Dodaj do ulubionych

prawda jest taka

10.10.10, 02:33
prawda jest taka, ze sam nie poznam zadnej kobiety
nie ma na to szans
w towarzystwie wieloletnich zanjomych, gdy ktos do mnie zagada w towarzystwie nie wie mco odpowiedziec, stresuje mnie to
najczesciej zbywam nie odzywajac sie w ogole badz tez rzucajac jakis tekst, ktory urywa watek
co innego rozmowa w 4 oczy z facetem

dzisiaj widzialem sporo atrakcyjnych dziewczyn
do zadnej bym nie podszedl i nie zagadal, bo nie wiedzialbym jak
do tego ja nadaje sie tylko na glupie i nudne rozmowy o szkole
wszystkie moje poglady, ktoryymi operuje na forum w towarzystwie odchodza w niepamiec
nie mowiac juz o towarzyskosci, ktorej u mnie praktycznie nie ma

moge liczyc jedynie na to, ze ktoras sie mna zainteresuje

nawet dzisiaj w grupie znajomych pijany kolega nawiazal do mojego prawictwa
musze skonczyc z oszukiwaniem samego siebie

dobrze, ze trzezwy jestem, plus jest taki, ze jutro nie bede mial kaca
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: prawda jest taka 10.10.10, 02:37
      Tak, tak, współczujemy, rozumiemy, przypadkiem nie próbuj zrobić czegoś ze sobą, bo kto nam będzie jęczał na forum?
      • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 10.10.10, 19:13
        problem polega na tym, ze nie wiem co zrobic

        podobala mi sie wczoraj pewna dziewczyna
        i co w takiej sytuacji zrobic? najpierw podejsc, co wydaje sie byc najmniejszym problemem, odpowiednio zagadac, ale jak
        pozniej ewentualnie kontynuowac rozmowe, ale co mowic?

        nie mam pojecia w jaki sposob zainteresowac soba kobiete
        po 2 minutach by wiedziala, ze jestem spiety, nie mam doswiadczenia i by mnie wysmiala
        • raohszana Re: prawda jest taka 11.10.10, 02:24
          Kombi, ale Ty naprawdę myślisz, że każda kobieta to pewna siebie, superintelignetna i megainteresująca osoba, która każdego, kto jest choć o oczko niżej w rankingu na "ekstraosobę" wyśmieje?

          Rozmawiasz o tym, o czym oboje możecie rozmawiać - a to już zależy gdzie jesteście, czy ma coś w dłoniach, czyta, pisze - zaczynasz od tego, a dalej to jak z kolegą - o zainteresowaniach chociażby.
          • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 11.10.10, 09:16
            >która każdego, kto jest choć o oczko niżej w ran
            > kingu na "ekstraosobę" wyśmieje?

            to jest przeciez oczywiste
            kobiety szanuja tak naprawde tylko tych, ktorzy sa od nich lepsi, czyli maja wieksze doswiadczenie, wiecej zarabiaja, sa inteligentniejsi

            > cie, czy ma coś w dłoniach, czyta, pisze - zaczynasz od tego, a dalej to jak z
            > kolegą - o zainteresowaniach chociażby.

            jakos sobie tego nie potrafie wyobrazic
            ze co dosiadam sie i pytam co lubi czytac, czego sluchac, jakie filmy oglada?
            standardowe pytania dla kogos kto nie potrafi zainteresowac jakas historia
            typowe dla nudziarzy
            nikle szanse na powodzenie
            • raohszana Re: prawda jest taka 11.10.10, 17:00
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > >która każdego, kto jest choć o oczko niżej w ran
              > > kingu na "ekstraosobę" wyśmieje?
              >
              > to jest przeciez oczywiste
              > kobiety szanuja tak naprawde tylko tych, ktorzy sa od nich lepsi, czyli maja wi
              > eksze doswiadczenie, wiecej zarabiaja, sa inteligentniejsi

              Kombiś, to ja już wiem, dlaczego Ty masz taki problem - zadajesz się z durnymi babami, a nie kobietami. Zmień środowisko z nadętych, bufonowatych panienek i tyle.

              > > cie, czy ma coś w dłoniach, czyta, pisze - zaczynasz od tego, a dalej to
              > jak z
              > > kolegą - o zainteresowaniach chociażby.
              >
              > jakos sobie tego nie potrafie wyobrazic
              > ze co dosiadam sie i pytam co lubi czytac, czego sluchac, jakie filmy oglada?
              > standardowe pytania dla kogos kto nie potrafi zainteresowac jakas historia
              > typowe dla nudziarzy
              > nikle szanse na powodzenie
              >
              E tam, przesadzasz. Od czegoś zacząć trzeba - zaczyna się od miejsca/okoliczności w jakiej się znajduje, a dalej dopiero opowiada historie. Idzie o pierwszy kontakt, tak? Przecież nie o to, żeby na wystawie np. obrazów Picassa pytać panią o to, czy lubi czytać Grocholę albo inny syf.
        • po-trafie Re: prawda jest taka 14.10.10, 18:50
          Jesli chcesz sie dowiedziec co i jak, daj znac. Wiekszosc twoich zalozen dot. kobiet jest bledna (gdyby byly prawdziwe, kobiety umawialyby sie tylko z pewnymi siebie, szarmanckimi, bogatymi, elokwentnymi tygrysami o wygladzie polbogow.. rozejzyj sie na ulicy - tak nie jest).

          Nad twoimi problemami mozna popracowac, mozna rozmawiac o kobietach, o ogolnych relacjach socjalnych, na podstawie rozmow i obserwacji planowac sobie male cwiczenia i kroki.
          kawalek po kawalku moglbys stac sie facetem jakim chcesz byc.

          O ile faktycznie chcesz, a nie tylko lubisz biadolic i robic za meczennika
          • josef_to_ja Re: prawda jest taka 14.10.10, 19:00
            Myślisz, że mu tak łatwo to zmienić? W ogóle witaj ponownie, bo dawno Cię tu nie widziałem
            • po-trafie Re: prawda jest taka 15.10.10, 14:06
              witaj. Biernie jestem prawie zawsze, jeno niezbyt czesto chce mi sie odezwac...

              a co do trudnosci - mysle ze nie jest latwo. nikt nigdy nie mowil ze cokolwiek bedzie w zyciu 'latwe', prawda?

              • josef_to_ja Re: prawda jest taka 15.10.10, 23:45
                Pamiętam Cię z czasów jak pisałem pod innym nickiem i próbowałaś mnie przekonać do "grzesznych" kobiet
    • fiigo-fago trochę odwagi 10.10.10, 06:10
      Problemem nie jest temat rozmowy, bo można mówić o kompletnych pierdołach, lub z osobą mówiącą w innym języku która kompletnie nas nie rozumie, a mimo tego nawiązać nić porozumienia i wzajemną fascynację. Ba, można nawet tylko po kilku spojrzeniach i uśmiechach podejść do kompletnie nieznajomej dziewczyny i bez słowa zacząć ją całować z wzajemnością. Bo rozmowa odbywa się generalnie w formie pozawerbalnej, i jak już ktoś to napisał trzeba lubić kobiety by je poderwać, inaczej one wyczuwają pewnie że coś jest nie tak. Co nie znaczy że nie można dodatkowo zafascynować kobietę błyskotliwą rozmową, ale przeważnie nie jest to element wymagany. ;)
      Do tego dużą barierą jest brak doświadczenia w podrywaniu/flircie, a co się z tym wiąże brak prawidłowego odczytywania znaków jakie dają kobiety, tu niestety tylko metoda prób i błędów zostaje jeśli nie jest się osobą o sporej empatii.
      Trening czyni mistrza – czyli próbować, próbować i jeszcze raz próbować. Więc najpier spróbuj polubić panie, a potem gadaj o wszystkim z nimi i nie bój się pierwszy zagadać, kobiety nie gryzą (znaczy gryzą, ale jak są pobudzone ;)), a jak się nie uda z jakąś to przecież nic się nie stało – zostało ich jeszcze kilka miliardów do następnych prób. ;)
      I ostatnią rzeczą jaką rób to użalanie się przy dopiero co poznanych kobietach, bo kobiety reagują bardzo atawistycznie – czyli nawet jak świadomie szukają wrażliwego romantyka (gotującego lub nie ;)) to podświadomie dalej ma być on silnym samcem mającym reprodukować/bronić/przynosić zwierzynę. ;)
    • gobi05 Re: prawda jest taka 10.10.10, 07:21
      > prawda jest taka, ze sam nie poznam zadnej kobiety

      www.youtube.com/watch?v=yQNVB1ghR9c
      Co prawda taki przepis to raczej dla młodziaków, ale może i tobie się uda.

      > w towarzystwie wieloletnich zanjomych, gdy ktos do mnie zagada w towarzystwie
      > nie wie mco odpowiedziec, stresuje mnie to
      > najczesciej zbywam nie odzywajac sie w ogole

      Wbrew pozorom to nie jest wcale takie złe rozwiązanie. Facet nie musi być elokwentny, ani nawet błyskotliwy, o ile posiada inne cechy czyniące go atrakcyjnym w oczach tej jednej kobiety. Znam paru takich facetów, uważanych za gburowatych, którzy nie narzekają na swoje życie uczuciowe (aczkolwiek nie wymieniłbym się z nimi na żony).

      > dzisiaj widzialem sporo atrakcyjnych dziewczyn
      > do zadnej bym nie podszedl i nie zagadal, bo nie wiedzialbym jak

      Ja też widziałem dzisiaj sporo atrakcyjnych dziewczyn/kobiet, do których nie podszedłbym i nie zagadał, bo po prostu okoliczności nie wskazywały by szukały znajomości. Możesz poznać dziewczynę w bibliotece, ale wątpliwe by chciała od razu umówić się na randkę - nie to miejsce i czas. Poznajesz dziesięć dziewczyn, dwie z nich nadają się do randkowania, jedna się zgodzi na pierwszą randkę... A to dopiero pierwszy etap. Na pierwszej randce często się kończy i niedoszła narzeczona pozostaje tylko znajomą, albo w ogóle nie chce cię widzieć (lub ty jej).

      > moge liczyc jedynie na to, ze ktoras sie mna zainteresuje

      Mężczyzna wybiera sobie kobietę, ale to kobieta sprawa by zainteresował się właśnie nią. To znaczy, że niestety musisz być aktywny, aby jakaś zainteresowana laska dała ci się poderwać. Żadna nie podejdzie do ciebie ze słowami "cześć bejbe, wyskoczymy do kina?". Zainteresowana dziewczyna da ci szansę, ale nie umówi się z tobą.
    • figgin1 Re: prawda jest taka 10.10.10, 08:14
      Jak zazwyczaj pierniczysz takie bzdury, że niebo i ziemia jęczą to dzisiaj sie z tobą zgadzam.
      • josef_to_ja Re: prawda jest taka 17.10.10, 13:50
        A moim zdaniem on ma wiele racji. Po prostu pisze o tym, że kobiety nie lubią facetów takich jak stare prawiczki na tym forum
    • wicehrabia.julian Re: prawda jest taka 10.10.10, 08:30
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > prawda jest taka, ze sam nie poznam zadnej kobiety

      i od razu przyleciałeś napisać o tym post na fk? liczysz na litość tutejszych matron? zapomnij, kobiety nie lubią frajerów...

      zacznij brać coś na porost ego
      • menk.a Re: prawda jest taka 10.10.10, 08:51
        wicehrabia.julian napisał:

        > kombinerki.pinocheta napisał:
        >
        > > prawda jest taka, ze sam nie poznam zadnej kobiety
        >
        > i od razu przyleciałeś napisać o tym post na fk? liczysz na litość tutejszych m
        > atron? zapomnij, kobiety nie lubią frajerów...
        >
        > zacznij brać coś na porost ego
        >

        Nic nie pomoże. Sam Kombinerki tak uważa. Potrafi kpić z bab, które dają się lać swoim facetom, żyją z alkoholikami czy innymi dupkami, że nie umieją wyrwać się ze swojego zaklętego kręgu, a sam z częstotliwością kałacha tworzy wątki o swojej beznadziei. Jest jak ta bita żona: narzeka i zawodzi jak jej źle, ale nie ruszy się, by o siebie zawalczyć.
        • wicehrabia.julian Re: prawda jest taka 10.10.10, 09:10
          menk.a napisała:

          > Jest jak ta bita żona: narzeka i zawodzi jak jej źle, ale nie
          > ruszy się, by o siebie zawalczyć.

          a to przecież takie proste, podrywanie to na prawdę nic trudnego :) ale nie dla trzęsącej się emocjonalnie galarety
          • menk.a Re: prawda jest taka 10.10.10, 09:15
            Naprawdę top podrywanie póki co jest dla Kombiego poza zasięgiem. Wcześniej musiałby wyjść z domu i odwazyć pogadać nawet z facetem na stacji benzynowej a potem z ekspedientką w warzywniaku. Ale póki co to on sam sobie z sobą nie radzi. I tyle.
            Zakładam, że pisze prawdę, chociaż wymaga to ode mnie sporej wiary.;)
            • wicehrabia.julian Re: prawda jest taka 10.10.10, 09:17
              menk.a napisała:

              > Zakładam, że pisze prawdę, chociaż wymaga to ode mnie sporej wiary.;)

              ja wierzę gorąco we wszystko, co tutaj jest pisane :)
      • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 10.10.10, 19:09
        jaka litosc? chce sobie po prostu pogadac

        poza tym jestem nieudacznikiem dla kobiet i zdaje sobie z tego sprawe, za nieumiejetnosc podrywania i tak punktuje siebie, a nie kobiety
    • figgin1 Re: prawda jest taka 10.10.10, 08:34
      Ale to działa w obie strony. Jak można lubić, i szanować kobiety, jeśli one tobą gardza?
      • kitek_maly Re: prawda jest taka 10.10.10, 10:57
        Nie sądzę, że mijane na ulicy lub poznawane przez Komi kobiety nim gardzą. Gardzić mogą te, które czują się przez niego obrażone.
        • josef_to_ja Re: prawda jest taka 10.10.10, 19:18
          A jak kobiety kogoś uważają za ciapę i nieudacznika?
      • rumak.hrabiny Re: prawda jest taka 10.10.10, 22:09
        figgin1 napisała:

        > Ale to działa w obie strony. Jak można lubić, i szanować kobiety, jeśli one tob
        > ą gardza?


        Ooo żesz......

        zostawmy na chwilę na boku inne kobiety.

        sądzę, że ty takimi bezpodstawnymi insynuacjami szacunku u normalnych ludzi nie zyskasz...

        nie tędy droga
    • qw994 Re: prawda jest taka 10.10.10, 08:55
      Z fobią społeczną to rzeczywiście będzie ciężko. No ale przecież ty nie chcesz odwiedzić psychologa, bo poradzisz sobie sam. Tak mi napisałeś. Efekty są jak widać - kolejny jęczący wątek na fk. Problem polega na tym, że ty niczego tak naprawdę nie chcesz zmienić i oczekujesz jakiegoś cudu. Niestety cuda zdarzają się głównie w bajkach.
      • menk.a Re: prawda jest taka 10.10.10, 08:58
        A to oznacza, że do starości będziemy czytać o tym, jak to Kombi nie pozna(ł) przez całe swoje życie żadnej kobiety, a teraz już sypia w piórniku, więc tym bardziej pozamiatane.
      • josef_to_ja On nie ma fobii społecznej 10.10.10, 16:58
        Jest po prostu nieśmiały, myślę że umiarkowanie
        • qw994 Re: On nie ma fobii społecznej 11.10.10, 06:08
          Yhy, jasne, tak umiarkowanie, że przed wyjściem do warzywniaka ćwiczy w głowie scenariusz rozmowy.
          • josef_to_ja Re: On nie ma fobii społecznej 11.10.10, 19:38
            Moim zdaniem on z opisywaniem tej swojej nieśmiałości przesada bardzo. Pewnie normalny chłopak
    • grave_digger Re: prawda jest taka 10.10.10, 09:06
      mam nadzieję, że to nie ty stałeś wczoraj z yorkiem pod sklepem? bo patrząc na tego gostka pomyślałam sobie, że na takiego psa to żadnej nie złapie ;)
      • alpepe Re: prawda jest taka 10.10.10, 10:28
        ten york należał do jego partnerki. Faceci z yorkami są zajęci.
        • kitek_maly Re: prawda jest taka 10.10.10, 11:11
          Nieprawda. Był kiedyś u Dżyzgi taki jeden, co miał 7 yorków i opieka nad nimi zajmowała mu tyle czasu, że nie starczało go na poznanie dziewczyny (ani chłopaka).
          • alpepe Re: prawda jest taka 10.10.10, 18:07
            Oglądasz Drzyzgę?
            Z kim ja się zadaję.
        • grave_digger Re: prawda jest taka 10.10.10, 11:26
          "ten york należał do jego partnerki. Faceci z yorkami są zajęci."
          już bardziej uwierzę, że to był york jego mamy :P
          • alpepe Re: prawda jest taka 10.10.10, 18:08
            Mój szwagier ma yorka, jego dziewczyna wniosła w wianie.
    • kitek_maly Re: prawda jest taka 10.10.10, 10:53
      Oj tam, najważniejsze, że jesteś mistrzem kierownicy.
      • sundry Re: prawda jest taka 10.10.10, 12:34
        Prawo jazdy to przecież połowa sukcesu w relacjach damsko- męskich:D
    • rzeka.chaosu Re: prawda jest taka 10.10.10, 14:23
      Hahahaha
    • annataylor Re: prawda jest taka 10.10.10, 14:54
      to jest wmawianie sobie pewnych rzeczy
      zacznij inaczej myśleć
      od razu ci przejdzie :)
      • josef_to_ja Re: prawda jest taka 10.10.10, 17:02
        Każdy tak gada, ale jak ktoś jest nieśmiały to ciężko to zmienić. Czasem też ktoś jest świadomy, że nie jest zbyt atrakcyjną partią. Ja wiem, że adonisem nie jestem
        • bakejfii Re: prawda jest taka 10.10.10, 17:57
          ze,byle co nikt nie chce.
          • josef_to_ja Re: prawda jest taka 10.10.10, 18:16
            Czasem ktoś jest świadomy, że nie ma szans u pięknych pań manager, które go kręcą i wie, że nie ma szanse tylko u kobiet niezbyt powalających pod każdym względem, więc daje sobie z kobietami spokój
            • aneta-skarpeta Re: prawda jest taka 11.10.10, 12:48
              ale z taką z nizszej półki mozesz byc bardzo szczesliwy. Nie mówie tego z przekąsem, ale szczerze

              znam wiele par, ktore sa kochające i hot ( dla siebie), a zadne nie jest niewiadomokim

              to ze pani jest menager i jest sliczna jak z gazety nie oznacza, że jest fajna

              i teraz, albo zmienisz poglady i zaczniesz szukać w swojej grupie i wyhaczysz kogos sredniego, ale fajnego, albo siedź sobie sam i narzekaj. Wybor nalezy do Ciebie

              a czesto jest tak, że ta nizsza klasa jest tylko pozorna, tak jak ta wyzsza. różnie bywa
              • josef_to_ja Re: prawda jest taka 11.10.10, 19:37
                Wolę robić wszystko żeby mieć tą kobietę z lepszej grupy. Wykształcić się do końca, wypięknieć, zawodowo rozwinąć itp.
                • gobi05 Re: prawda jest taka 11.10.10, 19:53
                  > Wolę robić wszystko żeby mieć tą kobietę z lepszej grupy.

                  To ja życzę ci, żebyś w ogóle nie miał nigdy kobiety, z takim myśleniem.
                  • josef_to_ja Re: prawda jest taka 11.10.10, 20:03
                    Mam parcie na to, by należeć do klasy wyższej średniej, prezesem PKO raczej nie zostanę, ale zamierzam mieć żonę wykształconą, z dobrą pracą a dodatkowo moja atrakcyjność rośnie z roku na rok, więc wymagania mam
                    • raohszana Re: prawda jest taka 11.10.10, 20:25
                      A jak straci dobrą pracę to wymienisz na lepszy model?
                      • josef_to_ja Re: prawda jest taka 12.10.10, 18:48
                        Na Ciebie wymienię ;)
                        • raohszana Re: prawda jest taka 12.10.10, 18:58
                          Ja to jestem model ultra-luksusowy, jedyny na świecie i nie tak łatwo na mnie wymienić, bo to trza taką selekcję przejść, że strach się bać ;)
                    • gobi05 Re: prawda jest taka 13.10.10, 06:41
                      > Mam parcie na to, by należeć do klasy wyższej średniej

                      I co, chcesz się wżenić przez mezalians? Do jakiej klasy należał Einstein? To ty masz być głową rodziny, znajdź sobie dziewczynę, nie dla otoczenia. I zapewnij rodzinie status tej czy innej klasy, a nie spodziewaj się, że na plecach żony tam się dostaniesz.

                      > moja atrakcyjność rośnie z roku na rok, więc wymagania mam

                      Twoja atrakcyjność z roku na rok spada, bo dziwaczejesz. Zatrzymałeś się w rozwoju społecznym na poziomie czternastolatka i nie ma widoków na poprawę. Chciałbyś znaleźć czternastolatkę wykształconą, z dobrą pracą, dziewicę analną itp. - ale takich nie ma. Szukaj po prostu miłej dziewczyny, która będzie w stanie polubić takiego jak ty dziwaka, razem z twoimi obsesjami i poglądami. I pamiętaj, że miłość to wola, nie tylko zauroczenie.
                      • josef_to_ja Re: prawda jest taka 14.10.10, 18:11
                        Ja się uważam za faceta całkiem całkiem atrakcyjnego (niestety nie fizycznie), który zawodowo się rozwija. Nastolatki mnie nie interesują. A pewnie, żebym wolał dziewicę analną, bo sam w końcu jestem prawiczkiem
                        • gobi05 Re: prawda jest taka 15.10.10, 11:43
                          > który zawodowo się rozwija.

                          Tak się będziesz rozwijał aż do emerytury, i do tego czasu będziesz czekał z szukaniem towarzyszki swojego życia, bo przecież za parę lat będziesz na wyższym stopniu... Tak, jakby kobiety nie rozwijały się.

                          > Nastolatki mnie nie interesują. A pewnie, żebym wol
                          > ał dziewicę analną

                          Ty byś chciał dorosłą kobietę o cechach psychiki dziecka, co więcej - z gwarancją że się z czasem nie zmieni.

                          > bo sam w końcu jestem prawiczkiem

                          U normalnego mężczyzny to by się w ogóle nie liczyło czy jest prawiczkiem, czy zna pięć języków, czy ma medal za dziesięciobój... Normalny mężczyzna nie szukałby dziewicy, poliglotki ani sportsmenki. To są wszystko powierzchowne dane, nie odzwierciedlające tego, co naprawdę w związku się liczy.
                          • josef_to_ja Re: prawda jest taka 15.10.10, 20:44
                            Uwierz, że to że jestem prawiczkiem skutecznie utrudnia mi moje kontakty z kobietami
    • ind-ja Re: prawda jest taka 10.10.10, 16:27
      wzruszylam sie.Lze ukradkiem ocieram z mego lica a zal zapijam pomidorowa.
      Smutno ci?moze budyn?
    • josef_to_ja Mam tak samo :( 10.10.10, 16:36
      :(
      • aneta-skarpeta Re: Mam tak samo :( 11.10.10, 12:56
        ja tez bym mogła siedziec sama i fukać, ze jestem samotna, bo przeciez mi to się nalezy ktos pokroju przynajmniej Brada Pita

        a okazało się, ze pozorna klasa średnia jest super, ze jest chemia, a najwazniejsze - jest zrozumienie i nadawanie na jednych falach...przy blizszym poznaniu- czego nie było widac " na oko" miał perspektywy, przyszlosc


        nie wszystko złoto co sie swieci:P
        • josef_to_ja Re: Mam tak samo :( 11.10.10, 19:40
          A czy myślisz, że faceci są samotni bo myślą, że należy im się ktoś pokroju Salmy Hajek?
        • josef_to_ja Re: Mam tak samo :( 18.10.10, 15:29
          Poza tym niektórzy ludzie są ambitni i szukają partnera swoich marzeń
    • a_nonima Re: prawda jest taka 10.10.10, 18:13
      I znowu marudzisz, biadolisz...
    • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 10.10.10, 19:17
      > je szanować, lubić je, starać się je zrozumieć, być wobec nich tolerancyjnym.

      skad wiesz, ze ich nie lubiee, nie szanuje i nie jestem wobec nich tolerancyjny w realu ?
    • sid.leniwiec Re: prawda jest taka 10.10.10, 19:27
      Ciekawe, czy kiedyś znudzi Ci się zakładanie takich wątków.
      • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 10.10.10, 19:39
        wtedy, gdy krzyz wroci na przed palac prezydencki :)
        • sid.leniwiec Re: prawda jest taka 10.10.10, 19:42
          No to ja już nie wiem co gorsze.:)
    • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 10.10.10, 19:38
      tzn o jakie poglady Ci chodzi?
      co jest w nich takiego odpychajacego?
    • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 10.10.10, 19:56
      ale to nie ma zadnego znaczenia, bo nie rozmawiam z kobietami
      zadna kobieta nie uslyszala czegos podobnego z moich ust

      poza tym rzeczywiscie moja tolerancja ma pewne granice
    • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 10.10.10, 20:08
      rozumiem, ze Ciebie przyciagaja kobiety, ktore dobrze o Tobie mysla, tylko jak je poznajesz?
      nosem wyczuwasZ?
    • tanebo Re: prawda jest taka 10.10.10, 20:28
      przesadzasz kombinerki. z podchodzeniem do kobiet jest jak z podchodzeniem do psa - on w większym strachu niż ty. Zresztą! Co może ci taka kobieta zrobić? Pobije cię? Zabije? Zwymyśla? Wątpię. Nie będzie chciała robić zwracać na siebie uwagi w miejscu publicznym. Najwyżej powie że jest nie zainteresowana. I wtedy pobije cię nie ona a twoje ego. I myślę że to z nim masz problem. Stawiasz sam sobie wygórowane wymagania...
      • sid.leniwiec Re: prawda jest taka 10.10.10, 20:32
        > przesadzasz kombinerki. z podchodzeniem do kobiet jest jak z podchodzeniem do p
        > sa - on w większym strachu niż ty.

        Ooo w mordę...
      • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 10.10.10, 20:43
        co do wymagan to sie zgodze

        kobieta wiele moze zrobic
        np wysmiac lub tez stworzyc negatywny obraz mojej osoby, powiedziec co nieco kolezankom
        • tanebo Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:00
          Ale od tego jeszcze nikt nie umarł. A od prawictwa tak. A negatywny obraz twojej osoby w głowach koleżanek i tak już jest.
    • pompeja Re: prawda jest taka 10.10.10, 20:39
      To kiedy idziemy na herbatę?
      • josef_to_ja Re: prawda jest taka 10.10.10, 20:47
        Ty się go nie pytaj, tylko sama ustal termin i postaw go przed faktem dokonanym, to się może zgodzi :)
        • pompeja Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:20
          Takie zachowanie to dominacja, a jak wiadomo - peszy.
          • josef_to_ja Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:25
            Go trzeba siłą ;)
            • pompeja Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:39
              Oczywiście, lubię siłą, ale on mnie :P
              • josef_to_ja Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:46
                Mu brak inicjatywy, pomóż mu przełamać pierwsze lody ;)
      • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:13
        Pompa zanudzilabys sie :)
        do tego z Twoja otwartoscia i bezposrednioscia zupelnie bys mnie zdominowala :)
        • pompeja Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:20
          Mogę udawać niewiastę czystą jak łza :)
          No to jak będzie?
          • josef_to_ja Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:24
            A jak się zakocha i Cię odbije mężowi? ;)
            • pompeja Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:40
              Życie :D
              • josef_to_ja Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:45
                To może tej cnotki przed nim nie udawaj. Udawaj przede mną, będę miał chwile złudzenia ku pokrzepieniu serca :P
                • pompeja Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:50
                  Wybacz, mam na oku jego ;)
                  • josef_to_ja Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:53
                    Żadna mnie tu na męża nie chce, żadna nie chce udawać przede mną dziewicy :(
                    • pompeja Re: prawda jest taka 10.10.10, 22:00
                      Co ty nie wiesz, że przy autostradzie każda będzie dla ciebie udawać dziewicę? :D
    • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 10.10.10, 20:40
      i jaki zwiazek z tym maja poglady?
      tak zostale wychowane
      ja nie jestem pogodny, wesoly, rozmowny i otwarty, wiec jestem sam i moje poglady nie majac nic do rzeczy
    • bo_jaka_jestem_nie_wie_nikt Re: prawda jest taka 10.10.10, 21:46
      Ja nie chcę już samotności, ale bycie z kimś chyba jeszcze bardziej mnie przeraża... Chyba zawsze będę sama.
      • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 11.10.10, 09:21
        >bycie z kimś chyba jeszcze bardziej mnie przera
        > ża

        dlaczego?
    • hermina1984 Re: prawda jest taka 10.10.10, 23:06
      a ja nigdy nie będę bogata :( i nigdy nie zarobię tyle kasy,żeby podcierać sobie nią tyłek :/
      Też mam doła z tego powodu i uważam się za śmiecia z racji moich niskich zarobków :/
      Nigdy przez to mieć dziecka,bo po prostu nigdy nie będzie mnie stać na zapewnienie mu wymarzonej przyszłości,generalnie mam ochotę się pochlastać,bo dobrze wiem,że człowieka ocieniają TYLKO przez pryzmat tego ile ma kasy...Nic więcej się nie liczy,ja kasy dużo nie mam,zatem jestem nikim :/ :/ :/
      • au_lait Re: prawda jest taka 11.10.10, 08:54
        Powinnaś bogato wyjść za mąż. :)

        > a ja nigdy nie będę bogata :( i nigdy nie zarobię tyle kasy,żeby podcierać sobi
        > e nią tyłek :/
        > Też mam doła z tego powodu i uważam się za śmiecia z racji moich niskich zarobk
        > ów :/
        > Nigdy przez to mieć dziecka,bo po prostu nigdy nie będzie mnie stać na zapewnie
        > nie mu wymarzonej przyszłości,generalnie mam ochotę się pochlastać,bo dobrze wi
        > em,że człowieka ocieniają TYLKO przez pryzmat tego ile ma kasy...Nic więcej się
        > nie liczy,ja kasy dużo nie mam,zatem jestem nikim :/ :/ :/
        • hermina1984 Re: prawda jest taka 11.10.10, 10:14
          > Powinnaś bogato wyjść za mąż. :)

          o nigdy,nie sprzedam się w ten sposób,to dobre dla głupich,leniwych i mało ambitnych idiotek,pozbawionych honoru i godności kretynek.Już wolę do końca życia płakać,że nie mam dużo pieniędzy niż być czyjąś własnością,własnością zależną od widz mi się męża ....Brrrr!
          Trudno ,będę zatem całe życie ciężko harować i siedzieć w pracy po 12 h,by zarobić te marne 4000 zł :/,bo to gó...,a nie pieniądz....I wkurza mnie to,bo na prawdę ,nie mam pomysłu jak w tak beznadziejnej sytuacji mieć dziecko,zajmować się nim i zapewnić mu super warunki,bo jeśli mu takowych nie będę mogła dać,to w ogóle nie chcę mieć dzieci....
          A facet nie jest od tego,żeby pomagać i utrzymywać kobietę i jej bachora,jeśli sama nie będę miała na to środków,to w życiu nie założę rodziny :/ Poza tym ambicjonalnie nie umiałabym znieść faktu,że jakiś facet zarabia więcej ode mnie....Już teraz tego nie mogę znieść i doprowadza mnie to do pasji....Po prostu czuję się beznadziejnie,że mój facet w chwili obecnej zarabia więcej ode mnie....Więc ,żeby mu dorównać muszę siedzieć w pracy po godzinach i mam w planie znaleźć sobie dodatkową pracę,żeby nie odbiegać finansowo od faceta...
          • au_lait Re: prawda jest taka 11.10.10, 11:43
            Jesteś dosyć pusta. Sorry.
            • hermina1984 Re: prawda jest taka 11.10.10, 12:21
              słucham? dlatego,że nie chcę być od faceta zależna finansowo?????WOOOOOOOOW!!!
              Rozumiem,że jakbym napisała,że moim celem jest bogate wyjście za mąż i służenie mężowi,to nie byłabym pusta???
              Świetna logika,doprawdy!
              • au_lait Re: prawda jest taka 11.10.10, 12:31
                Przecież żartowałem z tym wychodzeniem bogato za mąż. Chodziło mi o Twój emocjonalny stosunek do pieniędzy.
          • papapapa.poker.face Re: prawda jest taka 11.10.10, 12:09
            > o nigdy,nie sprzedam się w ten sposób,to dobre dla głupich,leniwych i mało ambi
            > tnych idiotek,pozbawionych honoru i godności kretynek.Już wolę do końca życia p
            > łakać,że nie mam dużo pieniędzy niż być czyjąś własnością,własnością zależną od
            > widz mi się męża ....Brrrr!

            dokładnie!
      • kombinerki.pinocheta Re: prawda jest taka 11.10.10, 09:23
        >nigdy nie zarobię tyle kasy,żeby podcierać sobi
        > e nią tyłek :/

        wysoko mierzysz

        > nie liczy,ja kasy dużo nie mam,zatem jestem nikim :/ :/ :/

        lub po prostu zmien otoczenie

        ja nie mam takich ambicji
      • gobi05 Re: prawda jest taka 11.10.10, 09:46
        > a ja nigdy nie będę bogata :(
        > Nigdy przez to mieć dziecka,bo po prostu nigdy nie będzie mnie stać na zapewnie
        > nie mu wymarzonej przyszłości

        Matka nie ma zapewnić przyszłości, tylko do niej przygotować, razem z ojcem zresztą. Tak naprawdę, to kobieta wychowuje, ale mężczyzna wprowadza w świat. Czyli, że powinnaś znaleźć sobie mężczyznę, który będzie dobrym ojcem i urodzić dziecko (oraz wykarmić), a reszta nie zależy od ciebie.

        > generalnie mam ochotę się pochlastać,bo dobrze wi
        > em,że człowieka ocieniają TYLKO przez pryzmat tego ile ma kasy...Nic więcej się
        > nie liczy,ja kasy dużo nie mam,zatem jestem nikim :/ :/ :/

        Tych, którzy tak oceniają po prostu OLEJ! Znajdź sobie innych ludzi ważnych w twoim życiu, którzy będą cię oceniać przez pryzmat twoich wartości. Twoje pieniądze liczą się tylko dla sprzedawców, a oni nie są twoimi przyjaciółmi. Kto chce na mnie zarobić, ten nie jest moim przyjacielem. Nie jestem bankomatem, nie jestem rzeczą, jestem osobą i liczą się dla mnie ludzie, którzy widzą we mnie osobę - moje pragnienia, poglądy, dążenia.
        • hermina1984 Re: prawda jest taka 11.10.10, 10:21
          > Matka nie ma zapewnić przyszłości, tylko do niej przygotować, razem z ojcem zre
          > sztą. Tak naprawdę, to kobieta wychowuje, ale mężczyzna wprowadza w świat. Czyl
          > i, że powinnaś znaleźć sobie mężczyznę, który będzie dobrym ojcem i urodzić dzi
          > ecko (oraz wykarmić), a reszta nie zależy od ciebie.


          Moja matka nie zapewniła mi ŻADNEJ ,wręcz przeciwnie wpakowała mnie w kłopoty finansowe z których teraz nie jestem w stanie wyjść :( Większość problemów jakie mam zawdzięczam w chwili obecnej mojej matce....
          Ojca w ogóle nie mam,znaczy mam,ale nie chcę go znać :]

          Nie chcę mężczyzny do założenia rodziny,jeśli nie będę zarabiać tyle co on....Tak wiem,że to przesada,ale nic na to nie poradzę...

          > Tych, którzy tak oceniają po prostu OLEJ! Znajdź sobie innych ludzi ważnych w t
          > woim życiu, którzy będą cię oceniać przez pryzmat twoich wartości. Twoje pienią
          > dze liczą się tylko dla sprzedawców, a oni nie są twoimi przyjaciółmi. Kto chce
          > na mnie zarobić, ten nie jest moim przyjacielem. Nie jestem bankomatem, nie je
          > stem rzeczą, jestem osobą i liczą się dla mnie ludzie, którzy widzą we mnie oso
          > bę - moje pragnienia, poglądy, dążenia.


          niestety prócz bardzo wąskiego grona znajomych,doskonale wiem,że wszyscy patrzą na to ile mam na koncie,a nie na to kim jestem....Nawet w pracy,żeby wzbudzać szacunek innych,liczą się tylko pieniądz i znajomości.... :/
          • au_lait Re: prawda jest taka 11.10.10, 11:46
            Okropny ten Twój konformizm.
            • hermina1984 Re: prawda jest taka 11.10.10, 12:05
              chyba nonkonformizm chciałeś napisać...
              • au_lait Re: prawda jest taka 11.10.10, 12:32
                Przecież za wszelką cenę starasz się upodobnić do otoczenia? Bo co ludzie powiedzą, że tak mało zarabiasz, etc.
                • hermina1984 Re: prawda jest taka 11.10.10, 12:37
                  nie chodzi o ludzi, tylko o moją przyszłość i ewentualnie przyszłość mojego dziecka...siebie mam gdzieś i to ludzie o mnie powiedzą :] ,ale nie chcę,żeby moje dziecko miało przesrane z racji tego,że nie ma pieniędzy.
                  • au_lait Re: prawda jest taka 11.10.10, 12:53
                    No cóż, jesteś bardzo odpowiedzialna. Jednak gdyby wszyscy tak postępowali, nasz gatunek już dawno by wyginął. Często dzieci są motywacją, żeby dobrze zarabiać - ale dzieje się tak dopiero post factum.
                    • hermina1984 Re: prawda jest taka 11.10.10, 13:02
                      no właśnie o to chodzi,że ,aż za bardzo :/ i za bardzo ambitna pod względem,że nic od nikogo nie chcę....
                      Właśnie to mnie w ludziach wkurza,bo dziecko to decyzja na całe życie,tak samo jak ślub...I trzeba wszystko dokładnie zaplanować i być pewnym tej decyzji w 100 %,a niestety na dziecko trzeba mieć pieniądze....
                      • au_lait Re: prawda jest taka 11.10.10, 13:10
                        Demonizujesz trochę. Dziecko jest efektem miłości, a pieniądze tylko środkiem. Dwie osoby mogą spokojnie utrzymać siebie i jedno albo dwoje dzieci. Nawet pomimo tego, że wychowanie jednego dzieciaka to koszt około pół mln PLN. A więc ze dwa tysiące miesięcznie.
          • gobi05 Re: prawda jest taka 14.10.10, 09:30
            > Moja matka nie zapewniła mi ŻADNEJ ,wręcz przeciwnie wpakowała mnie w kłopoty f
            > inansowe z których teraz nie jestem w stanie wyjść :( Większość problemów jakie
            > mam zawdzięczam w chwili obecnej mojej matce....

            Ale żyjesz, prawda? masz jedzenie, ubranie, dach nad głową, komputer... Skoro zapewniasz to sobie, to może dałabyś radę (razem z mężem) zapewnić to samo dziecku? Czego niby to (nieistniejące jeszcze) dziecko może więcej oczekiwać? Domu, samochodu, rakiety kosmicznej? Nakarmić i przytulić, to dla dziecka najważniejsze, komputery i rakiety są mniej ważne.
            A co do nierozwiązywalnych kłopotów finansowych, w które wpędziła cię matka, to twoje dziecko wcale nie musi ich odziedziczyć. Może odciąć się całkowicie i mieć święty spokój. Ty zresztą też.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka