kaiteki
28.01.10, 16:06
Jestem mezatka od kilkunastu lat. Klapki zoczu spadly mi kilka lat
temu, ale nie moglam sie rozwiesc. Dziecko przywiazane do meza
bardzo plakalo. Nie kocham i nie uprawiam seksu od kilku lat.
Szczerze powiedzialam mezowi. CHyba nie wierzy, stara sie byc
lepszy. Tak mam, ze jak kocham to bezgranicznie, a jak mnie zrani
to juz nic, koniec. Nie tylko, ze brak uczucia. Pasowac do siebie
tez nie pasujemy, inne hobby, inny sposob widzenia swiata. To ja
sie zmienilam. Planuje rozwiesz sie za dziesiec lat jak juz dziecko
pojdzie na studia. Mysle, ze maz tez mnie nie kocha, chce sie tylko
bzykac. Chce zaczac zyc od nowa. Poradzcie!