Dodaj do ulubionych

co mam zrobic?

28.02.10, 23:27
matka wrocila pijana siedzi na klatce i nie chce wejsc do domu,
mowi, ze to nie jej dom, zebym spier... itp;((( jest alkoholiczka;
((( boze znowu sie upila...i mnie wini, chociaz jej nic nie zrobilam
Obserwuj wątek
    • wartosc.energetyczna Re: co mam zrobic? 28.02.10, 23:31
      nagrać komórką i pokazać rano.
      • kct.kct Re: co mam zrobic? 28.02.10, 23:36
        to tylko pogorszy sprawe, bedzie grozic, ze sie zbije jutro i moze
        to zrobi, jak ojciec;(((( juz nie mam sily, ona ciagle robi takie
        przypaly;(((((((( jestem zalaman, zyje w ciaglym napieciu i lęku....
      • marguyu Re: co mam zrobic? 28.02.10, 23:37
        Wlasnie, nagrac i pokazac rano. Jesli nie chce wejsc do domu to
        zostaw ja tam gdzie jest. Przeciez i tak wszyscy wiedza o tym ze
        pije wiec to zadna tajemnica.
        To, ze jest twoja matka w zaden sposob nie daje jej prawa do
        robienia piekla z twojego zycia. To mozesz jej powiedziec jutro przy
        okazji ogladania filmu.
        Moze takie brutalne potraktowanie otworzy jej oczy i pojdzie sie
        leczyc.
        • kasiaczek181987 Re: co mam zrobic? 28.02.10, 23:39
          1. ile masz lat ?
          2. czy masz młodsze rodzeństwo ?
          3. czy jest ktoś do kogo możesz się wyprowadzić ?

    • palya Re: co mam zrobic? 28.02.10, 23:38
      spokojnie iść spać... nie zamarźnie, nie zmoknie, rano obudzi sie na kacu to sama przyjdzie w poszukiwaniu wody...
      aa, i przestać się identyfikować z matką alkoholiczką, przestać wierzyć, ze ma się jakiś wpływ na jej nałóg, zacząć żyćj własnym, odrębnym życiem.
      Twoja Mama to dorosła osoba, wie co robi i to jest jej sprawa, nie Twoim zadaniem jest martwić się, jakie będą tego konsekwencje.
      jednym słowem: olej i idź spać
      ps.z własnego doświadczenia wiem, ze to najlepsza droga, i polecam spotkania dda
    • ritsuko Re: co mam zrobic? 28.02.10, 23:39
      Trochę bardziej rozłożone w czasie, ale przyniesie najlepsze efekty-
      odciąć się. Znaleźć pracę, wyprowadzić. To nie pierwszy raz z tego co
      przejrzałam Twoją historię i nie ostatni.
      • kct.kct Re: co mam zrobic? 28.02.10, 23:44
        dziekuje wam, wiem, ze to moze glupio brzmiec, ze w takiej chwili
        siedze na necie, ale jestem sama z tym, nie mam sie komu wygadac i
        strasznie sie boje. juz stracilam ojca, to niewyobrazalny bol, wiem,
        ze ja tez to boli, ale dlaczego ona mi to robi? mam tylko ja, kocham
        ja mimo wszystko, pomagam, zalatwiam, a to nic nie daje. przeciez
        nic dzisiaj nie zrobilam.tylko dzwonilam kilka razy, ze bede. moze
        ja to zdenerwowalo, ze ja kontroluje i sie wkurzyla. boje sie, ze
        sobie cos zrobi, juz grozila nie raz;( i zostane sama. chcialabym
        umrzec naprawde i miec spokoj. nie krzycze na nia, nic nie mowie,
        jak jest wypita piwem w domu, zeby jej nie zdenerwowac, tylko
        dzisiaj zadzwonilam;(
        • marguyu Re: co mam zrobic? 28.02.10, 23:59
          kct,
          mysl o umieraniu odrzuc jak najdalej od siebie. Masz cale zycie
          przed soba. Nie daj sobie go zmarnowac. Nawet najukochanszej matce.
          I zdejmij te biale rekawiczk w rozmowach z nia. Zapytaj czy chce
          zebys poszla sladami ojca, bo jej postepowanie na to wskazuje.
          Tym razem to ty obarcz ja poczuciem winy.
          Chyba nie po to wydala cie na swiat, zeby sie nad toba znecac.
          Spytaj ja o to. Niczego nie ryzykujesz, bo to co teraz robi to
          powolne samobojstwo rozciagniete w czasie.
          Uruchom w sobie odruchy samoobronne i walcz o prawo do wlasnego
          zycia.
    • hermina25 Re: co mam zrobic? 28.02.10, 23:43
      jeśli w ogóle piszesz prawdę,to zadzwoń na policję,okrutne,ale jedyne wyjście z
      sytuacji,pomaganiem jej,tylko wpędzisz się w poczucie winy,które ona nieustannie
      będzie w Tobie wzbudzać
    • anwad Re: co mam zrobic? 01.03.10, 00:07
      Jeżeli nie chce wejść do domu, to niech zostanie na klatce. Jej decyzja. Nie masz powodów do czucia się winną. Czy rozmawiałaś już ze swoją matką o jakimś leczeniu?
      • kct.kct Re: co mam zrobic? 01.03.10, 00:37
        dziekuje wam. wrocila, ale odwrocila kota ogonem, rozplakala sie i
        powiedziala, kogo ja wychowalam w swym lonie. mowila, ze przyszla do
        domu a ja jej zabrlam torebke i nie wpuscilam. powiedziala,ze
        zaluje, ze mnie urodzila itp... wyprowadzam sie. ona siegnela dna.
        zeby siedziec pijana na klatce? heh... nie mam slow. stoczyla sie
        bardzo szybko.gdyby byla obca mi osoba w zyciu nie chcialabym miec z
        nia kontaktu. klamie, manipuluje., zaprzecza, jest agresywna itp.
        powiedziala mi nawet, ze ojca wykonczylam...heh....brak slow.
        • kct.kct Re: co mam zrobic? 01.03.10, 00:39
          zal mi mojego kota, bardzo go kocham, to moj przyjaciel;( ale nie
          moge go mzabrac ze soba do jakiegos mieszkania studenckiego;((( mam
          ciezkie zycie i jest mi bardzo zle...naprawde wolalabym miec jakis
          wypadek, z checia bym sie zamienila z jakims chorym biednym
          dzieckiem, ktorego bardzo kochaja rodzice, zeby tylko nie musialo
          odchodzic;(
          • phalaenopsis Re: co mam zrobic? 01.03.10, 00:50
            A to KCTU masz zamiar tak sobie obiecywać czy się tam w końcu
            wybierzesz?? Zdaje się, że jutro rano powinno być czynne ;]
            Chodzisz na grupy wsparcia DDA?
          • vandikia Re: co mam zrobic? 01.03.10, 00:51
            wow, współczuję i to bardzo, bo myślę, że jak to przetrzymasz, to
            się odbuje na Twojej psychice w przyszłości
            może warto zrobić teraz jakąś profilaktykę, żebyś za 5 lat nie
            cierpniała gdy dotrą do Ciebie emocje.. coś jak tsunami wywołane
            trzęsieniem ziemi tyle, że z opóźnioną reakcją

            nigdy nie zrozumiem jak matka może dziecku robić piekło na ziemi

            w sumie trudno cokolwiek doradzić, bo co? masz przechlapane i jedyne
            co możesz, to się odciąć i spróbować zrobić tak, żeby Twoja
            przyszłość i przyszły dom były ciepłe i bezpieczne
          • anwad Re: co mam zrobic? 01.03.10, 01:12
            Trzymaj się, będzie lepiej. Myślę, że przez to, co przeszłaś, będziesz silniejsza i bardziej odporna psychicznie, bardziej zahartowana. A to, że teraz czujesz się beznadziejnie, to normalne. Kto by się tak nie czuł, jakby miał zafundowane takie przeżycia? Ale to przejściowe.
            PS Kota też by mi było szkoda zostawić z osobą nieodpowiedzialną.
    • kadfael Re: co mam zrobic? 01.03.10, 11:09
      Zgłoś się do miejskiej/gminnej Komisji rozwiązywania problemów
      alkoholowych, idź tam pogadaj, poradź się. Oni mogą matkę zmusić do
      leczenia na Twój wniosek. A jeśli będzie się uchylała od leczenia
      nawet wystapić do sądu o ubezwłasnowolnienie i leczenie przymusowe.
      Naprawdę idź tam!.
    • afrodeeta Re: co mam zrobic? 01.03.10, 11:12
      Eksmitować uciążliwego lokatora, który psychicznieznęca się nad
      rodziną. Możesz oddać jąna leczenie (przymus zapewni Ci sąd), ale
      wątpie żeby leczenie pomogło komuś ktoleczyć sięnie chce. Wieć
      pozbądź się jej zanim zmarnujesz sobie życie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka