Dodaj do ulubionych

Coś dla odchudków...

27.05.10, 01:25
A konkretnie, dla biedaczek, które męczą się na Dunkanie. Odkryłam dzisiaj coś
fenomenalnego.
Ten
piernik
jest bardzo smaczny, myślę, że będę go czasem robić, tyle, ze ja
z cukrem, bo ten słodzik to mnie jednak kłuł w zęby, ale moja mam twierdzi, że
nawet ze słodzikiem jest całkiem spoko. Ponadto, wymyśliłam sobie, ze w
oparciu o ten przepis zrobię chleb dunkanowski, i wyszedł znakomity, tylko z
kminkiem i solą zamiast słodzika. No, prawdziwego chleba to nie zastąpi, ale
wiem że proteinowcom tęskni się za pieczywem.
Obserwuj wątek
    • mason_i_cyklista Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 01:27
      aha. to jak bede wpieprzał te pierniki to nigdy nie utyje?
      • six_a Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 09:37
        też tego nie rozumiem, przejść na dietę, żeby wpieprzać jakiś piernik na dodatek
        spieprzony słodzikiem, czyli trucie organizmu gratis.
    • alpepe Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 01:28
      a wiesz, że słodziki stosowano już w latach 70. w przemysłowym tuczu bydła?
      Wiem, wiem, reklamy ten fakt przemilczają, niektórzy dietetycy z koziej dupy też.
      • figgin1 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 02:09
        Ja wiem, ze słodziki to zło wcielone. Niestety, wiem, jak cierpi moja mama na
        diecie proteinowej. Ona kocha pieczywo i słodkości. Jeśli raz na kilka dni zje
        kawałek takiego piernika to nie umrze, a dieta będzie zachowana. Zauważ, przepis
        na "chleb" nie zawiera syfu, a pieczywa też Dunkanom brakuje.
        • rubia88 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 12:49
          głupota. beznadziejną jest dieta, na której się cierpi.
          zwykłe 1000 kalorii plus sport daje cuda, sama sprawdziłam:) i można jeść, co
          się chce.
          • lacido Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 12:56
            wudaje mi isę żę 1000kalorii uniemożliwia jedzenia tego co się chce
            i w ilości jakiej sie chce :)
            • rubia88 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 15:56
              dlatego nic nie pisałam o ilości:D
              • lacido Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 21:10
                jasne ale zjedzenie boczku, golonki, jajecznicy, spaghetti, czekolady, orzeszków
                ziemnych, (zjedzenie nie spróbowanie) znacznie 1000 kalorii przekroczy więc i
                tak o kant d..y robi z tym jedzeniem co się chce ;/
          • figgin1 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 13:38
            Kryste panie, 1000 kalorii? Chybabym zemdlała... Dzisiaj na śniadanie zjadłam
            jajecznicę z trzech jaj, na boczku (boczku nie załowałam sobie), to tego chleb
            grubo smarowany masłem, kulkę mozarelli, pomidorka i kubeł słodkiej herbaty.
            Wyliczcie sobie ile to kalorii...
            • rubia88 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 15:57
              ja bym następnego dnia przez drzwi nie przeszła po takim śniadaniu;) ech
              szczęściara!
              • six_a Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 18:59
                :) niektórym pono nie wpływa na wage, ale żołądek z wątrobą to się po czymś
                takim na pewno poszli powiesić.
                • lucapuca Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 20:33
                  Ja piekę pyszny sernik Dukanowski ze słodzikiem.Naprawdę jest pyszny.A scisła
                  dieta to tylko pierwsze dwa tygodnie .Teraz to proteiny tylko raz wtygodniu dla
                  stabilizacji.
          • chomsterek Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 18:50
            Zmiana nawyków żywieniowych rzadko kiedy odbywa się w sposób całkowicie
            bezbolesny. Dieta 1000kcal zmusza do ograniczania porcji, co dla wielu osób też
            może być nie do przejścia.
    • nothing.at.all Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 08:24
      To chyba musze koleżankom upiec. Dzięki:).
    • izabellaz1 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 09:58
      Daruj własnemu organizmowi słodzików.
      Nie możesz w mniejszej ilości np. fruktozy, ksylitolu?
      • figgin1 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 10:02
        Odpowiadam, to są słodycze dla ludzi, którzy konsumują dietę Dukana. Przy ej
        diecie nie można żadnej fruktosy ani innych takich, tylko słodziki. Wczoraj, z
        okazji dnia matki wykombinowałam dla niej taki słodycz, bo ona do wieków nie
        jadła żadnych słodkości a uwielbia.
        • izabellaz1 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 21:48
          figgin1 napisała:

          > z
          > okazji dnia matki wykombinowałam dla niej taki słodycz, bo ona do wieków nie
          > jadła żadnych słodkości a uwielbia.

          Ja przepraszam, ale po prostu nie rozumiem takiego umartwiania się i tyle:)
    • dzikoozka Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 11:59
      Poradź Mamie, żeby zamiast słodzika dawała fruktozę. Nie jest taka
      szkodliwa i kaloryczna jak cukier czy słodziki, i jest słodsza wiec
      mozna dawać mniej.
      • figgin1 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 12:24
        Nie chodzi o kaloryczność, tylko przestrzeganie Dukana.
        • malwa200 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 13:13
          ja jestem niby na tej diecie. niby bo tak sciśle to jej nie
          przestrzegam, np. wypije sobie lampkę wina wytrawnego , zjem
          jogurcik słodki. najbardzej dokucza mi zimno. jest mi potwornie
          zimno! co Ty bierzesz do pracy do jedzenia? bo ja gotowane chude
          mięso i jakiaś surówka ale juz mi to bokiem wychodzi
          • figgin1 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 14:04
            A spróbuj sałatkę, jajko, chudy jogurt, szynka, sól, pieprz. Albo twaróg z
            tuńczykiem.
          • figgin1 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 14:09
            A tak w ogóle to polecam ten
            wątek. Dużo
            niezłych rzeczy i pisanych przez znawczynie, ja znam się na tyle, by czasem coś
            mamie upichcić.
          • izabellaz1 Re: Coś dla odchudków... 27.05.10, 21:49
            malwa200 napisała:

            > ja jestem niby na tej diecie. niby bo tak sciśle to jej nie
            > przestrzegam, np. wypije sobie lampkę wina wytrawnego , zjem
            > jogurcik słodki. najbardzej dokucza mi zimno. jest mi potwornie
            > zimno!

            To znaczy, że ta dieta dla Ciebie jest o kant doopy potłuc :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka