Dodaj do ulubionych

Stare panny i kawalerowie.

22.12.09, 16:08
Dlaczego jeśli jest się starą panną lub kawalerem uważa się go za
kogoś dziwnego, felernego i godnego politowania?
Mam wrażenie, że osoby zdradzające swoich partnerów są lepiej
postrzegane niż osoby samotne w pewnym wieku, są mniej piętnowane i
nie mówi się o nich z taką pogardą.
Jestem starą panną, pracuje, zarabiam, płace podatki, nikogo nie
krzywdze, nie jestem zdziwaczała i nie mam kota.
Nie marzyłam o tym by być starą panną, tak się życie potoczyło, nie
jestem z tego powodu szczęśliwa.
Przecież nikt na tym nie cierpi, poza mną, więc czemu wszyscy tak
się czepiają osób samotnych?






Obserwuj wątek
    • nudzimisie_strasznie Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 16:14
      To co ja mam powiedzieć.Nie tylko, że jestem zdziwaczała to jeszcze MAM kota!!!!
      Czasem też kogoś skrzywdzę.
      • yoko0202 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 16:19
        u mnie jeszcze gorzej, nie dość że stara panna, z kotem, to jeszcze z
        dzieckiem... normalnie jesionka i do piachu

        ale w ogóle to kto się ciebie czepia? (poza forum, bo tu to normalne:)
        • katikati3 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 16:22
          jak z dzieckiem to nie panna;-). Nie żebym się czepiała;-).
          • teletoobis Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 16:52
            ? a to co za konstrukcja myslowa?
            • katikati3 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:08
              tzn. że za "stare panny" pojmuje się kobiety bez mężów i bez dzieci:-
              )
              • teletoobis Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:10
                a jak maja dziecka, to sa starymi pannami z dzieckiem, czy tylko
                pannami z dzieckiem? :)
                • katikati3 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:16
                  no raczej to drugie:-). Ale o tym było wyżej:-). A jak ktoś nie
                  rozumie tego co czyta to jest... Dobra, święta idą, daruję sobie
                  złośliwości. Aha, ale zapomniałam, że Ty święta masz w d..ie:-) (sam
                  to napisełeś)
                  • teletoobis Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:25
                    swieta i zlosliwosci mam w dupie. Tym bardziej jesli silacy sie na
                    zlosliwosci musi je tlumaczyc, bo tak sa zagmatwane...
                  • madzia2718 Re: Stare panny i kawalerowie. 26.12.09, 22:35
                    a ja jestem rozwódka z dzieckiem :) też bardzo samotna :( choc mam lepiej bo mam syna , ale brak mi bardzo kogoś kto kocha
                • yoko0202 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:18
                  ja to widzę tak, że panna z dzieckiem to ja byłam w wieku lat 20 - a 16 lat
                  później jestem zdecydowanie stara panna z dzieckiem (i z kotem, ortalion
                  słyszysz???:)
                  nie wiem jak to dalej stopniować - jeszcze starsza, bardzo stara, stara jak świat ?
                  • teletoobis Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:26
                    az boje sie myslec kim ja jestem.... siwym kawalerem z odzysku, z
                    kotem, corka i uganajacym sie za owieczkami po halach :)
                    • katikati3 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:35
                      ale czemu od razu siwym?:-)
                      • teletoobis Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 06:37
                        no dobra- szpakowatym. To kwestia genow i uzerania sie z kobietami
                        przez cale zycie :)
                        • snieta_krowa Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 15:20
                          teletoobis napisał:

                          > no dobra- szpakowatym. To kwestia genow i uzerania sie z kobietami
                          > przez cale zycie :)

                          za kobietami czy za owieczkami?:) bo sie pogubilam :)
                          • teletoobis Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 16:03
                            z powodu owieczek sie nie siwieje ;)
                        • senseiek Hubert Urbanski?? :) 27.12.09, 05:19
                          > no dobra- szpakowatym. To kwestia genow i uzerania sie z kobietami
                          > przez cale zycie :)

                          Hubert Urbanski?? :)
                          • teletoobis Re: Hubert Urbanski?? :) 27.12.09, 08:20
                            HU to pajac.... Blizej Daukszewicza :)
                    • green-chmurka Re: Stare panny i kawalerowie. 24.12.09, 14:38
                      teletoobis napisał:

                      > az boje sie myslec kim ja jestem.... siwym kawalerem z odzysku, z
                      > kotem, corka i uganajacym sie za owieczkami po halach :)
                      >
                      >
                      --------
                      A czemu ty gonisz te owieczki po halach, tak wlasnie myslalam z toba cos nie tak
                      jest:)))
                      • teletoobis Re: Stare panny i kawalerowie. 26.12.09, 12:59
                        no bo od wiosny do jesieni one na tych halach sie pasa. Same nie
                        potrafia :)
                    • martaka1only Re: Stare panny i kawalerowie. 26.12.09, 18:08
                      Pozdrowienia dla owieczek !! :))
                      • teletoobis Re: Stare panny i kawalerowie. 26.12.09, 21:26
                        sama pozdrow :)
    • laracroft82 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 16:20
      ani-a-35 napisała:

      > Dlaczego jeśli jest się starą panną lub kawalerem uważa się go za
      > kogoś dziwnego, felernego i godnego politowania?

      aaa od jakiego wieku ktos zasługuje na takie miano??? bo za bardzo nie wiem..a
      jezeli 35 w nicu to twoj wiek to chyba sama sie wpedzasz w jakas paranoje...
      • 1rape1 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 16:24
        Myślę ,ze nie powinnaś jej pocieszać ,okłamując ją.
        Powinna spojrzeć prawdzie w oczy,choćby ta prawda była brutalna.
        • teletoobis Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 16:53
          prawda jest taka, ze wlasnie w tym wieku jest najbardziej kobieca w
          odroznieniu od siusmajtek, majacyw we lbach dyskotekowa sieczke.
        • laracroft82 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:04
          1rape1 napisał:

          > Myślę ,ze nie powinnaś jej pocieszać ,okłamując ją.
          > Powinna spojrzeć prawdzie w oczy,choćby ta prawda była brutalna. \

          co ty chrzaniasz? jaka prawda, jaka brutalna?? przeciez to mloda kobieta, ktora
          spokojnie moze stanac na slubnym kobiercu...
          • 1rape1 Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 15:13
            laracroft82 napisała:

            > 1rape1 napisał:
            >
            > > Myślę ,ze nie powinnaś jej pocieszać ,okłamując ją.
            > > Powinna spojrzeć prawdzie w oczy,choćby ta prawda była brutalna. \
            >
            > co ty chrzaniasz? jaka prawda, jaka brutalna?? przeciez to mloda kobieta, ktora
            > spokojnie moze stanac na slubnym kobiercu...

            Gdyby kogoś znała,teraz,z parę lat :),to może,zdecydował by się na ślub ze
            starą kobietą.
            Przecież nikt sie nie zdecyduje brać ślubu od tak ,za miesiąc :),musi ją
            poznać,a to zajmie z parę latek :(
            Miała zapewne wielu facetów ,ma swoje nawyki i już nabyte fobie.
            Ona jest stracona,niestety :(
            • yournana Re: Stare panny i kawalerowie. 24.12.09, 14:28
              Ja jestem bardziej radykalna.
              Wszyscy, którzy po 30 roku życia nie mają partnera, dzieci powinni
              podlegać eutanazji.
      • ani-a-35 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 21:26
        Tak 35 to mój wiek.
        Może rzeczywiście wpadam w paranoje, ale niestety ludzie z mojego
        otoczenia kilka razy dali mi odczuć, że to dziwne nie mieć w tym
        wieku faceta i dziecka.
        Dodam, że nie mieszka w jakiejś małej mieścinie.
        • teletoobis Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 08:04
          Przestan sie przejmowac ludzmi i ich gadaniem. Zyj! Przed Toba
          najpiekniejsze lata zycia!

        • zielony.raj To chajtnięci przegrali życie, ty wręcz przeciwnie 26.12.09, 16:36
          No i co z tego, ze masz 35 lat i jestes panna?! Jestes wolna i możesz robić co
          chcesz i spotykać sie z kim chcesz. Tak ci śpieszno do kupek, zupek,
          uszkodzonego po porodach krocza i posiadania od lat tego samego zgreda
          siedzącego na kanapie i żłopiącego piwsko??? To oni ci powinni zazdrościć, a ty
          im współczuć, że żyją tak jak im rodzina, Kościół i środowisko nakazało. To oni
          przegrali życie, nie ty. Ty żyjesz jak chcesz.
          • ani-a-35 Re: To chajtnięci przegrali życie, ty wręcz przec 26.12.09, 17:03
            Tylko ja trochę tak się czuje, że przegrałam życie.
            Samotność jest fajna na chwilę i tylko wtedy kiedy człowiek wie, że
            może ją zmienić.
            Kobieta ma niestety ograniczony czas i jeśli do pewnego momentu nie
            urodzi dziecka to nie będzie go mieć nigdy.
            A przeżyć całe życie w samotności to naprawdę nic fajnego,
            przjaciele, znajomi nigdy nie zastąpią męża, dziecka.
          • 737ng Re: To chajtnięci przegrali życie, ty wręcz przec 26.12.09, 22:59
            zielony.raj, ty o tem kroczu i zgredzie na kanapie z wlasnego doswiadczenia
            czerpiesz madrosci, czy cos ci w zyciu nie wyszlo i sie pocieszasz?

            a kobieta 35 lat to sama radosc dla faceta ktory wie co dobre, wiec autorka
            wontku powinna przestac sie zamartwiac i rozejrzec za odpowiednim samcem :)

            k.
    • katikati3 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 16:21
      Przykro mi z tego powodu, ale może jeszcze nic straconego? Chyba nie
      masz setki na karku;-). Wiem, "nadzieja matką głupich", ale "nigdy
      nie mów nigdy".
      • zgryzliwyzenek KAsia? 26.12.09, 21:57
        Kasia K3 to Ty?

        Poznaje tyl ale ..

        P.
    • gazetowy.mail Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 16:29
      Stara panna to charakter.
      W jaki sposób wszyscy się Ciebie czepiają? Podchodzą i mówią "
      o,stara panna " ? To mów do nich rozwodniku, panno z dzieckiem,
      żyjący w konkubinacie
    • teletoobis Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 16:50
      Nie przejmuj sie, kawalerowie z odzysku tez nie maja sie dobrze :)
      Ale czy to powod, by sie zalamywac i widziec negatywy? I po cholere
      mi przejmowac sie tym, jak jestem postrzegany. zazwyczaj ci, ktorzy
      takie spostrzezenia maja, u siebie w domu siedza na minie, by nie
      rzec na gownie- dlatego wola zajmowac sie sytuacja innych
    • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 16:51
      ani-a-35 napisała:

      > Dlaczego jeśli jest się starą panną lub kawalerem uważa się go za
      > kogoś dziwnego, felernego i godnego politowania?
      > Mam wrażenie, że osoby zdradzające swoich partnerów są lepiej
      > postrzegane niż osoby samotne w pewnym wieku, są mniej piętnowane i
      > nie mówi się o nich z taką pogardą.
      > Jestem starą panną, pracuje, zarabiam, płace podatki, nikogo nie
      > krzywdze, nie jestem zdziwaczała i nie mam kota.
      > Nie marzyłam o tym by być starą panną, tak się życie potoczyło, nie
      > jestem z tego powodu szczęśliwa.
      > Przecież nikt na tym nie cierpi, poza mną, więc czemu wszyscy tak
      > się czepiają osób samotnych?
      >
      ---------------------------------

      Bo przez Polaków przemawia swoiste i jakże swojskie schadefreude z nutką zazdrości. Cieszą się z Twojego nieszczęścia - no bo musisz być nieszczęśliwa - i jednocześnie Ci zazdroszczą, że nie masz ich problemów, bo oni wcale szczęśliwi być przecież nie muszą.
      Podobnie Polacy się radują, gdy krowa sąsiadowi mleka nie daje, samochód sąsiad rozbij albo się spali.
      Natury polskiej nacji już nie zmienisz.


      P.S. To kardynalny błąd być samotnym i nie posiadać kota.
      Psujesz mi statystykę.
      • katikati3 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:11
        ale jesteś dosadny:-). I tak przed świętami. A gdzie choćby cień
        optymizmu, że w każdym drzemie trochę człowieczeństwa...
      • mesz Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:12
        Ja mam 30 lat i jestem panną i ponad 2 lata temu sprezentowano mi
        kota i go uwielbiam - wszystkich innych nie znoszę - i często
        słyszę,że jestem stuknięta i żyję w swoim świecie (powieściowym
        zazwyczaj;-), a najczęsciej słyszę to od mojego faceta,który
        codziennie mówi mi,że jestem psychiczna a z 3-4 razy w miesiącu, ze
        jestem nienormalną starą panną. Moja mama też kilka razy już mi
        wspomniała,że mam zachowania starej panny zdziwaczałej. A przejmuję
        się tym wszystkim jak zeszłorocznym śniegiem:-) Lepiej zajmij się
        czymś fajnym,zamiast rozmyślać,dlaczego ludzie tak mówią...np.idź na
        basen albo pobiegać :-)
      • ziereal Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:13
        wiedziałam, że Cię w tym wątku spotkam.

        powinieneś sobie dodać jakieś słowa klucze w sygnaturce, np :

        kot, lód, połyk, stare panny, nieszczęśliwe mężatki, rozlewisko.

        Aaa..odnośnie tematu, po prostu tak jest w naszym pięknym kraju, że nie ważne
        co osiągnąłeś, co wiesz, co sobą reprezentujesz - jesteś nikim jeśli nie masz
        rodziny, najlepiej trójki dzieci, i męża, nieważne jakiego, byle był.

        Ja sama mam znajomych,m którzy przy każdym spotkaniu jedyne o co pytają to
        "kiedy ślub".
        :)
        • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:22
          ziereal napisała:

          > wiedziałam, że Cię w tym wątku spotkam.
          >
          > powinieneś sobie dodać jakieś słowa klucze w sygnaturce, np :
          >
          > kot, lód, połyk, stare panny, nieszczęśliwe mężatki, rozlewisko.

          > Aaa..odnośnie tematu, po prostu tak jest w naszym pięknym kraju, że nie ważne
          > co osiągnąłeś, co wiesz, co sobą reprezentujesz - jesteś nikim jeśli nie masz
          > rodziny, najlepiej trójki dzieci, i męża, nieważne jakiego, byle był.
          >
          > Ja sama mam znajomych,m którzy przy każdym spotkaniu jedyne o co pytają to
          > "kiedy ślub".
          > :)
          >
          --------------------------------------------

          Ooo ! Moja sympatia ! Witaj ! https://www.e-gify.strefa.pl/gify/milosc/milosc44.gif

          Pomyślę nad zmianą sygnaturki, ale obawiam się, że wszystkie tematy się nie mieszczą.

          A co to meritum to zauważ, że w mało którym kraju szanse na prezydenturę ma osoba samotna. Nie tylko w naszym pięknym kraju.
          • kitek_maly Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:28

            > Pomyślę nad zmianą sygnaturki, ale obawiam się, że wszystkie tematy się nie mie
            > szczą.


            LOL :D
            Przecież Ty jesteś takim prostakiem, że w jednej linijce da się zmieścić to co
            masz do powiedzenia.
            • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:39
              kitek_maly napisała:

              > LOL :D
              > Przecież Ty jesteś takim prostakiem, że w jednej linijce da się zmieścić to co masz do powiedzenia.
              >
              ---------------------------

              Czyżby zabrakło Tobie argumentów?
          • mahadeva Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:33
            tak wlasnie o tym myslalam - nie da sie byc prezesem bez meza :) lub
            chocby konkubina :)
      • yoko0202 poprawię ci statystyki 22.12.09, 17:21
        obecnie mam kotkę, poprzednio były 3 koty (po kolei co prawda, nie jednocześnie,
        no ale zawsze...)

        z tym, że kurde psa mam jeszcze, nie wiem czy to pasuje do wizerunku
        :)
        • tow.ortalion Re: poprawię ci statystyki 22.12.09, 17:25
          yoko0202 napisała:

          > obecnie mam kotkę, poprzednio były 3 koty (po kolei co prawda, nie jednocześnie
          > ,
          > no ale zawsze...)
          >
          > z tym, że kurde psa mam jeszcze, nie wiem czy to pasuje do wizerunku
          > :)
          ------------------------

          Gratuluję! Kot to trafny wybór.
          Odnośnie psa się nie wypowiem, bo to nie moja specjalność.
      • kitek_maly Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:27

        > Natury polskiej nacji już nie zmienisz.

        No właśnie i Ty swojej też nie. Jesteś dokładnie takim 'prawdziwym Polakiem' o
        jakich piszesz.
        • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:41
          kitek_maly napisała:

          > No właśnie i Ty swojej też nie. Jesteś dokładnie takim 'prawdziwym Polakiem' o jakich piszesz.
          >

          ---------------------

          W którym miejscu cieszyłem się z cudzego nieszczęścia?
          Konkretnie!
    • tow.ortalion Jedyna rad na szczęście w tym przypadku. 22.12.09, 17:12

      https://www.e-gify.strefa.pl/gify/postacie/dzieci/dzieci35.gif
      • katikati3 Re: Jedyna rad na szczęście w tym przypadku. 22.12.09, 17:18
        I jeszcze jest szansa,że Kiciuś czy inny Burek przemówi w Wigilię
        ludzkim głosem:-)
    • puma_z_gminy_biala Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:20
      W necie przesiaduje wielu ludzi, którzy wyładowują swoja złość na
      kim popadnie, a zwłaszcza na osobach w gorszej od ich sytuacji
      życiowej, bo jak wiadomo, najłatwiej sie bije słabszego, a samotna
      kobieta pozostaje w jednej z najsłabszych pozycji społecznych, niżej
      jest juz tylko dziecko. Ci ludzie mogą się w ten sposób
      dowartościować i pójść spac z poczuciem że odegrali się na kimś za
      swoje nędzne i często na własne życzenie zmarnowane życie. Poza
      siecią jest raczej normalnie, jestem w identycznym położeniu co Ty i
      nikt sie mnie nie czepia, przeważnie wzbudzam sympatię, szczególnie
      w kontakcie wizualnym. Za nic w świecie nie zmieniłabym tego stanu
      rzeczy na mniej korzystny dla mnie, nie związałabym sie z facetem z
      którym byłabym mniej szczęśliwa niz obecnie, tylko po to żeby się
      pozbyć piętna singlostwa czy staropanieństwa jak je zwał tak je zwał
      i mam głęboko gdzieś co być może mówią o mnie ci którzy mało o mnie
      wiedzą. Niech się ugryzą we własny zadek.
      • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:27
        A kota masz?
        • puma_z_gminy_biala Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:28
          A co cie to obchodzi?
          • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:36
            puma_z_gminy_biala napisała:

            > A co cie to obchodzi?

            --------------------------

            Potrzebuję do ankiety związanej z pracą licencjacką na Wyższej Szkole Gotowania
            na Gazie i Prądzie.
            • puma_z_gminy_biala Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:40
              Będziesz musiał się obejść bez mojego przykładu.
        • kitek_maly Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:30

          Łał, jaka elokwentna wypowiedź.
          • puma_z_gminy_biala Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:36
            Która?
            Nie zawsze mam czas sie tak obszernie wypowiadac i ochote tyle
            powiedziec o sobie. Niezmiennie podziwiam tych którzy pisują tu od
            rana do wieczora.
            • kitek_maly Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:40

              Pisałam do towarzysza latarnika, który (sądząc po wypowiedziach) uważa, że
              dokonał wielkiego sukcesu nauczywszy się w wieku dziecięcym odmieniać słowo
              'kot' przez przypadki. :)
              • puma_z_gminy_biala Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:48
                kitek_maly napisała:

                >
                > Pisałam do towarzysza latarnika, który (sądząc po wypowiedziach)
                uważa, że
                > dokonał wielkiego sukcesu nauczywszy się w wieku dziecięcym
                odmieniać słowo
                > 'kot' przez przypadki. :)


                :DDD
                Typowałabym innego osobnika ale juz nie rozwijam tematu bo
                planowałam jeszcze dzisiaj piec, gotować i stroic choinkę a tu
                zapowiada się chryja.
              • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:55
                kitek_maly napisała:

                >
                > Pisałam do towarzysza latarnika, który (sądząc po wypowiedziach) uważa, że dokonał wielkiego sukcesu nauczywszy się w wieku dziecięcym odmieniać słowo 'kot' przez przypadki. :)
                >
                ------------------------

                Nie wiem o co chodzi z tą latarnią, ale zauważyłem, że nerwy Ci ostatnio puszczają.
                Z Tobą o kocie pogadam dopiero za niecałe 4 lata, więc nie denerwuj się tak. Do tego czasu może uda się Tobie wreszcie męża znaleźć.
                Nie ja jestem temu winien, że nieuchronnie zbliżasz się do granicy wieku, w którym kota bezwzględnie należy posiadać.

                Myślę, że w Trójmieście jakiś dachowiec się znajdzie, skoro nie ma tam wolnych facetów.
            • senseiek Powinnas im raczej wspolczuc.. ;) 27.12.09, 05:36

              > Która?
              > Nie zawsze mam czas sie tak obszernie wypowiadac i ochote tyle
              > powiedziec o sobie. Niezmiennie podziwiam tych którzy pisują tu od
              > rana do wieczora.

              Bo nie maja nic innego do roboty w zyciu.. Powinnas im raczej wspolczuc.. ;)
              To inna odmiana kurnikowych graczy, do ktorych nie da sie zagadac na gg/skype, bo i tak odpowiedz bedzie ta sama "nie przeszkadzaj! gram!" ;)
      • kirkunia Re: Stare panny i kawalerowie. 24.12.09, 00:24
        No żesaz ty! Samotna kobieta na dole hierarchii społeczne??? Znaczy
        żule, szambonurki, i inne smietnikowce są wyżej???

        Że o innych "niepełnosprawnosciach" społecznych nie wspomnę? Mam
        nadzieję że to jakaś ironia?>??
        • skrzydlate Re: Stare panny i kawalerowie. 27.12.09, 11:51
          cześć

          serio, samotne mają przej...ane,
          rozwinę temat: zwłaszcza samotne z dzieckiem, zwłaszcza ładne samotne z dzieckiem, powiem więcej - ładne i uśmiechnięte samotne z dwójką dzieci ;-) ostracyzm towarzyski, wściekle zazdrosne o mężów koleżanki, durne propozycje w pracy, uciekający jak strusie faceci (dwójka dzieci to nie przelewki), rodzina która przestaje słyszeć co do nich mówisz, nie tylko głuchnie ale i ślepnie.... przerabiałam,

          jeśli sobie wyobrazić te nieszczęsną drabinę to te maleństwa kucają na dole... jak były pikietki zw sprawie funduszu alimentacyjnego, który ciachnęli kiedyś - żadna samotna z moich znajomych nie mogla pójść, bo one są tak zawalone robotą jak niewolnicy....

          teraz mi to wisi, właściwie zawsze wisiało, przejmować się głąbami?! życia szkoda
    • mahadeva Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:26
      nie zauwazylam, zeby ktos sie czepial szczesliwych starych panien!
      moze ta presja pochodzi z wewnatrz Ciebie? moze sama czujesz, ze
      powazny zwiazek to najciekawsze wyzwanie w zyciu czlowieka? i moze
      dlatego do tego dazymy? poza tym - ja mialam fajna milosc z bylym,
      wiec znow tego chce - byle facet byl odpowiedni. dlatego chyba
      wybacze Misiowi, wreszcie sie odezwal, pewnie jednak swieta spedzimy
      razem, moge najwyzej pracowac nad malymi poprawkami... dla mnie
      naprawde zwiazek jest najwazniejszy i jestem gotowa duzo poswiecic...
    • samentu Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 17:30
      > Przecież nikt na tym nie cierpi, poza mną, więc czemu wszyscy tak
      > się czepiają osób samotnych?


      nie wszyscy
      tylko niektórzy sparowani
      podejrzewam, że ci których sparowanie z różnych powodów szczęścia nie przyniosło
      i szukaja teraz potwierdzenia sensu swojej decyzji, która podświadomie uważają
      za błędną
      w końcu tysiące lemingów nie moga sie mylić, prawda:)
    • madunia0 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 18:53
      Jestem starą panną i myślę, że jestem jakaś wybrakowana, bo skoro
      nikt mnie nie chce to widocznie taka muszę być.
      • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 22:16
        madunia0 napisała:

        > Jestem starą panną i myślę, że jestem jakaś wybrakowana, bo skoro
        > nikt mnie nie chce to widocznie taka muszę być.

        -----------------------------

        E.. tam ""nikt mnie nie che" - bzdury.
        Wyjdź do ludzi. Puby, kursy, ostratecznie internet.
        W swoim zamkniętym środowisku już wiesz, że nikogo nie znajdziesz.

        Życzę Ci chłopa w przyszłym roku, jeśli uważasz, że to takie szczęście.

        P.S. A kota masz?
        • madunia0 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 23:40
          Dzięki za życzenia, niech i Twoje marzenia się spełnią.
          Kota nie mam.
          Rady postaram się zastosować.
      • sapalka1 Re: Stare panny i kawalerowie. 26.12.09, 14:15
        Ale skąd możesz wiedzieć, że Cię nie chce/nie chciał? Może był/jest ktoś kto
        chciałby Cię bliżej poznać, być z Tobą. A może pojawi się za 10 miesięcy, może
        za 2 lata, a może za 10 dni. Nie wszyscy zakochują się i są ze sobą od np. 25
        roku zycia (wiek przykładowy). Jedni zakochują się ( i kochają się do śmierci) w
        wieku 14-lat, a inni po 40 lub 60. Ważna jest prawdziwa miłość, a nie jej
        namiastka i nie wiek ( czyt. za stara/za mloda na miłość). Trochę optymizmu i
        pomyśl o sobie dobrze.
    • hermina25 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 22:25
      hahah,nie dość,że jestem starą panna ,to jeszcze chcę nią być :)
      koty już mam,wredna jestem od urodzenia,zdziwaczała od kiedy się pamiętam....a
      jeśli ktoś uważa ,że jestem nieszczęśliwa-to roześmieje mu się w twarz i
      odpowiem,że na jego marny żywot i tak bym się nie zamieniła,bo mój najlepszy
      jest i tak jaki chce :)
      • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 22:42
        Myślę, że Twoje specyficzne podejście do związków męsko-damskich ukształtowało Twoje dzieciństwo i Twoje relacje z ojcem w tym okresie.

        Cieszę się, że lubisz koty.
        • hermina25 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 22:55
          masz świętą racje :] ale zaprawdę powiadam Ci,że nie jest mi z tym źle :)
          a koty uwielbiam,zaraz kładę się spać...tyle,że moje dwa potworki już zajęły
          poduchę,ale mogę spać bez...za to całonocne rozkoszne mruczenie i dogrzewanie
          moich na wskroś zmarzniętych członków :)
          branoc!
          • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 23:00
            hermina25 napisała:

            > masz świętą racje :] ale zaprawdę powiadam Ci,że nie jest mi z tym źle :)

            --------------------

            Ależ ja Tobie wierzę i cieszę się, że lubisz koty.
            Martwi mnie tylko, że w każdym mężczyźnie widzisz swojego ojca i traktujesz ich niesprawiedliwie. A przecież nie każdy mężczyzna ma podobny charakter.
            • hermina25 Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 19:20
              tow.ortalion napisał:
              > Ależ ja Tobie wierzę i cieszę się, że lubisz koty.
              > Martwi mnie tylko, że w każdym mężczyźnie widzisz swojego ojca i traktujesz ich
              > niesprawiedliwie. A przecież nie każdy mężczyzna ma podobny charakter.
              >
              są dwie strony medalu....z jednej strony świadomie mam bardzo nieufne podejście
              do facetów,z drugiej strony nieświadomie wybieram na ogół tzw chłodnych typów z
              problemami...i wszystko o kant dupy rozbić,bo nawet jeśli chciałabym zaufać ,to
              nijak nie mam jak ,bo zdaję sobie sprawę z tego jakim człowiekiem jest facet z
              którym obecnie się spotykam...dlatego już ja wolę w przyszłości staropanieństwo
              i koty moje kochane :)
              • mruff Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 19:26
                Będąc samej zauważyłam spory rozwój siebie samej :) W związkach nie
                było to możliwe aż w takim stopniu.

                Poza tym infantylne jest stwierdzenie,że podstawowym warunkiem bycia
                szczęśliwym jest chłop i dzieci.
                • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 22:10
                  mruff napisała:

                  > Poza tym infantylne jest stwierdzenie,że podstawowym warunkiem bycia szczęśliwym jest chłop i dzieci.

                  ----------------------

                  Zgadzam się w 100 procentach!
                  Podstawowym warunkiem bycia szczęśliwym jest KOT !
                  • wen_yinlu Re: Stare panny i kawalerowie. 26.12.09, 13:08
                    Ja bym stawiała na przyjaciół - mogą być pod postacią męża albo kota, miłość
                    jest mocno przereklamowana :) A już stawianie związku z facetem ponad wszystko
                    inne w życiu to koszmarna głupota, z której się z czasem na szczęście wyrasta.
                    Czasem fajnie mieć kogoś, czasem fajnie nikogo nie mieć, czasem fajnie mieć
                    kogoś, ale nie codziennie... Każda strona medalu ma swoje plusy i minusy, a
                    ludzie wiadomo - gadali zawsze i gadać będą... jeśli to boli, czas nauczyć się
                    tak zwanej Celnej Riposty :)
    • wzr1 Re: Stare panny i kawalerowie. 22.12.09, 22:57
      ani-a-35 napisała:

      > Nie marzyłam o tym by być starą panną, tak się życie potoczyło,
      nie
      > jestem z tego powodu szczęśliwa.
      > Przecież nikt na tym nie cierpi, poza mną,

      To zmnień to, nie czekaj na księcia z bajki
      Może to ucieczka od wyzwań życia rodzinnego jest powodem że
      otaoczenie cię tak traktuje
    • pijawka_lekarska Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 14:52
      Zazdroszczą ci i tyle :P

      Fajnie być starą panną, z kotem czy bez :)
    • 0ffka Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 16:10
      Ten sposób myślenia cechuje prostych ludzi z niskim pochodzeniem społecznym.
      Nie zrobisz z chama pana, więc po co zwracasz uwagę co mówi prosty lud oderwany
      od pługa, którym rządzą zwierzęce instynkty mówiące, że najważniejszy jest rozpłód?
      • tow.ortalion Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 19:45
        0ffka napisała:

        > Ten sposób myślenia cechuje prostych ludzi z niskim pochodzeniem społecznym.
        > Nie zrobisz z chama pana, więc po co zwracasz uwagę co mówi prosty lud oderwany od pługa, którym rządzą zwierzęce instynkty mówiące, że najważniejszy jest rozpłód?

        -----------------------

        Jaka szkoda, że Twój ojciec oderwał się od pługa.
        Byłoby jednej chamki z kotem mniej.


        P.S. Musi tam mocno piździć, w tym Kieleckiem, skoro do takich wniosków proste baby dochodzą.
    • lu_bella Re: Stare panny i kawalerowie. 23.12.09, 20:17
      Na szczęście nie każdy tak uważa :) Ja podziwiam ludzi, którzy potrafią być "sami" a nie pchają się w związki dla zasady, a potem męczą w nieudanym małżeństwie.

      Niestety są też kołtuny :( Ale na to to już wpływu nie mamy. jedyne wyjście - olać :D

      Sama byłam starą panną ;) Az pewnego razu trafił się taki, który mój 'trudny" charakter uważał za atut i tak się doczepił, że mnie w końcu przerobił na swoje kopyto ;) A potem to poszło szybciutko :)
      35 lat to nie koniec świata ;) Znam pary, które pobierały się przed sama 40 ....i mają dzieci , i dobrze żyją, i są szczęśliwi.

      Trzymaj się cieplutko i uwierz w swoje szczęście niezależnie jak by ono miało wyglądać :)

    • kirkunia Re: Stare panny i kawalerowie. 24.12.09, 00:17
      Przestańcie się czepiać tych biednych kotów! Każdy potrzebujący
      zwierzak powinien mieć dom :)
    • berta-live Re: Stare panny i kawalerowie. 24.12.09, 02:47
      Ale powiedzenie stara panna odnosi się do zodiakalnych panien a nie do stanu
      cywilnego. Tak wyczytałam w jakimś horoskopie. Podobno okrutnie dziwaczeją na
      stare lata. ;)
      • nanai11 To cecha charakteru. 24.12.09, 09:34
        Zdziwaczałe, wiecznie chorujące kobiety, faceci z nawykami nie do zniesienia.
        Nie mają pasji, nie maja hobby, uwazaja że cały swiat powinien kręcić sie w okół
        nich. To że jestes sama nic nie znaczy, ważne czy tego właśnie chciałaś i czy
        jest ci dobrze prawda?? Stara panna to niekoniecznie panna wszak. To pusta głowa.
        • tow.ortalion Re: To cecha charakteru. 24.12.09, 10:15
          nanai11 napisała:

          > Stara panna to niekoniecznie panna wszak. To pusta głowa.

          ----------------

          LoL!

          Prawdę rzeczesz. Przekonałem się o tym na tym forum kilka razy.

          Zegar dla starych panien

          https://s.blomedia.pl/gadzetomania.pl/35584/marriage_hunting_bra.jpg
    • tow.ortalion Instrukcja dla starych panien, 24.12.09, 10:24
      Stara, ale wciąż aktualna.
      Już tam za szkolenie nic nie wezmę.
    • krystkaoj Re: Stare panny i kawalerowie. 24.12.09, 13:42
      Musze powiedziec, że ja znam kilku starych kawalerów i szkoda mi
      ich, bo jakos los ich pokaral, że chlopaki nie mieli soba
      zainteresowania. A sa fajnymi facetami. Ale zycie nie je bajka!
    • vickydt Re: Stare panny i kawalerowie. 24.12.09, 21:26
      > Dlaczego jeśli jest się starą panną lub kawalerem uważa się go za
      > kogoś dziwnego, felernego i godnego politowania?

      a czemu nie zapytasz inaczej? Czemu ktos Ci zazdrosci swietego spokoju, odwagi,
      by żyć samej, w przeciwienstwie do nich, samotnych w zwiazkach??? Bo ludzie
      szczesliwi nie czepiaja sie innych, tylko ciesza sie swoim szczesciem.

      Przebrnelam dzis zyczenia od ojca "ulozenia sobie zycia'. Gdy mu powiedzialam z
      usmiechem 'ale ja mam ulozone zycie" (mam fajna prace, mieszkanie i inne
      konieczne utensylia, robie 2 studia, mam przyjaciol) to zrobil oczy w nadziei na
      niusy dotyczące zycia osobistego. A sam zyje z matka jak pies z kotem od 40 lat,
      nie wiadomo po co, bo żrą sie niemozebnie... I tacy ludzie mowia o ulozeniu
      sobie zycia, heh. Niech zaczną od siebie.


      Pozdrówki od imienniczki w tym samym wieku, tez panny (z odzysku)
    • ammaniuta Re: Stare panny i kawalerowie. 24.12.09, 22:36
      tow.ortalion napisał:

      > yoko0202 napisała:
      >
      > > obecnie mam kotkę, poprzednio były 3 koty (po kolei co prawda, nie jednoc
      > ześnie
      > > ,
      > > no ale zawsze...)
      > >
      > > z tym, że kurde psa mam jeszcze, nie wiem czy to pasuje do wizerunku
      > > :)
      > ------------------------
      >
      > Gratuluję! Kot to trafny wybór.
      > Odnośnie psa się nie wypowiem, bo to nie moja specjalność.
      >

      A jeśli ja zostane starą panną, to będę miała szczury, a nie koty. :D

      A tak poważnie. Wszystkich się czepiają (choć nie wszyscy). Nieważne, panna stara czy młoda, chuda czy gruba, jak ktoś jest prostak to się przyczepi, albo, jak tu już ktoś napisał - jest nieszczęśliwy z tym co ma.
    • polski_kibol Re: Stare panny i kawalerowie. 26.12.09, 12:14
      Nie spelniacie podstawowego zadania czlowieka, czyli prokreacji. Stad to sluszne
      potepienie.
    • daga_1 Re: Stare panny i kawalerowie. 26.12.09, 12:33
      A powinnaś, przynieść do domu wspaniałego kota i nie przejmować się gadaniem
      głupich ludzi. Kto powiedział, że kot to atrybut starych panien. Kot, to
      poprostu przyjaciel człowieka, który łagodzi samotność i nie tylko tych, którzy
      są sami.
      • czarna9610 Re: Stare panny i kawalerowie. 26.12.09, 12:52
        Pewnie jest w tym spora doza zazdrości. Ktoś ma lepiej niż większość, bez
        obowiązków, wolny człowiek. I to nie jest tak jak w bajce, pobrali się a potem
        żyli długo i szczęśliwie. Bo to różnie bywa i przeważnie więcej minusów niż plusów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka