Dodaj do ulubionych

Fleczki kontra bruk

13.06.10, 22:17
Znowu cholerny chodnik pożarł mojego fleczka. Niedługo zacznę chodzić na palcach. Teraz -15 pln na wymianę od razu dwóch. ;(

Nienawidzę tego! Ech… odkrycie wieczoru. Aż dziwne, że nie poczułam na mieście. Szlag mnie trafi. Chyba sobie kupię hurtowo na 1000 sztuk różnych fleczków, żeby nie latać co tydzień do szewca. ;(((((
Niby buty solidne. A może ja chodzić nie umiem? ;(((

Macie jakieś sposoby na te brukowane chodniki? Są jakieś brukoodporne fleczki? :)


Proszę, powiedzcie, że nie tylko ja mam taki problem. ;) Jutro dla odmiany założę sandały ;)
Obserwuj wątek
    • adams_katowice Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:20
      nie jesteś sama, łączę się w bólu razem z Tobą, też mam ten problem
      więc jeżdżę autem
    • wiarusik Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:22
      zdejmujesz płytki chodnikowe,podsypujesz piasku,wyrównujesz,układasz,jak trzeba
      podbijasz gumowym młoteczkiem...kochana,ratusz twojego miasta jest stworzony do
      wyższych celów:P
      • rzeka.chaosu Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:25
        No żartujesz :D O takie coś mnie dobiło:


        https://pl.pl.allconstructions.com/f/image/filename/0/0/6470/bruk2.jpg
        • wiarusik Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:31
          no,zasada taka sama,tylko więcej upierdliwej roboty;)
          • rzeka.chaosu Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:34
            Hheheh no tak chyba zatrudnię ekipę, która będzie przede mną biegać i poprawiać
            chodniki :D
            • wiarusik Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:35
              skoro wyjdzie cię to taniej niż fleki,to działaj;)
              • rzeka.chaosu Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:38
                No wiesz, jak dobiorę odpowiednia ekipę to będę miała dodatkowe efekty wizualne.
                Ale nie zrozumiesz tej irytacja jak po raz kolejny chodnik zżera fleczek. To coś
                jak niebieski ekran w Windowsie.
    • jan_hus_na_stosie Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:22
      proszę się ze mnie nie śmiać, ale musiałem w google sprawdzić co to są te
      fleczki (choć z treści postu domyślałem się już o co chodzi) ;)


      widzisz, niektórzy nie tylko nie mają problemów z fleczkami ale nawet do tej
      pory nie wiedzieli o istnieniu takiego problemu ;)
      • rzeka.chaosu Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:27
        Ja do niedawna nie chodziłam na obcasach, więc tez takiego problemu nie miałam.
        A teraz co chwilę muszę wymieniać to cholerstwo ;)
    • sid.leniwiec Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:24
      JTTM, bardzo szybko zdzieram fleki. Generalnie wszelkie zło to chodniki, bo
      nawet wygodne wysokie obcasy stają się na chodnikach szczudłami, na których
      trzeba dokonywać akrobacji.
    • lacido Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:34
      są metalowe, minus-ślizgają się
      też szybko zdzieram ale u mnie wymiana kosztuje ok 8 zł, nie mniej wkurza mnie
      targanie ich do szewca ;/ który robi sobie przerwy akurat kiedy mam zamiar tam
      iść ;/
      • rzeka.chaosu Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:38
        No właśnie, ale ja nie zdzieram, chodnik mi je wyrywa z butów zanim zdążę
        zadrzeć. :D:D:D
        • jan_hus_na_stosie Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:42
          rzeka.chaosu napisała:

          > No właśnie, ale ja nie zdzieram, chodnik mi je wyrywa z butów zanim zdążę
          > zadrzeć. :D:D:D

          tak więc określenie, że mężczyzna powinien nosić swoją kobietę na rękach nabiera
          nowego, głębszego znaczenia :D
          • bijatyka Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:43
            rzeka, ja już gdzieś przeczytałam, że Cię Jan podrywa, ale teraz to już poleciał !
          • rzeka.chaosu Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:46
            Aj no mój robi w tym kierunku postępy - ostatnio nawet zamówił mi taksówkę żebym
            się nie męczyła ze zdartym naskórkiem na stopie (tez przez buty - w upale) ;D:D:D
        • lacido Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:44
          znaczy szewca do dupy masz :)
          • rzeka.chaosu Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:47
            Ja za każdym razem u innego - mam w sumie dwóch stałych :D
            • lacido Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:50
              mnie się jeszcze nie zdarzyło zgubić, nawet z ciepłego asfaltu wyciągam :) a
              szewc ten sam od nastu lat :)
              • rzeka.chaosu Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:51
                To ja zazdroszczę. A dziś z prawe nowych butów mi wypadł.
                Auć :D
                • jan_hus_na_stosie Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:54
                  czyli łatwiej Cię wyżywić niż obuć :D
                  • rzeka.chaosu Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:57
                    Nie no :D jeśli chodzi o jedzenie to tez podobno wybredna jestem :)
                • lacido Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:57
                  widać fabrycznie były jakieś lipne ;/ mnie kilka razy ugrzęzły obcasy w kratkach
                  ale zawsze fleki były na miejscu :)
                  • grassant Re: Fleczki kontra bruk 14.06.10, 10:18
                    lacido napisała:

                    > widać fabrycznie były jakieś lipne ;/ mnie kilka razy ugrzęzły
                    obcasy w kratkach ale zawsze fleki były na miejscu :)

                    po to obcas ma flek, a jaszczurka ogon :)
                    • lacido Re: Fleczki kontra bruk 14.06.10, 16:08
                      bzdury )
      • grassant Re: Fleczki kontra bruk 14.06.10, 10:16
        lacido napisała:
        do szewca ;/ który robi sobie przerwy akurat kiedy mam zamiar tam
        > iść ;/

        tajemna nić porozumienia? telepatia?
    • annjen Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:35
      fleki to jeszcze nic, ja wkładając szpilki z obcasem pokrytym skórą do auta idę
      na paluszkach, bo rzadko udaje mi się nie pozdzierać. zdarzało mi się płakać
      rzewnymi łzami nad zniszczonym obcasem po jedynym założeniu butów. teraz
      najcenniejsze buty wkładam tylko w pomieszczeniach, na przejście po chodniku czy
      bruku mam tańsze odpowiedniki w podoobnych kolorach:)
    • gr.een uhm 13.06.10, 22:41
      Macie jakieś sposoby na te brukowane chodniki?
      poruszam się samochodem,
      dzięki temu nie gubię fleczków :)
    • lolcia-olcia TEŻ TAK MAM! 13.06.10, 22:42

    • menk.a Re: Fleczki kontra bruk 13.06.10, 22:48
      Nie ma. I weź tu noś obcasiki i szpileczki. Nie dość że podłoże nierówne to do
      tego fleki słabe albo bruk jakiś żarty. Łączę się w bólu.;)
    • nstemi Nie da rady 13.06.10, 22:51
      Dzisiaj obejrzałam moje mega buty, obcasik i te sprawy i albo do kosza albo do
      szewca (tylko gdzie takiego znaleźć?).
      Łączę się w bólu. Przerzuciłam się na sandały... Ale szlag mnie trafia, na te
      nasze chodniki to jakoś zbrojone te fleki muszą być.
      • rzeka.chaosu Re: Nie da rady 13.06.10, 22:56
        Kiedyś wymieniałam całe obcasy w moich zimowych butkach - 50 zł.
        Całe buty - 300zł. Opłacało się - ale miałam już mocno zużyty obcas, a buty były
        super wygodne :D
    • bijatyka A tak w ogóle 13.06.10, 23:21
      to na początku przeczytałam "flaczki kontra bruk" i myślałam, że o wymiotach
      będzie...
      • rzeka.chaosu Re: A tak w ogóle 14.06.10, 10:10
        Jeszcze mi się na ulicy nie zdarzyło wymiotować :D:D:D
        A podobne obiekty omijam :D
        • rzeka.chaosu Re: A tak w ogóle 14.06.10, 10:14
          Chociaż - w te wiosnę wjechałam rowerem w rozjechaną wcześniej przez samochód
          żabę - koła mi nie urwało :D
          • jan_hus_na_stosie Re: A tak w ogóle 14.06.10, 10:21
            rzeka.chaosu napisała:

            > Chociaż - w te wiosnę wjechałam rowerem w rozjechaną wcześniej przez samochód
            > żabę


            tak sobie tłumacz -> ta żaba na pewno już nie żyła, ta żaba na pewno już nie żyła :D
            • rzeka.chaosu Re: A tak w ogóle 14.06.10, 10:23
              Na bank nie żyła - była dosłownie rozflaczona. :D

              Rowerem trudno by było rozjechać taka żabę :D:D:D
    • sweet_pink Re: Fleczki kontra bruk 14.06.10, 10:18
      O jak mnie to ww...denerwuje.
      Ja co prawda nie gubię, ale ścierają się w tempie ekspresowym. Raz kiedyś
      kupiłam sobie buty z obcesem obciągniętym skórka i więcej tego nie zrobię, bo
      strasznie szybko były zniszczone. Ulice stolicy to morderstwo dla delikatnych
      butów.
      Dzięki za temat, bo chłop się ze mnie nabijał, że muszę chodzić jak clown, że te
      obcasy ścieram, a widzę że to normalny problem jest, a nie że ja jestem jakaś
      pokrzywiona.
      • rzeka.chaosu Re: Fleczki kontra bruk 14.06.10, 10:22
        Okazuje się, że nie tylko ja mam z tym wieczne problemy. A już myślałam, że
        dziwnie chodzę :D
        • kobieta_z_polnocy Re: Fleczki kontra bruk 14.06.10, 15:23
          Nie przejmuj się, mam identycznie. To znaczy fleków nie gubię, za to ścierają
          się w tempie ekspresowym. Na dodatek dziwnie stawiam stopę i ścierają się bardzo
          nierównomiernie.
    • kasia120378 Re: Fleczki kontra bruk 14.06.10, 15:40
      Ja np ostatnio zgubiłam, ale nie wiem czy go nazwać flekiem (podklejany do
      drewniaka). szukałam w pracy, nawet pytałam się. na następny dzień przychodzi
      koleżanka i pyta się czy ja zgubiłam. Pokazuje mi innego, ale jak się okazało to
      od drugiej pary co akurat miałam na sobie.
      Ja kupuje fleki i proszę męża o założenie, bo nie zawsze kobieca ręką ma siłę do
      ich "montażu"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka