green-chmurka 01.06.10, 18:51 po dzisiejszym badaniu. Polozylam sie na lozko, dostalam zastrzyk i nic nie pamietam, obudzilam sie po wszystkim i za pol godziny moglam jechac do domu, oczywiscie nie sama. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bijatyka Re: Zyje.... 01.06.10, 18:58 nie mów, że wyrwałaś doktorka na zielone gatki ! no nie mów ! Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Zyje.... 01.06.10, 19:00 napisalam ci na priva. ale lekarz byl przystojjny, ja nie moge, w moim wieku. w sam raz dla mnie, niestety zonaty i dzieciaty, ale bylo na co popatrzec, chociaz nie bylo duzo czasu, bo dal mi zastrzyk i odlecialam. a jak sie obudzilam juz go nie bylo. chyba bede chodzic na to badanie raz w miesiacu:)) Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: Zyje.... 01.06.10, 19:04 a jak sie obudzilam juz go nie bylo no brzmi jak z romansidła ! Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Zyje.... 01.06.10, 20:01 no moglam te gacie zalozyc tyl do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Zyje.... 01.06.10, 20:23 a pamiętasz co robiłaś ? :D ja w trakcie badania sprowadziłam pielęgniarkę do partenru za włosy i dowalili mi mocniejszą narkozę bezpośrednio po proponowałam lekarzowi seks, a po chwili chciałam palić na sali :) no a później to już 2 godziny ryczałam i koleżankę z sali kurczowo trzymałam za rękę i nie pozwoliłam jej odejśc nawet na krok, a ona we wszystkim mi pomogła a pierwsze takie badanie w życiu miałam bez znieczulenia i to był dopiero kosmos, powiedziałam wtedy że choćby mi groził rak czy niewiadomo co, to za chiny w ten sposób drugi raz zbadać się nie dam i jeszcze na marginesie, moja mama miała niedawno to badanie w pełnym znieczuleniu (i każdy po 50tce powinien raz w roku je mieć), natomiast babkę w tym samym czasie robili bez znieczulenia, bo nikt jej nie powiedział, że jest możliwość zapłacić stówę i nie dać się zrobić na żywca. Porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Zyje.... 01.06.10, 20:29 ja nic nie pamietam,wiem jak mi lekarz dal zastrzyk i usnelam za 2 sekundy, jak sie obudzilam to byla zdezorientowana i nie wiedzialam kto stoi nademna, ale szybko zaskoczylam ze jestem po badaniu. wiem ze badanie trwalo 20 minut bo sie pytalam po wszystkim pielegniarki, pieknego lekarza juz nie bylo, przyszedl jeszcze raz zobaczyc czy wszystko ok.ja slyszalam ze w polsce robia takie badanie na zywca, chyba ze zaplacisz. w niemczech to standart. chyba nie proponowalam lekarzowi seksu, ale w sumie szkoda bo byl baaaaardzo przystojny. z powodu tych przystojnych lekarzy to bym chciala tak raz w tygodniu tam latac:))) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Zyje.... 01.06.10, 20:34 przystojny lekarz to dobry lekarz :P pamiętać tak dokładnie tez nie pamiętałam, migawki raczej miałam, dopiero później mnie młoda pielęgniarka uświadomiła jakie cyrki były :) a to i tak pikuś przy tym co się ze mną działo przy późniejszej normalnej narkozie podczas operacji.. z tego też względu moje marzenia o cesarce legły w gruzach, bo jeśli dane mi będzie rodzić, to tylko naturalnie ale to tak obok tematu, dobrze że już jesteś po, odpoczywaj sobie, jedz lekkostrawnie przez 2-3 dni i pisz na forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Zyje.... 01.06.10, 20:36 ja sie nazarlam ze sie ruszac nie moge, przez 3 dni glodowalam, bo juz od soboty lekkostrawne rzeczy jadlam. Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Zyje.... 01.06.10, 22:02 Ale czemu? Przecież cesarki chyba nie wykonuje się w pełnej narkozie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Zyje.... 01.06.10, 22:47 nie? a jak? serio pytam :P wydawało mi się, że cesarskie cięcie jest pod pełną narkozą, no bo jak inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: Zyje.... 02.06.10, 11:50 miejscowym od pasa w dol... juz od jakichs dobrych paru lat? Odpowiedz Link Zgłoś
alessia27 Re: Zyje.... 01.06.10, 20:34 a po badaniu czulas jakis dyskomfort w doopie ? Czyli czy czulas ze mialas wsadzana rure w doopcie ? Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Zyje.... 01.06.10, 20:38 nic,ale na tej sali gdzie jeszcze musialam polezec, byla caly czas pielegniarka puszczalam baki, o jezu jeszcze jakie. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: Zyje.... 01.06.10, 20:44 alessia27 napisała: > a po badaniu czulas jakis dyskomfort w doopie ? > Czyli czy czulas ze mialas wsadzana rure w doopcie ? > ... o w dziką paszczę, to jest pupę... Ktoś wcześniej na forum jęczał o 8 tj zębie, więc pomyślałam... a tutaj wątek analny :D Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Zyje.... 01.06.10, 20:49 :D ja osobiście wolę mieć usuwaną ósemkę niż kolonoskopię Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Zyje.... 01.06.10, 20:58 ja wole analnie, szkoda zebow wyrywac. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: Zyje.... 01.06.10, 21:56 green-chmurka napisała: > ja wole analnie, szkoda zebow wyrywac. Chyba też bym wołała :) Podobno przy rwaniu 8 można uszkodzić nerw i później cierpieć do końca życia :( Poza tym jak 8 rośnie to może dawać niezłego czadu i trzeba ją usunąć! Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: Zyje.... 01.06.10, 22:47 miałam rwane 2 ósemki i 2 razy kolo zeby przy doopie to jak dobry seks przy odbywaniu stosunku no ;) Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: Zyje.... 02.06.10, 01:06 Więc jednak anal a nie 8 :) no cóż... pożyjemy... może sprawdzimy co lepsze? Oby NIE! PS Cholera... chyba rośnie mi ósemka :( Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Zyje.... 02.06.10, 11:21 Ja tak mysle ze kiedys bedziesz miala okazje sama sprawdzic co jest lepsze::))))))) Ja 8 mam nie musialam ich usuwac. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Zyje.... 01.06.10, 22:49 green-chmurka napisała: > po dzisiejszym badaniu. Polozylam sie na lozko, dostalam zastrzyk i nic nie > pamietam, obudzilam sie po wszystkim i za pol godziny moglam jechac do domu, > oczywiscie nie sama. a z kim? z pielęgniarzem?:) Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Zyje.... 02.06.10, 11:23 wolalabym z tym lekarzem co mi to badanie robil, ale zamowilam sobie sasiada zeby mnie do domu odwiozl. Odpowiedz Link Zgłoś