przeklinacie?

26.04.10, 11:50
tak się zastanawiam ,bo co raz częściej zauważam jak wulgaryzmy stopniowo
wchodzą do języka potocznego :)
Ja?Jak się wkurzę-klnę jak szewc,zwłaszcza na sprzęty martwe i komputer ;)
w rozmowie-rzadko,ale czasem zdarza mi się,jeśli np siarczyście usiłuję
podkreślić ton mojej wypowiedzi :)
po alkoholu...często :D wulgaryzmów używam jako przerywnik ;)
Natomiast nigdy nie zdarzyło mi obrażać kogoś używając słów niecenzuralnych :)
jak jest u Was?
    • potworski Re: przeklinacie? 26.04.10, 11:52
      Nie, nigdy i bardzo mnie wkurwia jak ktoś przeklina.
      • alpepe Re: przeklinacie? 26.04.10, 11:55
        chłe, chłe.
      • hermina26 Re: przeklinacie? 26.04.10, 11:57
        Niepierdol! Naprawde?
        • potworski Re: przeklinacie? 26.04.10, 13:07
          Kto to jest "Niepierdol"? Jakiś nowy bożek, którego imię wymawiasz w momencie
          gdy jesteś wkurwiona?
          A jakie ofiary składa się Niepierdolowi i kiedy wypada Wielkanoc?

          hermina26 napisała:

          > Niepierdol! Naprawde?
    • ramka2 Re: przeklinacie? 26.04.10, 11:52
      Ja klnę - to mi pomaga.
      • wioska2009 Re: przeklinacie? 26.04.10, 11:55
        Niestety tak ,moja kierowniczka wciąz mnie karci za uzywanie wulgaryzmow
      • froneczka Re: przeklinacie? 26.04.10, 13:16
        ramka2 napisała:

        > Ja klnę - to mi pomaga.

        a w odchudzaniu np też?
      • six_a Re: przeklinacie? 26.04.10, 13:52
        to dlatego szukasz dobrej szkoły podstawowej?
        ;)
    • au_lait Re: przeklinacie? 26.04.10, 11:56
      Nigdy, to prymitywne zbyt.
    • idasierpniowa28 Re: przeklinacie? 26.04.10, 11:58
      Oj tak ;) Jako klasyczny furiat i choleryk w jednym, w stanie furii klnę jak szewc, albo brygadzista na budowie :D Jak ochlonę to sama się dziwię skąd znam takie słowa, bo przecież na co dzień ich nie używam :D No i w ogole jestem do rany przyłóż :P Ale moje furie już obrastają legendą w gronie przyjaciół i znajomych. W stanie skrajnej furii potrafię też rzucać przedmiotami o róznej cięzkości :D A skrajne furie towarzyszą mi najczęściej podczas ogladania meczu, obojętnie czy na stadionie czy przed TV . Tylko ludzie o naprawdę mocnych nerwach mogą ze mną oglądać ;)
      • hermina25 Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:04
        chyba jesteś stuknięta :D
        respect man ;)
        ja w furię wpadam tylko przez złośliwość przedmiotów martwych ;)
        mój komp jest tego niezbitym dowodem :D
        nauczyłam go latać i odbijać się od ścian :)
        czasem tylko znajomi pytają skąd te mroczne wgniecenia na obudowie i jej
        częściowy brak :D
        ostatnio moją ofiarą była kasa samoobsługowa i bankomat ;D
        • idasierpniowa28 Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:13
          hermina25 napisała:

          > chyba jesteś stuknięta :D

          Że niby ja? ;> Nie chyba, jestem stuknięta na pewno :P Mala kobietka o mocnej pięsci i ostrym, kiedy trzeba języku Odkąd pamiętam przyciągam do siebie furiatów i świrów płci obojga ;) Ludzie, którzy po opuszczeniu sobie na nogę ciężkiego przedmiotu mówią " ojej"! zamiast soczystego " o, k..wa" jakoś mnie nie pociągają :P
          A ja mam fruwający telefonik, aha!:)
          • hermina25 Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:20
            a ja tak w pozytywnym znaczeniu tego słowa :D
            hehe,małe kobietki tak mają :P

            no proszę Cie,ja zawsze z moją babcią się tu kłócę (wiesz różnica
            pokoleń,mimo,że z mojej babci luzak),ale jak mi spadnie coś na nogę,albo ja w
            coś nie daj boże wdepnę i uderzę się boleśnie,to klnę na czym świat stoi...i
            sprawia mi to dziwną ulgę :D
            • idasierpniowa28 Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:31
              hermina25 napisała:
              > hehe,małe kobietki tak mają :P

              W tym tkwi niewątpliwy urok małych kobietek :D Nie wiem co za palant wymyślił określenie " słaba płeć" ;)

              > sprawia mi to dziwną ulgę :D

              Bo to pomaga! Naukowo udowodnione. Po wybuchu mi jeszcze pomaga papieros, czasem coś mocniejszego i już jestem jak nowa ;)
              • hermina25 Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:37
                heh,papieros już mnie nie będzie w stanie uspokoić ,bo rzuciłam....

                ale taki Ballantines z lodem ,wypity jednym łykiem-owszem i to skutecznie :)
                • idasierpniowa28 Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:43
                  Ja nie rzucę chyba nigdy.. Udalo mi się nie palić RAZ jak, podczas studiow przez pewien czs mieszkalam z przyjaciolką tępiącą palaczy. Potem jakaś konkretniejsza imprezka i pooooszło ;) W sumie nie wyobrażam sobie dobrej kawy/ wódeczki bez papierosa :D
        • princessjobaggy Re: przeklinacie? 26.04.10, 14:33
          > ostatnio moją ofiarą była kasa samoobsługowa i bankomat ;D

          Probowalas walic reka w kase czy kopac bankomat? Dziecinada. Nie
          obchodzi mnie co robisz z przedmiotami, ktore naleza do Ciebie, ale
          wyzywanie sie na czyms co nie nalezy do Ciebie to zwykly wandalizm.
          • hermina25 Re: przeklinacie? 26.04.10, 15:11
            > Probowalas walic reka w kase czy kopac bankomat? Dziecinada. Nie
            > obchodzi mnie co robisz z przedmiotami, ktore naleza do Ciebie, ale
            > wyzywanie sie na czyms co nie nalezy do Ciebie to zwykly wandalizm.


            ojej!robię to na co mam ochotę i możesz to nazywać jak zechcesz,a ja na to jak
            na lato :)
            jakby debile tego nie projektowały,to by się sprzęt niepotrzebnie nie zwieszał,a
            skoro sprzęt i tak zawodzi,to nie ma znaczenia czy walnę go kilka razy z buta i
            z pięści...lubię ;)
    • hermina26 Re: przeklinacie? 26.04.10, 11:59
      Zdarza mi sie okazyjnie lub w celach opisowych.
    • yoko0202 oj potrafię pojechać 26.04.10, 12:04
      tzn. nie żeby kogoś obrazić, głównie jak są sami swoi, nie przy obcych i nie u
      dziecka w szkole na zebraniu itp. :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:08
      Nigdy, w związku z tym nawet w dowcipach wulgaryzmy brzmią z moich ust trochę
      nienaturalnie.

      Acha - zdarza mi się zakląć w myślach jak mnie ktoś znowu w Quaku zabije.
    • 0riana Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:08
      Po polsku klne strasznie (ostatnio wulgranosc sie we mnie odradza po rozstaniu z
      facetem, ktory przeklinanie tepil). Wiekszosc moich rozmow odbywa sie jednak po
      angielsku, i w tym jezyku przeklinanie idzie mi mniej naturalnie, wiec rzadko
      kiedy uzywam slow wuglarnych. Czasem faceta objade po polsku, ale jego to tylko
      podnieca jak nie wie o czym mowie :)
    • green-chmurka Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:12
      Ja nigdy!!!!!!
      Kurwa, chyba mi w to uwierza wszyscy.
    • menk.a Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:15
      Wulgaryzmy same nie wchodzą, ktoś je starannie tam upycha.:P
      Ja nie. Nie klnę i na dodatek staram się używać poprawnego języka.;)
    • sumire Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:16
      w rozmowach - raczej nie. kiedy jestem sama - często.
      bardzo mi się psuje język w towarzystwie lotniczym, które ma dość
      ubogie, ale dosadne słownictwo - po powrocie z wyjazdu na latanie
      często jeszcze przez parę dni używam 3 słów na zmianę.
    • lacido Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:22
      zdarza się i jest to znakiem że jeszcze chwila i jestem zagrozona
      eksplozją ;/
    • ha_nuta Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:30
      Zdarza się w dwóch sytuacjach. Jak się wkurzę - klnę jak szewc ;) Przeklinam
      także wtedy, gdy brakuje mi słów by powiedzieć jakie coś jest zaje.biste (albo
      ktoś) ;P
    • kombinerki_pinocheta Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:37
      Tak
    • wacikowa Kurwa w życiu :) 26.04.10, 12:39
      < aniołek >
      • potworski Re: Kurwa w życiu :) 26.04.10, 12:58
        A w necie?
        • wacikowa Re: Kurwa w życiu :) 26.04.10, 13:06
          Aaaa.
          A w necie to czasem nie.
    • grassant Re: przeklinacie? 26.04.10, 12:48
      toż to grzech, jak sqrwysyn!
    • nothing.at.all Re: przeklinacie? 26.04.10, 13:14
      Zdarzy się ale bardzo bardzo rzadko. Za to irytuje mnie jak ktoś
      ciagle przeklina.
    • froneczka Re: przeklinacie? 26.04.10, 13:19
      nie, nie lubię bo czuję się wtedy jak menel jakiś ;) jakoś mi to nie
      leży.
      zdarzyło się kiedyś jak byłam bardzo bardzo, ale to bardzo zła. wtedy
      automatycznie wszyscy zrozumieli grozę sytuacji.
    • six_a Re: przeklinacie? 26.04.10, 13:50
      tylko w samochodzie i nie przy ludziach.

      ale tera ludzie wyluzowane som takie, że kurwami rzucajo w kolejce do parkomatu
      po wyjściu z ęprezy kurtularnej. schamienie totalne.
    • zrzedawa Re: przeklinacie? 26.04.10, 13:54
      Lubię, więc mówię. Wulgaryzmy tak pięknie oddają emocje. Skracają też
      wypowiedzi. Po co kogoś męczyć opisem irytującego urządzenia, jeśli można
      powiedzieć 'co za chujostwo'.
    • thank_you Re: przeklinacie? 26.04.10, 14:06
      Przeklinam w samochodzie, przeklinam gdy mecz nie idzie po mojej myśli, gdy Adamek za mocno obrywa, gdy nie mogę czegoś otworzyc i gdy coś wyjątkowo mnie zirytuje. To głupie. Ale pomaga. :-)
    • julus908 Re: przeklinacie? 26.04.10, 14:23
      Bardzo rzadko, zazwyczaj na komunikację miejską.
    • dystansownik Re: przeklinacie? 26.04.10, 14:35
      Ja przeklinam bardzo rzadko, tylko gdy jest to sytuacyjnie wskazane, albo wyraża
      emocjonalne wzburzenie. Normalnie nie widzę sensownego powodu dla przeklinania. :)
    • masher Re: przeklinacie? 26.04.10, 14:35
      pewnie ze tak. ale nad tym zwyczajnie panuje, czyli klne kiedy chce. dla pelnej
      jasnosci, zaklac moge nawet wypowiadajac slowo "pomidor" czy dowolne inne. bo w
      klnieciu nie o slowo chodzi a kontekst i to jak sie wypowiada ;)
Pełna wersja