kochanic.a.francuza
17.07.10, 18:36
Rozmawiam sobie dzisiaj z kims na temat Boga i mojego ateizmu i
pytam rozmowce o opinie. Rozmowca juz prawie ateista, ale nie che o
tym rozmawiac. Ale dlaczego? Naciskam. Rozmowca: "...bo to strach
tak mowic, bo moze bog istnieje."
Czy wiara to glownie strach? Strach, ze kara boska spada na
niewiernych, jest w nas tak gleboko wdrukowana, ze wolimy nie
myslec na ten temat?
Czesto pytam osoby goraco wierzace o zrodla wiary, naiwnie myslac,
ze moze rozumieja wiecej ode mnie, posiadly jakas tajemnice, ktora
pozwala im z latwoscia wieryc. Za wsze jednak si okazuje, ze osoby
wierzace nie maja solidnych argumentow i szybko sie irytuja. Nie da
sie pogadac.
Tak, niezbyt urlopowy temat wiem, ale wlasnie taki argument
uslyszalam i chcialam sie zaraz podzielic.