maitresse.d.un.francais
23.09.10, 15:41
Nie mogę, muszę się podzielić.
Dostałam próbne zadanie infobrokerskie, bardzo uszczegółowione, co oznacza, że muszę dzwonić do dziesiątek firm i uszczęśliwiać ich pracowników pytaniami, czy mają Taki Produkt w Takiej Cenie.
Do tego raz mnie wzięto za Francuzkę (z racji wymowy), a raz za Hiszpankę, z racji kierunkowego do Polski.
Dzwonię więc sobie, ćwiczę rozumienie ze słuchu przy okazji i szlag mnie trafia (a moich rozmówców pewnie też), aż tu nagle jedna baba zaczęła wypytywać o co, mi chodzi, wzięła mój telefon i oznajmiła, że do jutra załatwi mi poszukiwany kontakt.
Nie wiedziałam, jak będzie "Z nieba mi pani spadła", więc jej tylko oznajmiłam, że jest wyjątkowo miła.
No kurdeżeszbele, ale fajnie!!!