Dodaj do ulubionych

Czy koleżanka ma racje?

07.05.10, 09:10
Mam bliską kileżankę jeszcze z czasów studiów.
Koleżanka ma męża i dwójke dzieci, 5 i 3 latka.
Ja jestem sama.
Często w weekendy zajmuje się dzieciakami koleżanki.
Ona wychodzi z mężem do kina, restauracji czy potańczyć.
Czasami jadą gdzieś na cały weekend wtedy dzieciaki są u mnie.
Lubię się nimi zajmować, przynajmniej przez chwilę mogę poczuć jak
fajnie być mamą.
W nadchodzący weekend koleżanka miała jechać z mężem w góry, a ja
zajmować się dziećmi.
Jednak trafiła mi się okazja dodatkowego zarobku.
Powiedziałam więc koleżance, że nie mogę zostać z jej dziećmi, a ona
miała do mnie o to pretensje, powiedziała, że przyjaźń i dane słowo
powinny znaczyć więcej niż pieniądze.
W pierwszej chwili byłam na nią zła, jednak w nocy trochę o tym
myślałam.
Może ona ma rzeczywiście racje, może pomoc koleżeńska i dana
obietnica są ważniejsze niż pieniądze?
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 09:16
      luizalive napisała:

      > Może ona ma rzeczywiście racje, może pomoc koleżeńska i dana
      > obietnica są ważniejsze niż pieniądze?

      pomocy koleżeńskiej nie można nadużywać, co w/w czyni, zacznij od niej brać kasę
      po normalnej stawce za pilnowanie, nie bądź frajerką
      • ind-ja Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:04
        jak rzecze julian,nie badz frajerka.Ja bylam i postanowilam,ze nigdy
        wiecej.Kolezanka ostatnimi czasy miala troche spraw na glowie i prosila mnie i
        partnera o pomoc.Skonczylo sie na tym,ze wlozylismy w jej problemy troche
        kasy+nadgodziny,za ktore moglismy dostac dodatkowe pieniadze,musielismy
        odpracowac na poczet dni w ktorych nas potrzebowala.W ten sposob pozostalo mi
        poczucie jakiegos dziwnego niesmaku.Postanowilam wiec,ze w takich sytuacjach
        mowi sie,ze owszem przyjazn,przyjaznia ale w granicach
        rozsadku.Tymbardziej,jesli nie chodzi o ratowanie komus zycia w sensie doslownym.
      • pretensjaa Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 23:23
        > pomocy koleżeńskiej nie można nadużywać, co w/w czyni, zacznij od niej brać kas
        > ę
        > po normalnej stawce za pilnowanie, nie bądź frajerką



        Z bólem serca muszę zgodzić się z julkiem.
      • oleczka69 Re: Czy koleżanka ma racje? 15.05.10, 02:10
        a Ty jesteś nianią? to bierz od niej pieniądze skoro zajmujesz się non stop jej
        dziećmi a nie masz czasu by dorobić.. niech Ci za to płaci
    • ozlem Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 09:20
      Nie chodzi o to co jest ważniejsze, tylko o to, ze niepotrzebnie składasz obiednice, których potem nie dotrzymujesz.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy koleżanka ma racje? 08.05.10, 01:11
        Bez przesady. Słowo słowem, ale trzeba myśleć o sobie. NIe jest prywatną nianią,
        tylko przyjaciółką robiącą, jak wynika, kolejny raz przysługę. Koleżanka nie
        powinna nadużywać grzeczności.
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 09:24
      dla mnie np. slowo droższe od pieniedzy, i nigdy bym nie wystawila kogos komu
      dalam juz slowo...
      inna zupelnie kwestią jest to, ze kolezanka nadużywa Twej dobroci... nawet jesli
      lubisz zostawac z jej dziecmi powinna Ci za to placic.

      co nie zmienia faktu, ze skoro jej juz obiecalas, a ona zaplanowala wyjazd
      powinnas wywaiazac sie z danego slowa, a na przyszlosc po prostu nie być frajerem
    • martta_k Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 09:27
      koleżanka zrobiła sobie z ciebie darmową niańkę i świetnie jej to idzie
      i jak tu ktoś wyżej napisał - niepotrzebnie składasz obietnice których nie
      możesz dotrzymać... i tu koleżanka ma rację, co nie zmienia faktu że nawet jeśli
      ty się zgadzasz to ona wykorzystuje to, bo w końcu równie dobrze mogłaby znaleźć
      nianię i jej po prostu zapłacić

      ustaliliście jakieś zasady takiej "opieki" ??
    • izabellaz1 Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 09:31
      Jesteś naiwna i dajesz po sobie jeździć jak po burej kobyle.
      Trochę asertywności:)
    • bijatyka Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 09:37
      Powiedziałam więc koleżance, że nie mogę zostać z jej dziećmi, a ona miała do
      mnie o to pretensje, powiedziała, że przyjaźń i dane słowo powinny znaczyć
      więcej niż pieniądze.


      Spryciula !
      Zgadzam się z opiniami wyżej, że głupio odmawiać w ostatniej chwili. Niestety
      zdanie o Twojej przyjaciółce mam kiepskie. Najwyraźniej doskonale wie, ile
      oszczędności ma dzięki Tobie. Jeśli pieniążki tak mało ważne, niech na
      przyszłość zatrudni nianię.
      A już tak zupełnie na marginesie: nie lubią spędzać weekendów z dziećmi ?
    • minasz Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 09:37
      o kurcze musze sobie znalesc taka kolezanke jak ty
      :)
    • kalam07 Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 09:39
      ty grasz nie fair odmawiając w ostatniej chwili

      ona gra nie fair robiąc z ciebie naiwnej darmową niańkę

      nic nie warte takie koleżeństwo, pewnie ostro z ciebie jeszcze z
      plecami pociskają, ''my tu tancujemy, a ta gupia naszym dzieciakom
      tylko podciera ha ha ha nawina''
      • minasz Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 09:41
        ona nie jest naiwna tylko samotna
        dla niej to rozrywka nie praca wiec to ona mogłaby płacic za dostarczanie
        rozrywki :)
      • funny_game Kalam? 07.05.10, 10:46
        Kalam, Twój nick pochodzi z sagi malazańskiej, czy to przypadek? :)
    • deczko Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 09:40
      Czy ta twoj kolezanka w jakis sposob odwdziecza Ci sie za bezplatne
      pilnowanie dzieci??
      Dam Ci rade, spraw sobie wlasne. A kolezanka niech szuka drugiej
      naiwnej, niestety na pewno takiej frajerki juz nie znajdzie.
    • jane-bond007 Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 09:41
      no ale jest piątek a Ty im mówisz że w week. nie zostaniesz z
      dziecmi? nieładnie

      inną sprawą jest to że uważam że Cię wykorzystują, chyba że nie do
      końca jest tak jak opisałaś i np dostajesz od nich jakieś upominki.
      w końcu jesteś ich pomocą ...
    • tumoi Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:11
      gdyby moja koleżanka, która często za darmo opiekowałaby się moimi
      dziećmi powiedziała, że niespodziewanie wpadła jej możliwość
      zarobienia piniędzy nie p...bym o przyjaźni tylko zrezygnowalabym z
      własnych planów i jeszcze się ciszyła, że dziewczyna ma możliwośc
      zarobienia dodatkowej kasy.
      W końcu mama dzieci nie miała w planie wyjazdu do ciężko chorej
      ciotki tylko własną przyjemność.
      Nie musisz mieć żadnych wyrzutów sumienia tylko idź zarób sobie na
      swoją przyjemność a rodzice niech jadą w góry z dziećmi.
    • a_nonima Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:20
      Przedmówczynie mają rację... nie odmawia się w ostatniej chwili.., a
      z drugiej strony kolezanka nadużywa Twojej pomocnej dłoni.
    • six_a Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:27
      jakby to była twoja koleżanka, to szłabyś do kina z nimi, a z dzieciakami
      zostawałaby nianiafrania.

      inna sprawa to wycofanie się z obietnicy, tyż nieładnie.
      • pompeja Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:57
        Dokładnie. Nie mam po co skrobać tego samego, co inni. I ty i ona źle robicie.
    • nothing.at.all Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:28
      Ty postąpiłaś nie fair, że odmówiłaś w ostatniej chwili, ale ona też
      zachowuje się nieładnie nadużywajać Twojej dobroci i pomocy przy
      pilnowaniu dzieci.
      Należy ustalić jakieś zasady, bo takie sytuacje doprowadzą wczesniej
      czy później do kłótni.
      • intrygantka1 Re: Czy koleżanka ma racje? 08.05.10, 22:52
        > Ty postąpiłaś nie fair, że odmówiłaś w ostatniej chwili, ale ona też
        > zachowuje się nieładnie nadużywajać Twojej dobroci i pomocy przy
        > pilnowaniu dzieci.

        Nie fair? Przecież nie planowała tego specjalnie. Po prostu w ostatniej chwili
        coś jej wypadło. Akurat jest to dodatkowa praca. A gdyby zachorowała? Albo
        zachorowała jej matka, którą musiałaby się zaopiekować, wtedy odmowa też byłaby
        nie fair?
        Myślę, że koleżanka nadużywa grzeczności Luizy i kropka. Niech sobie wynajmie
        nianię albo zabierze dzieci ze sobą.
    • twojabogini Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:42
      Ta kolezanka jest zła i niedobra. Zostań moją kolezanką. Jedno
      dziecko już mam, drugie w drodze, więc nic nie stracisz jeśli chodzi
      o doswiadczanie rozkoszy opieki nad brzdącami. Do tego ja bedę dużo
      lepszą kolezanką, będę cię zabierac ze sobą na wyjazdy i raz na
      jakis czas odwdzięczę ci się za pomoc przy dzieciach, kupię ci bilet
      do kina, oddam jakies ciuchy w których juz nie chodzę, albo jakis
      krem który mi sie znudzi. Pozwolę ci też malowac się moimi
      kosmetykami.
      Poważnie - danego słowa nalezy dotrzymywac, niezaleznie od
      okolicznosci, przyjazni itp. Taka oldskulowa zasada. Ale jest tez
      druga zasada oldskulu - nie dac się robic w wuja. Skoro słowo dane -
      na weekend bym została, a po weekendzie ustaliłabym nowe zasady
      opieki nad dziecmi. Jeśli opieka jest systematyczna - powiedziałabym
      wprost że potrzebuje teraz dodatkowych pieniedzy, wiec albo mogę
      podjąc dodatkowa pracę, albo zajmowac się odpłatnie dziecmi
      koleżanki. Przyjazn raczej nie przetrwa, ale może zyskasz czas i
      zamiast siedziec w wekendy z cudzymi dziecmi dochowasz się swoich.
    • bell82 Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:42
      czy ma racje?? i tak i nie..z jednej strony nie masz spisanej umowy, ze musisz
      tu i teraz, z drugiej jezeli jej obiecałas, a ona sobie cos zaplanowała, to
      powinnas dotrzymac słowa...miała prawo sie zdenerwowac, w przypadku kiedy
      faktycznie nie ma z kim tych dzieci zostawic
    • szpilki-only Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:48
      Ale sobie znalazła frajerkę, ta pseudo przyjaźń strasznie Cie ogranicza, jesteś
      jej niewolnicą, nie masz prawa zarządzać swoim wolnym czasem, nic z tego nie
      masz, jesteś etatową niańka jej bachorów, a co będzie jak poznasz faceta?
      przyjaciółeczka wyjedzie z tym samym argumentem i wcale się jej nie dziwię,
      znalazła sobie służącą i to jeszcze za darmo. Przejrzyj na oczy i kopnij ją w dupę.
      • szpilki-only Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:57
        Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz: Nie musisz być fair w stosunku do osoby która
        nie jest uczciwa w stosunku do Ciebie, jej zachowanie to szantaż emocjonalny,
        ona ma gdzieś Ciebie i twoje sprawy.
        • takajatysia Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 13:53
          no i to jest chyba najbardziej bolesne :/ Jakby była fair to by
          zaproponowała rekompensatę za Twoje niezarobione dodatkowe pieniądze,
          skoro ten weekend taki ważny.
          A ona wolała wykonać chwyt poniżej pasa.
    • ramka2 Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:51
      Twoja koleżanka jest po prostu bezczelna, wykorzystuje Cię, Ty
      robisz jej uprzejmość - to nie jest Twój obowiązek, ale chęć pomocy,
      którą możesz zaoferować lub nie - do Ciebie należy wybór.
      Bezczelność ludzka nie zna granic.
    • mysia-mysia Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 10:56
      no niby cię nadużywają ale sama mówisz, że to lubisz więc oni się do tej
      sytuacji przyzwyczaili
      a teraz no to zależy - jeśli porobili już jakieś plany typu zarezerwowali hotel
      i jeśli się wycofają to przepadną im pieniądze to trochę rozumiem, że się
      zdenerwowali
      co oczywiście nie świadczy o tym, że mają rację tylko o tym że za bardzo
      pozwoliłaś im się przyzwyczaić do tego że jesteś na każde skinienie
      • szpilki-only Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 11:00
        to znajdą sobie inną niańkę, płatną:D , autorce postu też przepadną pieniądze
        jeżeli się zgodzi, też ma swoje potrzeby i dlaczego miałaby tracić na tej
        "przyjaźni"
    • astrodaria Moje koleżanki 07.05.10, 11:20
      zawsze odwdzięczają mi się jeśli coś dla nich robię kosztem swojego czasu. I
      ja wzajemnie. Dlatego od wielu lat jesteśmy zgodnymi kolezankami. nasze
      "usługi" wobec siebie się wyrównują.

      Jeśli twoja koleżanka regularnie podrzuca ci dzieci do opieki, a nie wpadła na
      to, że nalezy ci za tę opiekę zaproponować pieniędzy (jak opiekunce) lub
      odwdzięczyć się dobrym winem lub innym gadżetem na którym ci zalezy, to znaczy
      że nie jest twoją kolezanką a jedynie wygodnicką pańcią która cię egoistycznie
      wykorzystuje a ma za nic.

      W tym przypadku nieładnie, że odmawiasz w ostatniej chwili, ale kolezanka nie
      powinna mieć o to pretensji lecz szybko zaproponować ci, że abyś nie straciła
      tego dodatkowego zarobku to ona ci za weekend z dziećmi zapłaci pieniądze jako
      opiekunce do której ma zaufanie że dobrze się dziećmi zajmie.
      Koleżanka zachowała się egoistycznie, przyzwyczajona, że ma darmową opiekunkę,
      beszta cię pretensjami zamiast docenic i zaproponować inne rozwiązanie dobre dla
      wszystkich.

      Dla ciebie rada- nie lecz swoich braków rodziną koleżanki.
      zajmij się swoim życiem, znalezieniem faceta, rozmnożeniem się. A nie
      "matkowaniem" cudzym dzieciom. Czas tu na ziemi masz tylko jeden w tym życiu.
      Oddajesz go wygodnickiej koleżance, która się dobrze bawi i używa życia bo ma na
      to czas i kasę dzięki tobie ,
      a ty zostaniesz sama jako "samotna ciocia przy rodzinie kolezanki, której się
      dzieci i psa podrzuca by się nimi zajęła bo i tak nic ciekawszego do roboty nie
      ma"... Z kolezanką ustal nowe zasady opieki nad jej dziećmi. Ona powinna
      wiedzieć, że pilnowanie dzieci to tez jest praca, a ty powinnaś jaśniej
      komunikowac jej swoje oczekiwania i ustaleń nie zmieniać z dnia na dzień.
    • burza4 Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 11:25
      obietnica obietnicą - ale wyskoczyło coś nagłego, co zawsze może się zdarzyć.
      Szczytem chamstwa jest opieprzanie kogoś kto robi nam przysługę i z czyjej
      uprzejmości wielokrotnie się korzystało
      .

      Koleżanka może się poczuć rozczarowana - ale to jej dzieci i jej problem. Skoro
      tak jej zależy na wyjeździe to w takiej sytuacji powinna zaproponować ci
      rekompensatę za utracone zarobki, a nie strzelać focha.
      • wioska2009 Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 11:31
        Myslalam ze dostajesz kase za niańczenie szkrabow, ale jak widze robisz to
        dobroczynnie, wiec heloł rzuć to w piguły skorzystaj z zarobku. Ja tam bym sie
        nie przejmowala zbytnio, to kolezanka powinna zaproponowac ci zaplate za
        niańczenie.
    • anihania Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 12:58
      "koleżanka" Cię wykorzystuje, a ty masz skrupuły? Oczywiście pilnujesz dzieci w
      ramach "przyjaźni" bezcennej...
    • luizalive Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 13:39
      Koleżanka nie płaci mi za opieke nad dziećmi.
      Siedze z nimi bo lepsze to niż samotne weekendy.
      Odmówiłam w środe.
      Koleżanka nie miała zamówionego hotelu.
      Ja mogę liczyć tylko na siebie i swoje pieniądze dlatego każdy
      dodatkowy zarobek jest dla mnie ważny.
      Koleżanka może liczyć na pieniądze swojego mężą.
      • anihania Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 13:49
        Piszesz, że zarabianie pieniędzy jest istotną kwestią, dlaczego więc bawisz się
        w opiekunkę wolontariuszkę?
      • megg78 Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 13:52
        a nie moga zabrac dziciakow w gory?
        nie widze zadnego problemu
        • alessia27 Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 13:58
          no jak ja jade z mezem na weekend to dziecko zabieramy ze soba.
          w koncu to nasze dziecko i albo jezdzimy razem albo wcale.
          Dlaczego dzieciaki nie mialyby spedzic kolejny weekend bez
          ridzicow?
          Mogla sie kolezanka zastanowic wczesniej nad zalozeniem rodziny
          a nie zrobic dwojke wspanialych dzieci, a teraz je odstawiac na weekendy.
          • sid.leniwiec Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 15:09
            Skąd wiesz, że dzieci są wspaniałe?:P
      • takajatysia Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 13:56
        To jakie znaczenie maja dla Ciebie te weekendy nie powinno wpływać na
        jej postrzeganie podrzucania Ci dzieci. A powinna to postrzegać jako
        DUŻĄ przysługę, za którą powinna się odwdzięczyć.
      • dzikoozka Re: Czy koleżanka ma racje? 07.05.10, 14:07
        NIe miej zbyt duzych wyrzutów sumienia. Moim zdaniem - koleżanka
        jest "rozpuszczona" - przyswyczaiłą się do darmowej, dyspozycyjnej
        niani. Jest niewdzieczna i wykorzystuje Cię. Najlepiej - przestań
        robić jej te przysługi na jakiś czas, może doceni w końcu, co dla
        niej robiłaś. W tej sytuacji POWINNA zaproponowac Ci rekompensatę za
        zostanie z dziećmi, w wysokosci utraconych zarobków. Jeśli
        poprzestała na robieniu Ci wyrzutów - jest bezczelną babą.
    • macica_w_glowie_rozum_w_d chodząca macica ma racje 07.05.10, 14:05
      słuzba nie drużba
      chcesz słuzyć samicy rozpłodowej to licz się z obrazą majestatu
      taki zcycie bezdzietnego w służbie rozpłodniaków :)
      • cloclo80 Re: chodząca macica ma racje 08.05.10, 19:28
        Jakby to brutalnie nie zabrzmiało macie racje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka