garcia6
23.09.10, 19:58
To co sie teraz wyrabia zakrawa o "rasowa nietolerancje" Kobiety "wyzwolone" rozpoczely agresywna ekspansje powolujac sie na rownouprawnienie.Tylko co chca osiagnac?Dorownac plci meskiej? Gdyby tak bylo nie bylo by problemu ale jest inaczej.One chca za wszelka cene udowodnic ze sa lepsze.Chca stlamsic mezczyzn.Wynika to chyba z gleboko zakorzenionego obrazu zycia ich matek babek i etc.Przypomina mi to troche rasowa wojne miedzy "bialymi i czarnymi".Tak jak czarnoskorzy wszedzie wesza spisek bialych tak Kobiety powolujac sie na rownouprawnienie we wszystkich dziedzinach zycia czuja sie poszkodowane.Pytanie brzmi:Kobieta z natury poszkodowana przez Mezczyzne? Niesprawiedliwosc natury? Po co komus cos na sile udowadniac? Same odpowiedzcie sobie na to pytanie...a moze to wina genow?