zniespodzianka
24.01.10, 23:05
Drogie kobity (i mężczyzny)
Mam dylemat. Przez przypadek spotkałam dawnego, dobrego kolegę oraz
byłego męża mojej koleżanki zarazem. Kolega wyznał mi, że mu się
zawsze bardzo podobałam i skoro się spotkaliśmy kiedy jesteśmy
wolni, to zamierza mnie podrywać. Kolega też mi się podobał, ale
pomyślałam o mojej koleżance – jego byłej żonie i wylałam mu na
głowę kubeł zimnej wody...
Po czym doszłam do wniosku, że jednak nadal mnie interesuje (ech,
kobiety). Próbowałam nieco ocieplić nasze schłodzone relacje, ale
jakoś bez powodzenia, bo kolega się nie odzywa…
Pytanie brzmi: poczekać, czy wysłać mu jakiś pozytywny sygnał, a
może iść na całość i skoro on mi się przyznał, ze mu się podobałam
też mu się przyznać?
Zaraz się pewnie dowiem, że mam 15 lat (potraktuję to jako
komplement), więc od razu uprzedzę, że jestem całkiem dorosła, a on
jeszcze bardziej (w każdym razie wcześniej się urodził...).