Dodaj do ulubionych

Dobiła mnie Martyna Wojciechowska

30.01.10, 19:55
Wywiad w studio:

- Nie boisz się starości? Co będziesz robić, kiedy przyjdzie do ciebie starość?

- No, starość to chyba już do mnie przyszła! [kobieta urodzona 28.09.1974!]

- A kiedy przyjdzie taka prawdziwa starość? [jak rozumiem 70-80 lat]

- To samo!

Co ta pani ma zamiast mózgu?
Obserwuj wątek
    • izabellaz1 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 19:59
      maitresse.d.un.francais napisała:

      > Wywiad w studio:
      >
      > - Nie boisz się starości? Co będziesz robić, kiedy przyjdzie do ciebie starość?
      >
      > - No, starość to chyba już do mnie przyszła! [kobieta urodzona 28.09.1974!]
      >
      > - A kiedy przyjdzie taka prawdziwa starość? [jak rozumiem 70-80 lat]
      >
      > - To samo!
      >
      > Co ta pani ma zamiast mózgu?

      Koronę:DDDDDDDDDDDD
      • grassant Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:05
        izabellaz1 napisała:

        > > Co ta pani ma zamiast mózgu?
        >
        > Koronę:DDDDDDDDDDDD
        >
        ale nie macicę :-))
        • maitresse.d.un.francais Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:06
          grassant napisał:

          > izabellaz1 napisała:
          >
          > > > Co ta pani ma zamiast mózgu?
          > >
          > > Koronę:DDDDDDDDDDDD
          > >
          > ale nie macicę :-))

          Jedno i drugie na mózg się średnio nadaje.
    • zeberdee24 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:05
      No ja bym mógł co najwyżej wymienić te rzeczy oprócz mózgu :) ale pewnie byś się
      zbulwersowała:P
      • malwan Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:07
        wydźwięk tej rozmowy był inny.
        Zupełnie inaczej to brzmiało na wizji. Nie rób z niej idiotki.
        • maitresse.d.un.francais Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:15
          Skoro się mylę, to jaki był wydźwięk?
          • malwan Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:19
            wydźwięk był taki oto, że czuję, iż teraz nie może robić takich rzeczy i w taki
            sposób jak jeszcze kilka lat temu, bo ograniczają ją pewne względy obiektywne, i
            tak pojmuje, że to już "starość" przyszła.
            Trzeba było załączyć treść całej rozmowy, a nie fragment, który potwierdza twoja
            tezę, że jest głupia.
            • maitresse.d.un.francais Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:22
              malwan napisała:

              > wydźwięk był taki oto, że czuję, iż teraz nie może robić takich rzeczy i w taki
              > sposób jak jeszcze kilka lat temu, bo ograniczają ją pewne względy obiektywne,

              A jakich i w jaki?

              > i
              > tak pojmuje, że to już "starość" przyszła.

              To, że człowiek nie może robić tego co wcześniej, bo go ograniczają względy
              obiektywne, to nie jest starość.

              Siedmiolatek też nie może walić w pieluchę, a stary nie jest.
              • malwan Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:25
                w taki oto, że ma córkę.
                Takich, że wcześniej gnała i nic ją nie powstrzymywało przed planowaniem
                kolejnych podróży. Teraz już nie pędzie tak jak pierwej to bywało.

                Nie siej demagogii, twój tekst o domach starców to głupota i ograniczenie.
                • maitresse.d.un.francais Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:28
                  malwan napisała:

                  > w taki oto, że ma córkę.

                  Aha. Posiadanie córki = starość.

                  > Takich, że wcześniej gnała i nic ją nie powstrzymywało przed planowaniem
                  > kolejnych podróży. Teraz już nie pędzie tak jak pierwej to bywało.

                  Ależ dalej gania, a córkę w domu zostawia.
                  >
                  > Nie siej demagogii, twój tekst o domach starców to głupota i ograniczenie.

                  Oczywiście. Wszyscy będziemy zawsze piękni, młodzi i zdrowi. Palenie zabija,
                  więc niepalący będą również nieśmiertelni.
                  • malwan Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:31
                    czy ty jesteś aż taką idiotką, że nie rozumiesz, czy udajesz tylko?

                    Córka nie równa się starość, najpierw przeczytaj i wytęż mózg, bo po twoich
                    postach widać, że ani nie rozumiesz o czym ja piszę ani nie zakumałaś rozmowy, a
                    próbujesz jedynie swoją błyskotliwą tezę uprawdopodobnić.
                    • marguyu Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 21:26
                      malwan,
                      la maîtresse d'un français nie jest idiotka, tylko kims rozsadnym,
                      kto slusznie zauwazyl, ze w Polsce panuje choroba zwana jeunisme
                      . Inne kraj juz przerabialy te mode na mlodosc i szybko z niej
                      sie wyleczyly.
                      • funny_game Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:25
                        A to jest zupełnie inna sprawa. Mogę się tylko domyślać, że właśnie do tego piła
                        Martyna i to tak naprawdę obśmiała. To dobrze, że dyskutujemy o tej wypowiedzi,
                        nie zmarnowała się :)

                        Potwierdzam: la maîtresse d'un français nie jest idiotką, tylko kimś rozsądnym :)
                      • malwan Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:27
                        a ty jesteś kolejną, która nie zrozumiała i na dodatek wtrącasz swoje trzy
                        grosze zupełnie od czapy.
                      • rumak.hrabiny Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:50
                        znowu ta antypolska paranoja? kolejną chorobę polakom przypisujesz? zastanów się
                        - może to my, polacy jesteśmy w swej większości normalni a to ty jesteś chora
                        psychicznie? mieszkasz od ponad 20 lat za granicą i nadal wylewasz swe kompleksy
                        i smrodzisz na polskim forum? czy to normalne?
                        • marguyu Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:29
                          koniu szmaciarza,
                          nie dosc, ze nie na temat, to na dodatek glupio i z ostrymi objawami
                          duposcisku.
                          Daj sobie siana.
                          • rumak.hrabiny Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 12:24
                            znowu wyzwiska? wcale się nie dziwię - przecież to słownictwo typowe dla
                            zakompleksionej wieloletniej czyścicielki francuskich sedesów, pisuarów i bidetów.
              • joanna29 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 21:23
                > Siedmiolatek też nie może walić w pieluchę, a stary nie jest.

                Włanie,że jest za stary. To taki potoczny zwrot.
                Stary to nie tylko określenie na osobę dojrzałą wiekiem.
                POdałaś dobry przykład jednego ze znaczeń okreslenia "stary"
        • izabella9.0 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:15
          Może mowiac ze na starośc bedzie robic to samo miała na myśli ze
          bedzie podróżować a nie zdobywac szczyty zresztą po co po dwa razy
          zdobywac te same góry ..nowe nie urosną.

          Co w tym złego ze stary człowiek che podrózować ? Głupi polski tok
          myslenia ze na starośc to albo dom pomocy albo zbieranie na trumne z
          głodowej emerytury.

          Z tej rozmowy wiecej sobie dopowiedziałaś.
          • maitresse.d.un.francais Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:19

            >
            > Co w tym złego ze stary człowiek che podrózować ?

            Nic absolutnie.

            Na początek starości polecam pani Martynie wycieczkę po domach starców. Wiele
            osób na starość ledwie łazi, no ale to jej do głowy nie przyszło.
            • funny_game Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:28
              Moment...
              Ale co z tego, że starsi ludzie mają czasem pewne ograniczenia fizyczne?
              Może nie będzie mogła czegoś robić. Ona to powiedziała/napisała w sensie
              CHCENIA, a nie PEWNOŚCI, że będzie to robić (chyba)?
              • malwan Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:34
                i w sensie tych ograniczeń wspomniała o starości, to taka przenośnia była, ale
                każdy zrozumiał jak chciał.

                A niektórzy nie pojęli i uważają innych za idiotów na podstawie wyrwanego z
                kontekstu zdania.
                • funny_game Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:03
                  No dobra, spokojnie, napijmy się :)
            • izabella9.0 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 10:02
              A po co ma tam chodzić ? to jej wina ze ludzie tam przebywają ? to
              przez nia ledwo chodzą? nie kumam...


              ps: skąd wiesz ,że to jej do głowy nie przyszło <ooo >
    • ritsuko Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:15
      Coś w tym nie tak? Co Cię tak zbulwersowało w tym, bo dla mnie ta Pani ma mózg w pełni sprawny :)
    • wicehrabia.julian Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:19
      maitresse.d.un.francais napisała:

      > Co ta pani ma zamiast mózgu?

      nie rozumiem jak można się ekscytować takimi czy innymi wypowiedziami celebrytów
      • maitresse.d.un.francais Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:22

        > nie rozumiem jak można się ekscytować takimi czy innymi wypowiedziami celebrytó
        > w

        Zacytowano mi.
        • real_mayer Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:27
          czasem mam wrażenie że świetnie byś się dogadała z piękną i wyrafinowaną
          • maitresse.d.un.francais Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:28
            real_mayer napisała:

            > czasem mam wrażenie że świetnie byś się dogadała z piękną i wyrafinowaną

            nie znam
        • wicehrabia.julian Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:28
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Zacytowano mi.

          a co to za różnica, w głowie tropisz bajki z gazet
          • maitresse.d.un.francais Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:30

            > a co to za różnica

            że osobiście nie latam po pudelkach
            • wicehrabia.julian Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:37
              maitresse.d.un.francais napisała:

              >
              > > a co to za różnica
              >
              > że osobiście nie latam po pudelkach

              to po co wklejasz tu te bzdety, podobną wartość mają wypowiedzi Stachurskiego o
              odżywianiu się energia kosmosu

              musisz się strasznie nudzić
              • theramenes Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 20:56
                Poświęciłem się dla was: www.pudelek.pl/szukaj/Wojciechowska/
                • edek91 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 21:14
                  Ta Martynka to jest mega tragedia:)

                  zapomniała o kilku detalach wspomnieć ale co tam, np to że jak była 10 lat
                  młodsza to była kochanką najbogatszego Polaka, ktory na pocieszenie odpalił jej
                  tyle kasy, że nie musi już pracować

                  ze więcej jest LANSU wniej niż treści kobiety nie widzicie tego to ulepszona
                  wersja DODY:)
                  • marguyu Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 21:30
                    A ja, glupia, jezdze po swiecie za swoje.
                    A wystarczylo sie tylko zakrecic kolo jakiegos goscia z kasa!
                    • rumak.hrabiny Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:53
                      > A ja, glupia, jezdze po swiecie za swoje.
                      > A wystarczylo sie tylko zakrecic kolo jakiegos goscia z kasa!
                      >


                      zapomniałaś o drobnym szczególe. ten gość z kasą musiałby jeszcze być
                      niedowidzący i niedosłyszący
                      • marguyu Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:30
                        koniu szmaciarza,
                        jak wyzej czyli idz zlobie do zlobu i daj sobie siana.
                        • rumak.hrabiny Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 12:27
                          dlaczego miotasz wściekłe obelgi za prawdę? przecież wystarczy zajrzeć do
                          wizytówki i poczytać twoje posty, by stwierdzić, że mam rację
                  • zoofka Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 21:35
                    tak :) odpalił jej 10 lat temu tyle kasy, że nie musi już pracować :D
                    filantrop. Zapłacił jej za to, że z nim była. tak tak!

                    umarłam ze śmiechu

                    edek jaki ty ograniczony jesteś :D
                    • edek91 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:04
                      tak sobie tłumacz:)

                      jasne kasa się nie liczy koszt wyprawy na antarktyde to 500PLN
                      • funny_game Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:30
                        Nadszedł czas na Twoją opowieść, jak to do wszystkiego doszedłeś sam i kochasz
                        ludzi, absolutnie niczego im nie zazdrościsz, no skąd! :F
                        • edek91 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:18
                          oczywiście że sam doszedłem do wszystkiego i podziwiam ludzi którzy w pocie
                          czoła walczą o swoje, ale sorki Martynka to nie moja bajka


                          wcale jej nie zazdroszczę po prostu widzę to czego 90% ludzi nie chce nawet
                          zauważyć:)

                          jaki koń jest każdyw idzi
                          • rumak.hrabiny Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 12:44
                            ciekawa filozofia. czyżby kobieta, która zwiąże się z bogatym mężczyzną to zła
                            kobieta a ta która jest związana z jakimś ubogim obszczywęgłem, to dobra i
                            szlachetna? czy o to chodzi?
                      • malwan Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:32
                        kasa się liczy akurat w tym przypadku zdecydowanie.
                        Jej sprawa co z nią robi i od kogo i za co ją dostała.

                        Zapomniałeś dodać, ze nie tylko miała bogatego narzeczonego, ale również o tym,
                        że rodzice również zamożni.Może oni ją wspomogli?

                        Argumenty jak w przedszkolu.
                        Polactwo wylazło z ciebie w całej okazałości.
                        • rumak.hrabiny Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 21:46
                          Polactwo wylazło z ciebie w całej okazałości.

                          przepraszam, ale jakiej narodowości ty jesteś?
    • jedenpro.cent Szacun dla Martyny Wojciechowskiej 30.01.10, 21:54
      Mało kto pamięta, że pani Martyna w młodości poważnie chorowała, otarła się o śmierć.
      Teraz boryka się z astmą oskrzelową. Systematycznie bierze leki, w tym sterydowe. Mimo tego odnosi sukcesy, włazi na góry, jeździ jak wariatka i żyje w pełni tak jak lubi.

      Nie zazdrość jej.

      Starość zaczyna się w 6 tygodniu życia płodowego, bo wtedy zaczynają sie w tętnicach odkładać złogi cholesterolu. To już jest początek umierania.
    • funny_game Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:22
      Nie widzę mimiki, nie słyszę tembru głosu i nie czuje klimatu całej rozmowy, ale
      jestem na prawie 97% pewna, że odpowiedź na pytanie pierwsze mocno ironiczna była.
      Zaś na drugie jest świetna!
      Ja też chcę na starość MÓC robić to samo, co teraz (no, nie dosłownie
      teraz, bo teraz siedzę na forum, ale teraz, gdy jestem młoda).

      Ma zamiast mózgu mózg, dziwne :)
    • sabrilla Ale o co chodzi? 30.01.10, 22:44
      Bo to pytania były idiotyczne. A odpowiedzi wskazują na duże poczucie humoru.
    • deodyma Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:51
      no coz...
      jakie pytania, takie odpowiedzi.
      co do Wojciechowskiej, ma kobieta duze poczucie humoru:D
    • tytus_flawiusz Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 22:52
      maitresse.d.un.francais napisała:

      > Co ta pani ma zamiast mózgu?

      ta Pani ma dobry mózg, tyle że nastawiony na tani poklask motłochu.
      Ale doskonale orientuje się jak bardzo tanie zagrywki ten motłoch kocha.
      • sabrilla Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:00
        A to wnioski wyciągnięte z tego krótkiego dialogu, czy z całej kariery zawodowej
        pani Wojciechowskiej? Bo może się mylę, ale nie jest chyba pani Martyna niszową
        artystką, naukowcem itp. To co robi ma na celu zapewnienie rozrywki gawiedzi i z
        tego wywiązuje się chyba całkiem dobrze, przy okazji nie robiąc z siebie
        kompletnego świra jak nie przymierzając Dody i podobne. Akurat jej działalność
        jest dość ciekawa, jakoś nie słynie z rozwodów, kochanków i skandali.
        Czy ona ciagle jest naczelną National Geographics w Polsce?
        tytus_flawiusz napisał:

        > maitresse.d.un.francais napisała:
        >
        > > Co ta pani ma zamiast mózgu?
        >
        > ta Pani ma dobry mózg, tyle że nastawiony na tani poklask motłochu.
        > Ale doskonale orientuje się jak bardzo tanie zagrywki ten motłoch kocha.
        >
        >
        • gr.een Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:12
          Czasami podziwiam kobiety za wiedzę, pracę jaką wykonują.Jednak wspomniana
          kobieta nie nalezy do tego grona.
          Ja mam wrażenie,że ciągle gdzieś biegnie, dalej, wyżej , na koniec świata.
          Biegnie a może ucieka gdzieś dalej, wyżej , na koniec świata?
          ...
          Wole program Cejrowskiego
          • funny_game Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:21
            Oł :/
            Miałam Ci napisać, że mnie strasznie rozśmieszasz w wątku gdzieś obok, ale nie
            napiszę, bo lubisz Cejrowskiego, który każdym słowem lekceważy wszelkich
            tubylców, jakich spotyka :(

            Tak, Wojciechowska to nie Pawlikowska i nie Cejrowski (Pawlikowska wspomniana
            celowo - powinno ;))) być wiadome, dlaczego), tylko Wojciechowska.
            I, oczywiście można jej nie lubić, nie cenić, tak.
            Ale po co porównywać ją z jawnym ksenofobem, człowiekiem gardzącym ludźmi? Choć
            być może utalentowanym. Nie umiem tego dostrzec, bo jego wredota i pogarda to
            przesłaniają, tak samo, jak może zwyczajność, normalność i prostota Martyny.
            Zresztą ona nie jest geniuszem.
            • tytus_flawiusz Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:30
              >bo lubisz Cejrowskiego, który każdym słowem lekceważy wszelkich
              > tubylców, jakich spotyka :(

              czytając takie hasła, coraz bardziej utwierdzam się w wierzę w to, że
              rzeczywiście 80% ludzi nie rozumie prognozy pogody.

              > tak samo, jak może zwyczajność, normalność i prostota Martyny.

              a łyżka na to :-),
              • funny_game Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:36
                Naprawdę dostrzegam te cechy w wypowiedziach i zachowaniu Cejrowskiego.
                Uznaj mnie za głupią, proszę bardzo, skoro nie czujesz, że tak jest. Tak, to
                wystarczająca podstawa, bo Ty się na pewno nie mylisz :)
                • tytus_flawiusz Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 00:09
                  funny_game napisała:

                  > Naprawdę dostrzegam te cechy w wypowiedziach i zachowaniu Cejrowskiego.

                  a ja wręcz odwrotnie dostrzegam szacunek do tubylców, niekoniecznie do
                  biurwo-europejsczyków
                  • funny_game Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 00:17
                    Do biurwo-europejsczyków to on z kamerą wśród zwierząt nie jeździ :)
                    Ok, inaczej to widzimy, inaczej (niż ja) widzi to Gr.een. No czytam sobie Was i
                    nie rozumiem :)

                    A niegłupi temat na dokument stworzyłeś właśnie!
            • gr.een Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:53
              Po przeczytaniu tego postu aż boję się zapytać, który mój post cię rozśmieszył.
              Gdyby tubylcy odczuli w głosie, zachowaniu choć cień pogardy - pewnie dawno by
              go zjedli.
              Cejrowski pokazuje ich takimi jacy są, prostymi, biednymi ludźmi żyjącymi na
              pograniczu człowieczeństwa. Bez zbędnych achów i ochów.
              Pokazuje to co widzi i wie o zyciu tych ludzi.
              Jeżeli z kogoś kpi to z naszej przesadnie wyegzaltowanej cywilizacji.
              Dla nas są częścią tamtejszego krajobrazu.
              • funny_game Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 00:08
                gr.een napisał:

                > Po przeczytaniu tego postu aż boję się zapytać, który mój post cię rozśmieszył.

                Tak źle "zabrzmiałam"? :D
                A nie, nie bój się, bo szczerze mnie rozbawiłaś i nawet miałam napisać jakieś
                elokwentne hahahaha.


                > Gdyby tubylcy odczuli w głosie, zachowaniu choć cień pogardy - pewnie dawno by
                > go zjedli.
                > Cejrowski pokazuje ich takimi jacy są, prostymi, biednymi ludźmi żyjącymi na
                > pograniczu człowieczeństwa.

                Inni autorzy pokazują tych ludzi inaczej, nie stają np. na środku afrykańskiej
                wioski, w której jeden "przedsiębiorczy" pobiera (po naszemu) myto za przejazd i
                sobie po nim nie jadą do woli, korzystając z faktu, że swoisty biznesmen ich nie
                rozumie.

                Bez zbędnych achów i ochów.
                > Pokazuje to co widzi i wie o zyciu tych ludzi.
                > Jeżeli z kogoś kpi to z naszej przesadnie wyegzaltowanej cywilizacji.
                > Dla nas są częścią tamtejszego krajobrazu.

                Nie, ludzie to nie krajobraz i za jakich nas mówisz?

                Przepraszam, jeśli brzmię konfrontacyjnie. Nie mam takich intencji, tylko brak
                mi klasy.
        • tytus_flawiusz Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:31
          > A to wnioski wyciągnięte z tego krótkiego dialogu, czy z całej kariery zawodowe
          > j
          > pani Wojciechowskiej?

          z "kariery"

          > tego wywiązuje się chyba całkiem dobrze, przy okazji nie robiąc z siebie
          > kompletnego świra

          wolę świrów od megalomanów
          • sabrilla Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 30.01.10, 23:49
            Myślisz, ze jest megalomanką? Szczerze mówiąc trudno mi powiedzieć, bo nie mam w
            domu TV, czasem czytam w podróży kolorowe Gale i tym podobne. Wydawało mi się,
            ze ona nie "uszczęśliwia" wszystkiego co się rusza swoim życiem prywatnym, ale
            raczej jest osobą, z tych co to z motyką na słońce. A może i masz rację i w
            gruncie rzeczy co za różnica...
            Pozdrawiam

            tytus_flawiusz napisał:

            > > A to wnioski wyciągnięte z tego krótkiego dialogu, czy z całej kariery za
            > wodowe
            > > j
            > > pani Wojciechowskiej?
            >
            > z "kariery"
            >
            > > tego wywiązuje się chyba całkiem dobrze, przy okazji nie robiąc z siebie
            > > kompletnego świra
            >
            > wolę świrów od megalomanów
            >
            • jedenpro.cent fajna fryzura 30.01.10, 23:54
              https://www.znane-nago.freehost.pl/martyna-wojciechowska/martyna_wojciechowska_0024.jpg
              źródło we właściwościach
    • hotally Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 00:04
      Jakie pytanie taka odpowiedz...
    • berta-live Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 00:36
      Może wysokogórski klimat jej nie służy. Gdzieś czytałam, że kobiety żyjące
      wysoko w górach, np Peruwianki, wchodzą wcześniej w menopauzę. A Peru to pikuś w
      porównaniu z miejscami, gdzie Martyna ostatnio przebywała.
    • vandikia Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 02:40
      ta już jest stara niech bierze łopatę i zaczyna kopać
      ja nie mogę, ona ma naprawdę mega kompleksy, nie wiem tata jej mówił
      przez 20 lat od urodzenia, że chciał mieć syna czy co?

      dl amnie ona jest sztuczna, jest jakimś dziwnym tworem, małokobieca,
      niby ambitna ale bez pomocy stu tysięcy ludzi nie dałaby rady zdobyć
      tego wszystkiego czym się lansuje
      no jestem na nie, mimo że niektóre programy z nią oglądam chętnie,
      jej podróże sa ciekawe, reportaże też, chociaż już sam sposób
      zadawania pytań niekoniecznie, tak samo jak wstawki w programie z
      jej metamorfoz, jej przebieranek, jej 15minutowych tańców..
      egocentryzm na całego, żeby zobaczyć życie czy zwyczaje plemion
      indiańskich naprawdę nie potrzebuję oglądać przez 10 minut
      umalowanej farbą i przybranej w pióropusz martyny
      • minasz Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 09:26
        dl amnie ona jest sztuczna, jest jakimś dziwnym tworem, małokobieca,
        > niby ambitna

        małokobieca?????????? no moze- jak bycie kura domowa uwazaasz za bycie prawdziwa
        kobieta to faktycznie jest mało kobieca
        • izabellaz1 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 10:02
          minasz napisał:

          > dl amnie ona jest sztuczna, jest jakimś dziwnym tworem, małokobieca,
          > > niby ambitna
          >
          > małokobieca?????????? no moze- jak bycie kura domowa uwazaasz za bycie prawdziw
          > a
          > kobieta to faktycznie jest mało kobieca

          Nie chodzi o bycie niekobiecą.
          Po prostu niczym szczególnym się nie wyróżnia i nie łudź się, że nie ma
          znajomości i z samej swoje pasji i zdolności zwiedziła i zrobiła to co zrobiła.
          Jakby mi ktoś sponsorował wyprawy, to mogę co miesiąc przedzierać się przez
          bagna, albo wycierać nos słoniom.
          Nie mam nic do Niej, ale robienie z tego wielkiego halo też jest przegięciem.
          I te "rajdy"...nie znalazłam w necie NIC, żadnej historii udziału tej pani w
          rajdach (poza wspomnieniem na Wikipedii "...między innymi udział w Dakar...",
          reszty tego m.in. nie było nigdzie). Wszystko to takie z deczka nadmuchane.
          • minasz Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 13:51
            Jakby mi ktoś sponsorował wyprawy, to mogę co miesiąc przedzierać się przez
            > bagna, albo wycierać nos słoniom.
            a przedzierałas sie przez jakies bagna kiedys??????
            łaziłas po naprawde wysokich górach, latałas migiem etc
            oczywiscie ze martyna ma łatwiej niz wiekszosc osob (bo jest sponsorowana)ale ma
            kobieta fantazje ile kobiet by było stac na takie wyprawy -pewnie w Polsce
            troche by sie znalazło tylko 90% kobiet w Polsce po 30ce to ciepłe kluchy
            • izabellaz1 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 17:34
              minasz napisał:

              > a przedzierałas sie przez jakies bagna kiedys??????

              Uhm.
              Robiłam różne rzeczy i chętnie zrobiłabym masę innych. I nawet niedługo mi się
              uda z jedną (odpukuję, żeby nic mi się nie wykrzaczyło i żeby nie zapeszyć:))

              > oczywiscie ze martyna ma łatwiej niz wiekszosc osob (bo jest sponsorowana)

              I TYLKO O TO MI CHODZI. Nic nie mam do pani Wojciechowskiej.
              Widzisz. Jakiś czas temu czytałam ciekawy artykuł o tzw. kurach domowych.
              Uzbierało się właśnie kilka kobiet, których marzeniem było właśnie wspiąć się na
              jakiś wyższy szczyt (nie pamiętam tylko który). Znalezienie sponsorów w firmach,
              organizacjach i uskładanie środków własnych zajęło im 3 LATA. Zdobyły ten
              szczyt. Chodzi mi tylko o łatwość z jaką p.Martyna ma dostęp do środków
              finansowych sponsorów, bo firmowana jest nazwiskiem, redakcją NG itp. Jej zajmie
              to miesiąc, a nie 3 lata. I tylko o to mi chodzi.

              > tylko 90% kobiet w Polsce po 30ce to ciepłe kluchy

              Nie wiem. Jeszcze nie mam 30:)
          • cafem Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 14:40
            A pani to chyba nigdy w gorach nie byla.
            Nawet najwyzsze gory mozna zdobywac niezbyt wielkim nakladem
            finansowym.
            Nic nie rozumiesz. Tu chodzi o pasje, a nie o sponsorow. Mozna miec
            miliony i w gory nie pojechac, a mozna zarabiac grosze i cale zycie
            w gorach ryzykowac.
            A Ty, nawet jakby Ci miliony zaplacili, przedzierac sie przez bagna
            bys nie pojechala. Przeciez to nie Twoj zywiol - na pierwszy rzut
            oka widac.
            • izabellaz1 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 17:28
              cafem napisała:

              > A pani to chyba nigdy w gorach nie byla.

              Bez komentarza.

              > Nawet najwyzsze gory mozna zdobywac niezbyt wielkim nakladem
              > finansowym.

              Tak. I przy byle okazji z kiepskim sprzętem wylądować u podstaw tej góry.

              > mozna zarabiac grosze i cale zycie w gorach ryzykowac.

              J/w...a można ze świetnym sprzętem i pasją ryzykować mniej i dłużej cieszyć się
              kolejnymi wyprawami.

              > A Ty, nawet jakby Ci miliony zaplacili, przedzierac sie przez bagna bys nie
              pojechala. Przeciez to nie Twoj zywiol - na pierwszy
              > rzut oka widac.

              Postaraj się i rzuć oko nieco dalej. Nie przyszłoby mi do głowy oceniać kogoś
              nie znając go - taka ot między nami różnica.
              • cafem Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 18:32
                Nie wiem w jakich gorach bywalas i ile niebezpiecznych wypraw
                przezylas, ale powiem Ci jedno - jakbys raz zleciala z gor z lawina
                kamieni i ledwo przezyla, gdybys wiedziala, co znaczy prawdziwa
                adrenalina, taka, ze nie czujesz bolu chociaz masz potrzaskane do
                krwi nogi, nie wypowiadalabys sie z taka pogarda o kims, kto
                realizuje swoje pasje i jedynym jego przewinieniem jest posiadanie
                zbyt wielu srodkow finansowych.
                Miliony Cie na szczyt gory nie wniosa.
                Pamietam, jak spotkalam polskich goprowcow u podnoza Matterhornu.
                Usilowali zdobyc ta gore po raz drugi. Dwa lata wczesniej sie nie
                udalo. Musieli zawrocic zaledwie godzine (!) przed szczytem, bo
                jesli zdobyliby szczyt, nie daliby rady bezpiecznie wrocic.
                Tym, co maja miliony, tez sie to zdarza, ale z uporem usiluja
                realizowac pasje.
                Znam tez milionerow, ktorym do glowy by nie przyszlo ryzykowac w
                taki sposob zycie.
                Pasje sie ma, albo sie jej nie ma. I pasja nie pojawia sie od tego,
                ze ktos poda Ci na tacy pieniadze.
                • izabellaz1 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 18:47
                  cafem napisała:

                  > nie wypowiadalabys sie z taka pogarda o kims, kto
                  > realizuje swoje pasje

                  Dziewczyno! Skąd tyś tą pogardę wytrzasnęła??? Gdzie ja z pogardą piszę o
                  p.Martynie??? Napisałam o środkach finansowych, bo one bardzo często poza
                  chęciami dyktują możliwość realizacji jakiegoś celu albo nie.

                  > Pasje sie ma, albo sie jej nie ma.

                  I zgoda.

                  > I pasja nie pojawia sie od tego,
                  > ze ktos poda Ci na tacy pieniadze.

                  J/w. Żeby zdobyć jakikolwiek wyższy szczyt, musisz zgromadzić większe środki
                  finansowe na wyposażenie, rowerem też tam nie dojedziesz więc koszt przelotu
                  itd. Nie powiesz mi, że matka dla której problemem jest wydanie 100zł na buty
                  dla dziecka wytrzaśnie lekką ręką np. 10 tys. na wyprawę. O to mi chodzi. Że
                  choćby nie wiem jak marzyła o tym, to aktualna sytuacja Jej to uniemożliwia i
                  dlatego nie ma co gloryfikować innych, którym więcej szczęścia dopisało. Można
                  docenić WYSIŁEK fizyczny, psychiczny i ryzyko jakie ponieśli dla osiągnięcia
                  celu, a nie sam fakt posiadania pasji.
                  Taki "zwykły" trekking dla amatorów w Nepalu to koszt ok. 10 tys. O górach,
                  które wymagają posiadania lepszego sprzętu i większej jego ilości oraz
                  doświadczenia nie wspomnę.
                  • cafem Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 19:02
                    Nie zarabiam kokosow.
                    Nikt mnie nie sponsoruje.
                    Zeszlam polowe Alp, z plecakiem i namiotem, myjac sie w strumieniu i
                    rozbijajac namiot na dziko.
                    Da sie.
                    • izabellaz1 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 19:07
                      Ale gdyby zachciało Ci się trekkingu w Andach, to już potrzeba byłoby znacznie
                      więcej:)
                      Nie mówiąc już o tym, że jeśli jesteś sama i nie masz np. dzieci na utrzymaniu,
                      to koszty życia zdaje się są mniejsze:)
                      • cafem Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 19:16
                        To bym znalazla prace w Andach, tak jak lapalam sie niegdys prac
                        sezonowych w Szwajcarii, aby tam wspinaczke trenowac - obecnie
                        mieszkam wysoko w Alpach.

                        Kuzynka zdobyla Elbrus.
                        Ortaliony kupowala w lumpeksie, gesie pierze zakupila na wsi i mama
                        uszyla jej z tego kombinezony i rekawice, tak samo jak bielizne
                        polarowa.
                        Da sie. Wystarczy chciec.

                        • izabellaz1 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 20:22
                          cafem napisała:

                          > To bym znalazla prace w Andach,

                          Jeśli nie masz własnej rodziny, to nie problem (oczywiście to tak na wyrost, bo
                          również nie każdą "samotną" osobę będzie "stać" na taki wyczyn). Jeśli masz
                          dzieci, to takie plany trochę się komplikują:)

                          > Kuzynka zdobyla Elbrus.
                          > Ortaliony kupowala w lumpeksie, gesie pierze zakupila na wsi i
                          > mama uszyla jej z tego kombinezony i rekawice, tak samo jak
                          > bielizne polarowa.

                          A widzisz. I podziwiać, to ja mogę taką realizację wyzwania, taką determinację
                          jak opisałaś powyżej.

                          A tak btw, ja jednak wolę syf "naziemny", w postaci błota, lasów, survivalu
                          leśnego, łażenia do upadłego...ale po ciepłych rejonach:)
                          • cafem Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 01.02.10, 13:42
                            Dzieci sprawe komplikuja, to fakt;)
                            Ale tak powaznie - te wszystkie gory da sie zdobyc bez koszmarnych
                            wydatkow. Owszem, latwiej jest, gdy ma sie spore srodki finansowe,
                            ale wiekszosc gorolazow organizuje wyprawy za grosze.
                            Ja tez zaczynalam z najtanszym sprzetem. Obecnie mam juz najlepszy z
                            dostepnych, ale to byly lata oszczedzania i kupowanie na raty.

                            Nie wiem tylko skad bierze sie to przeswiadczenie, ze obecnie za
                            pieniadze mozna kupic wszystko i dotrzec wszedzie.
                            Na mojej wyprawie (Haute Route) moja najczestsza mysla bylo, ze
                            mozna miec niewyobrazalne pieniadze, ale przy braku odwagi,
                            wytrzymalosci i determinacji czlowiek po prostu nie da rady tam
                            dojsc;)

                            > A tak btw, ja jednak wolę syf "naziemny", w postaci błota, lasów,
                            survivalu
                            > leśnego, łażenia do upadłego...ale po ciepłych rejonach:)
                            >

                            A ja nie wiem, co wole... Lato jest piekne, ale zima w gorach jest
                            tez niezwykla;)
      • kinky5 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 10:06
        niby ambitna ale bez pomocy stu tysięcy ludzi nie dałaby rady zdobyć
        tego wszystkiego czym się lansuje

        wyniesli ja na Korone Ziemi?
        MT. Everest helikopterem???
        • izabellaz1 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 10:20
          kinky5 napisała:

          > wyniesli ja na Korone Ziemi?
          > MT. Everest helikopterem???

          Jejuuuu, o sponsorów chodzi. Sama sobie tych wypraw nie organizuje. Tylko
          udajesz, czy naprawdę nie wiesz o co chodzi???
          • kinky5 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 22:45
            sponsorzy?! serio?!

            Ja wiem ze tobie jest ciezko wyobrazic sobie wysilek fizyczny
            zwiazany z takimi wyprawami.
            Choc pewnie jak ty mialabys tego sponsora (albo i kilku) juz dawno
            mialabys korone ziemi w kieszeni (lub na glowie)...a tak siedzisz
            przed komputerem i zazdrosnie wystukujesz glupoty.
            Moze i dobrze bo paluszki ci sie nie odmroza...
        • berta-live Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 10:53
          > wyniesli ja na Korone Ziemi?
          > MT. Everest helikopterem???

          Mniej więcej tak wygląda współczesna alpinistyka. Helikopter podwozi delikwenta
          pod samą górę, następnie kilku szerpów bierze ładunek i liny, którymi będą
          wciągać turystę zaopatrzonego w maskę tlenową, na górę. A jak ekspedycja zniknie
          wszystkim z oczu to tak naprawdę nie wiadomo co się z nimi dzieje. Mogą naprawdę
          zdobyć szczyt, mogą też rozbić namiot za najbliższym pagórkiem pograć w karty
          przepisowe kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin i zejść w dół. Nie ma
          możliwości udowodnienia, że się było na szczycie. Notujący rekordy po prostu
          wychodzą z założenia, że alpinista nie kłamie.

          globtroter.onet.pl/159499,1594158,1,osoby.html
          • cafem Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 12:41
            Alpinistka sie odezwala...
            Wspolczesna alpinistyka to tez jest zapier.dalanie. I ogromny trening
            przed, nikt za Ciebie na szczyt nie wejdzie. Niejeden silny facet
            odpadl juz po paru dniach.
            Nie bylas na wyprawach, to sie nie wdawaj w dyskusje.
            • zeberdee24 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 21:01
              Sraty taty, idziesz na gotowe i taka jest prawda. Musisz potrenować żeby
              osiągnąć odpowiednią wydolność organizmu i tyle, nic więcej złego cię nie spotka
              w większości wypadków bo wszystko jest obstukane po kilkaset razy. Wielkie mi
              bohaterstwo, zwykły sport średnio ekstremalny.
              • cafem Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 22:02
                Wybacz, ale tak pier.do.lic moze tylko ktos, kto w prawdziwych
                gorach nie byl.
                W przeciwienstwie do Ciebie znam kilkadziesiat osob, ktore wspinaly
                sie w Alpach, Andach i Himalajach. Bez sponsorow i bez tragarzy.
                I nie kazda doszla do celu. Niektorzy skonczyli w szpitalu.
                Znam osoby po przeszczepach skory, bo mialy nieszczescie znalezc sie
                w lawinie.
                Latwo pieprzyc takie glupoty z wygodnego fotela przy komputerze.
                Zabralabym Cie w jedna z tras w Alpach (gdzie malo kto jest na tyle
                odwazny, by pojsc bez przewodnika) i zesralbys sie ze strachu i
                wyczerpania, a bys tego nie przeszedl.
                Sport srednio ekstremalny, prosze Cie - tak mozesz sobie wedrowke w
                Karkonoszach nazywac.
                • berta-live Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 22:48
                  Sęk w tym, że mało kto chodzi bez przewodników i co najmniej kilkuosobowej
                  obstawy. Czytałaś ten zalinkowany artykuł chociaż?
                  • cafem Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 01.02.10, 07:11
                    Pismaki zawsze beda szukaly sensacji.
                    Sek w tym, ze Ty sie posilkujesz pojedynczym artukulem, jakich
                    naprawde malo. Ja natomiast chodze po gorach - wlasnie Alpach -
                    czynnie, mieszkam wsrod alpinistow i przewodnikow gorskich i gorskie
                    historie znam z autopsji.
                    I prosze, nie twierdz, ze jest latwo, bo uragasz tym, ktorzy czesto
                    dla pasji ryzykuja zycie i trenuja codziennie jak wariaci, by na
                    wyprawie forma nie zawiodla.
                    • cafem Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 01.02.10, 07:42
                      Obejrzyj sobie to - ja robilam ta trase.
                      www.youtube.com/watch?v=lm7BrrmVFI4&feature=related
                      Nie jest ona ani w jednej trzeciej tak trudna jak to, co robi Martyna.
    • minasz martyna jest super a z ciebie bezmózgi tłuk 31.01.10, 09:16
      we współczesnym swiecie kobieta po 30ce jest juz uwazana za stara
      dlatego powiedziła ze do niej juz przyszła - a ze zamierza to samo robic do 80
      lat to super
      • super.zgred No, Minaszu, 31.01.10, 10:40
        wspaniałe posumowanie tej intelektualnej uczty.
        Przyjmij wyrazy uznania.
        PS
        Mogę oczekiwać ujadania w mojej intencji? :D
        • rumak.hrabiny Re: No, Minaszu, 31.01.10, 14:23
          > Mogę oczekiwać ujadania w mojej intencji? :D

          a co? czy ty też uważasz słowo stara za obraźliwe? każdy ma prawo uważać
          się za starego, nawet jak ma 30 lat. każdy też ma prawo uważać kogoś za starego,
          gdy ma 30 lat. nieelegancko jest tylko mówić bezpośrednio kobiecie, że jest
          stara, niezależnie od tego czy ma 28 lat czy 70. dodam jeszcze, że młodzieńcem
          nie jestem.
          • super.zgred Hej, Źrebaku 31.01.10, 14:55
            1. Dziękuję za odpowiedź na mój post:)
            2. W porównaniu ze mną, to jesteś szczawikiem [założę się o 4-pak
            żywca:)], ale po piwo nie będę cię wysyłał:O
            3. Stara/młoda - wszystko zależy od kontekstu. Mielenie tego tematu
            uważam za zajęcie niegodne super zgreda:D
            • rumak.hrabiny Re: Hej, Źrebaku 31.01.10, 20:26
              absolutnie nie jestem szczawikiem, ale uważam, że niezbyt odpowiednie forum
              wybrałeś, by podawać tu jakiekolwiek dane o sobie.

              pozdrawiam
              • super.zgred Re: Hej, Źrebaku 31.01.10, 22:45
                rumak.hrabiny napisał:
                > absolutnie nie jestem szczawikiem...
                Co się tak rozidyczyłeś? Było o co?
                Deklarowałeś, że nie jesteś młodzieńcem - w odpowiedzi
                zasugerowałem, że jestem od ciebie starszy... Gdzie tu powód do
                obrazy [dla zrównoważonego psychicznie człowieka]

                > ...ale uważam, że niezbyt odpowiednie forum wybrałeś, by podawać
                tu jakiekolwiek dane o sobie.
                Co ty tu fanzolisz? Jakie swoje dane tu podaję? Mój poprzedni post
                miał całkowicie standardową formę i skierowany był [w zamierzeniu]
                do średniointeligentnego człowieka.... No cóż każdy popełnia pomyłki:
                (
                PS
                Lecz się na nogi... :/

                EOT
                • rumak.hrabiny Re: Hej, Źrebaku 01.02.10, 01:35
                  chciałem ci zgredzie odpuścić, ale skoro się uparłeś? czuję się świetnie, ale
                  uważam się już za starego. mam do tego prawo? skoro uważam się za starego, to
                  nie życzę sobie, by ktoś, kto mnie nie zna, nazywał mnie szczawikiem, logiczne?

                  pytam się więc grzecznie po dobroci:
                  - ile mam lat, że nazwałeś szczawikiem?
                  - do ilu lat twoim zdaniem mężczyzna jest szczawikiem?
                  - czy wg ciebie istnieje jakiś wiek przejściowy pomiędzy szczawikiem a starym
                  dziadem?

                  tylko proszę o konkretne liczby a nie jakieś tam popierdółki bez treści i
                  sensu
    • adoptowany Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 10:37
      rozmijasz sie z prawda.Zupelnie inaczej wygladal ten fragment
      wywiadu w tvn24..nie jest ta pani moja ulubienica,ale to co mi sie w
      niej podoba to skutecznosc w osiaganiu celu.Zazdrosc jest smutna i
      zalosna.
    • catthe Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 10:41
      Oglądałam tę rozmowę jednym okiem. I pierwsza część, którą
      zacytowałaś faktycznie miała miejsce. Drugiej jakoś nie kojarzę. I
      odnosząc się do tej pierszej części to Martyna powiedziała to pół
      żartem pół serio. I nie ma w tym nic dziwnego. Orgaznim starzeje
      się cały czas. Nie chodzi o to, że trzysiestka jest już stara aleeee
      wydaje mi się, że im jesteśmy starsi tym bardziej czujemy, że
      pewnych rzeczy nie możemy już robić.
      Ja kiedyś balowałam całą noc i normalnie funkcjonowałam w dzień bez
      spania. Teraz jak nie prześpię nocy i nie mogę odespać w dzień to
      źle się czuję i marudzę;)
    • pochodnia_nerona Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 14:11
      Nie widziałam ani nie słyszałam tego wywiadu, ale z zacytowanej rozmowy wynika
      tylko, że Wojciechowska ma duże poczucie humoru.
      I jest mi poza tym całkowicie obojętna, bo TV nie oglądam.
      Natomiast śmieszą mnie takowe nadinterpretacje wypowiedzi skierowane przeciwko
      udzielającej wywiadu. Pachnie mi to jakimiś kompleksami.
    • ultraviolet6 Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 14:58

      > Co ta pani ma zamiast mózgu?

      Myślę, że mózg MW jest jak najbardziej na swoim miejscu, ta kobieta
      wiele osiągnęła, spełnia się zawodowo, oddaje się swoim pasjom i
      jest ambitna czego niejeden może jej pozazdrościć. Po sposobie jej
      wypowiedzi nie można wnioskować, że jest głupia czy mało
      inteligentna. (Nie wypowiadam się na temat jej macierzyństwa bo to
      inna bajka).
    • jantoni.jajcorz Metreso, przyznaj się 31.01.10, 17:50
      Co jest twoim największym sukcesem życiowym? :P
    • masai_mara Re: Dobiła mnie Martyna Wojciechowska 31.01.10, 20:54
      Jak ktoś tu przytomny powiedział,Martyna też zamiast mózgu
      ma....mózg.Ja czytając jej wypowiedź zrozumiałam coś innego:że jej po
      prostu częściej się nie chce,niż chce.Bardziej ją leń fizyczny
      dopada,ale coś z tym robi i chce robić.Tyle.Oglądałam kiedyś jej
      program-,,Kobieta na krańcu świata,,bardzo empatyczna w nim była.Na
      codzień nie interesuję się nią w ogóle ,ale wnerwia mnie
      klasyfikowanie ludzi poprzez takie ,,wywiady,,Jak ktoś głupio pyta,to
      ma się ochotę mu głupio odpowiedzieć.A swoją drogą to pytanie o
      starość było na poziomie pytającej.Nic dodać nic ująć.
    • baba_jaga_100 sorry ale młoda to ona nie jest 01.02.10, 13:59
      więc nie wiem ocb.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka