sar36
14.05.10, 21:21
Przywieźli nam dzisiaj zamówione 3 miesiące temu, nowe meble. Ja pierdziu!
Normalnie masakra jest! Przeniosłem już jakiś pierdylion kilogramów drewna i
szkła w różne miejsca na terenie domu i okolicy. A chata ciągle wygląda jak po
przejściu tornada. Żona lata ze szczotą, córka jej "pomaga". A ja... Ja się
chyba napiję... Wasze zdrowie! :) Seksa już dzisiaj raczej nie budiet, bo
"padniemy na ryj" po tym przemeblowaniu :) Tzn. ja bym (chyba) dał radę,
ale... "nie będziesz zadręczał żony swej"... chyba to wymyśliłem :)