Dodaj do ulubionych

brak chęci

16.02.10, 22:11
witam :)

Jest to pierwszy w moim życiu wątek jaki zakładam na forum, więc
proszę o wyrozumiałość.

Mam 36 lat i od kilku lat kompletnie, ale to kompletnie nie chce mi
się podrywać kobiet. Jak myślę o tych rytuałach, spotkaniach,
zalotach itp. to po prostu odechciewa mi się. Wolę posiedzieć w domu
i poogladać tv. Aby uprzedzić pytania lub stwierdzenia informuję
nieskromnie, że jestem dużo przystępniejszy od diabła, więc z
poznawaniem kobiet nie mam kłopotu.

Pytanie:
Czy znacie facetów, którzy mają podobnie jak ja?

Prośba:
Czytam to forum, więc nastawiam się na przyjęcie kilku prostych na
szczęke.
Obserwuj wątek
    • jolo2009 Re: brak chęci 16.02.10, 22:13
      drogi niechetny...jesli nie masz checi..po co sie zmuszac?odpuść sobie a zycie bedzie mialo wiekszy sens bez stersow bez gdybania bez przechodzenia przez te meke poznawania nowych kobitek
      szczerze oddana
      pozdro;))
      bądź dzielny
    • kadfael Re: brak chęci 16.02.10, 22:14
      Nie chce Ci się, to nie podrywaj. Jest jakies obligo? Wpisali podryw
      w konstytucję jako obywatelski obowiązek?
    • wicehrabia.julian Re: brak chęci 16.02.10, 22:15
      mariuszbednarczyk napisał:

      > Czy znacie facetów, którzy mają podobnie jak ja?

      znamy, nazywają się impotenci

      przecież to popęd popycha nas do czynności które opisałeś
      • mariuszbednarczyk Re: brak chęci 16.02.10, 22:18
        no zaczeła się jazda na całego :) :)

        napisałem, że nie chce mi się kobiet podrywać. Nic nie napisałem, że
        z kobietami nie sypiam :) znam kobiety, których podrywać nie trzeba.
        • wicehrabia.julian Re: brak chęci 16.02.10, 22:26
          mariuszbednarczyk napisał:

          > Nic nie napisałem, że
          > z kobietami nie sypiam :) znam kobiety, których podrywać nie trzeba.

          przepraszam najmocniej, w takim razie to tylko zimowe lenistwo :)
    • menk.a Re: brak chęci 16.02.10, 22:15
      Dobrze Ci w domku? To siedź i nie wyłaź.;)
    • gr.een skoro szukasz facetów 16.02.10, 22:16
      to źle trafiłeś bo tu sameee baby :)
      • menk.a Re: skoro szukasz facetów 16.02.10, 22:19
        Bednarczyk chciał wywołać zgorszenie, zdziwienie lub co najmniej babskie spazmy.
        A tu nic z tego.:D
        • gr.een Re: skoro szukasz facetów 16.02.10, 22:23
          zero współczucia i litości .... gdyby to jeszcze był jakiś kot śmietnikowy :)
          • menk.a Re: skoro szukasz facetów 16.02.10, 22:24
            Racja. No kotu to to i głask by się należał.;)))
            • gr.een Re: skoro szukasz facetów 16.02.10, 22:26
              mozna przytulić , za ucho wytarmosić a tak żadnego pożytku z faceta, gdyby
              jeszcze umiał chociaż zmienić przebite koło w samochodzie
    • bijatyka Re: brak chęci 16.02.10, 22:24
      nie wiem, czy złe forum, ale chyba moment zły wybrałeś
      • mariuszbednarczyk Re: brak chęci 16.02.10, 22:29
        zgadzam się, chyba o złej godzinie wstrzeliłem się z moim postem.

        Wolę jednak to forum czytać niż cokolwiek pisać.
        • bijatyka Re: brak chęci 16.02.10, 22:32
          ale wytrzymaj...
          • mariuszbednarczyk Re: brak chęci 16.02.10, 22:35
            luz :) wytrzymam.

            Czytam to forum od kilku lat, więc byłem przygotowany na taką
            reakcję :)
            • menk.a Re: brak chęci 16.02.10, 22:38
              Ale jaką reakcję? I jakiej się spodziewałeś na taki a nie inny post?;)
              • lolcia-olcia Re: brak chęci 16.02.10, 22:41
                Przecież nic strasznego nikt nie napisał. sama prawda.
                • menk.a Re: brak chęci 16.02.10, 22:55
                  Też nie widzę rozlewu krwi.;))
              • mariuszbednarczyk Re: brak chęci 16.02.10, 22:42
                w moim poście zadałem bardzo proste i łatwo zrozumiałe pytanie.
                Oczekiwałem reakcji w postaci odpowiedzi na to pytanie.

                Jestem umysłem ścisłym i jeśli ktoś zadaje mi pytanie to na to
                pytanie odpowiadam.

                Czy Twoje wpisy wg Ciebie odpowiadają na zadane przeze mnie pytanie?
              • mariuszbednarczyk Re: brak chęci 16.02.10, 22:49
                W moim poście zadałem proste pytanie. Oczekiwałem reakcji w postaci
                odpowiedzi na moje proste pytanie na które wg mnie można
                odpowiedzieć na dwa sposoby tj.

                1. Prosty sposób -> Tak. znam/ nie. Nie znam.

                2. Złożony sposób -> Tak. Znam. Jest to .... (opis człowieka)

                • menk.a Re: brak chęci 16.02.10, 22:54
                  Uściślijmy: ścisły umysł to nie to samo co zakuty łeb. I jeśli nie dostaje się
                  odpowiedzi tak/nie, tylko inną, to da się wyczytać czy białe jest białe, a
                  czarne czarne. ;)
                • mariposadelaseda Re: brak chęci 17.02.10, 12:29
                  mariuszbednarczyk napisał:

                  > W moim poście zadałem proste pytanie. Oczekiwałem reakcji w postaci
                  > odpowiedzi na moje proste pytanie na które wg mnie można
                  > odpowiedzieć na dwa sposoby tj.
                  >
                  > 1. Prosty sposób -> Tak. znam/ nie. Nie znam.
                  >
                  > 2. Złożony sposób -> Tak. Znam. Jest to .... (opis człowieka)



                  Nie możesz czegoś takiego wymagać od kobiet!!! :)
            • bijatyka Re: brak chęci 16.02.10, 22:39
              a propos, gdybym miała do czynienia z "klasycznymi" bywalczyniami
              klubów, to też by mi się nie chciało na miejscu faceta stroszyć do
              nich piórek. A może po prostu jeszcze się nie zakochałeś na prawdę.
              Wtedy na pewno by Ci się chciało...
              Ale jest też trochę fajnych babek, które wcale nie wymagają jakichś
              wielkich ceregieli...
    • kkkkota Re: brak chęci 16.02.10, 22:50
      Znam facetów w twoim wieku i młodszych ,którzy nie mają ochoty na seks w
      przeciwieństwie do kobiet.
      • mariuszbednarczyk Re: brak chęci 16.02.10, 22:54
        Mam do Was prośbę. Czytajcie dokładnie mój post i zadane w nim
        przeze mnie pytanie. Ja nie pisze ani jednego słowa, że nie mam
        ochoty na seks. Piszę, że nie chce mi się kobiet podrywać.

        Seks można mieć bez podrywu.
        • obrotowy to sie czasem zdarza 17.02.10, 09:16
          mariuszbednarczyk napisał:

          Seks można mieć bez podrywu.


          Jesli jestes Adonisem, to taka taktyka jest zrozumiala.

          Statystycznie jednak zdarza sie niezbyt czesto i w sieci wpadaja raczej plotki,
          a jezeli wolisz bardzej szlachetne Ribki, intelektualnie i wzrokowo - to
          zazwyczaj trzeba sie jadnak za nimi troche nabiegac z wedka :)
        • bakejfii Re: brak chęci 17.02.10, 12:40
          Facio to gej.
    • anwad Re: brak chęci 16.02.10, 23:25
      Znałam, co najmniej dwóch, młodszych. Przystojniaczki, kobiety same ich podrywały. Nudziarze - nie musieli się starać, więc i nie wykształcili w sobie interesującej osobowości.
    • varia1 Re: brak chęci 17.02.10, 09:06
      Odpowiedź na pytanie:
      tak znam takiego mężczyznę któremu się nie chciało podrywać kobiet, poznałam go kiedy miał 32 lata i brak chęci wystąpił u niego po wieloletnim rozpieszczaniu go przez kobiety, bo przystojny był i zabawowy...
      w wieku prawie 50 jest nadal przystojny, tyle że zgnuśniały i z roszczeniową postawą wobec każdej kobiety jaka mu się "nawinie", nie daje nic z siebie w żadnym układzie z kobietą, coś na zasadzie "bierz mnie i baw mnie"
      aha, to tylko przypadek jak mi się skojarzył

      zamiast prostego na szczękę przydałby ci się lewy piersiowy na obudzenie;) taki TKO w przyjemnym wydaniu;)
    • aardwolf Re: brak chęci 17.02.10, 09:53
      Zgłaszam się, tyle że nie nazwałbym tego brakiem chęci.
      Bardzo lubię kobiety, marzę o tym by być w związku ale podrywanie to jest coś
      całkowicie sprzecznego z moimi zasadami.
      To kobiety powinny podrywać a nie mężczyźni.
      Nigdy nie poderwałem kobiety w tradycyjny sposób, zawsze najwyżej dawałem do
      zrozumienia że coś może z tego wyjśc a resztę pozostawiałem jej inicjatywie.
      I jak najbardziej to działało.
      Niestety przeniosłem się do kraju francuskojęzycznego i tutejsze kobiety trzeba
      podrywać.
      W rezultacie jestem od kilku lat sam co skończyło się poważnymi problemami z
      psychiką (z próbą samobójczą włącznie) ale nadal kiedy widzę mężczyzn
      podrywających kobiety to robi mi się niedobrze, po tylu latach nie jestem w
      stanie tego zaakceptować.
      Gdyby nie istnienie HIV to w 100% skoncentrowałbym sie na prostytutkach i
      zapomniał że inne kobiety istnieją wyłacznie z głębokiej niechęci do podrywania.
      • aardwolf Re: brak chęci 17.02.10, 10:02
        jeszcze jedno:
        podrywanie byłoby ok gdybym był w stanie znaleźc jakikolwiek algorytm.

        W mieście gdzie mieszkam znajdowanie pokoju odbywa sie metodą castingów: trzeba
        odpowiadać na ogłoszenia, chodzić na castingi i po porostu sie spodobać. Wielu
        ludzi (którzy są podrywaczami) nie cierpi casingów i płaci biurom nieruchomości
        spore pieniądze za znalezienie mieszkania. Mnie castingi bawiły a zostałęm
        przyjęty na 3 castingu na jaki poszedłem.
        Ale tylko dlatego, że jest to znstytucjonalizowane - istnieje specjalna stron
        gdzie poszukujący lokatorów się ogłaszają.
        Czyli mam stworzony algorytm: odpowiadać na ogłoszenie, czekac na ich odpowiedź,
        iśc na casting i zachowywać się normalnie.
        Gdyby podrywanie można było zamknąć w taką formułe nie miałbym nic przeciwko,
        ale mi to bardziej przypomina chodzenie po mieście pukanie do losowych drzwi i
        pytanie czy nie szukają lokatora.
        • stinefraexeter Re: brak chęci 17.02.10, 21:23
          Tak z ciekawości, co cię tak przeraża w podrywaniu?

          Brzmisz tak, jakbyś pisał o podrywaniu na szkolnej dyskotece bądź na imprezie
          gimnazjalistów. Czemu nie piszesz o flircie? To słowo o zupełnie innym wydźwięku
          i opisujące trochę inne zachowania, a nie tylko stereotypowe próby postawienia
          drinka.
          • aardwolf Re: brak chęci 18.02.10, 12:59
            Nie przeraża. To nie ma nic wspólnego ze strachem. Nie mam najmniejszego
            problemu z kontaktami z zupełnie obcymi ludźmi o ile siedzi w tym jakaś
            funkcjonalność - czyli jeśli chodzi o uzyskanie informacji (np. nie mam problemu
            z zapytaniem kogoś nieznajomego w tramwaju co oznacza nieznane mi słowo w
            książce którą czytam po francusku).

            To chodzi o kompletny brak pojęcia jak to robić. Dodatkowo nigdy nie udało mi
            się zaobserwować skutecznego podrywu w akcji.

            Czyli nie boję się, ale po porostu nawet nie wiem jak zacząć i nigdy nie
            widziałem kogoś kto by to robił skutecznie.
    • mvszka Re: brak chęci 17.02.10, 12:20
      Tak, znam takiego faceta, lat34, podpisałby się pod twoimi słowami
      na pewno, bo nie raz to od niego słyszałam, że bzdurne są te
      wszystkie rytuały.
      Ale po pierwsze on nie musi tego robić, bo jest to typ ciacho-macho,
      a po drugie nie chce, bo z nikim nie wiąże się na stałe i doskonale
      zdaje sobie sprawę, że im dłużej o dziewczynę będzie zabiegał, tym
      większe nadzieje wobec swojej osoby w niej rozbudzi, no i w końcu
      większy ból i rozczarowanie jak ona będzie już zdobyta i odkryta ;)
    • deczko Re: brak chęci 17.02.10, 12:39

      Od podrywania, uwodzenia kobiety wolisz ogladac tv- nic nowego.

      Kobieta jest dla Ciebie potrzebna do jednego, uprawiasz z nia seks
      (za obopolna zgoda, mam nadzieje, ze i przyjemnoscia) i wracasz do
      kawalerskiego pierdzenia w kanape.

      I jak tu polskiego chlopa nie nazwac leniuchem? :)
      • jan_hus_na_stosie Re: brak chęci 17.02.10, 12:46
        Perspektywa wysokiej nagrody zachęca biegaczy do biegu, niskiej wręcz odwrotnie,
        tak że niektórzy biegacze postanawiają w ogóle nie startować w biegu lub robią
        to tylko rekreacyjnie bez zbytniego wysilania się aby wygrać :)
        • catthe Re: brak chęci 17.02.10, 12:52
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > Perspektywa wysokiej nagrody zachęca biegaczy do biegu, niskiej
          wręcz odwrotnie
          > ,
          > tak że niektórzy biegacze postanawiają w ogóle nie startować w
          biegu lub robią
          > to tylko rekreacyjnie bez zbytniego wysilania się aby wygrać :)
          >

          Ale co jest tą niską nagrodą? Kobieta, którą sam sobie wybrał?
          Kobieta, która to jemu wydaje się interesująca? Poznawanie jej i
          stworzenie bliskości to ta niska nagroda?

          • jan_hus_na_stosie Re: brak chęci 17.02.10, 13:09
            catthe napisała:

            > Kobieta, która to jemu wydaje się interesująca? Poznawanie jej i
            > stworzenie bliskości to ta niska nagroda?

            Skoro nagroda jest taka wysoka to niech kobiety same podrywają facetów, niech
            zapraszają ich na kolację, fundują wyjścia do kina i teatru, niech mówią im
            komplementy. Jak równouprawnienie to równouprawnienie, nie ma taryfy ulgowej :)
            • catthe Re: brak chęci 17.02.10, 13:27
              jan_hus_na_stosie napisał:


              > Skoro nagroda jest taka wysoka to niech kobiety same podrywają
              facetów, niech
              > zapraszają ich na kolację, fundują wyjścia do kina i teatru, niech
              mówią im
              > komplementy. Jak równouprawnienie to równouprawnienie, nie ma
              taryfy ulgowej :)
              >

              Nagrodą nie jest kobieta ale bliskość z drugim człowiekiem i to co
              nam to daje. Jeśli dla Ciebie kobieta to niska nagroda to ich nie
              podrywaj, nie poznawaj, nie rozmawiaj i kumpluj się z tylko z
              facetami.
              Twój problem polega na tym, że to Ty źle wybierałeś. Im szybciej to
              zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie. Ciągle piszesz tutaj o jakichś
              niefajnych kobietach. Roszczeniowych, takich, które nie pomogły Ci w
              kłopotach, takich, które wymagają, żebyś za nie płacił itd.
              Zarówno wśród kobiet jak i wśród mężczyzn są niefajni ludzie ale to
              co Ty myślisz o kobietach to jest Twoje zniekształcenie poznawcze.

              Odnosząc się choćby tylko do tego co tu napisałeś to naprawdę
              przemyśl w jakim środowisku się obracasz skoro wyskakujesz mi tutaj
              z podrywaniem przez kobiety myśląc, że to takie nie wiadomo co.
              Oczywiście, że kobieta w takim samym stopniu powinna zabiegac o
              faceta i być zaangażowana w znajomość. I takie kobiety istnieją. Nie
              mam problemu z zagadaniem do faceta, propozycją spotkania czy
              zafundowaniem czegoś komuś. I znam wiele takich kobiet.
              Zrozum wreszcie, że to Ty musisz robić coś źle skoro wciąz poznajesz
              tylko niefajne kobiety. Idź do psychologa, popracuj nad sobą i
              przestań się tak męczyć z tym poczuciem, że kobiety to głupie,
              roszczeniowe księżniczki.
              • puszysta_gimnazjalistka Re: brak chęci 17.02.10, 14:33
                Tak, oczywiście, ale wątek jest chyba o tym, że w podrywaniu
                (przepraszam-poznawaniu) kobiety nie ma dla niektórych mężczyzn nic specjalnie
                interesującego. Z czym się zgadzam.
                • catthe Re: brak chęci 17.02.10, 16:28
                  puszysta_gimnazjalistka napisał:

                  > Tak, oczywiście, ale wątek jest chyba o tym, że w podrywaniu
                  > (przepraszam-poznawaniu) kobiety nie ma dla niektórych mężczyzn
                  nic specjalnie
                  > interesującego. Z czym się zgadzam.

                  Tak tak, wątek o podrywaniu ale Ty jako stały bywalec forum musisz
                  przecież wiedzieć, że temat wątku to jedno a to jak się rozwinie
                  rozmowa to drugie.
                  Skoro już Jaś kolejny raz rzekł jaki to jest biedny i nieszczęśliwy
                  z powodu braku fajnych kobiet to mu napisałam co powinien zrobić,
                  żeby być z lekka szczęśliwszy.
                  Oraz oczywiście masz rację. Niektórzy nie lubią poznawać innych
                  ludzi i na szczęście nie ma takiego obowiązku więc mogą sobie
                  spokojnie nie poznawać, tak?
    • catthe Re: brak chęci 17.02.10, 12:50
      Twoje podejście wynika z tego jak traktujesz podrywanie kobiet. Już
      samo to słowo jest definiujące. A wystarczyłoby zamienić je
      na 'poznawanie kobiet'. Był tu kiedyś wątek o tym jak to niektórzy
      nie lubią chodzić na randki bo trzeba tam odgrywać jakieś dziwne
      role. To kompletna bzdura.
      Jeśli do poznawania kobiety podchodzisz jak do gry a do kobiety jak
      do idiotki na która działa zestaw min, powiedzonek, zachowań itd to
      faktycznie lepiej posiedzieć w domu i pooglądać animal planet.

      Wystarczyłoby przecież zobaczyć człowieka w kobiecie:D Kogoś z kim
      mozna wspólnie spędzić czas. Po wstępnej selekcji poznawanie innych
      ludzi to często fascynująca sprawa.
      • kombinerki_pinocheta Re: brak chęci 17.02.10, 17:37
        Dzieki za swoj punkt widzenia, pomoglas mi troche to wszystko zrozumiec i spojrzec z innej perspektywy(kobiecej). :)
      • mariuszbednarczyk Re: brak chęci 17.02.10, 19:49
        bardzo mi się podoba to co napisałaś.
      • stinefraexeter Re: brak chęci 17.02.10, 21:29
        catthe, mam identyczne odczucia. Jak słyszę o podrywaniu, to mi stają przed
        oczami nastolatki próbujace "wyrwać towar" bądź scenki z głupawych komedii,
        gdzie bohaterowie co rusz chodzą na randki..

        Ja nawet nie wiem, jak takie podrywanie wygląda. Nigdy nie spotkałam się w tym
        życiu, tzn. po ukończeniu szkoły. Jeżeli facetowi się podobam, to jest mną
        ZAINTERESOWANY, chce mnie poznać, zadaje sporo pytań, coraz więcej czasu
        spędzamy razem. Nie za bardzo widzę, czemu miało to by być takie trudne. Dlatego
        wydaje mi się, że niepowodzenia i zniechęcenie niektórych panów sprowadza się
        czasem do takiego a nie innego podejscia do kobiet - jak do towaru. Co się
        jakaś znośna nawinie, to czują, że powinni ją "poderwać". Rzeczywiście, z takim
        podejściem nie opłaca się inwestować w drinki i kolacje.
    • kseniainc Re: brak chęci 17.02.10, 12:58
      Za kilka lat napiszesz "nabrałem chęci", ALE zadna mnie nie chce. Dość już mam ogladania TV;-) ......
    • izabellaz1 Re: brak chęci 17.02.10, 13:02
      mariuszbednarczyk napisał:

      > Czytam to forum, więc nastawiam się na przyjęcie kilku prostych na
      > szczęke.

      Możesz dostać jeszcze sierpowego w splot :P
    • ramka2 Re: brak chęci 17.02.10, 13:36
      Biedactwo.
    • phalaenopsis Re: brak chęci 17.02.10, 14:32
      Znam taką jedną kobietę. Uważa ona przy tym, że nic nikomu do
      oceniania tego :P
    • tarantinka Re: brak chęci 17.02.10, 15:00
      tak, mam takiego kolegę. Bardzo przystojny i żeby sypiać z kobietami nie musi o
      nie zabiegać. Ze mną lubi gadać, iść do kina, poradzić się w sprawach firmy itp.
      Cóż - swego czasu myślałam, że będziemy razem - no bo takie porozumienie +
      atrakcyjność fizyczna. No ale gościu sprowadził mnie na ziemię stwierdzeniem, że
      seks ze mną to już by było zobowiązanie do bycia razem he he he. Normalnie
      załamka ta męska logika, ale cenię sobie P bardzo i bardzo go lubię jako
      człowieka więc jakoś przełknęłam tego kosza i żyjemy sobie dalej.
    • megi1973 Re: brak chęci 17.02.10, 15:06
      facet oglądający TV-błeee :( jeszcze może seriale hahahaha
    • jack20 Re: brak chęci 17.02.10, 16:09
      tzn. nie jestes pedziem, d.. cie kreca, tylko jestes tak leniwy, ze
      czekasz az sie same poloza do mlocki niz zrobic jakis krok je do
      tego zachecajac?
      tak a`propos pchaja sie drzwiami i oknami czy sam konia musisz walic?
      • mariuszbednarczyk Re: brak chęci 17.02.10, 19:57
        ostatnio mi pomagają konia walić.

        Masz rację. Jestem ku........ leniwy w sprawach "kobiecych".
        Zrzucam to w pewnym sensie na karby kłopotów zawodowych jakie mam od
        ponad roku. Jestem typem faceta, który jeśli ma kłopoty zawodowe to
        cała reszta przestaje mieć dla niego jakiekolwiek znaczenie.
        • phalaenopsis Re: brak chęci 17.02.10, 21:49
          A, że praca = siła napędowa. To ja odwołuję, że znam żeński
          odpowiednik.
          Czyli praca dominuje uczucia. No i bardzo dobrze, ktoś musi wyrabiać
          pkb...
    • wacikowa Nie nie znamy. 17.02.10, 20:19
      A jak znamy to omijamy z daleka.
      Nie lubię nudnych facetów.
      Ciepłe kluchy są dla ciepłych kluch. Ale się nie przejmuj są leniwe baby i taka
      na pewno Ci się trafi:)
    • fraje Re: brak chęci 18.02.10, 09:40
      mariuszbednarczyk napisał:

      >
      > Pytanie:
      > Czy znacie facetów, którzy mają podobnie jak ja?
      >

      ja znam jednego.
      no i sama nie lubię być podrywana. Zazwyczaj to taki smutny
      standardowy zestaw pytań... i festiwal udawanych zachowań. o fu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka