Dodaj do ulubionych

Nie chce być przyjacielem

31.05.10, 20:26
W mojej (nie należy do mnie:) ) firmie ostatnio, no już jakiś czas temu,
pojawiła się nowa kobieta. Postanowiłem że: nie będę się czaił ani tym
bardziej z nią zaprzyjaźniał i zaatakowałem ;) to znaczy poznaliśmy się i
jakiś czas temu zacząłem atak: pierwsze zaproszenie: bo coś tam, drugie: głowa
mnie boli, i teraz w ostatni weekend: mam inne plany. Ok poddałem się bo nie
jestem nachalny a poza tym ona miała powód żeby mi odmówić: ma faceta (choć
akurat on żyje w innym mieście).

Nie wyjaśniliśmy sobie wszystkiego szczerze, ale ja zrozumiałem że nie ma
sensu tego dalej brnąć ale ona ... nie wiem co sobie myśli, dzisiaj przyszła
do mojego pokoju z uśmiechem na ustach i powiedziała że przyszła w odwiedziny,
normalnie było by ok ale ja postanowiłem że najlepiej będzie jak się od niej
oddale. No i oczywiście zachowałem się jak gówniarz, udawałem że mam dużo
pracy więc kilka razy coś jej odpowiedziałem i sobie poszła.

Wiem że to jest nie fair i może gówniarskie zachowanie, ale ja nie chce jej
przyjaźni, to super kobieta ale ja chciałem co innego i nie oszukujmy się
przyjaźń z mojej strony to byłby masochizm.

I co mam z nią zrobić? Jak delikatnie jej unikać nie zachowując się nazbyt
gówniarsko i nie fair wobec niej. Nie chce żadnych szczerych rozmów bo po
prostu mi ona nie jest potrzebna ja wiem że u niej nie mam szans, trudno
zawsze jest jeszcze milion kolejnych kobiet, ale zachowywanie się tak jak
dzisiaj nie było miłe z mojej strony.

Macie jakieś sugestie co powinienem zrobić? Nie zmienię pracy, nie muszę, nie
ukrywam przez nią już nie jest jak kiedyś ale przeżyje.
Obserwuj wątek
    • salatka_owocowa Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 20:32
      a jak jest u ciebie?
      Moze i ty rowniez jestes w zwiazku a ona poprostu nie szuka
      kochanka...
      • urawe Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 20:39
        Skąd ta agresja? :)

        Nie jestem żonaty, mam 26lat, ona jest 2 lata młodsza i ma faceta, nie męża.
        • deodyma Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 10:24

          urawe napisał:

          > Skąd ta agresja? :)
          >
          > Nie jestem żonaty, mam 26lat, ona jest 2 lata młodsza i ma faceta,
          nie męża.




          nie szkodzi, ze to nie jest maz, tylko "facet".
          postaw sie na miejscu tego faceta i pomysl, czy chcialbys, zeby
          jakis chloptas zarywal do Twojej kobiety?
          chyba nie.
          zreszta sam widzisz, ze dziewczyna nie szuka wrazen, wiec po cholere
          masz jej glowe zawracac?
          ale rozumiem, ze masz dopiero 26 lat, wiec mlodziutki i glupiutki
          jeszcze jestes.
    • s.p.7 Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 20:34
      I co mam z nią zrobić?

      zastanów sie raczej co z sobą zrobic
      najpiwerw atakujesz jak tygrys a potem zmieniasz sie w przestraszoną myszkę
      ona pomysli sobei ze ejstes palantem
      zreszta takie gorace kontakty w pracy najczesciej pala ludzim grunt pod stopami
      wiec wycofuj sie okrakiem przepraszjac za incydenty
      i zachowujac sie normalnie

      co do przyjazni - dobrym taktem jest przed nia nie uciekac (przed przyjaznią)

      • tama-ris Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 20:41
        nie mozecie sie zwyczajnie kolegowac? pracujecie ze soba tylko wiec
        pozartujcie, o pogodzie wymiencie poglady, w czym problem?
        • urawe Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 20:44
          Oczywiście, nie mam zamiaru przed Nią uciekać, ale ona tak jak dzisiaj chce
          czegoś więcej, to nie jest rozmowa przy parzeniu kawy o pogodzie, ona dzisiaj
          specjalnie przyszła do mnie porozmawiać tylko we dwoje.
          • salatka_owocowa Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 20:48
            ona dzisiaj
            > specjalnie przyszła do mnie porozmawiać tylko we dwoje.

            a ty zapewne pomyslales, ze cie wykorzysta, moze zgwalci a na koncu
            pomyslisz sobie, ze cie chce wykorzystac :)

            Do przedszkola! Tam sa takie zabawy.
            • urawe Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 20:56
              Nie musisz pisać że to było gówniarstwo, inaczej nie było by tego wątku.

              Nie widzę powodu żeby kobieta widząc że coś do niej czuje ma wykorzystywać to do
              tego aby mieć fajnego miłego faceta z którym zawsze będzie mogła pogadać.
              • gobi05 Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 00:01
                > Nie widzę powodu żeby kobieta widząc że coś do niej czuje ma wykorzystywać to

                Jak to wykorzystywać? A jak ty chciałeś z nią romansować,
                to nie było pragnienie wykorzystywania? Nie będziesz jej
                przyjaciółką - to pewne, ale powinieneś być sympatycznym
                kolegą z pracy. Jeśli będziesz nastawiać kolce w jej
                stronę jak przestraszony jeż, to nie licz na dobre
                relacje z innymi kobietami w tym środowisku.
                Każda dowie się, że jesteś niesympatyczny.
                No, ale zawsze pozostają inne miejsca by poznawać dziewczyny:
                kościół (pogadaj z księdzem), dyskoteka (pogadaj z DJ-em),
                sklep...
          • tama-ris Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 20:50
            splawiles ja wiec pewnie drugi raz nie przyjdzie. zapomnij.
            • urawe Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 08:07
              Tu nie chodzi o ubolewanie na tym że nie przyjdzie - jeśli nie przyjdzie to ok.
              Wiem brzmi to strasznie, ale tak będzie najprościej dla mnie a jej to bardzo nie
              zaszkodzi.
          • deodyma Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 10:26

            urawe napisał:

            > Oczywiście, nie mam zamiaru przed Nią uciekać, ale ona tak jak
            dzisiaj chce
            > czegoś więcej, to nie jest rozmowa przy parzeniu kawy o pogodzie,
            ona dzisiaj
            > specjalnie przyszła do mnie porozmawiać tylko we dwoje.




            takim mlodym chlopcom jak Ty, czasami cos sie merda w glowie i
            wyobrazaja sobie bog wie co.
            ona moze chciec tylko z Toba gadac, jak z kolega z pracy a Tobie sie
            wydaje nie wiadomo co.
            wez sie za robote i nie baw sie w lovelasa.
    • jan_hus_na_stosie a ja ciebie rozumiem 31.05.10, 20:55
      urawe napisał:

      > Jak delikatnie jej unikać nie zachowując się nazbyt
      > gówniarsko i nie fair wobec niej. Nie chce żadnych szczerych rozmów bo po
      > prostu mi ona nie jest potrzebna ja wiem że u niej nie mam szans, trudno
      > zawsze jest jeszcze milion kolejnych kobiet, ale zachowywanie się tak jak
      > dzisiaj nie było miłe z mojej strony.


      Ale dlaczego delikatnie? dlaczego masz cokolwiek udawać? chcesz unikać jej to
      unikaj, jak chce sobie pogadać to niech idzie do innego współpracownika albo
      niech zadzwoni do swojego faceta :)

      Za bardzo się przejmujesz co ona pomyśli na twój temat. Nawet jeśli pomyśli, że
      zachowujesz się jak gówniarz, co z tego? Niech sobie myśli, krzyżyk na drogę i
      robisz swoje :)
      • urawe Re: a ja ciebie rozumiem 31.05.10, 21:02
        Przejmuje się bo chociaż mi odmówiła to jest to ta sama dziewczyna i nie
        straciła w moich oczach nic.

        No i to nie Jej wina.
        • jan_hus_na_stosie Re: a ja ciebie rozumiem 31.05.10, 21:04
          będziesz starszy to ci się zmieni ;]

          a tymczasem uprawiaj dalej masochizm :]
          • urawe Re: a ja ciebie rozumiem 31.05.10, 21:14
            Jak widzisz już mi się zmieniło - jedno co pozostało i czym się meczę to wyrzuty
            sumienia.

            Pozdrawiam.
            • gradosr60 Re: a ja ciebie rozumiem 31.05.10, 21:21
              Jan ma racje - nie masz co miec wyrzuty, podoba Ci sie i nie chcesz kolegowania. Koniec i kropka, czasem trzeba sie tak zachowac, niech pogada z kim innym i juz. Jak bedziesz chcial miec przyjaciolke to wtedy z nia sobie bedziesz gadac, poki chcesz czegos wiecej szkoda pradu.
              • tommy.boy.ltd Re: a ja ciebie rozumiem 31.05.10, 22:09
                true, true
    • wicehrabia.julian Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 22:12
      urawe napisał:

      > Macie jakieś sugestie co powinienem zrobić?

      puknij ją to ci przejdzie
      • mrow.ka1 Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 22:33
        wicehrabia.julian napisał:

        > urawe napisał:
        >
        > > Macie jakieś sugestie co powinienem zrobić?
        >
        > puknij ją to ci przejdzie



        Trzeba było wziąć ją dzisiaj na tym biurku :P
    • six_a Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 23:12
      >Ok poddałem się bo nie
      jestem nachalny a poza tym ona miała powód żeby mi odmówić: ma faceta

      hahahaha, no bardzo ciekawa kolejność snucia wniosków.
      • urawe Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 07:50
        Na szczęście nie wszyscy ludzie myślą jak Ty. Ja np znam już małżeństwo które
        poznało się gdy oboje mieli innych partnerów i co? gdyby mieli myśleć sobie:
        "skoro ona ma chłopaka to nie podejdę bo to nie ma sensu" to by nie byli razem,
        właśnie wczoraj im się urodziła córeczka.
    • avital84 Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 23:34
      Ona jest po prostu fair w stosunku do swojego faceta.
      Skoro ją lubisz to na Twoim miejscu zagryzłabym ząbki i spróbowała
      przejść przez to z klasą. Jak wypali się chemia to może jednak
      będzie z tego fajna znajomość. Poza tym w miłej atmosferze łatwiej
      się pracuje.

      Poza tym prawdziwy mężczyzna nigdy się nie poddaje. ;)
      Znam mężczyznę, który czekał na ukochanę kobietę aż jego przyjaciel,
      którego była żoną umrze. Teraz mają pewnie około 70 lat. Tzn. on
      może mieć trochę więcej, ona trochę mniej lub właśnie tyle. Są super
      parą, ale on był wytrwały. ;))

      Współcześni faceci rezygnują po jednej, dwóch, trzech próbach.
      Ja na przykład nie jestem współczesna i zawsze liczę na to, że
      facetowi mimo wszystko będzie się chciało. I wydaje mi się, że
      odpowiedniemu facetowi rzeczywiście będzie się chciało.
      • jan_hus_na_stosie Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 00:00
        avital84 napisała:

        > Skoro ją lubisz to na Twoim miejscu zagryzłabym ząbki i spróbowała
        > przejść przez to z klasą.

        ma się męczyć tylko po to aby wyjść "z klasą"? Chyba tylko frajerzy tak robią :)



        > Poza tym prawdziwy mężczyzna nigdy się nie poddaje. ;)

        ale pierdolisz, że się tak brzydko wyrażę :)
      • urawe Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 07:52
        Za dużo czytałaś Miłości w czasach zarazy :) :P

        Szanuje że ona jest fair co do swojego faceta, czasami związki rozpadają się,
        nie są to jeszcze małżeństwa więc dlaczego mam nie próbować? Może dałby jej
        więcej szczęścia, ciepła... niż on.
    • gobi05 Re: Nie chce być przyjacielem 31.05.10, 23:53
      > pojawiła się nowa kobieta. Postanowiłem że: nie będę się czaił ani tym
      > bardziej z nią zaprzyjaźniał i zaatakowałem ;) to znaczy poznaliśmy się i
      > jakiś czas temu zacząłem atak: pierwsze zaproszenie:
      Jaki atak? To nie jest wojna damsko-męska, tylko zwyczajne
      życie. Czy gdyby przyjęła zaproszenie na randkę, to czułbyś,
      że ją pokonałeś?

      > sensu tego dalej brnąć ale ona ... nie wiem co sobie myśli, dzisiaj przyszła
      > do mojego pokoju z uśmiechem na ustach
      A jak miała przyjść? Z kałachem? Mówimy sobie "dzień dobry"
      i to jest życzenie dobrego dnia, przecież jej dobrze życzysz
      chyba?

      > Wiem że to jest nie fair i może gówniarskie zachowanie, ale ja nie chce jej
      > przyjaźni, to super kobieta ale ja chciałem co innego
      No to masz problem kolego, bo ona nie chciała. Powiem więcej,
      moja żona też często ma inne plany i życzenia niż ja. Takie
      jest życie. Trzeba współżyć.

      > gówniarsko i nie fair wobec niej. Nie chce żadnych szczerych rozmów bo po
      > prostu mi ona nie jest potrzebna
      No to teraz już cię zupełnie nie rozumiem. Czy ty we wszystkim
      jesteś taki zero-jedynkowy? Albo romans, albo żadnych uczuć?
      Jest cała tęcza stopni zażyłości, patrz na nią jak na człowieka,
      a nie obiekt seksualny, i tyle. Może ona cię kiedyś zapozna
      ze swoją siostrą, w której się zakochasz?

      > Macie jakieś sugestie co powinienem zrobić? Nie zmienię pracy, nie muszę, nie
      > ukrywam przez nią
      Myśl praktycznie, nie życzeniowo. Ona nie ma ochoty na romans
      z tobą teraz, ale to nie znaczy, że macie się nienawidzieć.
      Przyszła po uśmiech i odrobinę zainteresowania, bo tego
      od kolegi z pracy - tak serdecznego do tej pory - oczekiwała.
      Po kilku dniach oziębłości zacznie cię traktować tak samo
      jak ty ją.
      • jan_hus_na_stosie Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 00:02
        gobi05 napisał:

        > Po kilku dniach oziębłości zacznie cię traktować tak samo
        > jak ty ją.

        no i chyba o to chodzi? niech każdy zajmie się robotą a nie miłymi pogaduszkami
        w pracy :)
        • gobi05 Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 07:44
          > no i chyba o to chodzi? niech każdy zajmie się robotą

          Ja lubię wiedzieć coś więcej, niż jak kto się nazywa i w co
          się ubiera do pracy. Jak już mam z kimś współpracować, to
          staram się o prawdziwe zainteresowanie, a nie tylko fałszywe
          "co słychać?"
          Podobno w Ameryce jak kogoś tak pytasz, to ci zawsze
          odpowiada, że świetnie, choćby miał grypę i się rozwodził,
          ciągle to "keep smiling", które i tak nie powstrzymuje
          plotek i podgryzania.
      • urawe Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 07:57
        Nie współpracujemy ze sobą, pracujemy w innych pokojach i zajmujemy się innymi
        sprawami, zwykłe pogaduchy w kuchni - cały czas będę z nią rozmawiał to
        naturalne tyle że ona poczekała aż u mnie będzie pusto i dopiero przyszła
        porozmawiać - to nie jest zwykłe.

        Nie patrze na nią jak na obiekt seksualny - to fajna dziewczyna, naprawdę warta
        zainteresowania, nie chodzi mi o sex ale o związek.
        • gobi05 Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 08:18
          > Nie patrze na nią jak na obiekt seksualny - to fajna dziewczyna

          Napisałeś gdzieś, że przyjaźń z nią to byłby z twojej strony
          masochizm, czyli że nie interesuje cię, czego ona chce.
          Ma cie kochać i już. Traktujesz ją przedmiotowo, oczekiwałeś
          że zapała do ciebie miłością, a gdy to się nie stało, to ją
          odrzuciłeś.
          Krzesło nie ma prawa do uczuć, psa możesz sobie wytresować,
          ale kobietę?

          > zainteresowania, nie chodzi mi o sex ale o związek.
          A jej nie chodzi o związek, zapewne ma przejściowe trudności
          w obecnym związku i ostatnia rzecz jakiej by sobie życzyła,
          to dodatkowe komplikacje w życiu. Sprowadź sobie jakąś
          Ukrainkę, będzie cię kochać aż dostanie polski paszport.
          • urawe Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 09:24
            Już pisałem wcześniej nie mam do Niej pretensji! To nie Jej wina.

            Nie winie jej, po prostu nie widzę nic w tym aby poświęcać się dla osoby która
            po prostu nic nie czuje prócz przyjaźni.
            W ten sposób nikogo nowego nie poznam bo będe myślał tylko o niej.

            Tu chodzi o to aby jak najbardziej się od niej uwolnić.
            • gobi05 Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 10:19
              > Nie winie jej, po prostu nie widzę nic w tym aby poświęcać się dla osoby która
              > po prostu nic nie czuje prócz przyjaźni.

              Uśmiech i uprzejmość to nie jest żadne poświęcenie.
              Właściwie to jest norma w stosunkach międzyludzkich.
              I ona takiego normalnego kontaktu oczekuje,
              szczególnie że macie coś-niecoś wspólnego,
              choćby wiek.

              > W ten sposób nikogo nowego nie poznam bo będe myślał tylko o niej.

              Dlaczego miałbyś myśleć tylko o niej? Z powodu ciekawej rozmowy?
              Przecież ona nie każe ci oceniać, który stanik jest lepszy
              albo w jakiej spódniczce wygląda naprawdę kusząco.
              Rozmawiaj o pogodzie, koncercie, imprezie rodzinnej (bez
              intymnych szczegółów), zakupie samochodu i co tam jeszcze
              może was oboje zainteresować - to nie flirt ani romans,
              to standardowa uprzejmość.
              Jeśli ją zrazisz do siebie to zyskasz sławę dziwaka,
              a na widok zachęcającego uśmiechu każdej dziewczyny
              będziesz sobie wyobrażał, że ona już cię ciągnie do łóżka.

              Prawda jest taka, że dziewczyny nas też podrywają,
              zachęcają, uwodzą, próbują - i w każdej chwili mają
              prawo zmienić kurs o 180 stopni. Choćbyś był ze swoją
              dziewczyną w małym namiocie i w jednym śpiworze, to ona
              i tak ma prawo powiedzieć "nie", więc nie wyobrażaj sobie,
              że teraz jesteś w trudnej sytuacji. Teraz to jest lajcik.
              "Light" miałem na myśli. Wszystko jasne i czytelne,
              żadnych zaskoczeń.
    • nothing.at.all Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 08:31
      Teraz to już nic nie robić, po prostu zachowywac się neutralnie. W
      sumie sam postąpiłeś nie fair. Najpierw akatkujesz i chcesz czegoś,
      a potem olewka. Tak się nie robi!
    • leptosom Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 10:22
      zerżnij ją zamiast rozpisywać sie. myślisz po co weszła z uśmiechem?
      gdyby weszła bez uśmiechu znaczyłoby to samo!
    • takajatysia Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 14:29
      Na moje to jedna z tych, co lubi, żeby pod kociołkiem grzało nawet jak
      nie jest zainteresowana, bo jej to schlebia. I może się dowartościowuje
      trochę. Ale mogę się mylić bardzo, mam za mało danych ;)
    • wredzioszek Re: Nie chce być przyjacielem 01.06.10, 14:59
      wydaje mi sie ze zbyt kategorycznie stawiasz sprawe i za szybko dokonujesz
      osadow w swojej glowie. sprobowales. odmowila. zalezy CI? to probuj dalej. a juz
      nie olewaj okazji jak ona przychodzi do Ciebie. sprawdz co sie za tym kryje.
      zobacz tak naprawde ja olales. uciekles przed realiami-tak naprawde nie wiesz po
      co przyszla. wlasnie wtedy z nia pogadaj jak ona daje okazje. zobacz jaka jest.
      szuka kontaktu? a moze chce tylko poflirtowac?? poznaj jaka jest. po co
      przychodzi. nie blokuj sie we wlasnej glowie.ja tam nie wiem. ale jako kobieta
      powiem Ci ze wytrwale zdobywanie i upor ze strony faceta moga byc bardzo
      atrakcyjne w oczach kobiety. tylko z drugiej strony uwazaj bo sa takie
      dziewczyny co lubia po prostu meskie zainteresowanie za nic. no po prostu otworz
      oczy i sie nie blokuj bo cos tam.kontakt z drugim czlowiekiem, fakty, realia-to
      zawsze dobrze dziala na rozgoraczkowany umysl.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka