tego, mój obecny partner błaga mnie bym się nie odchudzała, chociaż mam - w
        > g mnie - parę kilo za dużo
        >
        > czyli, nie przejmuj się, ponoć każdy towar znajdzie swego kupca:)

        Może dlatego, że tych parę kilo za dużo tak naprawdę wcale nie jest widoczne, a
        kobieta na tzw. diecie może dać w kość.
        • menk.a Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 10:05
          haldeman79 napisał:

          > Może dlatego, że tych parę kilo za dużo tak naprawdę wcale nie jest widoczne, a
          > kobieta na tzw. diecie może dać w kość.

          Otóż to. Najgorzej jak delikwentka albo delikwent ciągłe jęczy o dietach i
          odchudzaniu... ;)
    • grassant Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 11:00
      wolałbym nie doświadczyć takiego widoku z bliska. brrrrrr
      • 83kimi Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 11:09
        Mężczyźni też miewają rozstępy. A w sytuacji intymnej nikt nie zwraca uwagi na
        takie pierdoły. Także nie stresuj się, nie ma czym ;-)
        • aneta-skarpeta Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 11:18
          sama mam spore rozstępy. mój ex mąż nie mógł na nie patrzeć, choc
          były po dziecku z nim:). Obecny traktuje to jako blizne- mam i już-
          nie ma się nad czym rozwodzic

          sama po kilku latach nauczyłam sie tym nie przejmować

          dla większości osób ( dorosłych) rozstępy nie maja większego
          znaczenia.

          To tak jakby ktos powiedział, że nie chce z Tobą się spotykać,
          sypiać, bo masz blizne po wycięciu wyrostka:)

          a z czasem rozstępy bledną- ważne żeby dbac o skórę, zeby wyglądała
          z tym jak najprzyjemniej:)
          • miscellaneousss Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 11:45
            dziekuje:D
    • tow.ortalion Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 15:30
      Ja, jak się nakręcę to mi tam żadne rozstępy czy jakiś celuloid nie przeszkadzają. Rżnę i tyla.
      • puma_z_gminy_biala Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 16:54
        :DDD
        Ale to chyba ty jesteś tutaj rżnięty, rozpłaszczany czy duszony,
        whatever.
    • allerune Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 18:33
      rozstępy i celulit są obrzydliwe, podobnie jak obwisłe cycki :P
      • leptosom Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 19:14
        allerune napisał:

        > rozstępy i celulit są obrzydliwe, podobnie jak obwisłe cycki :P
        >
        mnie kręcą "obwisłe" cycki, więc może są amatorzy rozstępów i
        cellulitów
        • puma_z_gminy_biala Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 02:02
          > mnie kręcą "obwisłe" cycki, więc może są amatorzy rozstępów i
          > cellulitów

          Sami zboczeńcy :)
    • paacynka Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 19:30
      to jest głównie nasz problem jak się okazuje, mężczyźni rzeczywiście
      nie są drobiazgowi i tyczy to również rozstępów
    • maitresse.d.un.francais Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 20:54
      Mamy doświadczenia. Rozstępy gdzie indziej, żaden facet nie marudził.

      Cellulit też mam (choć nie wiem jak długo), a na randkach łóżkowych miewam włosy
      na nogach.

      Luzik. ;-)
    • a1ma Re: Rozstępy a faceci. 14.12.09, 20:56
      Dobra rada - nie mów facetowi, że masz rozstępy, cellulit i takie tam. Oni nie
      wiedzą, jak to wygląda, więc niby jak mieliby je rozpoznać? ;)
    • puma_z_gminy_biala Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 01:48
      Aż musiałam sobie to wrzucic w google, faktycznie wygląda nieciekawie
      www.swistak.pl/a3537753,ROZSTEPY-PRECZ-SKIN-DOCTORS-STRETCH-AWAY-HIT.html
      Nie mam pojęcia, jak faceci na to reagują, ale myslę, że nie
      powinnaś się załamywać, osobiście znam kobietę z zajęczą warga i
      okropnymi nogami, która dość młodo wyszła za mąż i ciagle jest
      mężatką, a u Ciebie jest to defekt który można spokojnie ukrywać
      przed ludzkim wzrokiem nawet na plaży (kostium jednoczęściowy), więc
      głowa do góry, może znajdziesz tego jedynego, jeszcze może byc
      pięknie :)
      • margulinka Re: a ja mam halluksy 15.12.09, 01:59
        w tym jeden bardzo duzy - twoj problem jest przy moim niczym wiec
        moze nie trac czasu na rozstrzasanie takich mankamentow jakim sa
        rozstepy.
        • puma_z_gminy_biala Re: a ja mam halluksy 15.12.09, 02:01
          Ale to nie jest mój problem bo ja nie mam rozstępów, moja droga.
          • margulinka Re: a ja mam halluksy 15.12.09, 02:03
            ale ja pisze do autorki, moja droga?
            • puma_z_gminy_biala Re: a ja mam halluksy 15.12.09, 02:07
              To niepotrzebnie odpowiedziałaś pod moim wpisem.
              • margulinka Re: a ja mam halluksy 15.12.09, 02:12
                a mnie sie wydaje, ze odpowiedzialam za kolejnoscia.
                • puma_z_gminy_biala Re: a ja mam halluksy 15.12.09, 02:19
                  Chcąc odpowiedziec załozycielce wątku, klikasz napis odpowiedz
                  przy tytułowym poście.
                  • margulinka Re: a ja mam halluksy 15.12.09, 02:27
                    mozliwe, ale z tym sie bardzo rzadko spotykam na forum, wiekszosc
                    osob daje odpowiedz po osobie ostatniej... zreszta nie mam czasu
                    takich rzeczy rozstrzasac ide spac ;)
                    • kitek_maly Re: a ja mam halluksy 15.12.09, 09:00
                      PO ostatniej, ale nie DO ostatniej.
      • maitresse.d.un.francais dziwny mają kolor te rozstępy 15.12.09, 17:54
        moje są odrobinę jaśniejsze od skóry, i to też o ton, a nie na tyle, żeby
        tworzyć wzorki
    • wacikowa Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 09:15
      Prawdopodobieństwo,że trafisz na faceta z "motorynką" jest takie jak trafienie 6
      w totka.:)
      Więc luz. 90% facetów jest normalnych i liczy się dla nich coś więcej niż znamię
      czy rozstępy a te 10% to odpad i nie zawracaj sobie nimi głowę bo oni preferują
      blacharstwo a rozstępy kojarzą im się z własnymi krostami na tyłku:)
      • tytus_flawiusz Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 09:23
        > Prawdopodobieństwo,że trafisz na faceta z "motorynką" jest takie jak
        trafienie 6 w totka.:) Więc luz. 90% facetów jest normalnych i liczy się dla
        nich coś więcej niż znamię czy rozstępy <


        bardzo optymistyczna wersja :-) Jakoś rzeczywistość forumowa zdaje się temu
        zaprzeczać. Ale ok. Każdy ma prawo wierzyć w co zechce.
        • wacikowa Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 09:34
          Ty preferujesz rzeczywistość forumową ja mam inną rzeczywistość.
          Co kto lubi.
          • tytus_flawiusz Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 09:38
            wacikowa napisała:

            > Ty preferujesz rzeczywistość forumową ja mam inną rzeczywistość.
            > Co kto lubi.

            oczywiście, tylko wg. mnie ta skrzecząca bardziej przystaje do postaw
            prezentowanych zza ekranu, niż wymuskanych komunikatów "oficjalnych".
            Po za tym, jako baba, nigdy pewnych rzeczy z ust kolegów nie usłyszysz. :-)
            • wacikowa Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 09:43
              Najzabawniejsze,że tylko wg.Ciebie.
              Pewne "rzecz" z ust motorynkarza mam tam gdzie on krosty:)
              • tytus_flawiusz Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 10:36
                > Najzabawniejsze,że tylko wg.Ciebie.

                nie każdemu próżność każe twierdzić, że posiadł mandat wypowiadania się w
                imieniu wszystkich, dopuszczasz taką refleksję do siebie ?

                > Pewne "rzecz" z ust motorynkarza mam tam gdzie on krosty:)

                jakakolwiek próba dyskusji z tobą, sprowadza się do argumentacji ad personam,
                widać taka twoja "uroda".
                Baw się dobrze, a wolnej chwili poszukaj sobie tematów, "o grubasach (60 kg),
                które powodują obrzydzenie" u lepszej części społeczeństwa. Wątpię byś
                wyciągnęła z tego jakiś wniosek, a już o zrozumieniu to nawet nie marzę.
                Ale będziesz miała zajęcie i znajdziesz parę wpisów znajomych osób, do których
                będziesz mogła się odnieść w tradycyjny sposób - czyniąc przytyki osobiste.
                buziaczki, b.o :-)
                • wacikowa Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 11:19
                  Personalnie u Ciebie to :"Uderz w pchłę a pies podskoczy"?
                  Kolejny raz na szczęście to Twój problem:) Przeczytaj mój pierwszy wpis. Od tak
                  w nim zaszczekałeś czy może nie załapałeś jak zwykle i przypisałeś 10% do
                  siebie? Pomyśl(wiem,wiem ale ja w cuda wierzę)gdybym chciała odpowiedzieć Tobie
                  zrobiłabym to wyżej.
                  Coś Cię zmusza do odpisywania na moje posty czy to mój urok osobisty tak działa?:]
                  • tytus_flawiusz Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 11:26
                    > Coś Cię zmusza do odpisywania na moje posty czy to mój urok osobisty tak działa <

                    oczywiście, że twój urok, czyżbyś w niego wątpiła ? wprost nie potrafię oczu
                    oderwać od tych niezwykle istotnych dla ludzkości przemyśleń.
                    • wacikowa Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 11:34
                      Jakoś to przeżyję.
                      Niemniej dziękuje za komplement.
            • miscellaneousss Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 10:04
              a co Ty w CBOSie pracujesz ?
              • zawszezabulinka Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 13:18
                ja mam rozstepy na udach, od momentu bycia natolatka, do tego celulit - moj
                facet nie zwraca na to uwagi :)

                podejrzewam ze twoje rozstepy na brzuchu przy moim uczuleniu na nikiel - to
                pryszcz ;) - facet mnie wysyla do lekarza po rozne masci,i co chwila mowi jakie
                to paskudztwo :D

                ale to zalezy od samego faceta, jeden patrzy na piekno bez zadnej rysy, inny
                patrzy na serce :)
      • maitresse.d.un.francais Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 17:53
        a rozstępy kojarzą im się z własnymi krostami na tyłku:)

        piękne!

        sama nie wiem, czy piękniejsze z uwagą o blacharstwie czy samo
    • artmasters Re: Rozstępy a faceci. 15.12.09, 13:25
      Jeśli spodobasz się facetowi to uwierz, że nie zwróci na to uwagi!
    • aneta-skarpeta Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 00:07
      ale niektózy się napinają, a prawda jest taka, że większość kobiet
      rozstępy ma lub będzie miała. taki life:)
      • grassant Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 00:14
        aneta-skarpeta napisała:

        > ale niektózy się napinają, a prawda jest taka, że większość
        kobiet
        > rozstępy ma lub będzie miała. taki life:)

        jestem zatem szczęśliwym człowiekiem, że nie trafiłem na takie! :D
        • aneta-skarpeta Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 00:22
          grassant napisał:

          > jestem zatem szczęśliwym człowiekiem, że nie trafiłem na takie! :D


          a może są na tyle małe i niewidoczne, że nie zauwazyłeś?:>..a może
          wszystko przed Tobą;)
          • miscellaneousss Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 00:30
            podejrzewam ze po prostu nie masz pojecia jak wygladaja:)

            ale daj Boze samych umiesnionych, przystojnych wysokich facetow i
            same kobiety bezs rozsepow cellulitu i nienagannej sylwetce nawet po
            mnogich ciazach.


            no coz.
            idealow chyba nie ma.


            a moze Ty nie trafiles, bo nie trafiles na zadna:D?
          • grassant Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 01:03
            aneta-skarpeta napisała:
            a może są na tyle małe i niewidoczne, że nie zauwazyłeś

            niewidoczne mogę zaakceptować.

            ?:>..a może wszystko przed Tobą;)

            oby nie to! :))
    • morosophus Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 10:00
      miscellaneousss napisała:

      zepsuta skóra, zepsute zęby - jeden czort. Czy mam okceptować
      partnerkę z kamieniem nazębnym, skoro szczotkuję regularnie zęby,
      używm dobrych past i płukanek, odwiedzam stomatologa?
      • nutka07 Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 10:22
        Sprawa z zebami jest latwiejsza, bo kamien mozna usunac a rozstepy niestety nie.
        Profilaktyka tez nie zawsze pomaga.
        Ciaza czasami albo na ogol nie oszczedza kobiety. Wystarczy obejrzec galerie
        zdjec na stronach klinik, gdzie oferuja np. plastyke brzucha albo piersi.
        • morosophus Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 10:35
          nutka07 napisała:

          > Ciaza czasami albo na ogol nie oszczedza kobiety. Wystarczy
          obejrzec galerie zdjec na stronach klinik, gdzie oferuja np.
          plastyke brzucha albo piersi.

          podobnie z liftingiem twarzy, czy implantami zębów, czyli zabiegi
          dla leniwych, którym obca jest codzienna dbałość o ciało. Wolą wydać
          rozpaczliwie na chirurga, zamiast troszczyć się codziennie o ciało.
          • nutka07 Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 12:07
            Codzienna dbalosc nie ma wiekszeo wplywu na pojawiajace sie rozstepy w ciazy.
            • morosophus Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 14:30
              nutka07 napisała:

              > Codzienna dbalosc nie ma wiekszeo wplywu na pojawiajace sie
              rozstepy w ciazy.

              konsultuj w dobrych gabinetach kosmetycznych
              • nutka07 Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 18:37
                Na forum jest masa kobiet, ktore nawet kilka razy dziennie smarowaly brzuchy,
                kremami specjalnie do tego przeznaczonymi. I co? Z dnia na dzien potrafil im
                brzuch 'spekac'. Zwlaszcza przy koncowce ciazy. Czy one nie dbaly o siebie?

                Sa takie, ktore sie nie smarowaly i zero rozstepow.
                • aneta-skarpeta Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 21:01
                  nutka07 napisała:

                  > Na forum jest masa kobiet, ktore nawet kilka razy dziennie
                  smarowaly brzuchy,
                  > kremami specjalnie do tego przeznaczonymi. I co? Z dnia na dzien
                  potrafil im
                  > brzuch 'spekac'. Zwlaszcza przy koncowce ciazy. Czy one nie dbaly
                  o siebie?
                  >
                  > Sa takie, ktore sie nie smarowaly i zero rozstepow.
                  >


                  no włąśnie, ja jestem z tych smarujących się:(

                  generalnie używam dużo kosmetyków, dbam o ciało, ale skóre
                  mam "rzadką"

                  do tego mialam brzuch normalny, a jak mi wystrzelił w końcówce to
                  miałam w obwodzie prawie 150 cm, a sama mierze 164:>
                  ps. nie spasłam się, tylko dziecię duże było;P

                  mam znajomą , któa przed ciążą ważyła 55 kg, a pod koniec 8 dobiła
                  100 kg i przestała się ważyc i nie ma rozstepów

                  niestety nie ma recepty
      • tow.ortalion Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 10:45
        morosophus napisał:

        > miscellaneousss napisała:
        >
        > zepsuta skóra, zepsute zęby - jeden czort. Czy mam okceptować
        > partnerkę z kamieniem nazębnym, skoro szczotkuję regularnie zęby,
        > używm dobrych past i płukanek, odwiedzam stomatologa?

        ----------------------------

        No ale przyznać trzeba, że laska bez zębów to skarb !
        • grassant Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 10:52
          tow.ortalion napisał:

          > morosophus napisał:
          >
          > > miscellaneousss napisała:
          > >
          > > zepsuta skóra, zepsute zęby - jeden czort. Czy mam okceptować
          > > partnerkę z kamieniem nazębnym, skoro szczotkuję regularnie
          zęby,
          > > używm dobrych past i płukanek, odwiedzam stomatologa?
          >
          > ----------------------------
          >
          > No ale przyznać trzeba, że laska bez zębów to skarb !
          > ----------------------------
          Toż o tym jest w "Mądrościach żydowskich"
      • hot_chip Re: Rozstępy a faceci. 17.12.09, 18:21
        Moja koleżanka dostała rozstępów jako 13latka, gdy zaczęła nabierać kobiecej
        figury (na biodrach i pośladkach). Ale przez całe życie była szczupła. I to
        według Ciebie też jest efekt zaniedbania?
    • twojabogini Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 10:57
      miscellaneousss,

      Nie przejmuj sie rozstępami. Oczywiście warto zadbać, aby były
      widoczne jak najmniej, ale bez drastycznych kroków jak np. operacje.
      Rozstępy z czasem jaśnieją i spłycają się - o ile dobrze dbasz o
      nawilżenie skóry - wcale nie kremami, tylko nie przesuszając
      organizmu. Warto też stosować naturalne środki natłuszczające i
      wykonywać systematyczny masaż. Napięcie mięsni brzucha (ćwiczenia)
      poprawia też napięcie skóry i rozstępy są wtedy zdecydowanie mniej
      widoczne. Jesli mają krwisty kolor możesz je też rozjasnić stosując
      maść cebulową.
      Mam rozstępy na brzuszku po ciąży - bezpośrednio po ciąży były
      bardzo widoczne i czułam się często skrępowana, kiedy miałam pokazać
      swój brzuch. Podobnie jak ty - z początku bałam się też męskiej
      reakcji. Niepotrzebie. W seksie naprawdę nie chodzi o to jaki kto ma
      defekt urody ;)Przez kolejne 10 lat pokochało mnie przynajmniej
      kilku mężczyzn nie tylko razem z rozstępami, ale i z wrednym
      charakterem.
      Nie zgadzam się jednak z podanymi wyżej opiniami, że kochający
      mężczyzna nie zauważy rozstępów, a zimny drań i palant uzna cię za
      nieatrakcyjną. To nie takie proste.
      Pożądający cię mężczyna nie zauważy. Ale on musi pożądać ciebie jako
      osoby - a nie jako laski do łóżka, pożadać ciebie, a nie seksu z
      tobą. Tych którzy pożadają superlasek olej - oni żyją w wirtualnym
      swiecie pań z rozszerzeniem JPG (nota bene one też miewają rozstępy,
      usuwa się je w photoshopie - miałam znajomą która pracowała jako
      grafik w "pisemku" - zajmowała się głównie powiększaniem penisów i
      piersi, oraz usuwaniem defektów skóry - w tym rozstępów zarówno u
      kobiet jak i mężczyzn :)
      Ważne jest na ile ty będziesz akceptować siebie.
      • grassant Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 11:04
        Przez kolejne 10 lat pokochało mnie przynajmniej kilku mężczyzn nie
        tylko razem z rozstępami, ale i z wrednym charakterem.

        czego ostatecznie nie znieśli? rozstępów, czy/i charakteru?
        • nutka07 Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 12:09
          Zapewne nie mogli sie przemoc, zeby poraz kolejny ogladac ja nago.
          • twojabogini Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 12:31
            nutka07 napisała:

            > Zapewne nie mogli sie przemoc, zeby poraz kolejny ogladac ja nago.

            Z całego serca współczuję ci niskiej samooceny i potrzeby
            dowartościowania się kosztem innych, jak również prymitywizmu.
            Musisz byc bardzo nieszczęśliwa osobą z takim zestawem cech.

            • nutka07 Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 12:42
              A moze Ty masz problem skoro mnie atakujesz?

              Moj post nie mial na celu nawet w najmniejszym stopniu obrazic Ciebie, ale
              niestety nie wylapalas tego z kontekstu.
              • twojabogini Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 13:07
                nutka07 napisała:

                > A moze Ty masz problem skoro mnie atakujesz?
                > Moj post nie mial na celu nawet w najmniejszym stopniu obrazic
                Ciebie, ale niestety nie wylapalas tego z kontekstu.

                Ke? Że cię jeszcze raz przycytuję:
                Zapewne nie mogli sie przemoc, żeby poraz kolejny ogladac ja nago.

                Jakoś nadal nie widzę w tym "kontekstu". Za to wiem co to znaczy być
                młodą kobietą i martwić się rozstępami. Wypowiedzi w stylu "jak cię
                zobaczy i te twoje rozstępy to ucieknie, porzyga się, opadnie mu,
                jesli z toba będzie (a ty masz przecież rozstępy!) to znaczy, że
                musi cię bardzo kochać", których tu pełno na wątku po mnie spływają.
                Ja już wiem, ze tak nie jest - wiem, że mając rozstępy mogę
                wyglądać atrakcyjnie - również nago, podobac się i mieć
                satysfakcjonujace życie erotyczne.
                Za to takie teksty zazwyczaj nie spływają po dziewczynach, które
                mają po 19 lat i martwią się defektami urody, jak autorka wątku. Jak
                również po kobietach, które dopiero co urodzily dziecko i mają
                ekstremalne rozstępy - i kompleksy. Stąd mój odpór.
                • nutka07 Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 13:41
                  Napisze po raz drugi i ostatni.

                  Nie bylo to wymierzone w Ciebie.
                  Moze jak przeczytasz wszystkie moje wypowiedzi to zorientujesz sie o co mi
                  chodzilo i jak to sie nazywa.
                  To wszystko.
                  • twojabogini Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 14:06
                    Nie czytałam wszystkich twoich wypowiedzi, tylko tą pod moim
                    postem, - na zaznaczenie ironii istnieją specjalne sposoby, które w
                    sposób zrozumiały dla szerszej publiki tworzą odpowiedni kontekst.
                    • nutka07 Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 18:31
                      Tak tylko dodam ;), ze nie podpielam sie pod Ciebie.
        • twojabogini Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 12:28
          grassant napisał:

          > czego ostatecznie nie znieśli? rozstępów, czy/i charakteru?

          A przyszło ci do głowy, że to ja nie zniosłam?

          Moze zabrzmi głupio - ale ja czekałam na miłość mojego zycia - i
          znalazłam, jest teraz moim mężem, który kocha mnie z wadami,
          trudnymi charakterem. Od pięciu lat moje rozstępy nie są widoczne,
          ale być może niedlugo dorobię się nowych - przy ciąży. Pięć czy
          sześć szram na brzuszku naprawdę nie wpływa na jakość seksu. Ani na
          wizualną atrakcyjnośc kobiety. Ani mężczyny - bo chłopy rozstępy tez
          mają.
          Chyba, że chodzi o onanizm w którym rolę głównego bodźca erotycznego
          gra strona wizualna, wtedy i owszem rozstępy przeszkadzają, podobnie
          jak małe peniski. I dlatego obrabia się je w programach graficznych.
          Jak ktoś się przyzwyczai do wizualnych bodźców seksualnych - no to
          faktycznie ma problem z erekcją gdy kobieta przytyje, będzie za mało
          opalona, nie ogoli włosków czy co tam jeszcze.

      • miscellaneousss Re: Rozstępy a faceci. 19.12.09, 19:19
        twojabogini jestes boginia :)
        mialabys ochote pogadac prywatnie?
        czy w zwiazku z dzieciatkiem- brak czasu :D
        pozdrawiam.
        rozstępiara.
    • blue.laufer Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 13:20
      nie przejmuj się. odsetek facetów wiedzących, co to estetyka jest
      podobny do tegoż u kobiet.
    • zosia_sa_mosia Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 13:40
      Nie bój żaby. Zapewniam, że jeśli jesteś zadbana, to facet nawet nie zauważy
      rozstępów.
      Rozstępy to nie jakieś monstrum, żeby wzbudzało obrzydzenie czy straszyło.
      • blue.laufer Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 14:26
        zosia_sa_mosia napisała:

        > Nie bój żaby. Zapewniam, że jeśli jesteś zadbana, to facet nawet
        nie zauważy rozstępów.

        "zadbana z rozstępami" pozna... haha
        • ziereal Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 14:58
          dzizus..

          czy niektórzy tutaj naprawdę nie rozumieją, że rozstępy to nie wynik zaniedbania?..

          niektóre baby, które tyją i 50kg nie mają ani rozstępów, ani cellulitu, a sa i
          szczupłe, które w okresie dojrzewania, gdy wzrostu przybywa, "dostają" w
          prezencie rozstępy. I nic się nei da z tym zrobić.

          mędrcy od siedmiu boleści.
        • aneta-skarpeta Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 16:06
          blue.laufer napisał:

          > zosia_sa_mosia napisała:
          >
          > > Nie bój żaby. Zapewniam, że jeśli jesteś zadbana, to facet nawet
          > nie zauważy rozstępów.
          >
          > "zadbana z rozstępami" pozna... haha


          tak samo jak " zadbana z blizna po wycietym wyrostku, albo po
          operacji serca"

          też takie zabawne?

          :>
          • twojabogini Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 16:14
            Zadbany mężczyzna z poczatkową uroczą łysinką i seksownym
            brzuszkiem, z uroczymi krostkami na d..., lubiacy piwko i pół dnia
            spędzajacy w sieci pozna pania, broń boże aby miała krzywe zęby,
            rozdwajające się końcówki włosów, rozstępy albo polamane paznokcie,
            cera wymagana idealna, bez krostek i znamion - dobrze obrobiona w
            photoshopie.
    • delayla Re: Rozstępy a faceci. 16.12.09, 16:22
      o rany...
      brak mi słów na takie PROBLEMY ŻYCIOWE! Tez bym takie chciała!
      XXI zrobił kisiel z mózgów młodzieży........
      • miscellaneousss Re: Rozstępy a faceci. 20.12.09, 14:06
        sa rozne problemy , rozne posty, rozne tematy, akurat w tym poscie
        poruszam ten , czy to cos zlego? nie namawiam Cie do czytania tego
        jezeli nei masz ochoty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka