morgianna
30.08.10, 10:33
Trudno napisze to bo jestem zmęczona. Bardzo ciężko mi się żyje w katolickim
kraju. Gdzie katolicka rodzina wymusza sie na mnie sakramenty ,rozlicza mnie
dorosłego człowieka z tego czy przekazuję dziecku wartości chrzescijanskie.Nie
robię wiec robi sie to za mnie. Zaprowadza dziecko na siłe do koscioła , uczy
pacierza. Robi mi afery że go nie ochrzciłam i obmysla za moimi plecami plan
by to zrobic bez mojego udziału. Grzmią nade mną że robie dziecku krzywdę bo
co powiedzą koledzy w klasie i sąsiedzi no tak w końcu panstwo wyznaniowe
trzeba sie wkomponować. Z obserwacji widzę że każda katolicka rodzina jest
natarczywa , przypiera do ściany , nie da oddychać swoimi przekonaniami a
argument na to zazwyczaj jeden :żyjemy w określonym społeczenstwie.