tanger.soto
26.12.09, 12:30
Zainspiował mnie wątek koleżanki - bo ja też mam kłopot z facetem,
który poduszkę lubi chyba bardziej, niż mnie.
Po pierwsze - pracuję. On też.
Po drugie - jestem dość aktywna, on mniej - ok, ludzie maą różne
temperamenty.
Ale: święta polegają na tym, że on do późna w nocy siedzi przy
kompie, po czym śpi cały dzień. W zasadzie spędzamy je całkowicie
osobno - za chwilę prawdopodobnie wyjdę do kina sama, bo co mam
robić? Poczytałam, obejrzałam film. Mogę dalej czytać i czekać, aż
się książę obudzi, a jak już się obudzi to siądzie przy kompie.
Na początku znajomości ciągle był niewyspany i marudny - moim
zdaniem był to sposób na ominięcie rzeczywistości, chyba nie był
gotowy na związek.
Teraz też nie jest - minęło prawie dwa lata, to nasze wspólne
pierwsze święta, on je przesypia, ja klikam w komputer, oglądam
flmy. Wieczorem czytam coś w łóżku, on siedzi przed kompem do późna.
W drugim pokoju.