cafem
13.10.10, 15:43
Upiornie wczesnie o poranku obudzilo mnie lomotanie w sciany i wiercenie. Budowlancy.
Osma niby przyzwoita godzina, pod warunkiem, ze nie kladzie sie spac o 3 nad ranem!
Siegnelam reka na druga strone lozka - Antonia nie ma!
Ledwo przytomna zwleklam sie do ubikacji, a tam rozerwane opakowanie po opatrunku - ki diabel, Antonio sie przez sen pokaleczyl?
Biegne do kuchni, a tam stoi Antonio z nozem w uchu...
WTF???
Zatyczki do uszu se biedak z gazy zrobil, bo mu budowlancy spac nie dawali i se je nozem w uszach upychal:D:D:D