Dodaj do ulubionych

Pomocna kobieca dlon...

01.05.10, 23:39
Esperyment* dotyczacy ludzkiej pomocniczosci wygladal nastepujaco:
ochotnicy wchodzili do windy i chwile po jej starcie niechcaco
rozsypywali jakies drobiazgi, czy drobne monety. Jedna ze zmiennych
badanych byla plec osob pomagajacych zbierac rozsypane przypadkowo
drobiazgi. W eksperymencie uczestniczylo 2663 osoby, a prowadzono go
w 3 duzych amerykanskich miastach.
Wyniki badan: pomagalo 23% kobiet i 28% mezczyzn.
Roznica wynosi 5% ( j.w. ) i jest ona statystycznie istotna.
Wniosek badaczy: kobiety mniej pomagaja niz mezczyzni.

*Badacze: Lantané i Dabbs.

Co myslicie..???:)
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:43
      Jedna ze zmiennych
      badanych

      a jakie były inne zmienne, poza nominałem monet oczywiście?
      • menk.a Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:45
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Jedna ze zmiennych
        > badanych
        >
        > a jakie były inne zmienne, poza nominałem monet oczywiście?

        Oraz ile monet wróciło do właścicieli.:D
      • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:53
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Jedna ze zmiennych
        > badanych
        >
        > a jakie były inne zmienne, poza nominałem monet oczywiście?
        Oczywiscie glowna zmienna zalezna: ludzka pomocniczosc.
        Poza tym, np wiek pomagajacych.
      • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 00:16
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Jedna ze zmiennych
        > badanych
        >
        > a jakie były inne zmienne, poza nominałem monet oczywiście?
        Niepowazna hipoteza...:((
        • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 22:46

          > Niepowazna hipoteza...:((

          W połączeniu z hipotezą Menki o stosunku ilości monet rozsypanych do ilości
          monet wracających do rozsypującego - niezwykle istotna.
          • maitresse.d.un.francais Pazury! 02.05.10, 22:51
            Statystycznie większa ilość kobiet niż mężczyzn ma zrobione tak czy owak
            paznokcie (czego już zapewne dowiedli ulubieni badacze Andreasa), a smyranie
            rękami o zrobionych pazurach po podłodze windy (podłodze statystycznie częściej
            brudnej niż sterylnie czystej, czego dowiedli etc.) powoduje rujnujące efekty dl
            tychże pazurów.

            Nie mówiąc już o tym, że mężczyźnie otoczenie łatwiej wybaczy brudne pazury niż
            kobiecie.

            Oraz o tym, że pazury nie zrobione znacznie łatwiej doczyścić niż pazury
            zrobione(w przypadku tych ostatnich podczas czyszczenia zdrapuje się lakier)
            • justysialek Re: Pazury! 04.05.10, 17:16
              Paznokcie to tylko jeden element. Dodaj do tego szpilki + wąską
              spódnicę + torebkę zwisającą z ramienia albo w wersji kury domowej:
              dziecko na ramieniu i siatę z zakupami i szybko stanie się jasne,
              czemu kobiety rzadziej się schylają do podłogi. No i chyba jeszcze
              ma zanczenie fakt jakiej płci i w jakim wieku była osoba, która
              upuściła drobne.
              • andreas3233 Re: Pazury! 04.05.10, 23:31
                justysialek napisała:

                > Paznokcie to tylko jeden element. Dodaj do tego szpilki + wąską
                > spódnicę + torebkę zwisającą z ramienia albo w wersji kury
                domowej:
                > dziecko na ramieniu i siatę z zakupami i szybko stanie się jasne,
                > czemu kobiety rzadziej się schylają do podłogi. No i chyba jeszcze
                > ma zanczenie fakt jakiej płci i w jakim wieku była osoba, która
                > upuściła drobne.

                Wykret, za wykretem....
                Co mogla robic kobieta z zasobami j.w. w windzie w duzym
                amerykanskim miescie..??
                • maitresse.d.un.francais Re: Pazury! 04.05.10, 23:48


                  > Wykret, za wykretem....
                  > Co mogla robic kobieta z zasobami j.w. w windzie w duzym
                  > amerykanskim miescie..??

                  Wracać do domu?

                  Twoim zdaniem w dużych amerykańskich miastach nie ma kur domowych czy też zakupy
                  same przychodzą do domu i rozładowują się do lodówki i szafek?
                  • maitresse.d.un.francais Re: Pazury! 04.05.10, 23:49
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    >
                    >
                    > > Wykret, za wykretem....

                    Tak, zwłaszcza ten dotyczący dress code`u.
                  • andreas3233 Re: Pazury! 05.05.10, 00:15
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    >
                    >
                    > > Wykret, za wykretem....
                    > > Co mogla robic kobieta z zasobami j.w. w windzie w duzym
                    > > amerykanskim miescie..??
                    >
                    > Wracać do domu?
                    >
                    > Twoim zdaniem w dużych amerykańskich miastach nie ma kur domowych
                    czy też zakup
                    > y
                    > same przychodzą do domu i rozładowują się do lodówki i szafek?
                    To sie robi coraz smieszniejsze..:)))
                    • maitresse.d.un.francais Re: Pazury! 05.05.10, 16:39

                      > To sie robi coraz smieszniejsze..:)))

                      Andreasiku, odpowiedz na pytanie.
    • kitek_maly Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:44
      A rozsypujący byli mężczyznami czy kobietami? Bo to na pewno też jest istotne.
      • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:47
        kitek_maly napisała:

        > A rozsypujący byli mężczyznami czy kobietami? Bo to na pewno też jest istotne.

        Oraz atrakcyjność rozsypujących i prowokowanych.

        A to była winda korporacyjna?
        • menk.a Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:52
          Proponuję przestać zajmować się rewelacjami Andreasa, bo gotów uznać, że
          traktujemy je poważnie.:P
          • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:58
            menk.a napisała:

            > Proponuję przestać zajmować się rewelacjami Andreasa, bo gotów
            uznać, że
            > traktujemy je poważnie.:P
            Jak zwykle probujesz lekcewazyc badania naukowe..:((
            • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 00:04
              ww.gooandreas3233 napisał:

              > menk.a napisała:
              >
              > > Proponuję przestać zajmować się rewelacjami Andreasa, bo gotów
              > uznać, że
              > > traktujemy je poważnie.:P
              > Jak zwykle probujesz lekcewazyc badania naukowe..:((

              Nigdy w życiu!

              pl.wikipedia.org/wiki/Laureaci_Nagrody_Ig_Nobla
      • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:51
        kitek_maly napisała:

        > A rozsypujący byli mężczyznami czy kobietami? Bo to na pewno też
        jest istotne.
        Po 50% osob, kazdej plci.
        • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:58
          andreas3233 napisał:

          > kitek_maly napisała:
          >
          > > A rozsypujący byli mężczyznami czy kobietami? Bo to na pewno też
          > jest istotne.
          > Po 50% osob, kazdej plci.

          No i teraz czas na rewelacje:

          - jak na rozsypującego chłopa reagowały chłopy/baby?

          - jak chłopy/baby reagowały na rozsypującą babę?
    • maitresse.d.un.francais oto moja pomocna dłoń 01.05.10, 23:45
      https://www.promyczek.com.pl/_u/fckeditor/Image/figi%20rys.%20457.jpg%20reka.jpg
      • andreas3233 Re: oto moja pomocna dłoń 01.05.10, 23:54
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > https://www.promyczek.com.pl/_u/fckeditor/Image/figi%20rys.%
20457.jpg%20rek
> a.jpg

        Byc moze wniosek badaczy jest calkiem sluszny....
        • maitresse.d.un.francais Re: oto moja pomocna dłoń 01.05.10, 23:59

          > Byc moze wniosek badaczy jest calkiem sluszny....

          W odniesieniu do ciebie, tak.

          Natomiast np. dystansownikowi bym pomogła. Bo on fajny chłop jest.
          • andreas3233 Re: oto moja pomocna dłoń 02.05.10, 00:25
            maitresse.d.un.francais napisała:

            >
            > > Byc moze wniosek badaczy jest calkiem sluszny....
            >
            > W odniesieniu do ciebie, tak.

            To co robisz nazywa sie: znieksztalcaniem wynikow badan...
            >
            > Natomiast np. dystansownikowi bym pomogła. Bo on fajny chłop jest.

            Powodzenia:)))
            • maitresse.d.un.francais Re: oto moja pomocna dłoń 02.05.10, 22:45
              andreas3233 napisał:

              > maitresse.d.un.francais napisała:
              >
              > >
              > > > Byc moze wniosek badaczy jest calkiem sluszny....
              > >
              > > W odniesieniu do ciebie, tak.
              >
              > To co robisz nazywa sie: znieksztalcaniem wynikow badan...

              A to już problem "badaczy".
    • menk.a Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:46
      Też pomagam:P
      https://www.repertuary.pl/images/dbimages/fi_3000_0_bruce_all.jpg
      • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:49
        menk.a napisała:

        > Też pomagam:P

        menka, coś ty męsko wyglądasz, wiarus się załamie
        • menk.a Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:51
          Miłość pokona tę przeszkodę.:D
    • ewka-ewka1 Re: Pomocna kobieca dlon... 01.05.10, 23:53
      ja tam jestem bardzo pomocną dziewucha:)
    • policjawkrainieczarow Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 00:44
      > Wniosek badaczy: kobiety mniej pomagaja niz mezczyzni.

      wniosek twój, czy badaczy?
      bo prawidłowy wniosek jest: kobiety rzadziej pomagają pozbierać z ziemi
      rozsypane przez przypadkową osobę drobne przedmioty
      .
      • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 13:11
        policjawkrainieczarow napisała:

        > > Wniosek badaczy: kobiety mniej pomagaja niz mezczyzni.
        >
        > wniosek twój, czy badaczy?
        > bo prawidłowy wniosek jest: kobiety rzadziej pomagają pozbierać
        z ziemi
        > rozsypane przez przypadkową osobę drobne przedmioty
        .
        Uogolniony wniosek jest taki, jak podano wyzej.....
        • policjawkrainieczarow Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 16:01
          > Uogolniony wniosek jest taki, jak podano wyzej...

          widzę, ale to jest całkowicie błędne myślenie, o czym napisałam poniżej.
    • poprostu_basia Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 01:24
      Nie żebym sie czepiała ale jeśli pomagało 23% kobiet i 28% mężczyzn to różnica
      nie wynosi 5% a pięć punktów procentowych.
      • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 12:15
        poprostu_basia napisała:

        > Nie żebym sie czepiała
        To dobrze..:))
        ale jeśli pomagało 23% kobiet i 28% mężczyzn to różnica
        > nie wynosi 5% a pięć punktów procentowych.
        Zgoda, ale nie wprowadza to zadnej roznicy dla obliczen, to tylko
        ulatwienie w czytaniu danych. Obliczenia prowadzono dla liczb!!!
        Roznica dalej pozostaje statystycznie istotna na poziomie alfa =
        0,05 / test chi-kwadrat /.
    • princessjobaggy Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 10:54
      > Wniosek badaczy: kobiety mniej pomagaja niz mezczyzni.

      Nie, kobiety mniej pomagaja w windzie. Powody tej niewielkiej
      roznicy miedzy grupami moga byc rozne, na przyklad niewygodna
      spodnica czy buty, ktore uniemozliwiaja schylanie lub przykucniecie
      albo tez zaprzatniecie wlanymi myslami (kobiety nieustannie cos w
      glowie analizuja). Badania do bani. Za mala roznica, ktora moze byc
      uzasadniona bardzo przyziemnymi powodami.


      Kto badal i jak dokladnie to wygladalo? Ile bylo osob w windzie,
      byli sam na sam? Jakiej plci byla osoba, ktora rozsypala drobiazgi?
      Powinno sie wziac wszystko pod uwage, a nie rozegrac sytuacje i
      podliczyc wyniki.
      • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 13:10
        princessjobaggy napisała:

        > > Wniosek badaczy: kobiety mniej pomagaja niz mezczyzni.
        >
        > Nie, kobiety mniej pomagaja w windzie. Powody tej
        niewielkiej
        > roznicy miedzy grupami moga byc rozne, na przyklad niewygodna
        > spodnica czy buty, ktore uniemozliwiaja schylanie lub
        przykucniecie
        > albo tez zaprzatniecie wlanymi myslami (kobiety nieustannie cos w
        > glowie analizuja). Badania do bani.[ zasciankowe myslenie.... ] Za
        mala roznica, ktora moze byc
        > uzasadniona bardzo przyziemnymi powodami.

        Jak zwykle wykrety i szukanie alibi. A roznica jest istotna
        statystycznie i wystarczajaca dla duzej grupy badanej.
        Idac tropem Twego myslenia, nikt i nigdy nie moglby przeprowadzic
        zadnych badan empirycznych w naukach spolecznych.
        Nie wszystkie zmienne mozna i da sie kontrolowac...
        >
        >
        > Kto badal i jak dokladnie to wygladalo?
        • policjawkrainieczarow Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 15:59
          > > Nie, kobiety mniej pomagaja w windzie. Powody tej
          > niewielkiej
          > > roznicy miedzy grupami moga byc rozne, na przyklad niewygodna
          > > spodnica czy buty, ktore uniemozliwiaja schylanie lub
          > przykucniecie (...) Badania do bani.[ zasciankowe myslenie.... ] Za
          > mala roznica, ktora moze byc
          > > uzasadniona bardzo przyziemnymi powodami.
          >
          > Jak zwykle wykrety i szukanie alibi. A roznica jest istotna
          > statystycznie i wystarczajaca dla duzej grupy badanej.

          Zgadzam sie z przedmowczynia, malo tego, sama napisalam niemal identycznego
          posta, co oznacza, ze niewygodny ubior (albo zwyczajnie zbyt krotka spodnica
          zeby sie na kucaka wypinac) moga byc dla kobiet istotnym czynnikiem, tylko jakos
          go nei widze, mimo, ze ewidentnie wyslalam.

          Istotne na równi z płcią zmienne to:
          -wiek badanych
          -ich ubiór
          -fanty, które sami trzymali w rękach.

          Idę o zakład, że jeśli badanie wyglądałoby tak:

          "Badana osoba przychodzi z wizytą do czyjegoś domu, wraz z paroma innymi
          osobami. Pani domu - podstawiona przez badaczy - serwuje kilkudaniowy obiad,
          kuchnia połączona z jadalnią tak, że widać, co pani robi, po obiedzie pani
          zaczyna zbierać gary i nieco ogarniać kuchnię i pokój, żeby umożliwić podanie
          deseru", to na bank będziesz miec o wiele więcej kobiet, które się zerwą z
          siedzeń, żeby jej pomóc, a większość panów nie ruszy dupska z siedzenia, zajęta
          rozmową na ważne tematy.
        • policjawkrainieczarow Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 16:21
          > Idac tropem Twego myslenia, nikt i nigdy nie moglby przeprowadzic
          > zadnych badan empirycznych w naukach spolecznych.
          > Nie wszystkie zmienne mozna i da sie kontrolowac...

          no, więc można przyjąć, że badanie pokazało, że istnieje statystycznei
          udowodniona różnica między ludźmi na wysokich obcasach i w wąskich,
          krótkich kieckach vs. ludźmi w płaskich butach i spodniach, jeśli chodzi
          o chęć schylenia się w windzie (najpewniej ze ścianami wyłożonej lustrami, jeśli
          to bylo w USA).
          Płeć badanych można sobie darować, nie wszystkie zmienne da się wszak kontrolować...
          • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 00:00
            policjawkrainieczarow napisała:

            > > Idac tropem Twego myslenia, nikt i nigdy nie moglby przeprowadzic
            > > zadnych badan empirycznych w naukach spolecznych.
            > > Nie wszystkie zmienne mozna i da sie kontrolowac...
            >
            > no, więc można przyjąć, że badanie pokazało, że istnieje
            statystycznei
            > udowodniona różnica między ludźmi na wysokich obcasach i w
            wąskich,
            > krótkich kieckach vs. ludźmi w płaskich butach i
            spodniach, jeśli chodz
            > i
            > o chęć schylenia się w windzie (najpewniej ze ścianami wyłożonej
            lustrami, jeśl
            > i
            > to bylo w USA).

            W sposob zupelnie niczym nie uzasadniony, poszerzasz desygnaty
            badania, wlaczajac nowe tajemnicze zmienne, o ktorych badacze
            milcza...
            > Płeć badanych można sobie darować, nie wszystkie zmienne da się
            wszak kontrolow
            > ać...
            Ty chyba niezupelnie rozumiesz o czym piszesz:(((
            Istnieja takie pojecia jak zmienna niezalezna i zmienna zalezna.
            W tym wypadku - plec jest w oczywisty sposob zmienna niezalezna.
            • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 00:22

              >
              >
              > W sposob zupelnie niczym nie uzasadniony, poszerzasz desygnaty
              > badania, wlaczajac nowe tajemnicze zmienne, o ktorych badacze
              > milcza...

              Andreasiku, twoi badacze nie są nieomylni ani natchnieni przez Boga.

              Być może się mylili, konstruując owo badanie.


              > Ty chyba niezupelnie rozumiesz o czym piszesz:(((

              Ona doskonale rozumie, za to ty nie rozumiesz, że zrobiła sobie z ciebie tzw. jaja.

              Zwłaszcza że płeć jest niezmienna, zmienne jest natomiast, czy do windy wchodzi
              chłop czy baba.

              Poza tym bywają chłopy na obcasach i baby na płaskim. Będę złośliwa i dodam ci
              jeszcze jedną zmienną: niechętnie pomagają tutaj osoby cierpiące na nerwice i
              fobie związane z brudem/windą/podłogą/monetami - niezależnie od płci.
              • policjawkrainieczarow Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 00:43
                Będę złośliwa i dodam ci
                > jeszcze jedną zmienną: niechętnie pomagają tutaj osoby cierpiące na nerwice i
                > fobie związane z brudem/windą/podłogą/monetami - niezależnie od płci.

                :)
                ja będę jeszcze bardziej złośliwa i dołożę jeszcze jedną "nieuzasadnioną'
                zmienną - ile pięter (czytaj; ile czasu) miała do przejechania testowana osoba :P
            • policjawkrainieczarow Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 00:37
              > W sposob zupelnie niczym nie uzasadniony,

              w sposób jak najbardziej uzasadniony, gdyż albowiem w przeciwienstwie do badaczy
              pomykałam nie raz i nie dwa odziana zgodnie z DAMSKIM dress code w amerykanskich
              windach

              poszerzasz desygnaty
              > badania, wlaczajac nowe tajemnicze zmienne, o ktorych badacze
              > milcza...

              milczą, bo byli facetami, zatem do głowy by im nie przyszło, że czynnik "czy
              schylić się w tej obcisłej kiecce i zaryzykować, że mi szew pęknie na dupie w
              momencie, w którym ktoś wsiądzie do tej windy a ja nie podniosę się na tych
              obcasach wystarczająco sprawnie" może stanowić jakikolwiek czynnik decydujący.
        • princessjobaggy Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 19:04
          > Jak zwykle wykrety i szukanie alibi.

          Wykrety od czego? To kwestia szybkiej i subiektywnej oceny sytuacji.
          Jezeli jade winda i starszemu panu wypadnie cos z kieszeni, jest
          duze prawdopodobienstwo, ze mu pomoge wlasnie dlatego, ze jest
          starszy. Jezeli wypadnie cos mezczyznie w sile wieku, wtedy juz
          niekoniecznie. Chyba, ze ewidentnie mnie bedzie latwiej po to cos
          siegnac niz jemu.


          > Idac tropem Twego myslenia, nikt i nigdy nie moglby
          przeprowadzic
          > zadnych badan empirycznych w naukach spolecznych.


          Wiele takich badan przeprowadzanych jest blednie, a zatem ma wartosc
          zerowa.
    • soulshunter Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 11:31
      > Co myslicie..???:)

      mysle ze studia socjologiczne sa jak stare kalendarze ze zrywanaymi kartkami. Wiele w nich bylo ciekawostek czasem zabawnych, czsem zaskakujacych kompletnie do niczego nie przydatnych. Kiedy masz nastepne zajecia? Aaaa, przeciez po wpisie na FK sie dowiemy :)
      • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 02.05.10, 23:52
        soulshunter napisał:

        > > Co myslicie..???:)
        >
        > mysle ze studia socjologiczne sa jak stare kalendarze ze
        zrywanaymi kartkami. W
        > iele w nich bylo ciekawostek czasem zabawnych, czsem zaskakujacych
        kompletnie d
        > o niczego nie przydatnych. Kiedy masz nastepne zajecia? Aaaa,
        przeciez po wpisi
        > e na FK sie dowiemy :)

        Chyba zbytnio ufasz pradowi w nauce zwanemu: utylitaryzm.
        Mimo wszystko, jestem rad, ze czekasz na nastepna lekcjie..:))
    • policjawkrainieczarow rozkręcam się :) 02.05.10, 16:56
      > Co myslicie..???:)

      sorry, ale bardzo mnie ten wątek inspiruje.
      Napisz do tych badaczcy, że wpyte eksperyment, tylko laski się plują, ale mogą
      przeprowadzić parę podobnych, które by ich tezę udowodniły.
      Na pierwszy ogień proponuję sprawdzić, jaki procent kobiet, a jaki mężczyzn,
      pomaga wsadzić bagaże na górę (lub je ściągnąć) w pociągach i samolotach, jeśli
      jakiś pasażer sam ma z tym problem.
      • miss.yossarian Re: rozkręcam się :) 02.05.10, 17:04
        policjawkrainieczarow napisała:

        > > Co myslicie..???:)
        >
        > sorry, ale bardzo mnie ten wątek inspiruje.
        > Napisz do tych badaczcy, że wpyte eksperyment, tylko laski się plują, ale mogą
        > przeprowadzić parę podobnych, które by ich tezę udowodniły.
        > Na pierwszy ogień proponuję sprawdzić, jaki procent kobiet, a jaki mężczyzn,
        > pomaga wsadzić bagaże na górę (lub je ściągnąć) w pociągach i samolotach, jeśli
        > jakiś pasażer sam ma z tym problem.

        albo taki, że osobnik/osobniczka wyciąga papierosa i kto częściej mu podpali
        • andreas3233 Re: rozkręcam się :) 03.05.10, 00:09
          miss.yossarian napisała:

          > policjawkrainieczarow napisała:
          >
          > > > Co myslicie..???:)
          > >
          > > sorry, ale bardzo mnie ten wątek inspiruje.
          > > Napisz do tych badaczcy, że wpyte eksperyment, tylko laski się
          plują, ale
          > mogą
          > > przeprowadzić parę podobnych, które by ich tezę udowodniły.
          > > Na pierwszy ogień proponuję sprawdzić, jaki procent kobiet, a
          jaki mężczy
          > zn,
          > > pomaga wsadzić bagaże na górę (lub je ściągnąć) w pociągach i
          samolotach,
          > jeśli
          > > jakiś pasażer sam ma z tym problem.
          >
          > albo taki, że osobnik/osobniczka wyciąga papierosa i kto częściej
          mu podpali
          Coraz ciekawsze projekty badawcze...:)))
    • poprostu_basia Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 00:11
      > Co myslicie..???:)

      Ja myślę, że chcialabym wiedzieć jakie były wyniki kobiet i mężczyzn w
      zależności od zmiennej płeć upuszczającego. Sądzę, że te 23% to wynik bardzo
      małej ilości kobiet chętnych by podnosić coś co upadło mężczyźnie.
      • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 00:23

        > zależności od zmiennej płeć upuszczającego. Sądzę, że te 23% to wynik bardzo
        > małej ilości kobiet chętnych by podnosić coś co upadło mężczyźnie.

        A z kolei chłopy podnosiły upuszczającym babom, gdyż tak nakazują im reguły
        dobrego wychowania.

        Które niektórzy otrzymują, Andreasiku.
      • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 00:40
        poprostu_basia napisała:

        > > Co myslicie..???:)
        >
        > Ja myślę, że chcialabym wiedzieć jakie były wyniki kobiet i
        mężczyzn w
        > zależności od zmiennej płeć upuszczającego. Sądzę, że te 23% to
        wynik bardzo
        > małej ilości kobiet chętnych by podnosić coś co upadło mężczyźnie.

        Bardzo ciekawe!!!! Ciekawe czemu..???
        Wkrotce przedstawie tabele pomagajacych i nie pomagajacych - w
        rozbiciu na plec, za cytowanymi badaczami/.
        • policjawkrainieczarow Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 00:49
          > > Ja myślę, że chcialabym wiedzieć jakie były wyniki kobiet i
          > mężczyzn w
          > > zależności od zmiennej płeć upuszczającego. Sądzę, że te 23% to
          > wynik bardzo
          > > małej ilości kobiet chętnych by podnosić coś co upadło mężczyźnie.
          >
          > Bardzo ciekawe!!!! Ciekawe czemu..???

          załóżmy, że rzeczywiście jesteś na tyle z księżyca spadnięty, że nie widzisz:
          jest w kulturze utrwalony obraz faceta buchającego na kolana przed kobietą.
          (oświadczyny, dama rzucająca mimochodem chusteczkę, żeby rycerz mógł ją podnieść
          i miał pretekst do zagadania).
          Nie ma w kulturze utrwalonego wizerunku kobiety buchającej na kolana przed
          kolesiem, chyba, że to Maria Magdalena albo służąca albo jakąś inna pokutnica.

          Tylko tyle i aż tyle.

          Z tego samego powodu (kulturowych wzorców) w zaproponowanym przeze mnie, a
          kompletnie zignorowanym przez ciebie (dlaczego?) eksperymencie związanym z
          pomocą w kuchni gros pomagających to byłyby kobiety.
          • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 23:41
            policjawkrainieczarow napisała:

            > załóżmy, że rzeczywiście jesteś na tyle z księżyca spadnięty, że
            nie widzisz:
            > jest w kulturze utrwalony obraz faceta buchającego na kolana przed
            kobietą.
            > (oświadczyny, dama rzucająca mimochodem chusteczkę, żeby rycerz
            mógł ją podnieś
            > ć
            > i miał pretekst do zagadania).
            > Nie ma w kulturze utrwalonego wizerunku kobiety buchającej na
            kolana przed
            > kolesiem, chyba, że to Maria Magdalena albo służąca albo jakąś
            inna pokutnica.
            > Tylko tyle i aż tyle.

            Co to ma do rzeczy..?? Co to wszystko ma wspolnego z przedstawionym
            eksperymentem..??
            >
            > Z tego samego powodu (kulturowych wzorców) w zaproponowanym przeze
            mnie, a
            > kompletnie zignorowanym przez ciebie (dlaczego?) eksperymencie
            związanym z
            > pomocą w kuchni gros pomagających to byłyby kobiety.
            Jesli zaproponowalas ten eksperyment, to go przeprowadz / na
            dostatecznie duzej probie badanej /, i podziel sie z nami wynikami!!
            Nie bede Cie odzieral z auorstwa tak waznego eksperymentu:)))
            • policjawkrainieczarow Re: Pomocna kobieca dlon... 04.05.10, 02:08
              > Co to ma do rzeczy..?? Co to wszystko ma wspolnego z przedstawionym
              > eksperymentem..??

              to, że ludźmi w wielu wypadkach kierują wyuczone odruchy. Ktore to odruchy przez
              setki lat byly inne dla kobiet, a inne dla mężczyzn.
              Poszukaj sobie w odmętach internetu bardzo pouczającą historyjkęo tym, jak
              policjant rozpędzający demonstrację wpadl na kobietę, która uciekając zgubiła
              buta. Ten sam mechanizm.

              > Jesli zaproponowalas ten eksperyment, to go przeprowadz / na
              > dostatecznie duzej probie badanej /, i podziel sie z nami wynikami!!

              Ale po chuj, skoro już zaliczyłam wystarczająco dużą grupę badanych, żeby być
              pewną tego, co piszę, a nie mam żadnej potrzeby, żeby ci udowadniać, że mam rację?
        • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 04.05.10, 15:51
          Sądzę, że te 23% to
          wynik bardzo
          > małej ilości kobiet chętnych by podnosić coś co upadło mężczyźnie.

          Bardzo ciekawe!!!! Ciekawe czemu..???

          Proponuję wyguglać taki dziwny zwrot "savoir vivre", a dowiesz się czemu.
          • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 04.05.10, 23:26
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > Sądzę, że te 23% to
            > wynik bardzo
            > > małej ilości kobiet chętnych by podnosić coś co upadło
            mężczyźnie.
            >
            > Bardzo ciekawe!!!! Ciekawe czemu..???

            >
            > Proponuję wyguglać taki dziwny zwrot "savoir vivre", a dowiesz się
            czemu.
            Chcialem Ci przypomniec, ze zgodnie z pogladami feminizmu - mamy
            teraz czasy rownouprawnienia plci......
            • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 04.05.10, 23:50

              > Chcialem Ci przypomniec, ze zgodnie z pogladami feminizmu - mamy
              > teraz czasy rownouprawnienia plci......

              Chciałam ci przypomnieć, że ludzie miewają różne odruchy.
    • rzeka.chaosu Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 00:15
      Wynik oczywisty: załóż sobie obcisłą spódniczkę i spróbuj się schylić po jakieś
      drobne ;P
      • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 00:25
        rzeka.chaosu napisała:

        > Wynik oczywisty: załóż sobie obcisłą spódniczkę i spróbuj się schylić po jakieś
        > drobne ;P

        Oraz wysokie obcasy. A jak już uda ci się schylić, poproś kogoś, żeby zrobił ci
        zdjęcie od strony zadka (bo w tej pozycji zapewne nie zdołasz się obrócić do
        lustra). I zobacz, jak na tym zdjęciu wyglądasz. Hihi.
    • dona_lukrecja Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 00:44
      Można to niezwykle łatwo wyjaśnić. Próbowałeś kiedyś kucać w butach na obcasie
      albo krótkiej spódnicy?
    • skarpetka_szara Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 20:04
      bo to taki eksperyment ze wiadomoze faceci powinni wypasc lepiej.

      Kobiety czesto sa w obcislych spodniczkach i jezeli przykucna to
      czesto majtki widac wiec to nie wygodne.
      i to jest pewnie te 5%


      Bys mial zupelnie inne wyniki gdyby eksperyment byl z placzacym
      dzieckiem. Wtedy ok 5% facetow by pomoglo i 45% kobiet.
    • rumianek88 Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 20:12
      Jako studentka psychologii uważam, że wysuwanie takich jednoznacznych
      wniosków z tego typu badań nie jest mądrym pomysłem i założę się, że
      badacze nie wzięli tego za rzecz oczywistą. Różnica jest może i mało
      istotna, ale i tak niewielka i nie wywnioskowałabym na jej podstawie aż
      tak odważnego twierdzenia.. (swoją drogą, skąd masz te informacje? Coś
      mi się wydaje, ze czytałam o tym w Arronsonie, ale nie jestem pewna..)
      • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 23:52
        rumianek88 napisała:

        > Jako studentka psychologii uważam, że wysuwanie takich
        jednoznacznych
        > wniosków z tego typu badań nie jest mądrym pomysłem i założę się,
        że
        > badacze nie wzięli tego za rzecz oczywistą.
        Różnica jest może i mało
        > istotna, ale i tak niewielka i nie wywnioskowałabym na jej
        podstawie aż
        > tak odważnego twierdzenia..
        Chyba nie czytalas uwaznie..:(( Roznica procentowa moze nie jest i
        duza, ale JEST statystycznie istotna / test nieparametryczny /.
        Poza tym juz to powyzej
        wyjasnialem.
        (swoją drogą, skąd masz te informacje? Coś
        > mi się wydaje, ze czytałam o tym w Arronsonie, ale nie jestem
        pewna..)
        Podalem nazwiska autorow eksperymentu powyzej.:)))
    • funny_game Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 20:30
      andreas3233 napisał:

      > Esperyment* dotyczacy ludzkiej pomocniczosci wygladal nastepujaco:
      > ochotnicy wchodzili do windy i chwile po jej starcie niechcaco
      > rozsypywali jakies drobiazgi, czy drobne monety. Jedna ze zmiennych
      > badanych byla plec osob pomagajacych zbierac rozsypane przypadkowo
      > drobiazgi. W eksperymencie uczestniczylo 2663 osoby, a prowadzono go
      > w 3 duzych amerykanskich miastach.
      > Wyniki badan: pomagalo 23% kobiet i 28% mezczyzn.
      > Roznica wynosi 5% ( j.w. ) i jest ona statystycznie istotna.
      > Wniosek badaczy: kobiety mniej pomagaja niz mezczyzni.
      >
      > *Badacze: Lantané i Dabbs.
      >
      > Co myslicie..???:)



      Nie 5%, a 5 punktów procentowych, to różnica dla każdego, kto liznął nauki
      zwanej statystyką.
      A "uchwycono" takie zmienne, jak płeć rozsypującego?
      Albo takie coś, że ktoś już zaczął pomagać i druga osoba rezygnowała, żeby nie
      robić zamieszania?
      • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 23:56
        funny_game napisała:

        > andreas3233 napisał:
        >

        Nie 5%, a 5 punktów procentowych, to różnica dla każdego, kto
        liznął nauki
        > zwanej statystyką.
        Juz to powyzej wyjasnialem:)) Poza tym pisze do szerokiego grona
        dam.. A ze statystyki, to moglbym Ci udzielac korypetycji..:)
        > A "uchwycono" takie zmienne, jak płeć rozsypującego?
        > Albo takie coś, że ktoś już zaczął pomagać i druga osoba
        rezygnowała, żeby nie
        > robić zamieszania?
        To pytanie do autorow eksperymentu..:)))
        >
        >
        • funny_game Re: Pomocna kobieca dlon... 04.05.10, 09:05
          andreas3233 napisał:

          > Juz to powyzej wyjasnialem:)) Poza tym pisze do szerokiego grona
          > dam.. A ze statystyki, to moglbym Ci udzielac korypetycji..:)

          Jak widzę parasz się również jasnowidztwem. Tylko, że Ci jakoś nie wychodzi.


          > To pytanie do autorow eksperymentu..:)))

          Czyli przytoczyłeś wyniki badań, zinterpretowałeś je, a nie znasz wszystkich
          zmiennych?
          • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 04.05.10, 23:28
            funny_game napisała:

            > andreas3233 napisał:
            >
            > > Juz to powyzej wyjasnialem:)) Poza tym pisze do szerokiego grona
            > > dam.. A ze statystyki, to moglbym Ci udzielac korypetycji..:)
            >
            > Jak widzę parasz się również jasnowidztwem. Tylko, że Ci jakoś nie
            wychodzi.

            Jak zwykle...: ksiezycowa i niejasna odpowiedz...:(((
            >
            >
            >
            • funny_game Re: Pomocna kobieca dlon... 05.05.10, 11:14
              andreas3233 napisał:

              > funny_game napisała:
              >
              > > andreas3233 napisał:
              > >
              > > > Juz to powyzej wyjasnialem:)) Poza tym pisze do szerokiego grona
              > > > dam.. A ze statystyki, to moglbym Ci udzielac korypetycji..:)
              > >
              > > Jak widzę parasz się również jasnowidztwem. Tylko, że Ci jakoś nie
              > wychodzi.
              >
              > Jak zwykle...: ksiezycowa i niejasna odpowiedz...:(((

              Twoja? Tak, ale się już przyzwyczaiłam :)
              Dlaczego zakładasz, że mógłbyś mi udzielać korepetycji ze statystyki, a nie ja
              Tobie?
              O to nieudane jasnowidzenie mi chodziło.
              • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 05.05.10, 23:46
                funny_game napisała:

                > andreas3233 napisał:
                >
                > > funny_game napisała:
                >
                > Dlaczego zakładasz, że mógłbyś mi udzielać korepetycji ze
                statystyki, a nie ja
                > Tobie.
                Jesli jestes taka dobra, to powiedz wszystkim, co to jest i jak sie
                oblicza wspolczynnik Giniego..??:)
                >
                >
                • funny_game Re: Pomocna kobieca dlon... 06.05.10, 08:59
                  Ręce opadają :/
                  Co ma współczynnik Giniego do omawianego przypadku pomagania sobie w windzie?
                  • maitresse.d.un.francais Re: Pomocna kobieca dlon... 06.05.10, 17:13
                    funny_game napisała:

                    > Ręce opadają :/
                    > Co ma współczynnik Giniego do omawianego przypadku pomagania sobie w windzie?
                    >
                    1. Andreasik właśnie nauczył się o nim w Wyższej Szkółce Tego i Owego, gdzie
                    uczęszcza.
                    2. Nauczył się o nim wcześniej, ale taki złożony wzór mu zaimponował i uważa go
                    za koronę nauk statystycznych.
                    3. Znalazł w guglu.
                    • andreas3233 Re: Pomocna kobieca dlon... 06.05.10, 23:42
                      maitresse.d.un.francais napisała:

                      > funny_game napisała:
                      >
                      > > Ręce opadają :/
                      > > Co ma współczynnik Giniego do omawianego przypadku pomagania
                      sobie w wind
                      > zie?
                      MA: do Twej niezwyklej znajomosci statystyki...:))
                      > >

                      > 2. Nauczył się o nim wcześniej, ale taki złożony wzór mu
                      zaimponował i uważa go
                      > za koronę nauk statystycznych.
                      Wbrew pozorom, wzor jest bardzo prosty..:)
    • ritsuko Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 23:46
      A jaka była płeć rozsypujących? Była grupa kobiet i mężczynz? :)
      Płeć ma znaczenie
    • marta.uparta Re: Pomocna kobieca dlon... 03.05.10, 23:49
      ja zawsze pomagam w takiej sytuacji, z wyjątkiem gdy pieniądze rozsypią się zdrowemu, w miarę młodemu facetowi. Kobietom i dziadkom pomagam zawsze.
    • andreas3233 W odpowiedzi malkontentkom... 05.05.10, 23:40
      ....szukajacym alibi, aby nie udzielac pomocy:
      a/ udzielajac pomocy - ukucnac elegancko, a nie nachylac sie..
      b/ nosic spodnie raczej..
      c/ starac sie obciac pazury, to nie bezpieczne dla dzieci,
      d/ mniej jezdzic winda, a zwlaszcza bez zakupow.
      • maitresse.d.un.francais Re: W odpowiedzi malkontentkom... 06.05.10, 17:10
        andreas3233 napisał:

        > ....szukajacym alibi, aby nie udzielac pomocy:
        > a/ udzielajac pomocy - ukucnac elegancko, a nie nachylac sie..
        > b/ nosic spodnie raczej..
        > c/ starac sie obciac pazury, to nie bezpieczne dla dzieci,
        > d/ mniej jezdzic winda, a zwlaszcza bez zakupow.

        Ja noszę spodnie, pazury piłuję na zero, ale są jeszcze inne kobiety. Idź i
        doradzaj im.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka