katiko
10.08.10, 17:21
Dziewczyny,
Mam dzis kryzys w pracy. Tzn. nic mi sie nie chce kompletnie. Jedyne co
zrobilam to sprawdzilam poczte a jestem juz tu 2 godziny. No i jutro mam wazne
spotkanie, na ktore powinnam sie przygotowac... Dokumenty + prezentacje z
mojego projektu. I jeszcze puscic kilka symulacji zeby miec gotowe wyniki
jesli zechca zapytac.
I poza spaniem lub wymiotowaniem nic mi sie nie chce. Dodam, ze przez ostatni
miesiac/dwa pracuje jak glupek. 10-14h/dziennie. Poniedzialek - Niedziela. Moj
projekt, i moja umowa koncza sie z koncem miesiaca konferencja stad ten caly
zapieprz. Wczoraj pracowalam od 7 rano do 20tej... Generalnie mam duzo siy i
motywacji ale dzis bieda z nedza.
Macie jakies sposoby na zregenerowanie sil i zapalu? Mam obok basen, silownie,
zaglowki, itd. Tylko checi brak.
Kawe juz pilam... Ciastek ani czekolady nie mam...
:(
Zdaje sie, ze na silowni jest masazysta tyle ze extra platny...
Jak wy regenerujecie sily?