Dodaj do ulubionych

Ciężko żyć w tym kraju

30.08.10, 10:33
Trudno napisze to bo jestem zmęczona. Bardzo ciężko mi się żyje w katolickim
kraju. Gdzie katolicka rodzina wymusza sie na mnie sakramenty ,rozlicza mnie
dorosłego człowieka z tego czy przekazuję dziecku wartości chrzescijanskie.Nie
robię wiec robi sie to za mnie. Zaprowadza dziecko na siłe do koscioła , uczy
pacierza. Robi mi afery że go nie ochrzciłam i obmysla za moimi plecami plan
by to zrobic bez mojego udziału. Grzmią nade mną że robie dziecku krzywdę bo
co powiedzą koledzy w klasie i sąsiedzi no tak w końcu panstwo wyznaniowe
trzeba sie wkomponować. Z obserwacji widzę że każda katolicka rodzina jest
natarczywa , przypiera do ściany , nie da oddychać swoimi przekonaniami a
argument na to zazwyczaj jeden :żyjemy w określonym społeczenstwie.
Obserwuj wątek
    • wacikowa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 10:38
      Żal mi takich nieudaczników życiowych:)
      • morgianna Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 10:48

        To zwykłe zmęczenie byciem na banicji tylko dlatego że nie przekazuję potomkowi
        religijnych tradycji ( bo nie chodzi tu o wymiar duchowy ,chodzi tylko o to że
        Kaska , Anka i Kuba pojdą do komunii jak ich rodzice a wczesniej dziadkowie i ty
        tez musisz życ jak sąsiad by nie odstawać) w katolicką rodzinę , nic wielkiego ;-)
        • wacikowa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:03
          Brak mi słów na te pierdoły które wypisujesz.
          • morgianna Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:09

            Moze jednak napisz swoją mądrą opinię. Nie idz na łatwiznę mało lotnym
            kopnięciem bo słowa zapewne umiesz dobrać.
            • wacikowa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:58
              Co mam Ci napisać? Już napisałam. Jesteś "sierotą boską" którą można kopać po
              dupsku a ona nie potrafi się bronić.
              Tak na prawdę rodzina ma Cię w głębokiej dupie. Wisisz jej jak odpad. Dla nich
              jesteś głupią idiotką i taką zostaniesz aż do końca. Nie licz również na to,że
              Twoje dzieci będą Cię szanować. Też dla nich będziesz lalą na sznurkach którą
              łatwo manipulować.
              W życiu nikt z mojej rodziny nie mówił mi jak mam żyć i w co wierzyć. Moi
              dziadkowie,mama,brat to ludzie wierzący i praktykujący. Ja nie, chociaż byłam
              wychowana w tej wierze.
              Mój syn w 4 klasie podstawówki nie chciał chodzić na religię i nie chodził. Tak
              jego jak i mnie waliło co powiedzą inni.W gimnazjum młodemu się odmieniło i dał
              szanse nowemu "nauczycielowi" od religii mimo,że mógł chodzić na etykę.Przyjął
              bierzmowanie i choć minęło kilka lat nadal chodzi na religię i co niedzielę do
              kościoła. Ja nie. Ale to jego życie jego wybór.
              Raz tylko moja była teściowa miała ale. Powiedziałam jej wprost ,że to moja
              sprawa i niech się nie wtrąca,do tej pory mam z nią świetny kontakt choć już nie
              jest moją teściową:). Moja rodzina nigdy nie zwróciła mi uwagi. Ja szanuje ich
              wybory oni moje. Mojemu młodemu nie przeszkadza,że spędza każde święta z
              dziadkami i ojcem. Ja szopki świątecznej nie robię.
              Tak więc za ten stan który masz odpowiadasz tylko Ty. Nikt więcej.
              A już pisanie o matce "mać" i poddawanie się jej opinią jest żałosne. W dupie
              masz matkę ale ponieważ chętnie kasę od niej ciągniesz i korzystasz z pomocy jak
              rasowa nieudacznica to siedź cicho i rób rodzinie dobrze.
              • morgianna Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 12:14

                Godzinę smarowałaś tę wypowiedz i przyznaję bardzo się postarałaś , tyle że nie
                przypominam sobie abym informowała o zaleznościach finansowych i mentalnych od
                kogokolwiek . Wyobraz sobie ze mimo iz bywało i jest cięzko bo np. żchorowałam
                w swym życiu na raka i przyszło mi byc matką autystycznego chłopca zawsze sama
                dawałam sobie radę , nie prosiłam umęczonych hormonami matek o żadną pomoc ,
                myśle że nawet nie podjełyby się bo zwyczajnie nie mogłyby sprostać zadaniu
                jakim jest opieka nad autystykiem. Powinnam ci chyba jeszcze przedstawic wyciagi
                z kont na których wpływają ich marne emeryturu oraz moją umowe o prace na dowod
                tego że nigdy nie wisiałam na nikim finansowo.One mają mnie za silną babę
                odporną ma wstrząsy jednak ich katolicka tradycja karze im prowadzic krucjatę.
                Tu chodzi o mentalnosc tych ludzi tylko i wyłącznie , nad czym ubolwewam.
                • wacikowa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 12:28
                  O czym ja mam "dyskutować" z kimś kto uważa,że nie mam co robić tylko siedzieć
                  na forum i zastanawiać się co odpisać na głupoty jakie wywalasz? Napisanie do
                  ciebie zajęło mi 2 minuty.
                  Taa było do przewidzenia,że wyciągniesz raka i chorobę dziecka jakąś. Nie
                  wzruszonam ani trochę. Medalu ode mnie nie dostaniesz,chyba,że za użalanie się
                  nad biednym katolickim światem.
                  "Mać"-szacun . Równie dobrze mogłaś o niej napisać "ku...-mać"
                  • morgianna Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 12:36

                    Tu już widzę niestety przypie...nie się poza tematem tylko po to by się po
                    mnie poślizgać, szkoda.
                    • alanis11 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 12:52
                      urocze że mozna sie tyle o sobie dowiedziec hehe
                      nieudacznica ktorej nikt nie szanuje -ktora ciągnie z matki której zaś sama nie
                      szanuje. tak to brzmi mniej wiecej
                      niektorych mocno tu ponosi ;D
                    • wacikowa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 12:54
                      Co jest poza tematem? Twoja choroba i choroba dziecka? Nazywanie matki "mać" i
                      liczenie się z jej zdaniem?
                      Co chcesz usłyszeć? Że jesteś wspaniała bo liczy się dla ciebie zdanie innych?
                      Sorry ale ani dla rodziny ani dla mnie nie jesteś silną babką. Ty sama nie wiesz
                      w co wierzysz a w co nie.Inni muszą za ciebie to kontrolować. Tyle. Głaskania
                      nie będzie.
                      • morgianna Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 13:07

                        Słuchaj pozwoliłas sobie na ocenę moich relacji z matką w oparciu o wirtualną
                        fantazję i jedno określenie. Ja w którejś z kolejnych wypowiedzi dałam ci dość
                        pobieżny ale w miare czytelny zarys relacji jakie łączą mnie z rodziną.Ty
                        natomiast odcedziłas z tego co napisałam zdanie o chorobach i nie szczęściach
                        tworząc z powyzszego wyjscie do kolejnego ataku. Przyszłas sie tu po mnie
                        poślizgać , nie mam najmniejszych wątpliwości.
                        Żegnam cie bardzo czule.
                        • wacikowa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 13:19
                          Taa o chorobie, NIEszczęściu już było o ślizganiu się też.O mamusi którą
                          szanujesz i kochasz(nie mylić z uzależnieniem)też już było.
                          Nijak zdania nie zmieniłam.
                          Bo jak mądra i silna babka może sobie pozwolić na to by jej dziecko ktoś siłą
                          zabierał i zaprowadzał do kościoła?:) Potwory. :D
                      • bladamery wacikowa 30.08.10, 13:17
                        PMS?
                        • wacikowa Re: wacikowa 30.08.10, 13:21
                          Masz? Ja sorry nie miewam i nie mogę Ci nic na to polecić:)
                          Ja taką suką jestem codziennie:)
                          • alanis11 Re: wacikowa 30.08.10, 13:25
                            ty pewnie jak większosc suk na forach gazety należysz do tego sortu ktore
                            anonimowo ujadają a w domciu grzecznie aportuja swemu panu.sorry ale tu tez nie
                            mogłam sie powstrzymać hahaha
                            • wacikowa Re: wacikowa 30.08.10, 13:30
                              No baa mojemu panu zawsze na kolanach:] Zasłużył to ma.


                              Postaraj się bardzie bo marnie wyszło i znam to na pamięć.
                          • alanis11 Re: wacikowa 30.08.10, 13:32
                            wacikowa nie pomysl że sie do ciebie przypiełam ale zdradz mi prosze czy ta
                            prezentacja cyca w wizytówce jest twojego autorstwa?
                            • wacikowa Re: wacikowa 30.08.10, 13:43
                              wacikowa i cycki? Kłóci się to z ideologią i całokształtem.:D
                              To też już było ale próbuj śmiało może wymyślisz coś ciekawego. Uprzedzę,że
                              przypieprzanie do nicka też było tak jak niedopchnięcie,wiek i dewotyzm:)))
                              • alanis11 Re: wacikowa 30.08.10, 13:53
                                fajna jesteś byłabym twoja fanką gdyby nie to ze czytam cie i widze ze często
                                posiłkujesz się okresleniami przygarniętymi od innych błyskotliwców, NP o
                                niedpochnięciu to juz pisała inna na tym i tamtym forum :D
                                • wacikowa Re: wacikowa 30.08.10, 13:57
                                  No i wtopa z czytaniem.
                                  Nie używam w stosunku do innych słowa "niedopchnięta"
                                  Chyba,że w takiej formie jak do Ciebie wyżej. Mieć fankę i być fanką to
                                  obciach. Pozostań sobą.
                • crises Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 17:14
                  Jak nie jesteś od nich zależna finansowo, to tym gorzej - po prostu zachowujesz
                  się jak ofiara życiowa, która nie umie stawiać granic i przejmuje się duperelami.
    • menk.a Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 10:55
      Dorobiłaś się dziecka, wychowujesz je, a pozwalasz, by rodzina nadal cię
      strofowała i wskazywała jak masz żyć??? Dorosłej osobie? Jesteś od nich
      uzależniona? Ciapnij pępowinę i się skończy.
      • menk.a Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 10:58
        Swoją drogą ciekawa jestem, czy moja familia mnie wyklnie za to samo.:>
        • autokrata.fetyszysta Re: czy moja familia mnie wyklnie za to samo 30.08.10, 12:30
          Nie zrobiłaś jeszcze kamingałtu? ;)
      • wacikowa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:00
        Ona ma ciachnąć pępowinę? A po co jak se może postękać jaki ten świat ch...owy a
        ona bidunia bo ją katolicy kastrują.:)
        • menk.a Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:03
          O tak. Wiemy, jakie są rozwiązania naszych bolączek, ale albo brak odwagi, albo
          udajemy ślepców, by ich nie widzieć. A ponarzekać zawsze warto.:P
        • agaoki Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:06
          to tak łatwo powiedzieć 'ciachnij'...
          nie zawsze to jest takie proste. bo z jednej strony rodzina wkurza, z drugiej
          jednak ją kochamy, no i jakoś tam zawsze jest się uzależnionym (pomoc finansowa,
          opieka nad dzieckiem). nie każdy chce toczyć wojny, ciągle się kłócić, nie
          mówiąc już o zerwaniu kontaktów.
          • menk.a Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:14
            Jeśli rodzina nie daje ci wyboru i każdą twoją decyzję podważa to jednym słowem
            uważa cię za kogoś niespełna rozumu i traktuje jak dziecko. Więc albo wóz, albo
            przewóz. Tu pomoże albo ultimatum szanujecie moje wybory, albo do widzenia.
            Trudne? Tak. Bolesne? Na pewno. A czy mniej bolesne jest być zakładnikiem
            rodzinki? Dorosły człowiek posiadający własną rodzinę, będący za nią
            odpowiedzialny, a mogący podjąć decyzję wyłącznie pasującą matce, ojcu, wujkom i
            sąsiadom??
        • morgianna Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:11

          Masz mać ? Czy relacje z nią są ci na pewno obojętne?
      • morgianna Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:06
        To nie jest kwestia pozwalasz , bo nie pozwalam ale dlaczego musze ponosic
        powyzszego tak przykre konsekwencje? Wciąż byc skazana na krzywy klimat w
        rodzinie , krytykę...
        • menk.a Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:09
          Słuchaj, jak ktoś ci próbuje mieszać w garach to też pozwalasz czy każesz może
          stołować się gdzieś indziej? Życie na własny rachunek i wg własnych zasad czasem
          boli. A skoro aż tak to boli, to może ochrzcij dziecko i zostań przykładną
          wierną. Ku uciesze obłudnej rodziny.;)
          • morgianna Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:14
            Ciekawe że sa tylko dwa wyjscia jedno ochrzcij zyj przykladnie i zgodnie z
            oczekiwaniami ciesz sie że masz mać , teściową , ojca lub nie ochrzcij
            wypie...j na drugi kontynent zrywając kontakty.
            • menk.a Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:17
              No niestety. Są kwestie, gdzie nie ma kompromisów i półśrodków. Nie da się być
              trochę w ciąży. Półchrztów jeszcze nie wymyślono.
        • princess_yo_yo Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:14
          zachowujesz sie jak dziecko - o jaka ja biedna rodzina mnie
          krytykuje a bez aprobaty rodziny dla wszystkich moich akcji nie da
          sie zyc, aaaa. czas dorosnac, problemem nie jest kraj w jakim zyjesz
          tylko fakt ze nie dorobilas sie wlasnego kregoslupa i ciagle jestes
          zalezna od aprobaty mamy i taty i pewnie dalszej rodziny, zalosne.
          • morgianna Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:17
            Nie chodzi o zalezność od aprobaty tylko o to że zależy mi na normalnych
            relacjach z rodziną bo wyobraz sobie kocham tych katolików choc nie bede im
            nigdy robic dobrze.
            • menk.a Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:21
              Oni też cię kochają. Mimo że próbują sobie zawłaszczać twoją przestrzeń. Cóż,
              czasem rodzinkę trzeba kochać na odległość, nibym przez szklaną ścianę tak, aby
              swoimi łapkami nie mieszali w naszych kotłach.;)
            • princess_yo_yo Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:23
              skoro tak kochasz z calym inwentarzem idiotyzmow to o czym jest ten
              watek? najwyrazniej oni cie az tak bardzo nie kochaja, w koncu
              traktuja cie jak idiotke, ale jesli lubisz takie zaleznosci to
              prosze bardzo. nadal nie rozumiem co to ma wspolnego z krajem
              zamieszkania, myslisz ze za granica nie mieszkaja hipokryci ktorych
              jedynym celem w zyciu jest kontrolowanie swoich doroslych dzieci?
    • alpepe Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:02
      mania prześladowcza?
      Ależ to się leczy.
      • morgianna Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:21

        Przyznaję że nie złapałam sensu choć to tak krótkie zdanie. Zeby czytac ze
        zrozumieniem twoje wypowiedzi zdecydowanie potrzebuje kofeiny ;-)
        • alanis11 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:27
          Oglądam własnie wywiad z Nergalem czytam o inicjatywie Napieralskiego i
          niestety z tzw TYM krajem to jest pełna racja !!!!!
          • alanis11 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:29
            w przestrzeni publicznej dzieją się tak chore akcje że głowa boli a co dopiero w
            katolickiej rodzinie.
    • silic Zrób im jesień średniowiecza. 30.08.10, 11:34
      I sama ich pogoń. W piątek jedzą za dużo ? Praw, że post i tylko chleb i woda.
      Wyłączaj telewizor w dni święte (zwłaszcza niedziele), prawa im morały na prawo
      i lewo, upominaj, że katolikom nie wypada, oczekuj modlitwy przed każdym
      posiłkiem, wstrzemięźliwości, datków na biednych i wspieraj swe czyny
      autorytetem Kościoła a przede wszystkim JPII - jemu nie podskoczą. Pytaj się czy
      byli w tym tygodniu u spowiedzi, włącz RM i zapraszaj na msze codzienne.
      • andreas3233 Re: Zrób im jesień średniowiecza. 30.08.10, 12:53
        Chyba nie calkiem zrozumieliscie o co w watku chodzi - naprawde.
        Autorka czuje sie powanie skrepowana istniejaca
        siecia ''obowiazkow'' religijnych.
        I ma racje, powiedziala to odwaznie - jej sie to nie podoba, ten
        wymuszany system zaleznosci, ten brak wolnosci osobistej.
        Nie jest zadowolona z tego, ze pod pozorem obecnosci w spolecznosci
        katolickiej - musi wypelniac ryty z ktorymi nie czuje sie zwiazana.
        Spolecznosc wywoluje w niej poczucie winy: '' nie robisz tego co
        powinnas''.
        Ten brak wolnosci osobistej, brak wyboru - to jest wlasnie krepujace.
        • crises Re: Zrób im jesień średniowiecza. 30.08.10, 17:21
          Jaki, k...a, brak wolności? Dają pałką przez łeb i wloką do kościoła?!

          Nie "wypełniam" żadnych "rytów", mam to głęboko w de. Moi starzy usłyszeli, że
          jak będą próbowali otwarcie wyrażać, że im się nie podoba styl życia mój i mojej
          rodziny, to już mogą robić ranking domów starców, żeby wybrać ten, w którym w
          przyszłości wylądują - myśleć mogą co chcą, wisi mi to kalafiorem, ale mają być
          grzeczni, uprzejmi i nie pleść głupot w mojej obecności. (A gdyby próbowali
          ciągnąć moje dziecko do kościoła bez mojej zgody i wbrew mojej woli, to odtąd
          mogliby je oglądać najwyżej na zdjęciu.)
          • jedzoslaw Re: Zrób im jesień średniowiecza. 30.08.10, 20:40
            crises napisała:

            > Jaki, k...a, brak wolności? Dają pałką przez łeb i wloką do kościoła?!
            >
            > Nie "wypełniam" żadnych "rytów", mam to głęboko w de. Moi starzy usłyszeli, że
            > jak będą próbowali otwarcie wyrażać, że im się nie podoba styl życia mój i moje
            > j
            > rodziny, to już mogą robić ranking domów starców, żeby wybrać ten, w którym w
            > przyszłości wylądują - myśleć mogą co chcą, wisi mi to kalafiorem, ale mają być
            > grzeczni, uprzejmi i nie pleść głupot w mojej obecności.

            Zgadzam się z Tobą, ale nie chciałbym być Twoim rodzicem. Mam nadzieję, że nie
            są od Ciebie zależni.
            • crises Re: Zrób im jesień średniowiecza. 30.08.10, 21:02
              jedzoslaw napisał:

              > Zgadzam się z Tobą, ale nie chciałbym być Twoim rodzicem.

              Nie jesteś, więc możesz głęboko odetchnąć, jeśli masz taką potrzebę.

              > Mam nadzieję, że nie są od Ciebie zależni.

              Nie są i raczej nie będą. Ale gdyby się kiedyś tak głupio złożyło, że jednak -
              bez szacunku dla mnie i moich wyborów to nie pogadamy.
    • takajatysia Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:41
      O ciachaniu łatwo mówić. Mi też by pewnie doradzono ciachnięcie, ale
      nie wiem czy takie odcinanie się od rodziny za wszelką ceną, bo są
      napastliwi i wtykają nos w nie swoje sprawy wszystko załatwi. Rodzina
      też jest potrzebna, mimo że swoje przywary ma.

      Ja bym słuchała jednym uchem i wypuszczała drugim (właściwie tak
      robię). Wisi mi czy moje dziecko jest ochrzczone czy nie. Zawsze jak
      ktoś (ciocie wysoce katolickie) wraca do tematu to ja mówię, ze może
      potem, bo to wydatek i dużo zachodu. No i prawie łzy mają w oczach,
      że któryś członek rodziny jest poza Kościołem, ale nikt się z nikim
      nie kłóci - w rodzinie nie o to chodzi.
      • alanis11 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 11:47
        ja rozumiem ten post , tak z reką na sercu ile z nas tu obecnych tkwi w
        katolickiej rodzinie ? pewnie wiekszosc.
        sama czuje w mojej rodzinie cisnienie na sluby koscielne , chrzty i bierzmowania
        , tez są kwasy , tez jest ferment.
    • sweet_pink Czy ktoś na to sporzy od tej strony... 30.08.10, 11:47
      ...że brak chrztu u ukochanego wnuczęcia jest dla osoby wierzącej dramatem i
      tragedią. Z punktu widzenia osoby wierzącej nieochrzczona osoba nie ma wstępu do
      nieba.
      Ja z moim partnerem jesteśmy niewierzący i wiemy jak emocjonalnie przeżywa to
      jego wierząca mama (która w życiu wiecznym nie będzie mogła spotkać swojego syna
      i w dodatku czuje się winna że nie wychowała go "odpowiednio"). Z szacunku do
      jej uczuć nie obnosimy się z własnym ateizmem, uprzejmie wysłuchujemy wykładów
      (w końcu co nas to kosztuje?), uczestniczymy w ważnych dla niej uroczystościach
      religijnych (świętujemy Boże narodzenie, byliśmy na uroczystej mszy z okazji
      rocznicy ślubu "teściów"). Spokojnie i krótko przedstawiamy swoje stanowisko.
      Wiem, że to że nie będziemy chrzcić dzieci, będzie dla niej ciężkim przeżyciem.
      Nie zamierzam poddawać się żadnej presji w tym temacie, ale zamierzam rozumieć
      jaki problem będzie to dla niej stanowić. Nie zmierzam strzelać fochów, bo ktoś
      śmie mi robić uwagę, przeżywać. Starsza kobieta, a w dodatku matka mojego
      partnera, na prawdę kapelusz mi z głowy nie spadnie jak mi pogada (od słuchanie
      się nie umiera), ani jej pragnienia chrztu dla wnuka nie muszę od razu odbierać
      jako zamachu na mój system wartości czy kompetencje jako matki (nawet jeśli
      będzie to tak brzmiało, a pewnie będzie).

      Ja od początku staram się okazywać "teściowej" zrozumienie i mimo, że momentami
      nie było miło, to teraz już "przywykła" że jej syn żyje w związku
      niesakramentalnym i jest spokój i zgoda (obyło się bez kłótni i zrywania kontaktów).
      Ateiści, chcecie od rodziny szacunku dla swoich poglądów to uszanujcie wiarę
      swoich rodzin, bo tylko w ten sposób możecie doczekać się szacunku dla siebie.
      • dziewczynawitryna Re: Czy ktoś na to sporzy od tej strony... 30.08.10, 21:11
        Dzięki sweet_pink za tę opinię. To samo sedno - chciałabym wierzyć, że jest
        więcej takich osób jak ty.
    • gobi05 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 12:22
      > Bardzo ciężko mi się żyje w katolickim
      > kraju.

      Z przykrością muszę napisać, że Polska nie jest katolickim krajem.
      Prawo, politycy, historia, codzienność - świadczą, że katolicyzmu u nas
      jest jak na lekarstwo, takie homeopatyczne.

      > Gdzie katolicka rodzina wymusza sie na mnie sakramenty ,rozlicza mnie
      > dorosłego człowieka z tego czy przekazuję dziecku wartości chrzescijanskie.

      Wydaje mi się, że po prostu masz problemy z rodziną. Cieszę się,
      że nie masz większych problemów: powódź, bezrobocie, zdrada małżeńska...
      Możesz być pewna, że tak czy inaczej z rodziny cię nie wypiszą.
      Musisz jeszcze zadbać o to, jak cię traktują. To nie zależy od kraju.

      > Nie robię wiec robi sie to za mnie.
      > Zaprowadza dziecko na siłe do koscioła (...)
      > Z obserwacji widzę że każda katolicka rodzina jest
      > natarczywa , przypiera do ściany , nie da oddychać swoimi przekonaniami

      Pytanie tylko, na ile to są twoje przekonania, na ile są to
      przekonania twojego dziecka? W ilu odcinkach Bolka i Lolka
      pojawia się krzyż, kościół, ksiądz? W ilu współczesnych polskich
      filmach są odniesienia do religijnego życia Polaków? Jest
      "Plebania", "U Pana Boga...", "Cud purymowy" i co jeszcze?
      Może z pięć procent, może ze dwa... Tak się pracuje nad świadomością
      ludzi, to jest inżynieria społeczna. Pomijam tu produkcje amerykańskie,
      bo w nich w ogóle katolicyzm jest przedstawiany jako ciemnota,
      a Polak jako głupi narwaniec.
      Nie chcę powiedzieć, że nie wiesz sama w co wierzysz, ani w co ma wierzyć
      twoje dziecko, tylko wskazuję, że niepotrzebnie odrzucasz katolicyzm
      jako całość. Nie da się żyć w Polsce nie stykając się z nim. Są święta, są
      przysłowia, cała nasza kultura jest przesiąknięta
      katolicyzmem. Musisz po prostu sama zadbać o religijne kształcenie
      swojego dziecka, wiesz?

      Religie judeochrześcijańskie oparte są na bilansie dobra i zła.
      To jest bardzo dobra teoria, szczególnie dla dzieci, które muszą
      (bo taka jest prawidłowość rozwojowa) poukładać sobie świat,
      pomalować wszystko na biało lub na czarno.
      Mój ksiądz w liceum powiedział, że grzech to użytkowanie człowieka
      (tzn. siebie) niezgodnie z instrukcją obsługi. Nie rodzimy się
      z drukowaną instrukcją obsługi dla każdego z osobna, i szkoda.
      Jednak pomysł, żeby naprawić co sknociliśmy, zanim coś się nam
      całkiem rozleci, jest dość dobry - stąd spowiedź.

      Myślenie magiczne to takie, w którym dopuszcza się możliwość
      pozyskania czegoś z niczego, albo dokonania czegoś beż żadnych
      skutków. Judaizm żąda ofiary za każde zło, jakiego się dopuściliśmy.
      Chrześcijaństwo obiecuje wieczne szczęście w zamian za godziwe życie.
      Te schematy współgrają z zasadami dynamiki Newtona, z zasadą zachowania
      masy, z pojęciem największej możliwej prędkości. Czy wiarę w dualizm
      korpuskularno-falowy (Duch i materia ;-) też chcesz odrzucić?

      Są pewne przekonania, na przykład że pieniądz nie jest miarą
      człowieczeństwa, albo że ja nie jestem najważniejszą osobą w Wszechświecie, albo
      że żadna władza ziemska nie może odebrać
      ludziom ich praw - wypływające z chrześcijaństwa. Totalitaryzm
      nie jest chrześcijański. Odwracasz się plecami do czegoś, co jest
      dobre, i nie jest to kwestia, w jakim społeczeństwie żyjemy.

      Domyślam się, że chcesz dobrze wychować swoje dziecko, pamiętaj
      więc, że każdy ma jakieś życie duchowe - czy wierzy w Boga,
      czy w Potwora Spagetti. Odrzucając religię przyjmujesz na siebie
      zobowiązanie, postanawiasz napisać całą filozofię na nowo,
      ontologię, etykę i co tam jeszcze będzie trzeba, na potrzeby
      swego dziecka. Powodzenia.
      • alanis11 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 12:34
        Jestes absolwentem ignatianum i taki mądrala z Ciebie po skonczeniu politologi
        na w/w ? :D Przepraszam ale nie mogłam sie powstrzymać ;)
        • gobi05 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 13:10
          > Jestes absolwentem ignatianum

          Skończyłem matematykę na państwowym uniwerku.
          Myślę, że wielu ludzi odrzuca katolicyzm nie znając go tak naprawdę.
          Niektórzy odrzucają duchowość, inni obrzędy, a jeszcze inni brak
          kontemplacji. Moim zdaniem można tu znaleźć dla siebie właśnie to,
          czego pragniemy (z wyjątkiem zgorszenia), trzeba tylko wiedzieć
          gdzie szukać.
          To że morgianna zraziła się do Kościoła lub katolicyzmu,
          nie znaczy że jej dziecko będzie szczęśliwsze poza Kościołem.
          To tak, jak z wolnością - jest wolność od czegoś i wolność do czegoś.
          Gdy zabraknie wiary w Boga, pojawi się wiara, tylko nie wiadomo w co -
          UFO, psychoanalizę, Moona?
      • mumia_ramzesa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 15:29
        > Religie judeochrześcijańskie oparte są na bilansie dobra i zła.
        > To jest bardzo dobra teoria, szczególnie dla dzieci, które muszą
        > (bo taka jest prawidłowość rozwojowa) poukładać sobie świat,
        > pomalować wszystko na biało lub na czarno.

        A na czym sa oparte inne religie?
        Dzieciom maluja swiat na bialo i czarno bajki, to z nimi styka sie wczesniej niz
        z religia.
        Teraz jest religia w szkole a ludzie nie wiedza co to sa normy moralne.
        Natomiast jak osobie, ktora co tydzien chodzi na msze do kosciola przytaczam
        jakas przypowiesc z Nowego Testamentu to robi wielkie oczy. Przeciez musiala to
        slyszec. Po co chodzi, zeby odstac czy odsiedziec te godzine i spelnic obowiazek?
        • gobi05 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 16:05
          > Teraz jest religia w szkole a ludzie nie wiedza co to sa normy moralne.

          Moim zdaniem tu nie ma koniunkcji, ale implikacja.

          > Natomiast jak osobie, ktora co tydzien chodzi na msze do kosciola przytaczam
          > jakas przypowiesc z Nowego Testamentu to robi wielkie oczy.

          Nie każdy też wie co to jest całka. Nie wszyscy są tacy jak Tishner.
          Nawiasem mówiąc powiedział on "Religia jest dla mądrych...",
          z czym się nie zgadzam.
          • mumia_ramzesa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 16:34
            Z tego, ze ktos chodzil na lekcje religii badz etyki powinna wynikac znajomosc
            wartosci i norm moralnych (matematyke mialam dawno ale to jest chyba implikacja)
            - to mialam na mysli.
            Przypowiesci sa wlasnie po to, zeby latwiej bylo zrozumiec przeslanie, zreszta
            pozniej jest kazanie, w ktorym wyklada sie to jak krowie na rowie.
            • gobi05 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 17:41
              > Z tego, ze ktos chodzil na lekcje religii badz etyki powinna wynikac znajomosc
              > wartosci i norm moralnych (matematyke mialam dawno ale to jest chyba implikacja
              > )
              > - to mialam na mysli.

              A ja miałem na myśli, że te lekcje są właśnie dlatego potrzebne.
              Często mam wrażenie, że bycie sk..synem w Polsce popłaca, ale
              uważam, że społeczeństwo samych sk..ów nie mogłoby przetrwać.
              To tak, jak w filmie Obcy, gdzie jest scena, w której pierwszy
              wykluty osobnik likwiduje niedoszłe rodzeństwo i matkę, niczym
              ludzki psychopata.

              > Z tego, ze ktos chodzil na lekcje religii badz etyki powinna wynikac znajomosc
              > wartosci i norm moralnych (matematyke mialam dawno ale to jest chyba implikacja
              > )
              > - to mialam na mysli.

              > Przypowiesci sa wlasnie po to, zeby latwiej bylo zrozumiec przeslanie, zreszta
              > pozniej jest kazanie, w ktorym wyklada sie to jak krowie na rowie.

              Miejmy nadzieję, że coś jednak z tego kazania pozostaje,
              jakiś ogólny sens, jakieś przesłanie, coś co powoduje,
              że ludzie potrafią patrzeć dalej niż własny pępek.
              Człowiek nie rodzi się dobry, uczciwy i przyzwoity.
              • mumia_ramzesa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 18:33
                > A ja miałem na myśli, że te lekcje są właśnie dlatego potrzebne.

                Te lekcje nic nie daja. Sa spoleczenstwa ateistyczne i nie uwazam, zeby byly pod
                wzgledem moralnosci gorsze od polskiego. U nas niestety religijnosc jest
                powierzchowna i na pokaz. Czlowiek wychodzi z kosciola i idzie podlozyc
                sasiadowi swinie i w dodatku nie widzi w tym nic zlego.
                Bycie sk..synem poplaca wszedzie, ale altruizm tez czasem poplaca, inaczej juz
                ta cecha by nie wystepowala.

                > Człowiek nie rodzi się dobry, uczciwy i przyzwoity.

                A jaki sie rodzi? Zly? Wiesz, ze male dziecko molestowane wie, ze to nie bylo dobre?
                • gobi05 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 19:13
                  > Te lekcje nic nie daja.

                  Lekcja to nie trening, nie zmierzysz ile jednostek wiary miał uczeń
                  przed rozpoczęciem nauki i nie sprawdzisz, czy zmiana nastąpiła pod
                  wpływem nauczyciela. Dobrze, że jest taki moment, kiedy uczniom ktoś
                  podpowie, by pomyśleli, czy rzeczywiście chrześcijanie nie potrzebują
                  składać ofiar całopalnych.

                  > Sa spoleczenstwa ateistyczne i nie uwazam, zeby byly pod
                  > wzgledem moralnosci gorsze od polskiego.

                  A wiesz, że nie znam żadnego takiego społeczeństwa? Nawet w Rosji
                  zachowała się religia, nawet w Chinach. O Korei Północnej niestety
                  nic nie wiem, ani o religii, ani o społeczeństwie.

                  > U nas niestety religijnosc jest powierzchowna i na pokaz.
                  > Czlowiek wychodzi z kosciola i idzie podlozyc
                  > sasiadowi swinie i w dodatku nie widzi w tym nic zlego.

                  Przesadzasz, nie jest to norma. Znajoma wychwala Cyganów wśród
                  których mieszkała, mówi że to najlepsi sąsiedzi i czuła się
                  w swojej dzielnicy bezpiecznie (w odróżnieniu reszty miasta ;-)
                  Ludzie są różni i nie zależy to od kraju, ani wyznania.
                  Mam nadzieję, że dojdzie do tego, że poznając katolika będę miał
                  pewność bliską stu procent, iż jest to przyzwoita osoba.
                  Wszystkie szuje wypiszą się same. Słaba nadzieja, ale zawsze.
                  • mumia_ramzesa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 19:26
                    > A wiesz, że nie znam żadnego takiego społeczeństwa?

                    A te puste koscioly na zachodzie Europy? Blizej nas: Slowacja.

                    > Mam nadzieję, że dojdzie do tego, że poznając katolika będę miał
                    > pewność bliską stu procent, iż jest to przyzwoita osoba.
                    > Wszystkie szuje wypiszą się same. Słaba nadzieja, ale zawsze.

                    Szuje sie nie wypisza, bo jest im dobrze. Co gorsza beda przekonane, ze nie sa
                    szujami. Na ogol ludzie widza cudze grzechy, sami sa pewni, ze sa swieci
                    (doskonale to widac na forach). Nie szkodzi, ze bija dzieci i robia innym
                    swinstwa. Zawsze znajda usprawiedliwienie.
                    • gobi05 Re: Ciężko żyć w tym kraju 31.08.10, 00:23
                      > Sa spoleczenstwa ateistyczne i nie uwazam, zeby byly pod
                      > wzgledem moralnosci gorsze od polskiego.

                      > > A wiesz, że nie znam żadnego takiego społeczeństwa?
                      >
                      > A te puste koscioly na zachodzie Europy? Blizej nas: Slowacja.

                      To mówisz o ateiźmie, czy o nieprzynależności do żadnego kościoła?
                      Bo to są różne rzeczy. Nie znają dogmatów, nie uczestniczą w obrzędach,
                      ale wiedzą, że jest przykazanie "siódme: nie kradnij" i że seks
                      pozamałżeński to grzech. Nie biorą sobie do serca nakazów i zakazów,
                      ale o nich wiedzą. Gdzieś tam głęboko w zakamarkach świadomości tkwi
                      idea jednego boga "w którym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy".

                      To nie jest ateizm w sensie odrzucenia wiary w zjawiska nadprzyrodzone
                      i odrzucenia pojęcia świętości.
                      Komunizm w pigułce pokazany w "Seksmisji" też miał święte jabłka...
                      Może istnieć religia bez Boga.

                      > Szuje sie nie wypisza, bo jest im dobrze. Co gorsza beda przekonane, ze nie sa
                      > szujami. Na ogol ludzie widza cudze grzechy

                      Sąsiad kolegi pędził latami bimber w bloku. Ten zapach roznosił się
                      po okolicy, a jednak nikt go nie wydał. Czy to dobrze, że go nie
                      wydali (-śmy)? Nie był synem Ministra Spraw Wewnętrznych, dałoby się
                      znaleźć takiego, co by go wsadził, ale nikt nie zakapował. Jak bardzo
                      szeroki ogół miałaś na myśli?
                      • mumia_ramzesa Re: Ciężko żyć w tym kraju 31.08.10, 15:07
                        Uwazasz, ze nie mozna byc porzadnym czlowiekiem nie bedac osoba wierzaca? Jest
                        to kwestia wychowania i wzorcow. Jesli dziecko nie ma dobrego przykladu, przede
                        wszystkim w domu, to zadne lekcje religii i zadne kazania nie pomoga.
                        Odniose sie jeszcze do Twojego zdania z ktorejs z wczesniejszych wypowiedzi:
                        "Chrześcijaństwo obiecuje wieczne szczęście w zamian za godziwe życie."
                        Nie jest potrzebne godziwe zycie, wystarczy spowiedz i rozgrzeszenie na lozu
                        smierci.
                        • gobi05 Re: Ciężko żyć w tym kraju 02.09.10, 00:09
                          > Uwazasz, ze nie mozna byc porzadnym czlowiekiem nie bedac osoba wierzaca?

                          Każdy w coś wierzy: jeden - że Bóg jest, drugi - że Boga nie ma,
                          a ktoś inny w Potwora Spagetti.

                          > to kwestia wychowania i wzorcow. Jesli dziecko nie ma dobrego przykladu, przede
                          > wszystkim w domu, to zadne lekcje religii i zadne kazania nie pomoga.

                          To właśnie napisałem - że lekcje religii pomagają, a nie że zastępują
                          rodziców. Morgianna postanowiła wychować swoje dziecko bez wiary,
                          grzechu i Nieba. To duże wyzwanie intelektualne, opisać świat na nowo,
                          wyjaśnić wszystko racjonalnie i naukowo. Jej rodzice raczej nie są
                          w stanie w tym pomóc. Wręcz przeciwnie - uważają to za błąd.
                          Kto będzie więc ją wspierał w wychowywaniu? Zapewne telewizja...
                          Archiwum X, seriale o wampirach, kryminały, porno - dużo, dużo wolności
                          od wiary w Boga.

                          > "Chrześcijaństwo obiecuje wieczne szczęście w zamian za godziwe życie."
                          > Nie jest potrzebne godziwe zycie, wystarczy spowiedz i rozgrzeszenie na lozu
                          > smierci.

                          Nie znacie dnia ani godziny.
    • seniaa polecam 30.08.10, 12:35
      katar albo ZEA
      • zawszezabulinka Re: polecam 30.08.10, 12:56
        wiem co mowisz bo sama znam to z doswiadczenia. nie mam dzieci i nie mam
        narzeczonego ale wiem ze tez mialabym problemy ale moze nie w takim stopniu.moj
        byly nie chcial slubu koscielnego bo ksiadz jest be ale dziecko to juz sila
        zaprowadzac chcial na spotkania komunijne (rozmawialismy o przyszlosc)
        moj dziadek do dzisiaj wytyka mnie ze nie chodze do kosciola i zmniesza mnie z
        blotem. widze jak mu nerwy chodza. boze swiety. moja sprawa

        dlatego mysle zeby zamieszkac za granica. nikt ci sie nie wtraca do twojego
        zycia i nikt nie mowi ze jestes nieudacznikiem (jak co niektorzy forumowicze -
        dżizas, co masz mowic o zyciu na ulicy?) - typowy polak :"jestes zerem, nic ci
        sie nie uda".
        za granica trzymac sie innych narodowosci niz polacy. uslyszalam juz od siostry
        ze nasi rodacy w stanach to chwala sie gdzie to nie byli i jaka szkole
        pokonczyli. duzo o sobie nie opowiadac bo ci d*pe obsmarowywuja, przykro mi ale
        nie roznia sie forumowicze od rodakow za granica.macie piekna opinie :D
    • paco_lopez Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 13:01
      za jakiś czas będzie można to zgłosić na policje. rzeczywiście to
      problem, który jasno pokazuje, ze tak jak przed wiekami polska się
      iochrzciła, tak teraz chce się odchrzcić i nie ma w tym nic
      dziwnego, ze cos co przyszło odchodzi. pozostaje ten pokoleniowy
      zgrzyt. ty juz dziecka nie bedziesz rozliczać z sakramentów.
      • simply_z Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 13:17
        jeszcze parę lat i społeczeństwo się zlaicyzuje jak w krajach
        zachodnich czy to dobrze czy źle zastanawiam się.
        wolę katolicyzm niż hordy arabów na ulicach ,meczety i kobiety w
        chustach -to mnie przeraża i obawiam się ,że w ta stronę może pojsc
        Europa.
        z drugiej strony denerwuje mnie ,ze zyjemy praktycznie w panstwie
        wyznaniowym -onet glowne wiadomosci: krzyż ,mianowanie jakiegos
        faceta nuncjuszem papieskim-co mnie to obchodzi? albo kwestia in
        vitro ,dlaczego na ten temat wypowiadają się księża? czyli samotni
        mężczyzni ( teoretycznie nie uprawiający seksu) nie posiadający
        wlasnej rodziny.
        co smieszniejsze jestesmy katolikami na pokaz-najlepszy przyklad
        sklepy czynne w niedzielę ;) tacy święci ,a najglosniej protestują
        przeciwko zamykaniu centrow handlowych w siodmy dzien tygodnia.
        • marguyu Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 13:41
          Nie bardzo rozumiem skad wzielo sie to swiete oburzenie na widok
          slowa "mac"? Akurat w tym slowie nie ma nic wulgarnego. Nie wyraza
          takze braku szacunku, jest to tylko archaizm okreslajacy matke.

          Co do ogolnonarodowej szajby religijno-hipokryzyjnej nie ma zadnych
          watpliwosci czego przykladem jest ciagnaca sie do dzis historia z
          krzyzem.

          Autorce radze postawienie sprawy jasno i zdecydowanie, z
          podkresleniem, ze jesli beda kontynuowali straca kontakt z wnukiem.
          Koniec, kropka.
          • lonely.stoner Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 14:27
            ja na przyklad, jesli mam problem z kims nie rozumie slowa nie to sie nie cackam
            i po prostu daje kopa, nie wazne rodzina, przyjaciele, znajomi, z nikim sie nie
            cackam zbytnio jesli narusza moja nietykalnosc i bez ceregieli sie wpieprza w
            moje zycie. Wiem natomiast z obserwacji ze ludzie czesto nie potrafia postapic
            odpowiednio w takiej sytuacji, wola zyc w jakis toksycznych ukladach i sie
            meczyc w imie jakis dziwnych praw, ukladow rodzinnych i niewiadomo czego, czasem
            obludnie pojmowanej grzecznosci albo co ludzie powiedza. Czesto sie ludziom
            wydaje ze moga tak robic bo nikt im kopa nie zasadzil za takie wpieprzanie sie,
            a niestety czesto jest to jedyne skuteczne rozwiazanie.
            Masz do wyboru- albo tkwic w jakis dziwacznych ukladch rodzinnych i sie
            denerwowac, albo sie z tego wypisac na zawsze i miec w nosie, nie denerwowac sie
            nie potrzebnie.
        • gobi05 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 16:10
          > sklepy czynne w niedzielę ;) tacy święci ,a najglosniej protestują
          > przeciwko zamykaniu centrow handlowych w siodmy dzien tygodnia.

          Pierwszy dzień tygodnia.
          • mumia_ramzesa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 16:39
            > Pierwszy dzień tygodnia.

            No nie, najpierw Bog tworzyl swiat a potem odpoczywal.
            • gobi05 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 17:42
              > No nie, najpierw Bog tworzyl swiat a potem odpoczywal.

              Szabas jest w sobotę.
              • mumia_ramzesa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 19:02
                Z tego widac, ze kolejnosc dni tygodnia zalezy od religii i kultury.
          • mumia_ramzesa Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 16:42
            Niedziela to siodmy dzien tygodnia. Ma to odbicie w nazwach dni: wtorek,
            czwartek, piatek.
    • skarpetka_szara Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 14:51
      To prawda, bardzo trudno zyc w takim kraju, z taka rodzina. Mowia
      ze to panstwo nie jest katolicjie, ale jednak jest jezeli wszystko
      kreci sie wokol kosciola katolickiego, a faceci w sukienkach chodza
      po sejmie, jakby to bylo najbardziej normalne.

      • jedzoslaw Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 15:15
        To państwo jest na tyle katolickie, na ile pozwalają na to obywatele oraz
        wybrany przez nich rząd. Ludzie chcą takiego państwa, a politycy nie mają jaj
        i/lub są pazerni na głosy wyborców z obydwu stron ideologicznej barykady.
        Natomiast problemem Autorki wątki są jej stosunki rodzinne, które w najmniejszym
        stopniu nie są li tylko polską specyfiką.
        • marzeka1 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 15:52
          Morgianno, to nie pierwszy twój post, jaki czytam o problemach z
          rodziną, a to matka, a to babcia itp. Ale problem leży W TOBIE, w
          twoim braku "wdupiemania" tego, czego oczekuje twoja rodzina, a ty
          tego nie chcesz. MASZ, NA CO POZWALASZ: dlatego pozwalasz się bombardować matce telefonami, nie masz wpływu na wychowanie dziecka
          tak, jak chcesz.
          Piszę to jako osoba wierząca, ale nie wyobrażam sobie, aby ktoś ZA
          MNIE I MĘŻA decydował o naszych dzieciach.
        • skarpetka_szara Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 16:13
          To, ze autorka ma problemy z rodzina wiarze sie przedewszystkim z
          tym, w jakim zyja kraju. Szczegolnie w malych miastach
          taki "marginez" jak to ze ktos nie chrzci dzieci jest bardzo
          dyskryminowany. Spoleczenstwo nakreca spoleczenstwo.

          Jest ok, ze spleczenstwo chce zyc w katolickim kraju, jednak trzeba
          miec tolerancjie i otwartosc na inne poglady czy styl zycia. Tylko
          tak ten kraj pojdzie do przodu.
    • stephanie.plum Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 15:58
      tak, ciężko żyć w tym kraju.

      jestem katoliczką, i w kręgach, w których się obracam, przyznanie się do tego faktu wymaga hartu ducha.
      ciemnogród, słyszę, tylko dlatego, że nie popieram swobody seksualnej wśród czternastolatków, i nie uważam, by aborcja była strasznie fajna. zresztą, poglądy te nie wynikają z mojej wiary, tylko z resztek rozsądku, które kołaczą mi się w głowie.
      masz wąskie horyzonty, słyszę, kiedy mówię, że ja osobiście wolałabym adoptować dziecko, niż zamówić takie wykonane na miarę przez nowoczesną medycynę.
      wszyscy księża to pedofile i złodzieje, słyszę, choć nikogo nie prosiłam, by dzielił się ze mną tymi rewelacjami.
      katolicy zeżrą się nawzajem i na szczęście wyginą, słyszę, choć nie wiem dlaczego ktoś zdecydował się umilić mi dzień taką prognozą.
      idziesz dziś posypać się popiołkiem, hihihi, słyszę, choć do Środy Popielcowej jeszcze ponad pół roku.
      mohery na stos, słyszę, choć w życiu czegoś takiego na łbie nie miałam.
      słyszę też wiele "prawd", które o mojej wierze wypowiadają z wielką pewnością siebie ludzie, którzy nic a nic o katolicyzmie nie wiedzą. jak chociażby to, że uważamy, iż kto nie jest katolikiem, pójdzie do piekła i inne takie wyssane z palca brednie.


      tak więc, może cię to pocieszy, droga autorko, katolikom też nie zawsze jest lekko. możesz się czuć pomszczona :) :) :)

    • hotally nie męcz się- wyjedź. 30.08.10, 16:01

    • necessity Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 16:14
      Zadna nowina, że ciężko żyje się w tym kraju. Napisz do mnie na
      skrzynkę to pogadamy - własnie o tym /
      • monikazkrainy Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 16:45
        Wacikowa to frustratka, chłop od niej uciekł to się wyżywa na forum, tyle jej.
        Rodziną się nie przejmuj, rób swoje - stanowczo i zdecydowanie a przede
        wszystkim pogadaj z dzieckiem czy chce chodzić do Kościoła czy też nie.
    • sid.leniwiec Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 17:23
      Chyba raczej ciężko żyć z taką rodziną, do tego będąc niezbyt asertywna osobą.
    • 10iwonka10 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 18:55
      Proponuje pojsc z tym watkiem na forum Spolecznestwo - nie robia tam
      tam ic innngo tylko na okragla nadaja na KK. Do znudzenia i granic
      absurdu. Ale przynajmniej znajdziesz tam duzo zrozumienia:-)
      • ursyda Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 18:58
        bo to teraz bardzo dżezi jest
    • berta-live Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 19:01
      A nie możesz ich traktować na zasadzie huc se ta huc a ja i tak swoje zrobię? A
      dziecku powiedz, że babcia, ciocia, czy ktokolwiek kto to jest, ma odchylenia
      psychiczne i żeby w ogóle się nie przejmowało jej/jego religijnymi jazdami.
      Jedni mają schizofrenię, drudzy wszędzie widzą spiski, trzeci muszą żyć jak
      bohater dnia świra, a jeszcze inni muszą chodzić do kościoła i odprawiać modły.
      Nie można ich za to dyskryminować, ale też nie można dać się im sterroryzować.
      • rachela25 Re: Ciężko żyć w tym kraju 30.08.10, 21:04
        kraj faktycznie- ciemnogród. Ale mam to gdzieś, jestem za
        opodatkowaniem kościoła i chciałabym zadecydować sama na co idzie
        mój podatek. Jestem również za zakazem umieszczania symboli
        religijnych w placówkach urzędach szpitalach itd. Aha chciałabym
        również aby moje dziecko miało etyke a nie religie. Tyle, ale
        widocznie włodarze państwa boją sie linczu moherów
    • pendzacy_krolik wreszcie ambitny watek,na ktory odpowiem 30.08.10, 20:59
      rozumiem,ze masz problemy z asertywnoscia albo z rodzina?
      moze badz po prostu soba? to trudne,ale mozliwe.czy mam sie wyrzec
      syna,bo jest niewierzacy,mimo,ze duzo robilam,aby uwierzyl?
      modle sie co wieczor o jego nawrocenie,ale nie dla siebie - dla
      niego. bo chodzi mi o to tylko,aby mial z kim porozmawiac w samotne,
      ciemne wieczory,kiedy bedzie mu zle i straci wiare w ludzi. ale w
      sumie to jego wybori jego filozofia.
    • n.michal Re: Ciężko żyć w tym kraju 31.08.10, 09:28
      zle w Polsce?? to sie wyprowadz.
      zastanow sie jak wygladalo by twoje i dzieci zycie gdybyscie
      mieszkali w prawdziwym arabskim kraju wyznaniowym. za pierwszym
      razem w ramach ostrzezenia przed lamaniem zasad/prawa siniaki i
      otracia leczyla bys przez kilka tygodni. nastepnym razem rodzina
      odebrala by ci dzieci, a przy probie ich odzyskania w szarpaninie
      rodzinnej... sama wiesz.
      rozumiem, ze masz prawo wychowac swoje dzieci tak jak uwazasz, ale
      podejmujac dzialania ktore nie sa powszechne (np. brak chrztu)
      musisz sie liczyc z trudnosciami tak jak w kazdej innnej dziedzinie
      gdzie szlaki nie sa jeszcze przetarte do rangi autostrady.
      • lonely.stoner Re: Ciężko żyć w tym kraju 31.08.10, 15:57
        a tak swoja droga to taki problem z rodzina katolicka ktora narzuca
        styl zycia to tylko wierzcholek gory lodowej- rodzina narzuca co
        mozna jesc, jakie kupic meble do salonu, gdzie na wakacje, jakie
        urzadzic weslele, co robic na obiad, jak wychowac dziecko...i tak w
        nieskonczonosc. Co za roznica czy ktos sie wtraca w sprawy religijne
        czy w sprawy kupna mebli??? pokazesz im ze moga cie traktowac jak
        ubezwlasnowolniona kaleke to beda ci dotad dokuczac i pouczac jak
        zyc, az zrobisz tak zeby bylo po ich mysli i to oni beda zadowoleni.
        Dla mnie wybor jest jasny.
    • nutka07 Re: Ciężko żyć w tym kraju 31.08.10, 16:37
      Ale Ty sama jestes sobie winna.
      Jestes dorosla, nie moga Ci niczego narzucic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka